Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Koreańczyk z Czech - Hyundai ix20

Udostępnij
  • Testy

    2011-04-09, Przemek Dobrosławski
  • Debiutujący na polskim rynku Hyundai ix20 ma w założeniu podkradać klientów zainteresowanych popularnymi samochodami segmentu B, jak Fiat Punto Evo czy Renault Clio. Jego mocnymi kartami przetargowymi, podobnie jak w bliźniaczej Vendze, są rozsądne ceny oraz przestronne wnętrze godne minivana.
  • Rok po udanym debiucie Kii Venga do sprzedaży w Polsce trafia bliźniaczy konstrukcyjnie Hyundai ix20 – wytwarzany zresztą w tej samej fabryce koncernu, w czeskich w Nošovicach. Jednobryłowe nadwozie sugeruje, że jest to klasyczny minivan. Koreańczycy wolą jednak nie stawiać tego modelu w szranki z Citroënem C3 Picasso czy Oplem Meriva, a klasycznymi autami miejskimi, jak Opel Corsa, Toyota Yaris czy udającym minivana – Nissanem Note.

    Hyundai, który wygląda

    Hyundai ix20 łączy cechy minivanów i samochodów miejskich. Pod względem długości (410 cm) ix20 nie odbiega od klasycznych samochodów segmentu B. Za to jest od nich przeciętnie kilka cm szerszy (176,5 cm) i znacznie wyższy (160 cm). Proporcjonalna sylwetka obfituje w estetyczne i ładne detale. Uwagę zwraca niebanalny kształt reflektorów i lamp tylnych, charakterystyczny grill w kształcie rombu i jego niesymetryczny wzór. Co zaskakujące, namiastkę sportowego charakteru i lekkości nadaje sylwetce czarny pseudo-dyfuzor w tylnym zderzaku. Ogólnie w morzu nijakich modeli Hyundai’a, ix20 wyróżnia się bardzo pozytywnie.

    Obszerność nade wszystko

    Do wnętrza ix20 zasiądziemy łatwiej niż w zwykłych miejskich autach, za sprawą wyższego nadwozia i wysokich drzwi. Duży rozstaw osi (261,5 cm) ma wpływ na sporą ilość miejsca na nogi z przodu i z tyłu. Kabina Hyundaia jest niezwykle przestronna, bijąc na głowę nawet segment większe kompakty. Ix20 oferuje więcej miejsca nad głowami pasażerów niż i30 (o 10 cm z przodu i 3,5 cm na tylnej kanapie). Jest jednak od koreańskiego kompaktu kilka centymetrów węższy.

    Spasowanie elementów i jakość tworzyw wnętrza ix20 są bez zarzutu. Wszechobecną ciemnoszarą kolorystykę rozweselają „aluminiowe plastiki” środkowej konsoli i kierownicy. Na przednich fotelach siedzi się wysoko, są one duże i wygodne, choć ich słabe trzymanie boczne przypomina, że ix20 nie ma sportowych aspiracji. Zajęcie wygodnej pozycji ułatwia kierowcy regulowana w dwóch płaszczyznach kierownica. Zza kółka mamy przyzwoitą widoczność do przodu, ale nieco ograniczoną na boki i do tyłu. Za to widok w dużych, ale płaskich lusterkach bocznych ułatwi nam parkingowe manewry.

