Samochody warte uwagi - gwarancja spokoju
-
Naszym zdaniem
2012-02-04, Lukasz_Kochanek - Wyprodukowano JĄ w 1999 roku. W rękach pierwszego właściciela, który zakupił auto w polskim salonie w Gdańsku, Honda Civic VI, bo o tym aucie mowa, spędziła 7 lat. W 2006 roku auto przeszło w ręce drugiego właściciela. Na liczniku było wówczas 86 tys. km. W 2011 roku, kiedy drugi właściciel "pozbywał się" srebrnej Hondy, licznik wskazywał 131 tys. km. W tym okresie, czyli przez ponad 5 lat, w aucie wymieniano tylko płyny eksploatacyjne, elementy układu hamulcowego i tłumik końcowy. Nic ponadto. Dzięki garażowaniu ganiona za słabe zabezpieczenie antykorozyjne Honda nie nosiła także absolutnie żadnych oznak korozji. Czyżby ideał?
Ideały nie istnieją. Jednak samochody o wysokiej jakości wykonania i marginalnym poziomie usterkowości już jak najbardziej tak. Wystarczy tylko troszkę poszukać i nawet za stosunkowo niewielkie pieniądze można stać się właścicielem auta, które do serwisu będzie zaglądać tylko na okresowe wymiany oleju i elementów podlegających naturalnemu zużyciu.



W kategorii aut najtańszych (do 5 – 10 tys. PLN) prym wiodą konstrukcje japońskie i niemieckie. Toyoty (Corolla, Carina E, Starlet), Mazdy (626, 323), Hondy (Accord, Civic) Nissany (Micra, Primera, Sunny), Volkswageny (Golf, Passat), Audi (80), BMW (seria 5) i Mercedesy (W124). Jednak w przypadku tych ostatnich znalezienie zadbanego egzemplarza w podanej cenie graniczy niemal z cudem – większość aut tego typu jest mocno wyeksploatowana i pomimo solidnej budowy, poddaje się zębom czasu.



Wśród aut francuskich, uchodzących za awaryjne, także można znaleźć pewne rodzynki – bez wątpienia samochodem tego typu jest Renault 19 i pierwsza generacja Laguny – te modele przy odpowiednim serwisowaniu także nie powinny nastręczać nazbyt wielu problemów.
W przedziale 10 – 20 tys. PLN wybór jest już zdecydowanie większy, a i ryzyko nieprzewidzianych napraw wynikające z podeszłego wieku konstrukcji jest wyraźnie mniejsze. Jednak liderzy nadal są ci sami: Toyota (Corolla, Avensis, Yaris), Mazda (626, 323, Premacy), Honda (Accord, Civic), Nissan (Micra, Primera P11), a wśród marek niemieckich Audi (80, 90, A4, A6), BMW (seria 5), niektóre modele Volkswagena (Golf, Polo, Passat), Opla (Astra, Corsa) i Forda (Focus, Fiesta, Fusion).



Jednak lata 90-te i początek nowego Millenium to wyraźny spadek jakości dotychczasowych ikon niemieckiej motoryzacji – Mercedesa i Volkswagena. Rdzewiejące i problematyczne Mercedesy E Klasse (tzw. „okularniki”) czy też wyraźny spadek jakościowy ikony VW – modelu Passat (B5) – sprawiły, że japońskie konstrukcje (szczególne Toyota, Honda i Mazda) wyraźnie w statystykach niezawodności wyprzedziły niemieckich konkurentów. Wśród francuskich modeli na uwagę zasługują niedoceniane Citroeny – Xantia oraz Xsara, oraz Peugeot 406, które udowadniają, że francuskie konstrukcje także potrafią być dość solidne i w miarę niezawodne. Wśród modeli Renault pałeczkę pierwszeństwa przejął model Clio, który jakością wykonania wyraźnie przeskoczył ganioną zewsząd Lagunę II.



Wśród aut stosunkowo młodych, w cenie 20 – 30 tys. PLN i więcej, prym tradycyjnie już wiodą konstrukcje japońskie i niemieckie. Jednak coraz częściej w pierwszej dwudziestce najbardziej niezawodnych aut pojawiają się konstrukcje… koreańskie. Koreańczycy z Kii w ostatnim dziesięcioleciu pokonali ogromny dystans jakościowy i modelami cee’d i Rio udowadniają światu, że na budowie aut znają się nie gorzej niż Niemcy, czy Japończycy. Wśród najnowszych (2-3-letnich) konstrukcji włoskich i francuskich najwyżej uplasowały się modele Bravo (Fiat), Modus (Renault) i C1 (Citroen), które jakościowo tylko nieznacznie odstają od niemieckich i japońskich mistrzów.



Zatem decydując się na zakup auta warto przejrzeć fora dyskusyjne i zasoby Internetu w poszukiwaniu cennych informacji o jakości poszczególnych modeli aut. Niekwestionowanym i chyba najbardziej wiarygodnym źródłem informacji na temat auta są także warsztaty niezależne i mechanicy z dużym doświadczeniem zawodowym. Co prawda, wiedzą, którą dysponują, dzielą się niechętnie (w końcu im więcej awaryjnych aut, tym więcej pracy dla nich), ale każdą ich sugestię warto wziąć pod uwagę. Zresztą, mechanik doskonale zna się na tych autach, które najczęściej u niego goszczą – i właśnie tych modeli aut najlepiej unikać.
- Lukasz_Kochanek
Samochody warte uwagi - gwarancja spokoju
33 komentarze
22 dyskutujących
Podpis:
Moje E-124D z 91 roku z 2-litrowym 75 konnym silnikiem męczę na północy norwegii.Trzy razy w roku jadę do polski 2400km w jedną stronę.Na liczniku 350 tyś km,w 30 stopniowym mrozie nie dogrzewa kabiny ale jak narazie to jedyna jego wada.Orginalny lakier,zero rdzy.To chyba jdyne niezawodne niemieckie auto?
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Posiadam Honde Civic, 99 r. Na zegarach ponad 600 tys. km.
I to w silniku 1,4 16V. 150 tys. km temu miała remont silnika, przed wyjazdem objazdowym po EUROPIE (przejechane wtedy zagranicą ponad 6 tys km). Autko bez zarzutu. Nawet nie wiem co miąłbym napisac ze jest nie tak. Coś tam skrzypi w boczku drzwi, czasami gdzieś zacharczy , ale kompletnie nie mam rozterek przed dłuższym wyjazdem. Polecam gorącoa. Zreszta HONDA do jest marką którą ja polecam z całego serca.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
A ja was zaskoczę, Bardzo mi się taka Honda podobała i chciałem kupić,ale zamiast płacić za markę Honda zapłaciłem taniej za samochód, kupiłem Rovera 400 99r ta sam buda, wszytko to same tylko silnik mocniejszy bo zamiast 90 jest 103KM.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Właśnie miałem krzyczeć gdzie jest któryś z Fiatów. Wspomniane przez ciebie Tipo jest bardzo solidne, rzadko zdarzają się awarie, a ocynk gwarantuje brak problemów z rdzą. Za 5 tys. mamy super egzemplarz, który bije Golfa III czy Passata na głowę. Tanie naprawy, tania jazda i komfort.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
zgadzam się z poprzednikiem. Jeździłem kiedyś Fiatem Tipo i nie psuł sie częściej niż niemieckie auta, które posiadałem. Jedynie, co można było zauważyć, to troche kiepska jakość plastików. A co do artykułu, to prezentowany Civic ma absurdalnie niski przebieg. Przy takim niewielkim przebiegu to chyba żadne auto nie będzie abyt awaryjne.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
A ja wolę włoskie auta. Zaraz się odezwą znawcy tematu z postami że wszystko co na F jest złe. Ja zmieniałem auta dość często i miałem okazje jeździć samochodami różnych marek i nie uważam ze włoskie psują się częściej niż inne. Jeśli dbasz o auto ono odwdzięcza się długa i bezawaryjną współpracą. U mnie niejedno auto dostało nieźle w tyłek bo uważam że auto nie jest do pieszczenia tylko do jazdy oczywiście przy zachowaniu terminowych wymian i przeglądów oraz rzetelnego serwisu. Prze moje ręce przeszło kilka Fiatów i nigdy nie miałem z nimi problemów. Były to auta bardzo cierpliwe i niezawodne w przeciwieństwie do wielu chwalonych na forach.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Ja mimo wszystko wole auta, które się tanio naprawia... Nie ma aut, które się nie psują. Mój kolega ma Honde Civic V 1.6 v-tec ja mam Lanosa 1.6 16v... Palą tyle samo (tylko mój oleju nie bierze
a przy naprawie to kolega zawsze płacze...
Przykładowo części do Lanosa:
kpl hamulców przód ABE tarcze plus klocki 160 zł
amortyzatory przód 85 zł/szt magnum technology
Jakoś przy dzisiejszych cenach paliwa i naszych zarobkach przestały mnie martwić szydercze odzywki ze strony właścicieli VW BMW OPLA ipt. że moje Daewoo do złom...
Może i złom, ale mnie oprócz zalania baku do pełna, naprawienia auta za śmieszne pieniądze stać jeszcze na zabranie dziewczyny do kina i na kolację. Swojemu koledze zawsze mówię "Ty kolego jedziesz i ja też jadę..."
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Dejmian:
Wcale nie namawiam Cię na przejażdżkę. Skoro za mierne uważasz osiągi swojej Lanci, to trudno.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do BENEK1270:
Nie mam zamiaru jechać, nie obchodzą mnie twarde taczki o miernych osiagach. Chyba ze 90KM to taka wielka moc, ale wątpie... Nawet mała masa tu dużo nie pomoże.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Dejmian:
Hahaha no ja na Twoim miejscu również padłbym.
Jechałeś kiedyś takim autem? Jeśli nie i Twoje zdanie opiera się tylko na wypowiedziach, które przeczytałeś na jakimś forum, to nie udawaj wielkiego fachury.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do BENEK1270:
No rzeczywiście, 90KM to normalnie zawrotna moc , na poziomie dwulitrówek, zaraz padne ze śmiechu.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Dejmian:
Masz rację.
Civici mają strasznie słabe silniki...
Szczególnie Civic IV z silnikiem D15B2 (90km), który ma przyspieszenie na poziomie dwulitrówek.
Przepraszam, pewnie wiesz lepiej.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do toudiii:
A czy ci co robią oczy mają takie samochody? Czy zasłyszeli jakieś mity zazdrosnych i zniewieściałych volkswageniarzy? Mam już włoszke dwa lata i jeszcze NIC mi sie samo nie zepsuło, nawet żarówka.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do manager5pl: ale ja nie miałem na myśli nikogo urazić.. pytałem się tylko, czy Ci się psuje, czy nie, bo jak komuś powiem, że interesuję się włoszkami, to robią na mnie ;| oczy i mówią, że nie wyrobię na naprawy. A ja mimo wszystko trzymam się przy swoim zdaniu, podobają mi się te samochody i już.. Oczywiście staram się tymi opiniami nie przejmować, ale jak tak wszyscy napierają, to zmusza mnie to do zapytania się internautów - dlatego zapytałem : )
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do toudiii: Akurat co do zawieszenia to pragnę również obalić pewien mit. W nowszych odmianach alf,a szczególnie w modelu 156 zawieszenie było jednym z bardziej zawodnych elementów w samochodzie. Do tego solidna naprawa na markowych częściach potrafiła słono kosztować. Alfa 145 i 146 bazuje na podzespołach Fiata TIPO i akurat zawieszenie nie jest zbyt skomplikowane i drogie w naprawie, a wbrew powszechnej opinii jest nawet trwałe. Więc nie powtarzaj zasłyszanych opinii. I Bez urazy; aby się wypowiadać na jakiś temat to trzeba być obeznanym w tym temacie. Nawiasem mówiąc zawieszenie w mojej AR wytrzymało 120 tysięcy kilometrów i wytrzymałoby dłużej gdybym nie skrzywił wahacza na naszych wspaniałych polskich drogach. A że nie lubię jeździć niesprawnym autem to przy ingerencji w zawieszenie wymieniłem zapobiegawczo inne nieco zużyte elementy.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
mazda 626 serii GF 1998 rok, narazie chodzi bez zarzutu
od nowosci mam rowniez 323F BJ 2001 rok, narazie tylko płyny, filtry i oleje
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~x X x X:
Tylko dlatego ze nie chce im sie ścigać, Civici miały słabe silniki
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Honda Civic rok 97, przebieg 286 tyś. zero problemów. co do blachy - zrobiłem konserwacje raz a porządnie, i zero rdzy.
a psuć mechanicznie się nic nie psuje, idzie auto jak burza - nie jednego niemca czy francuza zostawiam w tyle 
pozdrawiam.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Dejmian: mnie to na szczęście nie dotyczy, bo mam B4 : )
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do toudiii:
Samochód powinien sie nie psuć jeśli sie z nim odpowiednio obchodzi. Jeśli sie psuje to znaczy ze to szmelc. Czemu mają go męczyć naprawy zawieszenia? Bardziej by jego portfel zmęczyły naprawy zawieszenia np. Passata, bo koszty ich napraw wykończyłyby milionera, a wybija sie to zawieszenie nadzwyczaj szybko...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do manager5pl: jak się nie psuje, to znaczy, że nim nie jeździsz.. nie męczą cię naprawy zawieszenia?
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Jako ciekawostka... Moja Alfa Romeo 146 1,4 TS rok '97 przebieg 160 tysięcy, wbrew powszechnej opinii o tej marce jakoś specjalnie na złość wielbicielom niemieckiej motoryzacji ( WIEŚWAGEN i tym podobne)ani nie rdzewieje ani się nie psuje. Dziwne nie?? No bo przecież najlepsze są wieśwageny - one się nigdy nie psują , nie rdzewieją najmniej palą i są naj. Bo są "NEMECKE" Owczarki niemieckie są też najlepsze bo po niemiecku szczekają. A Pan Panie Kochanek Też jest "najlepsiejszy" niczym te wieśwageny - W PISANIU JĄŁOWYM, Bzdur oczywiście
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Autor zapomniał wspomnieć o Nissanie Almerze I (N15), który również nie sprawia klopotów swoim właściecielom.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
I znowu jakis przedruk niemieckiego artykulu. Nikt nie wspomina o samochodach Daewoo, ktore mozna kupic do 5tys.zl i ktore jak nie byly bite to nie koroduja! Ja mam od nowosci Lanosa - stwierdzam brak korozji, awaryjnosc na poziomie ponizej sredniej (przez 13 lat z wiekszych rzeczy wysiadl rozrusznik) a na 25 stopniowym mrozie pali za pierwszym razem! Co panie Kochanek, brak wlasnej inwencji!
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Moje prawie 18sto letnie volvo 850 kombi 280tyś km prawie wszystko oryginalne, prócz przedni prawy przegub i łącznik stabilizatora zero korozji z zewnątrz jak i pod spodem silnik 5 cylindrów mniodzio żadnych problemów, auto w pełni komfortowe pod prawie każdym względem, dlaczego prawie zawieszenie twarde wada a zarazem zaleta auto trzyma się drogi jak przyklejone porównywane z passatem b5 99r. W passacie jest zawieszenie wielowahaczowe komfortowe precyzyjne ale auto za bardzo kładzie się na zakrętach, fotele to porażka tak jak i tylna kanapa, w moim starym volvo jest wszystko to co potrzebne od tempomatu po komp. klima 2 strefy aut.pokł.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
12letnie auto i 130 tysięcy przebiegu? Mój stary poczciwy merolek 124 ma 840 tysięcy i jedyne co mi sie zepsuło to tylny most-trzeba było wymienić na nowy. po za tym tylko płyny klocki tarcze i filtry wymieniam i oczywiście paliwko leję. Zapomniałbym, kiedyś pękł mi sworzeń wahacza i auto musiało być "zlawetowane" ale przy przebiegu wtedy 710.000 mogło coś nawalić. pozdro
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Bystra: mam Carinę z prawie 300 kkm na liczniku z czego ponad 50 kkm na lpg... Poza drobna korozja na drzwiach i progach nic jej nie było... Wymiany eksploatacyjne oczywiście zawsze w czasie
3 miesiące temu napisz odpowiedź
A to ciekawy artykuł - bo z doświadczenia kolegi samemu widziałem 8 letnią hondę Civic ze śladami rdzy na drzwiach i prograch.
A autko było garażowane...
Poza tym DROBNYM szczegółem autko naprawdę bardzo fajne i bezawaryjne
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Tylko od użytkownika zależy, czy auto będzie sprawne czy niedomagać, jak dbasz tak masz.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Nie masz racji z mechanikami - w bardzo prosty,matematyczny sposób można udowodnić, że będą u nich najczęściej najpopularniejsze auta, a nie najbardziej awaryjne.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Kilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...

Newsletter - zapisz się!

galeria
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera








