Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Kombi z klasą - Volvo V60

Kombi z klasą - Volvo V60
Udostępnij
  • Testy

    2012-01-09, Michał Sztorc
  • Volvo V60 wygląda świetnie, jest znakomicie wykonane, a na drodze zachowuje się jak przystało na komfortowe, rodzinne kombi. Na wyrazy uznania zasługuje również wysokoprężna jednostka D3 o pięciu cylindrach i fenomenalnym dźwięku.
  • Volvo Ocean Race to największe regaty żeglarskie, które odbywają się obecnie co 3 lata, począwszy od 1973 roku. W tym roku najbardziej wytrawni żeglarze stanęli do morderczych zmagań pod koniec października i przez kolejne 8 miesięcy przepłyną w sumie 40 tys. mil, wszystkie oceany i cały glob ziemski. Zmagania można śledzić na stronie volvooceanrace.com gdzie kamery na pokładach jachtów, często na żywo przekazują obraz walki z falami.

    Głównym sponsorem imprezy, jak sama nazwa wskazuje, jest Volvo, które nie mogło odmówić sobie stworzenia limitowanej edycji modeli nazwanej właśnie Ocean Race. Dziś zabieramy Was w rejs takim modelem - luksusowym kombi Volvo V60 Ocean Race.

    Z pewnością pamiętacie jeszcze Volvo 850, czy pierwsze V70 - szwedzkie, kanciaste pancerniki, które mogły przewieść niemal wszystko. Volvo do zawsze kojarzone było z dużymi kombi o charakterystycznej stylizacji, którą poniekąd można odnaleźć jeszcze w obecnym modelu V70.

    A teraz spójrzcie na V60, czyli najświeższą interpretację nadwozia typu kombi w wykonani Volvo. To niemal motoryzacyjna rzeźba, przepiękny kawał współczesnej sztuki z mnóstwem wysmakowanych linii tworzących spójną, dynamiczną bryłę. Trudno jest się oprzeć urokowi i świeżości jakimi emanuje sylwetka V60. Trzeba przyznać, że projektanci Volvo dokonali olbrzymiego postępu w ciągu ostatnich kilku lat. Patrząc na najnowsze S60 oraz nasze V60 trzeba powiedzieć, że idą w dobrym kierunku.

    Pakiet stylizacyjny Ocean Race nadaje V60 jeszcze bardziej wykwintnego i oryginalnego charakteru. Już sam kolor Ocean Blue II wyróżnia się na ulicach swoim głębokim, wyrazistym granatem. Znakomicie komponują się z nim srebrne relingi dachowe, chromowane obwódki szyb i szare wstawki z tworzywa uwydatniające progi oraz zderzaki. Do tego ciekawy wzór 18-calowych felg. Może i całość nie przyciąga uwagi tak jak najnowsza linia Citroenów DS czy Peugeot RCZ, ale wysublimowana stylizacja V60 z pewnością może budzić uznanie.

    Co prawda Volvo nie jest już we władaniu Forda, ale V60 wciąż bazuje na platformie wspólnej z Mondeo czy nawet Land Roverem Freelanderem 2. To dobrze. Na pierwszy rzut oka zwarta sylwetka V60 skłania do postrzegania go jako samochodu o sportowym zacięciu, to jednak może powodować pewne rozczarowanie kiedy już zaczniesz oswajać się z nim na drodze. W prowadzeniu V60 raczej trudno doszukać się agresywnych, ostrych reakcji na szybkie zmiany kierunku czy ponadprzeciętnej zwinności w zakrętach. Precyzja układu kierowniczego nie budzi zastrzeżeń, ale zbyt duża siła wspomagania mąci nieco przekaz informacji o kondycji przedniej osi i w efekcie daje dosyć sztuczne odczucia. Masz wrażenie, że między kierownicą a kołami istnieje jedynie jakaś syntetyczna więź, niczym w komputerowych kontrolerach.

    Zawieszenie należy uznać za definicję słowa kompromisowe: próżno doszukiwać się w jego rekcjach sportowej zaciętości, ale przy dynamicznej jeździe w zakrętach dzięki ograniczonym przechyłom potrafi dać pewne oparcie. Niekwestionowany pozostaje komfort oraz wyrafinowanie z jakim V60 pochłania nierówności (nawet na 18-calowych kołach). Komfort resorowania i niezmącony spokój zawieszenia na złej jakości drogach dorównują swoją charakterystyką wielkiej trójcy z Niemiec, ze wskazaniem na Mercedesa i BMW. Czasami podczas przyspieszania do głosu, szczególnie na gorszych nawierzchniach, dochodzi moment sterujący, który walczy z nami o władanie przednimi kołami, jednak przy słabszym dieslu D3 nie stanowi to większego problemu.

    Wysokoprężny motor o oznaczeniu D3 to również mocna strona V60. Po zerwaniu z Fordem, Volvo pod nowymi rządami postawiło na własne silniki. A D3 to prawdziwy pięciocylindrowy klejnot. Mało jest diesli, które potrafią tak pieścić uszy swoim dźwiękiem – rasowym, gardłowym bulgotem przesiąkniętym mruczeniem charakterystycznym dla szlachetnych pięciocylindrowców. Aż chce się przyspieszać, dusić gaz, po czym zwalniać tylko po to, by móc przyspieszyć jeszcze raz. I wiecie co? Nawet po tygodniu, melodia spod maski była tak samo ekscytujący jak przy pierwszym zetknięciu. A co mi tam, zaryzykuje stwierdzenie, że to najlepiej brzmiący diesel jaki można obecnie mieć w tej klasie samochodów.

    Wróćmy na ziemię. 5 cylindrów wspomagane jest turbiną oraz bezpośrednim wtryskiem. Z pojemności 2-litrów D3 generuje 163 KM i 400 Nm dostępnych już od 1500 Nm. Dzięki temu setkę osiągamy w niewiele ponad 9 s. Ale w przypadku V60 to mniej istotna wartość. Ważniejsze są odczucia i to, że Volvo „zbiera się” dynamicznie na każdym biegu. D3 nie boi się pracy na wysokich obrotach, dzielnie wyrywa do 5 tys. obrotów i przy manewrach wyprzedania kolumny tirów daje pewność oraz psychiczny komfort zasobem mocy i momentu. Słowem, motor zdaje się w zupełności wystarczający do napędzania tego V60, a przy tym całkiem rozsądnie obchodzi się z olejem napędowym. W mieście należy liczyć, że każde 100 km pochłonie jakieś 9 litrów. Ale w trasie, przy spokojnej jeździe zaczyna się magia i 4,5 l/100 km jest wynikiem osiągalnym. Bez czarowania wyświetlacz komputera pokładowego będzie wskazywał koło 7 l/100 km. Jaka w tym zasługa systemu start-stop w Volvo nazwanego drivE? Nie wiem. Wiem tylko, że łatwo go wyłączyć.

    Wnętrze V60 budzi równie pozytywne odczucia co wygląd zewnętrzny. Wersja Ocean Race wyróżnia się charakterystycznym motywem wykończenia konsoli centralnej nawiązującym do wykresów na mapach nawigacyjnych. Znakiem firmowym Volvo, oprócz „pływającej” konsoli centralnej są niezwykle wygodne fotele ze świetnie wyprofilowanymi zagłówkami. Owszem, w ciągu ostatnich lat fotele straciły nieco na swojej obszerności, ale wciąż po zajęciu na nich miejsca momentalnie przenosisz się w lepszy, bardziej komfortowy wymiar motoryzacji. Wnętrze wykończono jasną skórą z pięknymi grubymi przeszyciami wzorowanymi na tych używanych w żaglach. Kolorowy wyświetlacz wita nas logiem regat Ocean Race, ale niestety w standardzie nie wyświetli mapy nawigacji. Wnętrze wykończono materiałami o jakości godnej klasy Premium, chociaż ich spasowanie momentami nieznacznie odbiega od niemieckich konkurentów. Tak czy inaczej, z pewnością charakteryzuje się większą dawką fantazji i polotu niż u nich. O ile sama tablica zegarów rozwiązana jest w świetnym minimalistycznym stylu, to zastrzeżenia może budzić ilość drobnych przycisków na konsoli centralnej, których użycie w trakcie jazdy wymaga skupienia i… równej drogi.

    O ile wcześniejszą uwagę można uznać, za „czepianie się na siłę” to krytyka pod względem przestronności wnętrza jest trudniejsza do podważenia. Może i dla grupy docelowej tego modelu, przestronność nie jest najistotniejsza, ale z tyłu miejsca na nogi jest po prostu mało, chociaż na przestrzeń nad głową nie można narzekać. Niestety wyszukana stylizacja nadwozia wymagała ofiar, a w przypadku V60 jest nią również bagażnik. Jak na standardy w tym segmencie wyniki 430 litrów należy uznać za mierny. Weź dowolnego rywala z niemieckim rodowodem, a pod względem objętości bagażnika okaże się lepszy. Na pochwałę i uwagę zasługuje natomiast oparcie tylnej kanapy dzielone w stosunku 40/20/40. Po jej rozłożeniu otrzymamy 1241 litrów – ale to wciąż nie jest dobry wynik. Cóż, dla większych rodzin pozostaje V70.

    V60 świetnie wygląda, ma rewelacyjny silnik i bardzo udane wnętrze. Na drodze zachowuje się tak jakbyś tego oczekiwał, a jedynym mankamentem może być nieco przyciasne wnętrze. Ponadto przy obecnych perturbacjach z Saabem, Volvo pozostało jedną z niewielu ciekawych alternatyw dla Monachium i Stuttgartu. I nieco tańszą, chociaż nie można powiedzieć, że to okazja sezonu. Podstawowa wersja V60 z silnikiem D3 to prawie 130 tys. zł. Za nasz egzemplarz z oryginalnym pakietem Ocean Race i paroma luksusowymi dodatkami trzeba zapłacić 157 731 zł. A wciąż nie uświadczymy elektrycznie regulowanych foteli, nawigacji czy sztandarowych dla Volvo asystentów wspomagających kierowcę (czujnik zmęczenia, ostrzeganie o obiektach w martwym polu…). Chociaż nasz egzemplarz był wyposażony w system City Safety zapobiegający kolizjom przy małych prędkościach. Decydując się na V60 otrzymujemy oryginalny, niezwykle komfortowy samochód, o niekwestionowanym prestiżu, podkreślający nasz indywidualizm. A do tego ten silnik.

  • Michał Sztorc
 
 
Volvo V60

„Pływająca” konsola centralna. Znak rozpoznawczy Volvo. Tutaj wykończono ją wzorem nawiązującym do wykresów na mapach nawigacyjnych

Volvo V60

Bagażnik nie zachwyca swoją pojemnością (430 l), ale oparcie kanapy dzielone w stosunku 40/20/40 pozwala na sporą elastyczność

Volvo V60

Logo regat Ocean Race – tutaj w największym wydaniu

Volvo V60

Głęboki granat Ocean Blue II znakomicie uzupełniają szare i chromowane wstawki. Oryginalny wzór 18-calowych felg również zwraca uwagę

Volvo V60

Czujniki systemu City Safety zapobiegającego kolizjom przy małych prędkościach

Volvo V60

Fotele są jedynymi z najwygodniejszych w klasie. W V60 Ocean Race ich skórzana tapicerka posiada grube ozdobne szycia

Volvo V60

Ekologiczny poradnik w wykonaniu Volvo. Wartościowa lektura np. podczas postoju w korkach

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Volvo V60

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.6 T3 150KM 205 9,7 116 200 zł
1.6 T4 180KM 220 9,0 130 600 zł
1.6 T4F 180KM 220 8,5 132 200 zł
2.0 T5 240KM 230 8,0 140 100 zł
3.0 T6 304KM Kinetic 250 6,2 203 300 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.6 D2 115KM 190 11,3 126 100 zł
2.0 D3 136KM 205 10,4 128 100 zł
2.0 D4 163KM 220 9,4 129 300 zł
2.4 D5 205KM 230 7,9 153 800 zł
 
zobacz wiecej
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Kombi z klasą - Volvo V60

39 komentarzy

24 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

DetpotDetpot

Najbardziej przekonuje mnie twoje słowo "wszystko", takie merytoryczne, że ho ho ho. My jesteśmy fanami Volvo i nic nas nie przekona, że inne auto jest lepsze.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Leopoldo~Leopoldo

Do ~Viktorius: Akurat honda (accord) jest lepszym samochodem niż v60 (właściwości jezdne, trzymanie drogi, bezawaryjność, zawieszenie, wszystko)

3 miesiące temu napisz odpowiedź

DetpotDetpot

wiem, wiem, jestem chory i dostaję wypieków jak czytam o nowinkach Volvo. Chciałbym mieć pojemny garaż i "kufereczek stóweczek", aby móc cieszyć się nimi na podjeździe

4 miesiące temu napisz odpowiedź

klonikloni

Do Detpot: V60 klasa sama w sobie, ale V50 też niczego nie brakuje, ładna linia, pojemny bagażnik no i rocznik 2011 w fajnych limitowanych wersjach Sport Plus, Business Plus lub Comfort

4 miesiące temu napisz odpowiedź

DetpotDetpot

Volvo to najlepsza marka według mnie. Ich linia i projekty zachwycają moje oko. Sam jeżdżę Volvo i nie zamieniłbym tego auta na żadne inne, chyba, że nowsze

4 miesiące temu napisz odpowiedź

picabo7picabo7

Zawsze Volvo w wersji kombi prezentowało się z klasą.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

lobiszkolobiszko

To mój ulubiony design Volvo V60, Ocean Race ma w sobie coś przyciągającego oko, z jednej strony dziwne, że Volvo nie zdecydowało się na optymalną wersję silnika, chociaż dzięki temu więcej osób może sobie pozwolić na najnowszą odsłonę Ocean Race.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~mlody~mlody

Malo wiesz bo xc60 powstalo w 2008 roku.
e classe powstala 2009 a wiec jak powiedzialem wczesniej

a moze jeszcze mi powiesz ze to mercedes wymyslil system zatrzymywania sie przed przeszkoda lub pieszym?

gwiazda nie jest najlepsza volvo the rules

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~mlody~mlody

To wlasnie jakby mercedes przerobil od xc60 !
s60 i v60 posiadaja podobne lampy do XC60

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~klaster_off~klaster_off

przednie swiatla jak by przerobiona kopia lamp od mercedesa a nie siedze w niemieckich autach

4 miesiące temu napisz odpowiedź

wer1207wer1207

więcej S nie kupię..... kto sponsoruje ten artykuł?

4 miesiące temu napisz odpowiedź

klonikloni

Do ~pasiasty: Ale zwróć też uwagę na jakość obecnych modeli Volvo! A jeśli cena za duża zawsze mozna także w salonie w ofercie select kupić model 1-2 letni, z gwarancją i pełnym przeglądem.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

klonikloni

Kolejna perła w koronie Volvo przed nami , nowe Volvo V40. To będzie hit tego roku!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~pasiasty~pasiasty

Do ~Ongas: Kiedyś może tak było, ale teraz przejdź się do salonu i zobacz ceny samochodów. Albo łatwiej wejdź na www. i sprawdź...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Ongas~Ongas

Nie zapominajmy, że Volvo jest jedną z najtańszych marek premium na rynku. Są lepsze auta (lexus, bmw, merc, infinity, jag), ale też kosztują krocie...

4 miesiące temu napisz odpowiedź

MoD88MoD88

Do ~hołek: No to średnio sprytna reklama nowego produktu moim zdaniem :D

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~hołek~hołek

Do MoD88: Z tego co się orientuje to ten materiał tak ma. Kurz jest na nim na okrągło a nie przecierali, bo chcieli pokazać jak kurz się na tym osadza.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

MoD88MoD88

Nie wiem czemu, ale ten przód kojarzy mi się z Maximą... W środku natomiast mogli chociaż do zdjęć deskę przetrzeć, bo cosik zakurzona :D

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Do ~Viktorius: Tribeca faktycznie była do bani. Robili ją tylko na rynek USA, gdzie jakość wykończenia wnętrza spada na drugi plan. Ogólnie samochody japońskie sukcesywnie podnoszą jakość wnętrza, co widać po nowych samochodach z kraju kwitnącej wiśni. Porównanie Subaru do Forda, czy Opla to nieporozumienie, bo jest dużo droższe. Moja wiedza opiera się na testach z gazet motoryzacyjnych. W Motorze 48/2009 porównywali BMW X1, Subaru Forester, Toyota RAV4, VW Tiguan. Tylko VW odbiegał ceną (na korzyść) od pozostałych. Skoro Toyota kosztuje tyle co BMW? Na koniec wygrało BMW.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Do ~Gatgan: Czy ja napisałem, że Subaru jest ulubioną marką Szwedów? Napisałem ,że z Subaru są najbardziej zadowoleni, jak w USA z Toyoty. To wyczytałem kiedyś gdzieś, niestety nie pamiętam gdzie. Popularność danej marki w kraju nie jest wyznacznikiem zadowolenia. To jak u nas 10 lat temu z Lanosem. Ten kolega od zawsze ma tylko Volvo, co jest zrozumiałe.
Nie mniej Subaru można porównać z Volvo choćby ceną. Najtańsze Legacy kosztuje 126tys. zł, a V60 116tys. Przy czym Subaru ma napęd AWD więc cena bardzo zbliżona. Jakość czy jest o tyle niższa? Nie wiem, nie siedziałem. Z testów gazetowych nie wynika.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

Do Nikname: No tak, kombi nie są najpiękniejsze, ale za to funkcjonalne, jak zwykle przy braku środków, konieczny jest kompromis

4 miesiące temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

Do Egontar: Dobrze prawisz kolego, racja

4 miesiące temu napisz odpowiedź

mucko1mucko1

Auto świetnie się prezentuje, cena również

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~lubisz to~lubisz to

Auta z klasą i tyle w temacie.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

lobiszkolobiszko

Limitowane Volvo Ocean Race zawsze budziło wiele emocji. Można powiedzieć, że ten design nadaje autom charakteru. V60 to mój ulubiony model w tym wydaniu.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

Pojęcie komfort jest pojeciem jak najbardziej względnym. Dla kogoś kto takim autem jexdzi na co dzieć komfort kojarzy się z autem jeszcze bardziej komfortowym jeśli takie istnieje, a dla uzytkowników Fiata Uno czy Poloneza komfort=kosmos. Nie ulega wątpliwości, że komfort mierzy sie również pieniedzmi. i Jesli o to chodzi to Volvo jest komfortowe!

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Gatgan~Gatgan

Pioto owijasz w bawełne, robisz, tworzysz dziwne teorie. Pracuje w Szwecji od 4 lat i Subaru NIE jest ulubioną marką Szwedów. Volvo jest tam 30-40 razy tyle co Subaru, więc wciskasz kit tu na forum. Najwięcej obserwuje tam Skód, Toyot i Fordów chyba, ale to też zależy od miejscowości. Ja pracuje pod Malmo.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~GOŚĆ~GOŚĆ

Do Pioto: Także miałem przyjemność siedzenia w XC70 i mówiąc szczerze byłem równie zachwycony panującym tam niesamowitym komfortem jak również ekskluzywnością. Subaru :D wystarczy spojrzeć na jakość skór a wiadomo, że to niższa półka. Co do bezpieczeństwa nie, nie myślę o tym systemie. Myślę o "klatce bezpieczeństwa" czyli tego o czym nigdy nie myślimy zastanawiając się o bezpieczeństwie. Crash testy euro ncap można sobie przykro to mówić o d**** obetrzeć. Te samochody są niewiarygodnie mocne na uderzenia. A co do układu Collision Mitigation System (tak to się chyba zwie) to świetnie sprawdza się w mieście. Ostatnio ten gadżet był porównywany w jakieś gazecie niemieckiej i właśnie VOLVO wygrało to porównanie, BMW, AUDI porażka. Na wysoką cenę samochodów tych marki wpływa jakość materiałów, jakość obsługi w ASO (mam bardzo dobre wspomnienia), wspaniała historia marki a co za tym idzie prestiż. Nie wiem czy wiesz, ale w Polsce jest uznawana za jedną z najbardziej prestiżowych marek. Gdy tylko będę miał pieniądze pójdę do salonu VOLVO, bo auta mi się bardzo podobają i mam zaufanie do nich.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Viktorius~Viktorius

Do Pioto: Porównywanie Subaru do Volvo mocno chybione. Subaru to jest konkurent dla Forda, Hondy, Toyoty,.... i innych marek popularnych. Miałem okazję jeździć Tribecą - auto słabe i bardzo drogie, dlatego się z niego wycofali. Nie znam mniejszych modeli Subaru, ale niesmak pozostał.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Viktorius~Viktorius

Świetny wózek. Design, prowadzenie, silniki - bomba. W kombi Volvo zawsze było na topie, to jest ich specjalność.
Jakościowo bardzo dobry wózek i Volvo jest jednak sporo tańszą marką premium niż np. Audi, Lexus, Jaguar i inne luksusowe marki. I tym wygrywa. W Polsce nie bez przyczyny Volvo jest numerem 1 w segmencie marek premium w 2011 roku.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Do ~GOŚĆ: No akurat siedziałem w najnowszym XC70 kolegi ze Szwecji. Za tę cenę chyba wolałbym Subarynkę. Zresztą w Szwecji jest to marka, z której klienci są najbardziej zadowoleni. Myślę że wysoka cena modeli Volvo nie wynika z wysokiej jakości, ale z tego że są produkowane w Szwecji, a wiadomo że tam koszty roboczogodziny nie są niskie.
Co do materiałów nie odbiega jakością od niemieckich konkurentów, silniki faktycznie fajne i trwałe, ale te produkcji Volvo, pozostałe średnia światowa. Bezpieczeństwo? Chyba nie mówisz o systemie hamującym z 30 km/h w razie przeszkody? Crashtesty nie odbiegają od ogólnoeuropejskiej normy. Stosunek ekono. do statystyk.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~GOŚĆ~GOŚĆ

Do Pioto: Kolega chyba nie miał przyjemności siedzieć w najnowszych modelach S80, S60, XC60, XC90... A co do premium to, to akurat chyba nie ma wątpliwości, że ta marka do takich się zalicza. Wystarczy spojrzeć na materiały wewnątrz, silniki, oferowane dodatki czy to jak bezpieczne jest VOLVO. A przekonałem się na własnej skórze, że są naprawdę bezpieczne.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

NiknameNikname

Nie nawidzę kombi, ale to nie jest zwykłe kombi, to auto wygląda obłędnie

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~fifarafa~fifarafa

VOLVO JEST O NIEBO LEPSZE DESIGNEM BO STARE WYGLĄDEM NIE POWALA ALE NIE SZPECI, to już klasyk W 850 T5 211-240KM 0-1OO CZASY NIECO PONAD 7s A T5R 7s TO DOBRY WYNIK,NA PRAWIE PÓŁTORA TONOWE AUTO NOWE BADZIEWIE WIADOMO INNE KSZTAŁTY, NO I TE CZASY JAK W TABELI PORAŻKA

4 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Ja akurat posiadam Volvo V40 i nie uważam go za klasę premium. Jakoś niczym szczególnym się nie wyróżnia na tle dobrze wykonanych kompaktów z początków XXI wieku. Zatem kupując nowe takie auto płacimy dużo i pozostaje wierzyć że za klasę premium. Używane tracą dużo więcej na wartości niż niemieckie auta klasy premium. Wygląd to kwestia gustu. Mi się akurat nie podoba przód V60. Do tego mały bagażnik i bardzo wysoka cena. Ja bym nowego nie kupił. Wolałbym Alfę 159, Audi A4, BMW 3 czy nową Lancię-Chryslera. Używane to inna sprawa bo będzie tańsze niż Niemcy i trochę droższe niż Włochy czy Francja. Ostatnie Volvo miały dobrą jakość podzespołów mechanicznych i blachy, za to psuły się drobnostki, elektronika. Serwis ASO bardzo drogi.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

murphy6murphy6

Kolejne piękne VOLVO. Silnik czysta poezja ze względu na dźwięk. Wnętrze jak to w samochodzie szwedzkim uporządkowane i zrobione z gustem. Wygląd zewnętrzny także świetny. A i nie można zapomnieć o niesamowitych fotelach. Szkoda tylko, że auto posiada słabe przyspieszenie, bo na przykład silnik 240KM powinien spokojnie przyspieszać w czasie 7 sekund do "setki". Jednak trzeba pamiętać, że VOLVO nie jest do ścigania z pod świateł a przemieszczania się z klasą.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

V-PowerV-Power

Do MaArek77: Ja tej klasy premium w Volvo nie widzę

4 miesiące temu napisz odpowiedź

MaArek77MaArek77

Ciekawa ta konsola środkowa. Tylko że auto jest w środku ciasne, ta sama ilość miejsca co w Audi A4 czy tańszej Vw Jettcie czy Fordzie Fokusie. Tylko za klasę premium i silniki 5 cylindrowe dopłacamy ok 30-50 tyś zł.

Czy warto? No dlaczego nie jak ktoś nie chce pospolitego auta

4 miesiące temu napisz odpowiedź

V-PowerV-Power

Szału nie robi, mam wrażenie że deska rozdzielcza trochę nie uporządkowana, zegary jak z Honday Accord VIII, tył do znudzenia przypomina XC90. Motor 2,0D3 generuje 163km, spokojnie mogli by wyciągnąć ze 180km tym bardziej że jednostka ma 5 cylindrów... Bardzo dobrze ze Volvo zerwało współpracę z Fordem i postawiło na silniki własnej konstrukcji

4 miesiące temu napisz odpowiedź