    Funkcjonalność wnętrza jest lepsza niż w przypadku klasycznych aut segmentu B, głównie za sprawą dzielonej i przesuwanej na długości 13 cm tylnej kanapy. Nieco brakuje, typowych dla minivanów, schowków między przednimi fotelami, wnęk na desce rozdzielczej czy schowka pod siedziskiem pasażera. Wnętrze ix20 jest przemyślane, a wszystkie przełączniki znajdują się pod ręką i tam gdzie ich oczekujemy. Uwagę zwraca sterowanie wentylacją i ogrzewaniem, które sprytnie umieszczono w dwóch pokrętłach jedno na drugim, dzięki czemu zabierają mniej miejsca. Przyzwyczajenia wymaga jedynie obsługa przycisków telefonu i zmiany wskazań komputera pokładowego. Ich przyciski umieszczono nieporęcznie na dolnym ramieniu trójramiennej kierownicy. Ergonomia ix20 jest nieco lepsza niż w bliźniaczej Vendze. Dopiero w młodszym z braci komputer pokładowy przewędrował ze środkowej konsoli na zestaw zegarów przed kierowcą, czyli tam gdzie go intuicyjnie poszukujemy. Deskę rozdzielczą Hyundaia ix20 odróżnia inna niż w Kii kierownica, zestaw zegarów oraz panel centralny. Reszta elementów, wraz z obiciami drzwi, jest taka sama.

    Mały Hyundai możliwościami ładunkowymi może zawstydzić klasyczne minivany. Przy komplecie pasażerów dysponuje bagażnikiem o pojemności 440 litrów – to o 100 litrów więcej niż Hyundai i30, oraz odpowiednio 43 i 160 litrów więcej niż w Oplu Meriva i Nissanie Note. Gdy złożymy tylną kanapę uzyskamy w ix20 płaską podłogę i bagażnik o pojemności 1486 litrów. Rywal z logo Nissana ma wówczas 1322 litry a Opel 1496 litrów. Meriva jest jednak od Hyundaia o 19 cm dłuższa. Pod pokrywą bagażnika Hyundai’a znajdziemy schowek, w którym pomyślano nawet o uchwytach do stabilizacji bagażu. Na jego dnie zaprojektowano sortownik, pod którym kryje się dojazdowe koło zapasowe.

    Nastawiony na komfort

    Konstruktorzy zawieszeń w samochodach z wysokimi nadwoziami (minivany, crossovery) mają niełatwe zadanie i często zmuszeni są do bolesnych kompromisów. Taki pojazd ma zachowywać się stabilnie w zakrętach, co uzyskamy poprzez odpowiednie usztywnienie zawieszenia. Jednocześnie rodzinny charakter tej grupy pojazdów zmusza konstruktorów do zachowania komfortu, co pogarsza zazwyczaj pewność prowadzenia w zakrętach. W modelu ix20 poradzono sobie z tym na czwórkę z minusem w skali szkolnej. W zawieszeniu Hyundaia zastosowano układ McPherson z przodu oraz belkę skrętną z drążkami prowadzącymi z tyłu. Konstruktorzy zestroili je dość miękko, przez co szybsze pokonywanie zakrętów przez krewkich kierowców skończy się nadmiernymi przechyłami wysokiego nadwozia oraz wyraźną podsterownością. Będziemy za to zadowoleni z tłumienia większych pofałdowań nawierzchni. Szkoda, że jej drobne niedostatki nie są już tak skutecznie filtrowane. Do tego każdy przejazd przez takie nierówności jest odnotowany głośnym łomotem.

    Benzyniak to ostateczność

    Pod maską prezentowanego Hyundaia pracuje najmocniejszy w ofercie silnik: benzynowa jednostka 1.6 CVVT o mocy 125 KM. Można by oczekiwać, że osiągi w tak niewielkim samochodzie będą więcej niż przyzwoite. W praktyce rozczarowują. Sprint do setki na papierze wygląda przyzwoicie – 10,9 sekundy, mimo dość wysokiej masy pojazdu – 1180 kg (i20 z tym samym silnikiem jest 130 kg lżejszy). Wiele tłumaczy maksymalny moment obrotowy 156 Nm dostępny dopiero przy 4200 obr./min. Stąd każda próba dynamicznej jazdy czy wyprzedzania wymaga kręcenia silnika w górne rejestry obrotomierza i częstszego operowania przełożeniami. Okupione jest to dużym hałasem. Jeśli jednak będziemy używać samochodu głównie do nieśpiesznego przemieszczania się, będziemy zadowoleni. Silnik ix20 pracuje wówczas harmonijnie i na tyle cicho, że kontrolka na zestawie zegarów informuje nas o konieczności zmiany biegu na wyższy szybciej niż zakłada to przeciętny kierowca. Przyjemnie operuje się dźwignią zmiany biegów – skoki lewarka są krótkie, a zmianę przełożeń można by uznać za precyzyjną gdyby nie to, że zdarzały się nam problemy z wrzuceniem pierwszego biegu.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria auta: Hyundai Mikrovan, 1.6 CVVT

