Ostrożność wskazana!
-
Naszym zdaniem
2012-02-12, Lukasz_Kochanek - Rocznik 2004, zakupiony w polskim salonie za ponad 100 tys. PLN. Gdy to samo auto w 2007 roku trafiło w ręce znajomego na liczniku widniało 156 tys. km. Przed zakupem oczywiście obowiązkowe sprawdzenie auta w autoryzowanym serwisie potwierdziło prawdziwość historii serwisowej i nie wykazało absolutnie żadnych problemów tudzież w silniku, czy też w zawieszeniu, ani elektronice. I taka sielanka trwała przez 3 lata - w 2010 roku zaczęły się problemy...
Silnik 1.9 dCi Renault montowany między innymi w modelach Megane, Laguna i feralny Grand Scenic mojego znajomego nigdy nie uchodził za jednostkę wybitną w kwestii trwałości. Owszem, 120-konną jednostkę wysokoprężną chwalono za bardzo dobre osiągi, wysoką kulturę pracy i niemal symboliczne zapotrzebowanie na paliwo, jednak kwestionowano trwałość wielu elementów konstrukcyjnych.



Jak już wspomniałem, sielanka trwała 3 lata. W tym czasie niemal nic się nie działo. Jednak w sierpniu 2010 roku zaczęły się problemy. Najpierw wysiadł wyświetlacz – wymiana na nowy pochłonęła 3 tys. PLN. Przez jakiś czas był spokój, po czym zaczęło się ze zdwojoną siłą. Przy 220 tys. km „siadła” turbosprężarka. Przy 225 tys. km koło dwumasowe i sprzęgło. Po kolejnych 8 tys. km doszło do usterki, której usunięcie pochłonęło dwie średnie krajowe – obrócenie panewek i uszkodzenie wału korbowego. O usterkach elektroniki, zbierającej się wodzie pod wycieraczką pasażera, awariach karty hands-free, wariującym wyświetlaczu i zacinającym się centralnym zamku nie wspominając. Jednym słowem dramat!
Niestety, takich rodzynków jak Laguna i Scenic jest więcej na rynku. I co ciekawe, w niechlubnej statystyce najbardziej usterkowych aut na rynku coraz częściej pojawiają się także auta… niemieckie i japońskie.
Wśród modeli najnowszych tradycyjnie należy uważać z modelem Kia Carnival, który niemal w każdej kategorii wiekowej wypada kiepsko. Fiat Doblo i Grande Punto, prestiżowe Volvo XC90, Mercedes ML i BMW X5, Citroen C3 i C4, czy Alfa Romeo 159 – to tylko niektóre z tych modeli, które nawet we wczesnej fazie swojego rynkowego żywota potrafią sprawiać problemy.



Wśród aut nieco starszych (takich, w których skończyła się gwarancja) problematyczne bywają modele Kii (Carnival, Sorento), Renault („parszywa” trójca, czyli Laguna, Espace i Kangoo), Nissana (Primera P12), Peugeoty (307, 407, 206), Citroeny (C3, C4) oraz Seaty (Alhambra, Arosa).
Wśród aut 6- i 7-letnich najbardziej ryzykownym zakupem są modele Renault (Megane, Laguna, Twingo, Kangoo, Clio) i Peugeota (106, 307). Także Fiaty (Stilo, Doblo), Fordy (Galaxy, Ka) i niektóre Volkswageny (Touran, Sharan) nie wypadają najlepiej.
Wśród aut starszych niż 8 lat za najbardziej problematyczne uchodzą Fiaty (Stilo, Bravo), Fordy (Ka, Galaxy), Renault (Kangoo, Twingo, Laguna, Scenic) oraz Alfy Romeo (156, 147).



Zatem czy każde Renault Scenic i każda Alfa Romeo 156 to auta wyjątkowo awaryjne? Nie do końca. W statystykach awaryjności przygotowywanych przez TÜV i ADAC wszystkie modele danego auta „wrzucane są do jednego worka”. Oznacza to mniej więcej tyle, że udana jednostka benzynowa w Lagunie II (1.8 l 120 KM, 2.0 L 135 km) bardzo często bywa kiepsko postrzegana za sprawą fatalnej opinii o silniku 1.9 dCi w tym samym modelu. Laguna II jako Renault Laguna zbiera nienajlepsze opinie i pomija się przy tym fakt, że silniki benzynowe w tym aucie sprawują się więcej niż przyzwoicie.
Dlatego oceniając konkretne auto należałoby je rozpatrywać przede wszystkim w oparciu o pracujący pod maską silnik. Bo jedna fatalna jednostka napędowa nie powinna rzutować na cztery pozostałe, które przez właścicieli postrzegane są jako doskonałe. Dlatego warto zajrzeć na stronę http://www.autocentrum.pl/oceny/, gdzie użytkownicy aut sami oceniają jakość ich wykonania z uwzględnieniem pracującej pod maską jednostki napędowej.
- Lukasz_Kochanek
Ostrożność wskazana!
38 komentarzy
32 dyskutujących
Podpis:
Do ~sajonara:
No tak, ma gwarancję, zgoda i co z tego, przecież gwarancja nie jest wieczna, a auta niby co, złośliwie się psuja akurat jak się owa skończy. Tak jest wyliczone przez producenta, że po gwarancji przychodzi pora na psucie, inaczej by im nie schodziło tyle nowych aut. Pozdrawiam, hej
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Laguny się czasem psują, ale to autko jest dobrze wyposażone i oszczędne.Renault mogło jedynie pomyśleć o bardziej interesującej stylistyce.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Citroen C3 nadal się utrzymuje przeciętnie w cenie 50 000, to chyba może o czymś świadczyć? Jakby mieli się go pozbyć, to sprzedaż by malała i ceny też.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Ford Ka był produkowany głównie w Hiszpanii, to na polskich drogach mógł inaczej funkcjonować niż u nich. W Wielkiej Brytanii jest nadal bardzo popularny. Może za jakiś czas się do niego przekonamy?
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Skoro Kia w artykule jest taka Beeee, to chyba fakt, że "W 2007 roku Carnival wygrał plebiscyt na Najlepszego Minivana magazynu MotorWeek" coś znaczy. Za coś go nagrodzili.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do mucko1: Wcale nie są jednorazówkami. Jakby tak było cena byłaby jednorazowa. Każdy ma gwarancję, to nie trzeba się o nic martwic. A to, co piszą w artykule, że Stilo jest ryzykowna- jak ktoś jeździ po polskich drogach jak po autostradzie w USA, to nie można się dziwić, że potem są pretensje.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~carmati: Masz rację, nie takie auto straszne , jak go opisują. Mój kumpel używa Alfa Romeo 159 Sportwagon i do tej pory nie słyszłem, żeby w serwisie z nim był. Trzeba uważac na drodze i tyle.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Ja uważam że opinie o awaryjności Alfa Romeo są mocno przesadzone. Mam kilku kumpli którzy jeżdżą Alfami dwóch ma 156 jeden 159 i jeden Giuliettę. O tej ostatniej nie będę pisał bo to nówka. Ale pozostali są zakochani w swoich autach i nie zauważyłem żeby Alfy częściej stały a warsztacie niż samochody niemieckie czy japońskie innych kumpli. Jedyny warunek to taki że o auto trzeba dbać. Ja mam starszego ale zadbanego Fiata i nie narzekam na niego.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Owszem prawda co raz więcej psują się nowe samochody ale ja bym nie szukał wad wyłącznie u producenta, ale też u użytkowników który bardzo często z silnika chcą wyciągnąć osiągi które są dla niego nie możliwe po drodze jeszcze nie mamy 100 % dobrego paliwa i później rodzą się takie artykuły. Trzeba wszystko brać pod uwagę. Jak się ma samochód i chce się nim jeździć to go trzeba szanować no chyba że ma się pieniądze na nowe auto ale wtedy proszę nie robić takich opinii.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Miałem Grand Scenica z 2005r właśnie z tym silnikiem 1.9dci... i mogę tylko potwierdzić, to co jest napisane. Moja przygoda z Grand Sceniciem trwała pół roku i przez ten czas naprawiono: elektryczny ręczny - cały mechanizm (2400zł), pompa wysokiego ciśnienia, wtryski, regeneracja i czyszczenie całego układu paliwowego (6000 zł). Pomijam liczne "mniejsze" usterki komputera, który po prostu lubił "świrować". Po pół roku oddałem za 15 tys zł - cieszyłem się ze sprzedaży jak głupi. Nieudany model, oj nie...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Niestety teraz samochody to typowe jednorazówki, tak jak zapalniczki. Zapalniczkami jednak się nie przejmuję, bo ich nie potrzebuję, Lanosy się nie psują, a Cytryna z 2004r więc jeszcze stary dobry materiał
ale co potem?
