Typ niepozorny - BMW 520d Touring
-
Testy
2012-01-13, Piotr Migas - Trzy wersje nadwoziowe, napęd na tył lub na obie osie, skrzynia manualna lub automatyczna. Do tego szeroka paleta silników benzynowych i wysokoprężnych, których spektrum mocy sięga od 184 do 560KM oraz niezliczone ilości konfiguracji wyposażenia. To w wielkim skrócie oferta BMW Serii 5. Kto by pomyślał, że jedną z ciekawszych może być "piątka" kombi z niepozornym silnikiem diesla?
Nie pomylę się zbytnio twierdząc, że eleganckie i funkcjonalne auto mieszczące piątkę pasażerów, ich bagaż, dające przyjemność z jazdy i wymagające przerwy na tankowanie co 1350 kilometrów nie jest wyłącznie marzeniem ogrodnika?
Jeśli też tak sądzicie, powinniście bliżej przyjrzeć się BMW 520d Touring. To najtańszy sposób na wejście w posiadanie stylowego kombi serii 5 z silnikiem diesla pod maską. Co prawda BMW 520i Touring z benzynową jednostką o identycznej mocy kosztuje pięć tysięcy złotych mniej, ale akurat w tym przypadku niemal wszystko przemawia na korzyść modelu z literką „d” w nazwie.
Począwszy od wyjątkowo niskiej różnicy w cenie pomiędzy obiema wersjami, a skończywszy na czymś co w BMW nazywają „Efficient Dynamics”. To idealne zgranie osiągów i wydajności przy możliwie najniższej uciążliwości dla środowiska wyrażonej niską emisją spalin. Jednak dla przeciętnego użytkownika wartościami znacznie bardziej wymiernymi od reklamowych sloganów będą jego własne subiektywne odczucia. Te wizualne i dotykowe, wyczuwalne z fotela i zza kierownicy.
Nie będę jedynym, który twierdzi że BMW 5 Touring oznaczone fabrycznym kodem F11 opakowano wyjątkowo gustownie. Linie tego modelu, podobnie zresztą jak sedana F10, wyszły spod ręki polskiego projektanta Jacka Frohlicha. Osobiście uważam, że BMW „piątka” to podobnie jak nowa butelka „Wyborowej” z limitowanej serii, najlepszy dowód na to, że polscy designerzy należą do światowej czołówki.
Wbrew pozorom powyższe porównanie nie jest wcale pozbawione sensu. Bowiem w obu skrajnych i wykluczających się nawzajem przypadkach wyrafinowana forma podąża za treścią, której konsumpcja wywołuje podobną euforię.
Wśród trzeźwo myślących zawsze znajdzie się ułamek procenta tych, którym wygląd BMW serii 5 Touring wciąż wydaje się za mało dynamiczny. Producent przewidział taki stan rzeczy i nie tylko na rynku polskim oferuje do tego modelu fabryczny pakiet M. Jego cena początkowo może wydać się szalona ale za 20 000 złotych z groszami dostajemy całkiem sporo bakalii.
Poczynając od pakietu aerodynamicznego, sportowych siedzeń (również tych z tyłu), 18-to calowych obręczy kół, sportowych nastawów zawieszenia, poprzez kolorystykę podsufitki, materiałów tapicerskich na kilkunastu elementach z emblematem „M” skończywszy.
Plusy wynikające z obecności sportowego pakietu to oprócz prezencji przede wszystkim wyśmienite przednie fotele doskonale trzymające ciało, wyposażone w rozszerzoną regulację długości siedziska i podparcia lędźwi oraz gruba kierownica ze zmniejszoną średnicą wieńca, zapewniająca dłoniom pewny chwyt.
Równie mocno, przynajmniej na polskich drogach, odczujemy minusy wynikające z zastosowania szerokich felg i opon o niskim profilu oraz usztywnionego względem serii zawieszenia. Trudno obwiniać za to BMW, które podczas konfigurowania nastaw sprężyn i amortyzatorów dla pakietu M, nie przewidziało uskoków tektonicznych, w które obfitują nasze nawierzchnie.
Z drugiej strony rosnąca lawinowo długość krajowych autostrad stwarza coraz więcej okazji do jeżdżenia wyłącznie „po równym”, gdzie BMW zachwyca stabilnością i przyczepnością przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego komfortu jazdy. Zaś podczas szybko pokonywanych łuków niemalże nie generując przechyłów bocznych nadwozia i to bez względu na stopień obciążenia.
Poza pakietem M w cenniku wyposażenia dodatkowego znajdziemy elementy czyniące układ kierowniczy jeszcze bardziej precyzyjnym, jazdę bardziej bezpieczną, a wyposażenie jeszcze bardziej podnoszące poziom ogólnego komfortu i luksusu. Choćby opcjonalna ośmiobiegowa skrzynia biegów czy aktywny układ kierowniczy.
Co najciekawsze skala doznań powodująca wzrost zadowolenia kierowcy z każdym przejechanym kilometrem możliwa jest także, jeśli pod maską zamiast kilkuset do dyspozycji mamy „jedynie” 184 KM. Choć owe słowo zdecydowanie bardziej pasuje do wyjątkowo niskiej emisji CO2 oraz równie symbolicznego apetytu na paliwo tego BMW.
Wspomniany wcześniej dystans dzielący pełny bak od pustego nie jest wcale marketingową mrzonką. Nawet jeśli średnie spalanie podczas 800 kilometrów jakie przejechałem tym samochodem było większe o litr od tego widocznego w materiałach reklamowych i broszurach. Owe sześć litrów jakie uzyskałem, wystarczająco mnie przekonuje w rodzinnym kombi przyśpieszającym od 80 do 120 km/h w siedem sekund i osiągającym pierwszą „setkę” w niewiele ponad osiem.
Jeśli powyższe argumenty nie przekonały Cię wystarczająco i chcąc kupić kombi nie bierzesz pod uwagę BMW, pozwól że na koniec wspomnę o kilku istotnych elementach. Nachylenie oparcia tylnej kanapy można regulować w siedmiu pozycjach, składać w proporcjach 40:20:40 również zdalnie za pomocą dźwigni umieszczonych na burtach bagażnika. Jego klapę wyposażoną w dwa niezależne segmenty zamykać i otwierać można elektrycznie, a pojemność z 560 litrów łatwo powiększyć do 1670 litrów. Ta wartość podobnie jak maksymalna ładowność auta dochodząca do 650 kilogramów, należy do najlepszych w segmencie dużych kombi.
I nawet jeśli czarne kombi ze zdjęć „nie wygląda” na 240 000 złotych, zapewniam że warte jest tych pieniędzy i zdecydowanie bardziej przydatne na co dzień od dwóch egzemplarzy Skody Superb Kombi, którymi przecież i tak nie będziesz mógł jeździć jednocześnie.
- Piotr Migas
wybrane dane techniczne i oferty: BMW Seria 5
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 520i 184KM 520i | 220 | 8,3 | 182 600 zł |
| 528i 245KM 528i | 246 | 6,9 | 202 600 zł |
| 530i 272KM 530i | 250 | 6,7 | 231 300 zł |
| 535i 306KM 535i | 250 | 6,0 | 251 800 zł |
| 550i 407KM 550i | 250 | 5,1 | 345 100 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 520d 184KM 520d | 222 | 8,3 | 186 600 zł |
| 525d 218KM 525d | 232 | 7,3 | 211 600 zł |
| 530d 258KM 530d xDrive | 245 | 6,4 | 273 500 zł |
| 535d 313KM 535d | 250 | 5,7 | 276 000 zł |
| M550d 381KM M550d xDrive | 250 | b.d. | 387 900 zł |
Typ niepozorny - BMW 520d Touring
28 komentarzy
22 dyskutujących
Podpis:
Do ~marcel: Obejrzyj na żywo, zwłaszcza wnętrze F11 z M pakietem i bez niego. Gdybyś to zrobił przed przedstawieniem swojej wypowiedzi, nie pisałbyś, że to tylko felgi i parę znaczków. Jeśli np. do salonu BMW masz zbyt daleko - przeczytaj chociaż w internecie, co wchodzi w skład pakietu.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
ten pakiet M jest oferowany w zbyt wygórowanej cenie, któż to słyszał zeby żądać ponad 20 tysięcy za felgi i parę znaczków!!?
Pogłupieli w tym BMW..