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Hyundai ix20

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.4 CVVT 90KM Classic 168 12,8 47 800 zł
1.6 CVVT 125KM Classic Plus 180 10,6 56 800 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.4 CRDi 77KM Classic 160 15,2 53 800 zł
1.4 CRDi 90KM Classic Plus 167 14,5 61 800 zł
 
zobacz wiecej
 
 
Pisaliśmy również o Hyundai ix20:
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Koreańczyk z Czech - Hyundai ix20

17 komentarzy

16 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~DPs~DPs

Czytam czytam i coś mi tu nie gra w komentarzach kolegów niżej... Jak możecie porównywać ix20 do polo, fabii, czy c3 jak to nie jest ta klasa samochodu! ludzie... wiadomo, że jest droższy bo to jest miejski VAN czyli coś jak c3 piccaso albo golf plus... !!!!

Postawcie ix20 przy polo czy fabii to te auta będą mniejsze o połowe od tego. do marek które wymieniacie porównajcie sobie i20 ale nie ix.

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Lubię wiele marek~Lubię wiele marek

To ze jakiś dziennikarzyna napisał, ze Koreańczycy wola nie stawiać ix20 przy pewnych modelach, nie znaczy ze tak jest. Odpowiednikiem Polo i Fiesty jest i20, a nie opisywany model.

Koledze od subaru i10 pali dużo bo widocznie eksploatuje go jak duża jednostkę. Jak cisniemy jedno litrowego malucha to potrafi spalić. Znam to z autopsji bo jeżdżąc kiedyś Getzem 1.1 padał wynik 5.3l/100, a użytkowany przez inna osobę wypijał spokojnie 8l.
Ktoś napisał, ze taniej od i30 można kupić Clio czy Fabie... nic dziwnego - jest to inna klasa samochodu. Będąc już przy i30, 7.5l w mieście, przy bardzo dynamicznej jeździe to jest dobry wynik. Trasa przy odpowiedniej prędkości to bardzo przyjemne ponad 4.5l

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~asd~asd

W pełni się z tobą zgadzam, w tej cenie to już mozna niezłego Polo kupić tym bardziej teraz gdy wprowadzili wersję promocyjną Optimum nie tylko jest niższa cena ale również o wiele bogatsze wyposażenie w wersji standard

1 rok temu napisz odpowiedź

~Polo~Polo

Koreańczyk z Czech a cena jak z Dubaju ... krzyż na drogę Hyundaiowi, wolę Polo za tą cenę, przynajmniej mam auto roku i najbezpieczniejsze auto w klasie (testy EuroNCAP) a za 5 lat odsprzedam je bez kłopotu za sensowne pieniądze

1 rok temu napisz odpowiedź

~Jan~Jan

Mam Getza 1.5 CRDI. Pali srednio ok 5,5l/100km 50/50 miasto(Wrocław) - trasa. Na trasie spalanie do prędkości 100km/h - ok 4,5l. NIe jest źle tylko trzeba wiedzieć kiedy się biegi w tym dieslu zmienia. Trochę duzo pali na autostradzie, przy 130-140km/h pomiędzy 5,5 a 6 l/100km, ale to ze względu na mały silnik. Jeżdżę dość dynamicznie. Przejechane ok 50tys km bez najmniejszej usterki.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Marek~Marek

Żeby była jasność - Getza ma żona, Beemkę - ja.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Marek~Marek

Silniki Hyundaia to jedne z najbardziej paliwożernych jednostek na rynku i bez znaczenia jest czy to benzyna czy diesel. Mój Getz z silnikiem 1.1 w mieście bez problemu "łyka" 8-9 litrów benzyny na sto. Miałem wcześniej Clio z dużo mocniejszym 1.4 i ciężko było wycisnąć ponad 8 litrów. To samo tyczy się silników diesla-znajomy ma i30 115 KM. W mieście 7-8 litrów diesla na trasie 6-7. To prawie tyle co moje 3 litrowe BMW.