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Egontar:
Eee, Ciebie??? a niby dlaczego? wszystkim tylko nie nam
3 miesiące temu napisz odpowiedź
teraz każde auto jest podobne nie ma gorszych i lepszych tylko każdy model ma inne bolączki a awaryjność jest zbliżona
3 miesiące temu napisz odpowiedź
No faktycznie pełno japończyków,"...w niechlubnej statystyce najbardziej usterkowych aut na rynku coraz częściej pojawiają się także auta
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Skoro już wiecie, że miałabyć alfa 156 a nie 159 to dlaczego nie zostało to jeszcz poprawione w artykule?
3 miesiące temu napisz odpowiedź
BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO BRAWO
NARESZCIE JAKIŚ NIE - PR -owy ARTYKUŁ. PORUSZA CIEKAWY I ISTOTNY ASPEKT NASZYCH CZASÓW, CZYLI TEMAT KONSUMENTA I JEGO DOJENIA. NARÓD MAMY NIESTETY GŁUPI (Historia: Niemcy i Ruscy wymordowali ludzi INTELIGENTNYCH - myślących) WIĘC TROCHĘ NIEOCZYWISTEJ PRAWDY SIĘ PRZYDA.
TROCHĘ JESZCZE NAD STYLEM MOŻNA POPRACOWAĆ ALE KIERUNEK JAK NAJBARDZIEJ TRAFNY. TAK TRZYMAĆ!!!!
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Zapomnieliście o ludowozach passatach z 2 tdi z pompowtryskami...
Tam nie trzeba było czekac do 200 tyś km, wysiadały już przy 50 tyś. Zgroza.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
miało być alfa 156 chyba jak juz a nie 159...
a z tą awaryjnością to i tak przesada nawet 156...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
W moim 1.9 TDI po 200 tys. po kolei turbina, koło dwumasowe i sprzęgło. Nic nie jest wieczne - nawet w wielbionym w Polsce TDI.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Na opinię marki wpływają użytkownicy. Większość tych, co kupują Alfy nie mają pojęcia jak się z nimi obchodzić. Ja mam najechane 220k Alfą i żadnych problemów... To jest lepsze auto niż jakiekolwiek BMW a tym bardziej Audi. Forza Alfa!
