Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Zasłanianie chłodnicy zimą - czy to ma sens?

Zasłanianie chłodnicy zimą - czy to ma sens?
Udostępnij
  • Naszym zdaniem

    2012-02-05, Kamil Rogala
  • Przy ujemnych temperaturach czas nagrzewania silnika jest wyraźnie dłuższy niż w lecie - to podstawowa zasada, którą zna każdy właściciel auta. W związku z tym wielu kierowców decyduje się na zasłonięcie chłodnicy wielkim kawałkiem tektury. Ich zdaniem, taka operacja przyspiesza nagrzewanie silnika, wpływa pozytywnie na zużycie paliwa, a dodatkowym plusem jest szybsze nagrzewanie wnętrza pojazdu. Ale czy to ma w ogóle sens i jest bezpieczne dla nowych silników?
  • Na termometrze już od kilkunastu dni utrzymują się mrozy poniżej -10 stopni Celsjusza. Nie jest żadną tajemnicą, że przy ujemnych temperaturach czas nagrzewania silnika jest nieco dłuższy niż wiosną czy latem. O ile w wakacje mamy problem z przegrzewającym się silnikiem, tak zimą, przy kilkunastostopniowych mrozach sytuacja odwraca się diametralnie – ciężko rozgrzać silnik do optymalnej temperatury. Aby pozbyć się tego problemu wielu kierowców zasłania chłodnicę, aby rozgrzać silnik nieco szybciej. Warto jednak robić to z głową, aby nie przegrzać silnika. Słuchanie wujka Zenka, który jeździ starym Wartburgiem może mieć opłakane skutki, jeśli zastosujemy to rozwiązanie w nowym aucie.

    O ile w starych samochodach wszelkie operacje związane z zasłanianiem chłodnicy pudłem po pralce miały rację bytu, to już w nowoczesnych samochodach mogą być całkowicie bezużyteczne, a w skrajnych przypadkach nawet szkodliwe dla auta. Układ chłodzenia w nowoczesnych silnikach jest tak skonstruowany, aby radził sobie z prawidłową temperaturą silnika zarówno w gorące lato, jak i mroźną zimę. Ingerencja kierowcy jest praktycznie zbędna. Jeśli cały układ chłodzenia jest w 100 procentach sprawny, nie ma mowy o problemach z przegrzewaniem jak i nagrzewaniem jednostki podczas siarczystych mrozów.

    Jeśli jednak wyraźnie widać, że w okresie zimowym czas nagrzewania silnika jest bardzo długi albo silnik nie osiąga optymalnej temperatury pracy, to przyczyną może być uszkodzony termostat. W takim przypadku nie zamyka się on do końca i tym samym powoduje wykorzystanie pełnych możliwości chłodnicy, które w zimie są niepotrzebne. Jeśli zaś układ chłodzenia działa prawidłowo, zasłanianie chłodnicy nie da żadnych pozytywnych wyników. Owszem, wnętrze może się szybciej nagrzewać, tak samo silnik prędzej osiągnie optymalną temperaturę pracy, jednak skutki uboczne takiej operacji mogą być mało opłacalne.

    Problemy z nagrzewaniem silnika pojawiają się głównie w starszych konstrukcjach, w których czas nagrzewania silnika w zimie jest faktycznie bardzo długi, nawet mimo sprawnego termostatu. Wówczas można zdecydować się na zasłonięcie chłodnicy, ale tylko częściowo. Nie zalecamy zasłaniania całej chłodnicy, gdyż przy dużych prędkościach, nawet przy kilkustopniowym mrozie, może to doprowadzić do przegrzania silnika. Wentylator chłodnicy nie będzie w stanie schłodzić płynu przez brak przepływu powietrza.

    Najlepszym sposobem jest zasłonięcie atrapy chłodnicy, aby wentylator miał skąd pobierać świeże powietrze. Ponadto zamiast mało estetycznego kartonu lepiej zastosować specjalne zasłonki na chłodnicę, które zasłaniają jedynie niewielką część, dzięki czemu nie ma obawy o przegrzanie. Są one dostępne w wielu sklepach z asortymentem motoryzacyjnym.

    W niektórych modelach z lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku producenci stosowali seryjne, sterowane przez kierowcę lub termostat, mechaniczne żaluzje chłodnicy. Jeśli silnik był zimny, żaluzja pozostawała zamknięta ograniczając przepływ powietrza do minimum. Po osiągnięciu optymalnej temperatury pracy silnika, żaluzja była odsłaniana i nie było obawy o przegrzanie. Obecnie ze względu na dobre dopracowanie układów chłodzenia takie rozwiązania w samochodach osobowych nie występują, są po prostu zbędne. Pozostałości tej techniki można obecnie spotkać jedynie w niektórych samochodach ciężarowych.

    Zasłaniać chłodnicę, czy nie? Wielu kierowców z większym stażem z pewnością pójdzie za intuicją i zasłoni chłodnicę wielkim kawałkiem kartonu. Prawda jest jednak taka, że zalety takiej operacji są praktycznie marginalne. Jeśli układ chłodzenia z termostatem na czele jest sprawny, zasłanianie chłodnicy jest praktycznie bezsensowne. Może ma to zalety na krótkich trasach – szybsze nagrzewanie wnętrza, nieco szybsze nagrzewanie silnika – ale na długich trasach z większymi prędkościami i większym obciążeniem silnika, może doprowadzić do przegrzewania się jednostki. Każdy kierowca ma swoje zdanie na ten temat i jakiekolwiek dowody naukowe, testowe czy życiowe tego nie zmienią. Naszym zdaniem zasłanianie chłodnicy w nowych autach jest mało opłacalne i sensowne.

  • Kamil Rogala
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Zasłanianie chłodnicy zimą - czy to ma sens?

43 komentarze

36 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~stafq~stafq

Mondeo mk3 TDCi 2002. (Prawdopodobny) problem z termostatem oleju. Po zasłonięciu grilla - problem znikł a auto chodzi jak w ciepłe dni.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Do ~Mario: Niestety nie jestem mechaniorem i nie znam dobrze się na tym. Jednak to nie zmienia faktu, że nie będę zasłaniał chłodnicy...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Mario~Mario

Do lysy1233: "Przecież na "małym obiegu" płyn w chłodnicy nie powinien krążyć" To zobacz sobie konstrukcje silnika 1.8T AWT, gdzie turbina jest chlodzona ciecza. Maly obieg idzie przez chlodnice.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

pawlak_piotrpawlak_piotr

i jeszcze jedna sprawa.
Jak juz auto sie rozgrzeje i mam temperature 79-81C, po wlaczeniu nagrzewnicy (stojac na swiatlach) temperatura spada do 75...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

pawlak_piotrpawlak_piotr

Teraz moje spostrzezenia z innego kraju.
Dla porownania, temperatura -15C, ale dwa rozne auta.
2004 Hyundai Elantra 2.0, I4
2007 KIA Rondo 2.7 V6 (europejski Carens)

Elantra nargzewa sie troche szybciej, ale mniej wiecej po 5-6 (czas okolo 6-8 minut) km silnik osiaga temperature 80C w miejskiej jezdzie z predkosciami miedzy 30-70 km/h
Jeden warunek - nagrzewnica jest WYLACZONA.
Jesli natomiast nagrzewnica wieje - to odcinek sie wydluza spokojnie o polowe (nawet 8km).

Cinquecento do ktorego sie odnislem wczesniej - po zainstalowaniu oslony, niezaleznie czy z oslona na chlodnicy, czy nie - rozgrzewal sie po okolo 6 km (miasto). Bez oslony (pod silnikiem) - 10 km bylo wciaz malo...

Ogrzewanie na postoju - to porazka. Nie dosc, ze zzera paliwo, to zbyt bogata mieszanka splywa do miski olejowej rozrzedzajac olej. Skutek - oplakany.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

pawlak_piotrpawlak_piotr

Do ~hard: termostat byl, jak juz pisalem. Taka jest konstrukcja silnika w CC 700. Wyjatkowo blok jest odsloniety od spodu auta, wrecz widoczny spod zderzaka co skutkuje idealnym chlodzeniem.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~cz 54~cz 54

Do ~Clifm: Myślę że jednak ma sens zasłanianie, ale oczywiście z głową i pod warunkiem że wiemy po co są wskażniki np. temp. w samochodzie.Zgadzam się że całkowite to przesada bo w pewnych okolicznościach zmuszeni bylibyśmy się zatrzymać i odsłonic trochę aby wentylator jesli sie musiałby włączyć miał trochę przedmuchu na chłodnicę.Pamiętajmy ze -10 przy postoju to nie to samo podczas jazdy z 90km/godz(znamy to kiedy pogoda jest bez wiatru a kiedy wieje i co wtedy odczuwamy), bo silnik całą swoja powierzchnią jest chłodzony a każdy termostat nawet ten uznawany za sprawny ma swoją bezwładność przy otwieraniu a zwłaszcza przy (raczej niedokładnie szczelnym) zamykaniu.Ja więc przysłaniam ok.3/4 powierzchni, zostawiam troche w górnej na przeciwko wentylatora i mam spokój.Vectra 1,9cdti bez zasłaniania nawet po 7km uzyskuje zaledwie 60 -70 i wtedy na światłach komputer pokazuje 0,7l, a gdy ma ok. 80 (nigdy nie przekroczyła 90 - sprawny wentylator)zuzycie na biegu jałowym - światłach pokazuje 0,5l. A więc już nie tylko że w aucie jest szybciej ciepło to i zużycie paliwa zwłaszcza w niedogrzanym dieslu ma duże znaczenie.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Clifm~Clifm

nigdy nie zasłanialem chłodnicy bo choc kiedys w starszych autach odnosilo to skutek, to przy nowych samochodach nie było wiekszej kozyści, natomiast umiarkowane uzywanie ogrzewania nie na max nawieiew i temp powodowało zdecydowanie szybsze nagrzewanie silnika a jak juz sie nagrzał o mial co oddac w postaci ciepła tak wiec zaslanianei ma sens wtedy jak niedomyka termostat w przypadku sprawnego ukladu chyba za wiele nie daje