1 rok temu napisz odpowiedź

~maximussukienki.pl~maximussukienki.pl

no w moich oczach juz stracił wszystko dałem za i10 w automacie 38000zł wcale nie mało jak za takiego scigacza, a spalanie tej przestarzałej konstrukcji to 8,5 na setkę w miescie , na trase go nie kupiłem nie jestem samobujcą
CENY WYWALONE W KOSMOS I NIC W ZAMIAN
tragikomedia - nigdy wiecej małego samochodu- pseudo miejskie samochody sa drozsze w utrzymaniu niz limuzyny, a do tego jak dziad w tym wyglądam jak czasem się przejade

1 rok temu napisz odpowiedź

~www.maximussukienki.~www.maximussukienki.

kupiłem juz i10 , nigdy wiecej tej marki, kupiłem i10 dla zony , spalanie ma porównywalne z moim 2 litrowym subaru...
jedzie gdzie chce przy wiekszych predkościach i pali ile chce
obie fury to automaty
w i10 archaiczny silnik i skrzynia automatyczna chyba z wykopalisk, ze tak obciąża silnik

1 rok temu napisz odpowiedź

~ATOSIK5~ATOSIK5

,a ja go właśnie kupiłem i mam już dwa hyundaie ..haha......stary ATOS nowy ix20

1 rok temu napisz odpowiedź

~Klaus~Klaus

Nie chcą się równać do C3 Picasso bo Picasso w tym wyposażeniu jest tańsze.

1 rok temu napisz odpowiedź

~Forester~Forester

Chyba skończyła się era tanich Hyundaiów i Kii, co widać coraz bardziej po cenach nowych aut tych marek. Jak na bądź co bądź budżetowe samochody ich ceny są po prostu kosmiczne i niestety nie idą w parze z jakością i trwałością. Wiem co mówię bo sam użytkuję 90 konne i30 crdi. Już taniej można kupić nowe Clio czy Polo w identycznym wyposażeniu o takiej Fabii czy Punto nie wspominając. Oj starci Hyundai w Polsce, straci...

1 rok temu napisz odpowiedź

~Maciek~Maciek

Fiat Punto Evo czy Clio są tańsze !!! do tego moim zdaniem bardziej funkcjonalne, Polo też OK. hyundai się wygłupia i wiecie co ? - nie jeżdżą po ulicach więc nikt tego nie kupuje

1 rok temu napisz odpowiedź

~marcin~marcin

czemuś biedny? boś głupi

1 rok temu napisz odpowiedź

~R1~R1

Zastanawia mnie co palą marketingowcy z Hyundaia bo patrząc ne ceny lepszych wersji tego czegoś widzę że są znacznie droższe od np. Volkswagena Polo czy Forda Fiesty a póki co Hyundai to budżetowa marka z Korei a nie uznany europejski producent ...

1 rok temu napisz odpowiedź

~true~true

Ja bym go raczej porównywał właśnie do Merivy aniżeli do miejskich samochodów, ciekawe czemu nie chca stanąć z C3 picasso jeżeli mają podobne wymiary, porównując się do Corsy czy Polo gdzie wymiary tych samochodów są mniejsze chcą się chyba dowartościować, ale i tak patrząc na cenę bardziej bym się skierował w stronę Polo z małym oszczędnym silnikiem aniżeli i20

1 rok temu napisz odpowiedź

~anonimka~anonimka

Kto to kupuje?

1 rok temu napisz odpowiedź