Volkswagen Touareg - skok na dwa segmenty
-
Testy
2011-09-07, Zachar Zawadzki
fot. Zachar Zawadzki, Krzysztof Łopata - W czasie trwania prac nad Touaregiem i Cayennem przez obozy VW i Porsche przetoczyła się słynna wojna o własność. Przez dłuższą chwilę nie było wiadomo, czy to VW należy do Porsche czy Porsche do VW. Jak się skończyła batalia w tej rodzinie - wszyscy wiemy, lecz czy mogła ona mieć wpływ na charaktery ówczesnych wychowanków?
Dziś testujemy jednego z nich – Volkswagena Touarega V6 TDI BlueMotion i sprawdzamy, czy kłótnie rodzinne odcisnęły na nim zauważalny ślad.
Dwa kroki do przodu, jeden do tyłu
Dyskusje o wyglądzie nie są zbyt wdzięcznym tematem, lecz w przypadku Touarega jest to szczególnie grząski grunt. Można owszem skupić się na niepodważalnych faktach, takich jak wymiary nadwozia, które stało się dłuższe, szersze i niższe od poprzednika. Mimo większych rozmiarów nadwozia Touareg nie wygląda zresztą na olbrzyma. Można też wspomnieć o nowych elementach designu VW, które tu są dobrze wyeksponowane chromami na grillu czy LEDami w reflektorach. Lecz na faktach należałoby poprzestać, ponieważ zbyt konserwatywny wygląd nadwozia nie wywołuje żadnych nadzwyczajnych emocji, którymi można by było się zachwycać do białego rana.
Prędzej złapię w swoim ogrodzie kunę gołymi rękami (a chciałbym kiedyś wreszcie to zrobić), niż znajdę w nadwoziu tego auta „smaczek” designerski, przyśpieszający bicie serca - auto jest „tylko” proporcjonalne i poprawne. Jednak dla wielu klientów to nie wzbudzające skrajnych emocji nadwozie, to gwarancja posiadania pełnokrwistego Volkswagena, przypieczętowana znaczkiem VW na grillu – więc uznajmy to za niezbyt porywającą, ale konsekwentną specyfikę marki. Jest dobrze? Hmmm…
Nie mogę tego przemilczeć… Bo widzę chyba ślad rodzinnej kłótni – tył auta. Wrażenia z oglądania „rufy” Touarega porównać mogę do sygnałów odbieranych przez wielkie anteny, od lat nasłuchujące kosmos – nierozpoznawalny szum, nie dający się ani odszyfrować, ani zapamiętać. Nie patrząc na zdjęcie auta nie umiem sobie przypomnieć jak ono wygląda z tyłu – tak mu brakuje czegoś do zawieszenia oka. Powiem więcej - kiedy ustawiałem w aktywnym tempomacie odległość, którą auto ma utrzymywać do poprzedzającego pojazdu, to wizualizacja tego pojazdu nic mi nie przypominała. Dopiero po paru dniach jazdy dostrzegłem, że to … Touareg, jakim właśnie się poruszam. Komentarz zbędny, prawda? Na osłodę powiem, że po zapadnięciu zmroku tylne światła zaczynają świecić znajomymi i zgrabnymi Volkswagenowskimi „oczkami”.
Bogate wnętrze
W kabinie auto przekonuje do siebie znacznie szybciej. Każdy detal jest wart obejrzenia, każdy uchwyt zachęca do uchwycenia, a po obróceniu dowolnego z pokręteł poczucie solidności wzmaga się jeszcze bardziej - stawiają ona właściwy opór a znalezienie ich na konsoli bez odrywania oczu od drogi nie stanowi problemu. Tworzywo, którym pokryto konsolę przed kierowcą i pasażerem zasługuje na wysoką ocenę – jest tak przyjemne w dotyku i miękkie, że mogło by zastąpić pasażerowi poduszkę powietrzną. Spasowanie materiałów jest wzorowe – a spędziłem trochę czasu szukając powodu do narzekań. W końcu coś znalazłem - pokrętła są wykończone plastikiem, udającym aluminium i wizualnie robią to na tyle dobrze, że aż brakuje mi w palcach tego charakterystycznego metalicznego chłodu.
Zajmuję miejsce w wygodnym fotelu, obitym skórą z alcantarą i uruchamiam po kolei wszystkie schowane w nim silniczki. Po chwili czuję się, jakby fotel był skrojony pod moją sylwetkę – a przy moim dwumetrowym wzroście nie w każdym aucie jest to takie oczywiste. Wnętrze rozpieszcza – z twardego dysku płynie nieźle brzmiąca muzyka, ciemna podsufitka dopełnia przytulne wnętrze, a poręczna kierownica wygląda na wyjętą żywcem z gokarta, ale to tylko złudzenie w tym obszernym wnętrzu - leży w rękach idealnie i taki też ma rozmiar.
Powiększony o 38mm rozstaw osi nie został zmarnowany - pasażerowie z tyłu nie mogą narzekać na brak miejsca na nogi, ani nad głową. Potężne okno dachowe wzmacnia dodatkowo poczucie przestrzeni . Kanapa jest wyprofilowana na dwie osoby. Trzecia osoba musi mieć na imię ”kłamstwo”, bo przez sporej szerokości środkowy tunel w podłodze lepiej, żeby miała krótkie nogi.
Kreatywna księgowość
Wprowadzając nowego Touarega na rynek, Volkswagen wspominał, że ceny na to auto praktycznie się nie zmieniają. Okazja! Za te same pieniądze (ok. 214 tysięcy złotych) klient otrzymuje nowocześniejsze auto, naszpikowane elektroniką i zużywające do 25% mniej paliwa! A gdzie haczyk? Nie martw się, jeśli jesteś „statystycznym” klientem Touarega, to pewnie go nawet nie zauważysz. Co nie zmienia faktu, że haczyk jest. Kreatywni księgowi przeliczyli wszystko i auto kosztuje tyle samo, choć jest droższe. Jak to zrobili? Czytaj dalej!
Nowa generacja Touarega nie jest bowiem już tym samym Touaregiem z reduktorem i blokadami mechanizmów różnicowych, którym można było bez obaw wjechać w błoto i, co więcej, wyjechać z niego. Teraz w bazowej konfiguracji otrzymasz stały napęd 4Motion, który jest prostszym, tańszym i lżejszym systemem, z centralnym mechanizmem różnicowym typu Torsen. Czyli – stały napęd na wszystkie koła owszem jest, lecz o terenowych zabawkach trzeba zapomnieć. Witamy w segmencie crossoverów! Tu Pana jeszcze nie było, Panie Touaregu!
A co, jeśli masz daczę w środku podmokłego lasu i nie czujesz się pewnie bez wspomnianych zabawek? Wybierz wersję z popularnym V6 TDI i za 7.740 zł zamów do niej bardziej uzdolnioną terenowo wersję napędu: 4XMotion – dostaniesz w niej to wszystko, co w pierwszej generacji dopłaty nie wymagało, czyli blokady mechanizmów różnicowych i reduktor, ale także większy prześwit i bak monstrualnej pojemności 100 litrów. „Witam starych przyjaciół” – mówi wówczas Touareg do SUVów –„Tu już byłem!”.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Mamy tu mały konflikt ustawień. Zielony znaczek ((P)) oznacza aktywację funkcji AutoHold, która zwalnia kierowcę z konieczności trzymania nogi na hamulcu np. podczas postoju na światłach. Z drugiej strony zaś, na światłach silnik jest gaszony przez system Start-Stop, a wspomniane zdjęcie nogi z hamulca spowoduje ponowne uruchomienie silnika. To press or not to press?
Dotykowy ekran daje możliwość niezwykłe łatwego ustawienia preferencji. Na zdjęciu – regulacja systemu audio
• Pomysłowe zawieszenie rolety umożliwia łatwy dostęp do bagażnika, jednak roleta zostawiona w górnej pozycji, zasłania widok we wstecznym lusterku • Obniżenie progu załadunku jest proste jak naciśnięcie przycisku. Wyjęcie schowanego pod zderzakiem haka czy odblokowanie oparć składanych siedzeń jest równie łatwe
wybrane dane techniczne i oferty: Volkswagen Touareg
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 3.6 V6 FSI BlueMotion 280KM V6 | 228 | 7,8 | 216 090 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 3.0 V6 TDI BlueMotion 204KM V6 | 206 | 9,0 | 210 290 zł |
| 3.0 V6 TDI BlueMotion 240KM V6 | 218 | 7,8 | 216 490 zł |
| 4.2 V8 TDI 340KM V8 | 242 | 5,8 | 311 490 zł |
Volkswagen Touareg - skok na dwa segmenty
22 komentarze
16 dyskutujących
Podpis:
Miesiac temu prowadzilem dokladnie takiego na jezdzie testowej.Auto jest ok,ale po doposazeniu do poziomu Jeepa Grand Cherokee Overland jest 70tys drozsze od tego ostatniego!!!I dlatego wybralem Jeepa.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Wyjątkowo się postarali, można oczywiście nie lubić "urody" Volkswagenów ale jedno trzeba im oddać to kawał luksusowego SUVa i auto na miarę europejskiej konkurencji (Q7, X5, ML)
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Cóż na bazie Vokswagena Phaetona powstaje Bentley Continental, na bazie Volkswagena Touarega powstaje nowy SUV Bentleya i nowy SUV Lamborghini, a ktoś tu pisze że Touareg nie jest premium
)
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Volkswagen jest marką nieprestiżową / popularną. To NIE jest marka premium, marki premium to Audi i Porsche więc konkurentami dla Touarega są Jeep Grand Cherokee, Subaru Tribeca, Nissan Murano czy Toyota LC.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Nie ma co wałkować tematu "czy nadaje się w teren" oczywiście że się nie nadaje! tak samo jak nie nadaje się cała czołówka tego segmentu (Cayenne, Q7, Lexusy, BMW X5, X6 itp.) Po prostu obecne luksusowe SUVy są strojone na asfalt tak żeby bezpiecznie jeździć grubo powyżej 200 km/h a to wyklucza ramę, sztywne mosty, terenowe opony i cały off roadowy interes
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
4 motion to napęd typowych mocnych osobówek VW np do Passata, masywny ciężki SUV z tym napędem i oczywiscie na szosowych oponach do SUVów, bedzie bezradny nawet na mokrej trawie!!!w nastepnej generacji w wersji podstawowej zapewne bedzie już tylko napęd na przód
, jesli ktoś nie potrzebuje napędu na 4 koła,reduktora,prześwitu, uciągu w trudnych warunkach to po co kupuje SUVa- lub terenówke?? takie auto zawsze pali wiecej,ma gorsze osiągi, jest droższe,mniej stabilne i bezpieczne,komfort mniejszy- idiotyzm dla mieszczuchów nowobogackich np. z Warszawki
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
W pełnej wersji to już luksusowy SUV. Pozostaje pytanie ilu potrzebuje wersji w teren, a ilu będzie jeździć co najwyżej po utwardzonej drodze. Przy obecnej modzie wiadomo... Prędzej znajdą się amatorzy na to dostępne w nim systemy wspomagające kierowcę niż na blokadę dyferencjału.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~garguś: Tiguan jest fajny (choć Q5 bije go na głowę), ale to jest auto dużo mniejsze i mniej komfortowe niż Touareg
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Jedno jest pewne z taką ceną (240 KM 214 tys zł) Touareg jest lepszym wyborem niż Cayenne. Po co za takie samo auto płacić 2 x drożej? Nowy Touareg jest w mojej ocenie nawet bardziej elegancki niż nieco festyniarskie Porsche Cayenne
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~Wiki: zależy do czego - znalezienie miejsca pod marketem nie jest takie proste, bo auto jest spore i ... drogie
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
@wiki
Czy najlepszy nie wiem, napewno jeden z czołowych samochodów VW, moim faworytem pozostaje jednak Tiguan może i mniejszy ale miejsca ma na tyle, silniki też nie za duże a moc wystarczająca co więcej chcieć
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Widziany na ogólnopolskim zlocie aWc i prezentował się świetnie. Tylko mieć trochę euro i mamy coś na zakupy do marketu
.
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Dźwięk silnika w tym aucie był dla mnie niesamowity...a można się było dodatkowo nim delektować...bo zanim się zebrał to sowicie zagrzmiał
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Nie design lecz prostota... wielu tak uważa i sporo mlaskania słyszałem na widok tego wozu ostatnio
Proste, skromne i sprawdzone rozwiązanie jest o wiele bardziej wartościowsze
IMHO "kuna jak najbardziej złapana"
Świetny artykuł
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!


galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera