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Auto fajne. Tylko BMW to jednak benzyna z 6 cylindrami w rzędzie, i nic nie zastąpi tego klangu. A na marginesie to benzyna 520i ma małą turbinkę i nieporównywalnie lepszą kulturę pracy, jeśli wierzyć danym fabrycznym i wynikom testów angielskich to spalanie jest na podobnym paliwie. A wiadomo diesel to niestety kłopoty i jednak jest "prawie" tak dobry jak benzyna. Cóż zawsze ciagnie traktorem
4 miesiące temu napisz odpowiedź
ale syf wąski i długi jak parówa, zresztą wszystkie dzisiaj tak wyglądają
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~Asan: To lepiej zrobić z V6 triturbo, bo na każde 2 gary będzie po 1 turbosprężarce :D.
Niemniej przypominam że z diesla 2.0 i tak wiele więcej nie wyda. Np. Skoda Octavia 2.0 turbo; do pobijania rekordu prędkości zrobili z niej 600KM. Z silnika 2.0! A seryjne 2.0 turbo to przecież mają i 300KM. Wolnossący benzyniak o poj. 2 litrów ma około 150KM, a diesel 80KM. Osiągi współczesnych diesli zawdzięczamy turbosprężarkom. Żeby wyrównać sprzedaż i uatrakcyjnić benzyniaki zaczęli stosować na szeroką skalę turbosprężarki i mamy z 1.4 minimum 120 KM. Jedno w czym silnik z zapłonem iskrowym nie dogoni diesla to zużycie paliwa. Silniki z zapłonem samoczynnym są po prostu sprawniejsze. Ale od czego jest LPG
4 miesiące temu napisz odpowiedź
nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co się będzie działo jeśli opisane (i to nieźle) auto dostanie silnik diesel triturbo!! moc jakieś 350 KM-good bye Audi V6 TDI Biturbo 306 PS
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~polowanie: Nie wszyscy, bo dla mnie styl klasycznej serii 5 skończył się na E34. Zwłaszcza po liftingu zadziorność spojrzenia powala mnie za każdym razem - E39 jest mdłe pod tym względem, we wnętrzu również (za E39 przemawiają tylko nowocześniejsze, czyli zwykle mocniejsze i oszczędniejsze silniki). E60 to tylko "hurra!! nowoczesność!!". Natomiast F10/F11 jest pierwszą generacją od czasów E34, która naprawdę mi się podoba i pełna jest stylu i ducha "prawdziwych" BMW. Koniecznie w M-Pakiecie, który wg mnie kompletnie zmienia odczucia podczas jazdy, a wygląd każdy już samemu może ocenić - ale koniecznie na żywo, nie na obrazkach!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~polowanie: Wszyscy, oprócz tych, którzy przeczekali nieszczęsne jeśli chodzi o stylistykę E60 i kupili F10 - tu znowu czuć stare dobre BMW
4 miesiące temu napisz odpowiedź
seria BMW 5 skończyła się na e39 powiedzom wam to wszyscy
4 miesiące temu napisz odpowiedź
aha...i "pioto" ma rację jeśli chodzi o koszty utrzymania, przynajmniej jeśli ma chodzić tak jak fabryka każe, wymieniałem ostatnio DPF-koszt 1600pln (oryginał)
4 miesiące temu napisz odpowiedź
świetny opis, piękne auto! mam poprzedni model 530d z pakietem M i teraz wiem że następnym będzie to ze zdjęć tyle że 525d
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ładna i na pewno fajnie się nią jeździ ale nie za taką kasę. Mając gruby portfel chyba bym się zdecydował na odrestaurowanie np. e30
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do V-Power: no powiem ci tak...troche slaby poziom. znam wielu ludzi mogacych pozwolic sobie na wersje tej beemki ze szczytu cennika, jezdzących autami za 70 koła-bo inne są im niepotrzebne a stresy zwiazane z posiadaniem pieknego i drogiego wozu.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
"Prawie" robi zawsze różnicę 
Zadziorna Bawara
407KM
robi wrażenie!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Miałem okazję przejechać (jako kierowca) 2000km poprzednim modelem E60, 2.0d 177KM. Było wtedy roczne i kosztowało jako nowe 200tys. zł. I mi przeszło. Owszem auto fajne, ale dużo za drogie na to co oferowało. Zdecydowanie wolałbym 2 Skody Superb. Jeśli ktoś ma dużo pieniędzy to czemu nie, tylko po co pakować się w słabowity silnik jak można mieć 313KM. Sportowe fotele tego nie wynagrodzą.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Pioto: Biorą za to auto dużo ale klasa PREMIUM to klasa PREMIUM nie każdy może sobie na to pozwolić.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do michal-q: No mi wychodzi 1300 zł/ miesiąc.
Samochód kompaktowy Volvo V40 2.0t LPG.
spalanie - 12l/100KM = 33 zł/100KM
miesięczny przebieg - 2000KM
Od grudnia 2010 wydałem 20 tys., przejechałem 25 tys. KM
Mocno podwyższyło mi statystykę wymiana silnika bo padł - 4200 zł. A czy w takim BMW np. koło 2masowe będzie wiele tańsze? A ile rocznie kosztuje ubezpieczenie samochodu wartego koło 200 tys. zł? Chyba że tylko weźmiesz OC
Pewnie jako nowy to napraw, opon itd nie będzie ale z kolei utrata wartości 30 tys. rocznie jest przerażająca. No i skoro kogoś stać na samochód za 200 tys. to dlaczego kupuje diesla który pali 8/100. Przecież stać na paliwo.
W takim razie myślę że licząc z utratą wartości to będzie więcej niż średnia krajowa.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Pioto: te 2 tyś na miesiąc to chyba troszkę za dużo, wychodziło by około 24tyś rocznie na utrzymanie, z pewnością ubezpieczenie i opony aż tyle nie kosztują, no chyba że ktoś robi miesięcznie powiedzmy coś okoł0 3500km, to wtedy i 2 tysiące może być
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do V-Power: laguna to to nie jest, zupełnie inna klasa samochodu 
Do wer1207: najsłabszy nie
, ale jest też silnik 2.0 dci 180KM w stajni renault oferowany z tego co pamiętam od roku 2006.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Bardzo ładne auto ale też drogie. Żeby móc sobie takie nowe kupić musiałbym zarabiać 360tys. rocznie (czyli 30tys. miesięcznie). Kolega kupił teraz już 4 letnie BMW 520d w Niemczech i dał za nie 80 tys. zł. Bardzo ładny samochód, ale koszt utrzymania nie jest dla zwykłego kowalskiego. Miesięczny koszt w sumie przekracza 2 tys. zł. Oprócz paliwa wystarczy doliczyć ubezpieczenie, opony, hamulce, a nie daj Bóg coś się zepsuje (koło 2masowe, wtryskiwacze, DPF, czy turbina). Poza tym jest tam tyle elektroniki, że ciekawe jak to będzie się sprawowało za 6-10 lat. Niemniej porównując z innymi autami podobnej klasy jest to ścisła czołówka.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
teraz jest pytanie takie; kogo będzie stać wyrzucić 180 koła na samochód z motorem tylko 2.0 litra. Jeśli byśmy znali technologie modyfikacji starszych wozów tot też możemy sobie zrobić prawie 200 koni pod machą, dla mnie piękne bawarki skończyły się na modelu e39 i e60 a tutaj to już komputery co szybko się zużyją. Niech przestaną wariować z mocą tylko niech zrobią 2.0 R6 w dizlu albo przynajmniej 2.2
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do V-Power: prawie to samo, tylko że czarna. No i najsłabszy silnik w lagunie nie ma prawie 200 KM.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
@V-Power - To osoby co nigdy nie jeździły samochodami premium. Każdy kto choć trochę zna się na motoryzacji, od razu zauważy różnice w wykonaniu, właściwościach jezdnych itd. Nikt kto zakosztował czegoś lepszego będzie chciał powrotu do pierwotnego stanu rzeczy. Moja wypowiedź to nie atak na użytkowników tańszych wozów- każdy jeździ tym na co go stać. Zresztą klasa premium to nie high end w motoryzacji
A nowa piątka rzeczywiście bardzo ładna. Nowa linia BMW jest moim zdaniem bardzo udana. Pozdrawiam.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Piękna Bawara
Choć znam takich którzy powiedzą że to to samo co Laguna i nie warto przepłacać
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!



galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera