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Rpetryko: Nie wiem, żartowałem tak... To nie jest ta klasa cenowa, którą przeglądam... Jednak dwóch moich kolesi ma ML, jeden tego biedniejszego 2700, a drugi V8 5 litrów i jeszcze nie widziałem żeby naprawiali cokolwiek...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Cromm: Ale czemu ? Tak bo tak i bo to BMW ? Czy były tam faktycznie jakieś usterki, czy coś co siadało śmiesznie szybko ? Moje pytania są jak najbardziej poważne
3 miesiące temu napisz odpowiedź
rany ludzie gdzie wy jeździcie i po co, że robicie 150 tys w 3 lata?? (wg artykułu??) ja robie ok 5000 rocznie i takiez kupuje używane auta (ze sprawdzonym przebiegiem) i tak się zastanawiam czy 120 tys po 10 latach to się opłaca. jak auto ma tak duży przebieg to wiadomo ze z danym autem nie najlepirj siędziało więc co za 'niespodzianka'?? ogarnijcie sie
3 miesiące temu napisz odpowiedź
220 tys km jak na turbosprężarkę to i tak dużo. A koło dwumasowe i sprzęgło przy 225 tys to normalne elementy eksploatacyjne więc nie wiem, czy można to uznać za usterkę. Co do elektroniki to z problemami borykają się wszystkie współczesne auta niezależnie od producenta. Co do Laguny to chciałbym zaznaczyć, że w II phII poprawiono mnóstwo elementów (ponad 80% części) w stosunku do poprzednika. Więc LagunaII po liftingu to całkiem inne auto. A jeśli chodzi o silniki to fakt - raporty powinny rozpatrywać awaryjność pod względem silnika także, a nie wrzucają wszystkie auta do jednego worka.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Rpetryko: Koledze się Ml popsuł kiedyś... Gumę złapał, tylko nigdzie o tym nie pisał...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Jak już napisał "tkm2004" jeśli kupujesz diesla to Musisz się liczyć z wymianą dwumasu i turba prędzej czy później a i wtryski nie rzadko. Mój szwagier ma Megan II 1.9 dci kupił ją jak miała blisko 200tys. w tej chwili po 3 latach jest 305 tys. i stwierdził że nigdy więcej 1.9 tdi. Cicho mało pali a i części w przystępnych cenach.W kwestii diesla niestety większość z nas ma takowe a to są już bardzo skomplikowane a co za tym idzie po jakimś czasie awaryjny ale TRZEBA MIEĆ TEGO ŚWIADOMOŚĆ I BYĆ PRZYGOTOWANYM NA WYMIANY KTÓRE PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ BĘDĄ . Co do Alfy 159 to też słyszałem że jest niezła , jedynie elementy zapożyczone z GM są wadliwe
3 miesiące temu napisz odpowiedź
raporty to lipa, a dowodem na to sa opinie zadowolonych wlaciecieli aut na ktore w rankingach sie pluje.generalna ocena nie uwzgledniajaca ilosci wlascicieli, sposobu i warunkow uzytkowania to tylko nie majaca nic wspolnego z rzeczywistoscia statystyka.kupujac samochody nigdy nie kierowalem sie adec ani tuv.de facto nikt z moich znajomuch rowniez.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Masakra 225tyś siadło sprzęgło i dwumas.Przecież to prawie norma z takim przebiegiem i jeszcze trzeba wziąć pod uwagę styl jazdy właściciela.Kolejne pytanie które mi się nasówa zanim kupisz auto przekalkuluj czy w póżniejszej fazie wraz ze wzrostem wieku auta i przebiegu zakładając że jest to diesel będzie mnie stać na naprawy.Ale niestety jesteśmy narodem który przesiadł się z malucha na zagraniczne fury gdzie koszt napraw sięgał 200zł,i niestety chcemy się pokazać że nas stać na taką furę a w portfelu pustki żeby wykonać eksploatacyjną naprawę jaką jest np wymiana sprzęgła czy turba po przebiegu 200tyś km.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Z tego co czytałem to Alfa 159 wcale nie jest taka zła. Raczej jest polecana jeśli chodzi o auto używane...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Hmmm z prawie wszystkim się zgodzę. Nawet pasuje mi tu Mercedes ML, no bo o aucie z rejestracją K0 RDZA chyba każdy słyszał... Ale o X5 jak żyję złego słowa nie słyszałem. Gdzie można o tym poczytać ?
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...

Newsletter - zapisz się!

galeria
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