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Clifm~Clifm

hmm, tak czytam i nikt nie pisze o jednej zasadniczej sprawie, otóż termika i radiacja układu chłodzenia maja ścisłe powiązanie ze sprawnością "energetyczną" silnika pomijam wszelkie wady zakładam ze wszystkie elementy układu sa w 100% sprawne(ponadto nagrzewnica ogrzewająca wnętrze samochodu to w warunkach zimowych chłodnica bez termostatu i bezlitośnie przy temp ujemnej chłodzi silnik a wiec zakładamy ze nawiew na pozycja 2 i temp ustawiona na około 23C lub 3/4 obrotu pokrętła od min w stronę max dla aut bez climatronika ) i tak np w temp -15C
1.Ranault Clio I 1.4 8V 79KM nagrzewa sie do 85C na przebiegu 5km ale pali tez swoje sprawność tego silnika jest niska, a wiec sporo paliwa nie jest zużywane na moc i moment obrotowy silnika a jedynie jest stratą w postaci ciepła trasa dłuzsza 90C.
2. A80 B4 1.9TDI 90KM to silnik o dużej sprawności na dystansie 5km max 60-70C ale pali mało i staty mocy n rzecz ciepla również male producent nawet zaczął montować dogrzewanie elektryczne na przewodzie chłodzenia za pomoca elementu z trzema świecami żarowymi od 93r na długiej trasie max 80C
3. Opel Vectra B 1.8 16V 115KM ten silnik grzeje sie całkiem przyzwoicie producent zadbał o recylkulacjie spalin bu dogrzac silnik choc nie dokońca jest to skuteczne ale 5km i mamy 70C auto niestety tez swoje wychlipie nie jest to nazbyt ekonomiczna jednostka po 15km 85C
4. Sharan VR6 2.8 174KM automat bo zazwyczaj w taka skrzynie były wyposażone te samochody z tym motorem kubatura auta spora silnik w żadnym razie nie nalezy do ekonomicznych pali sporo do 18l w mieście i tu sprawność silnika jest znaczna bardzo stromy moment obrotowy i troche mocy daje przyjemnośc z jazdy nietety automat ja skutecznie burzy przestrzegam wszystkich przed skrzynia AG4 nieporozumienie na dystansie 5 km 60-70C pod warunkiem ze nie ogrzewanie tyłu wył. po 15km 90C
5.Audi A4 B5 1.9TDI PD 115KM (AJM)2000r sprawnosc silnika duża moc ok motor dynamiczny spalanie małe w zime max 7l miasto latem 6l i tu dzieki dogrzewaniu elektycznemu i wymienikowi cepla na układzie wydechowym (spaliny ogrzewja plyn chłodniczy)po 5km mamy 90C to samo w Audi B6 B7 z jednostkami 2.0 TDI na które tak narzekamy jednak opluwany BPW od 2006r jest jak najbardziej ok jesli nie stosujemy zamiennych olejów dziwnych marek przestrzegamy normy producenta co do specyfikacji oleju i nie wymieniamy statycznie co 30000km tylko dynamiczne 30000km bo nie kazdy po wymianie oleju w garazu ma czym skasowac inspekcje oil to kartka i do nastepnego 30tys km to nie tak ten okres jest skracany nawet do 15tys km w zaleznosci od warunkow pracy wypaleń DPFa itd.
6. A6 C5 2.5TDI V6 99 AFB 150KM niestety 5km i mamy 60C ponadto nie radze na zamrozonym silniku dynamicznie urzywac gazu lub po rozruchu natychmiast wbic bieg i jazda silnik ma spaprana konstrukcyjnie hydraulikę zdarzaja sie kosztowne naprawy i sporo innych awarii jan np VP44 na dłuzszej tasie ok 90C
7. Vectra C 1.9CDTI 120KM 8V czyli Fiatowski JTD 3km i mamy 80C na po 7km 90C ale równiez wymienik ciepla i wpomaganie dogrzewania elektyczne pali równiez niewiele miasto zima 8l ON trasa 6.4l ON przy 120 do 140km/h
8. Toyota HDJ-100 4.2 R6 ON automat, 5km i mamy 70C 8km i jest 90C jesli ktos szuka terenówki niezniszczalnej o przyzwoitym spalaniu bezawaryjnej i wygodnej i ma to byc naprawdę samochód terenowy to polecam nawet bezdroża Mongolia nie powaliły tego samochodu na kolana choć czasem smutno bywało.
Silnik o dużej sprawności sporej mocy fajny moment i nagrzewa się szybko.

To tyle co sie moge podzielić moimi spostrzeżaniami z aut jakimi jeździłem lub jeżdżę.

A tak na marginesie ktoś napisał " no chyba ze wersja na afryke to nie ma ogrzewania" istotnie sa tzw drainowozy bez ogrzewania ale to kozy tym sie wozi najdalej do 4h drogi bo jak by tak na obszarze pustynnym cie noc zastała to biada jest nawet -5C tak wiec w brew pozorom w afryce jest cieplo ale nie przez cały rok i nie w calej afryce i auta tam maja ogdzewanie co smieszne to kierownica po prawej stronie i to nic dziwnego odkad nasi rodacy nawyspy ruszyli ale smieszne jest to ze wycieraczki sa po lewej stronie kierownicy a kieronkowskazy po prawej jak ktos jest pierwszy raz i ma "auto ichniejsze z wpozyczalni" to zawsze jest smiesznie a i złe kobiety leca jak żaby
pozdrawiam

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Chlop~Chlop

Do ~qwez:
No patrz, a ja glupi myslalem ze elektronika sie chrzani bo auto sobie samo wlaczalo ogrzewania szyb, zwiekszalo obroty wentylatora, itp. co mnie bardzo denerwowalo

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~BoB~BoB

Jaki jest efekt i sens zasłaniania to moze napisze na podstwie swoich doswiadczen z jazdy motocyklem.
Otoz, wystarczy przejechac sie w kasku z otwarta i zamknieta szyba i nie trzeba bedzie nikomu tlumaczyc jak wielkie jest chlodzenie pedzacego powietrza...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~hard~hard

Do pawlak_piotr: Nie było termostatu albo był ale tępy.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~gienek~gienek

Do art2310:
Jak ktoś nie wierzy to niech przejdzie na piechotę w mrozie 3 km z rozpięta kurtką.Plecy ciepłe a brzuch już nie.
Bardzo dobre porównanie.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~laguna1,9DCI~laguna1,9DCI

Do ~qwez: To masz wyjątkową Lagunę. Ja swojej 1,9 DCI przy -20 nie potrafię rozgrzać na dystansie 15 km. Zasłanianie chłodnicy daje bardzo niewiele, chłodnica i cały duży obieg jest zimna jak lód. Dopiero po przejechaniu ok 20 km zaczyna się robić ok. Termostat mam sprawny. Przy manualnym sterowaniu ogrzewaniem ( zmniejszenie obrotów wentylatora nawiewu) silnik nieco szybciej się nagrzewa. Po zwiększeniu obrotów wentylatora wskazówka temperatury zaczyna opadać. W trasie jest ok ale powyżej 15 km.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

Dyplomata1961Dyplomata1961

Ryzyko przegrzania jest moim zdaniem zbyt duże w odniesieniu do oszczędności...iluzorycznych po wym np. uszczelki pod głowicą itd.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

Raper999Raper999

Do pracy jadę 4 km tam i z powrotem. Mam zasłoniętą chłodnicę.Przy minus 10 czy 15 Płyn chłodniczy nagrzewa się do ok. 70 stopni. Jak jadę do hipermarketu 6km dochodzi do 80 stopni nie ma mowy o przegrzaniu silnika, pozdrawiam. Jazda powyżej 10kM może prowadzić do przegrzania silnika.Wtedy zasłaniamy pół chłodnicy i jest ok.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

art2310art2310

Termostat dobry czy nie wg.mnie dobrze przysłonić.Silnik nie jest tak obmywany zimnym powietrzem i szybciej się nagrzewa.Jak ktoś nie wierzy to niech przejdzie na piechotę w mrozie 3 km z rozpięta kurtką.Plecy ciepłe a brzuch już nie.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

mariwa21mariwa21

Jeśli chodzi o diesle to starsze konstrukcje szybciej sie nagrzewają już to przetestowałem i na postoju jest ciepło jak w jednostkach benzynowych.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~def~def

w "bardzo starych konstrukcjach"? chodzi o silniki ze stałym przewiewem wentylatorem od paska czy o które?
jedno powiem na pewno nie należy zasłaniać całej chłodnicy a to dlatego że w razie przegrzania wentylator nie schłodzi jej. W nowym aucie faktycznie zasłanianie chłodnicy może być zbędne z powodu dobrego dopasowania elementów. Inna sprawa to diesle jazda z olejem który ma nieprawidłową temperaturę na dłuższą metę szkodzi sprężarce nie będzie smarował prawidłowo oraz olej będzie nieodparowany łatwo będzie "nabierał wody" efekt majonez/masło pod korkiem ale gorsze parametry smarowania.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

pawlak_piotrpawlak_piotr

To nie jest takie proste - stare lub nowe, sprawny system lub nie. Sa auta ktore bez dodatkowych oslon sie nie nagrzewaja.
Dobrym przykladem jest CC 704. Silnik lezy na boku, zatem blok jest chlodzony od spodu. Na dodatek ma okolo 5 litrow plynu co na taka mala pojemnosc silnika i dwa cylindry wymaga duzo czasu by nagrzac.

Aby samochod sie nagrzewal nalezalo zamontowac oslone POD silnikiem. Zaslanianie chlodnicy smo w sobie niec nie dalo... Moze ograniczylo przeplyw powietrza przez caly silnik.

Bez oslony, nawet jesli silnik byl goracy w miescie, to po wyjechaniu poza miasto, predkosc 70-90 km/h - wystygl do okolo 70C. W pelni zaslonieta chlodnica nie dawala zadengo rezultatu.

Nie bardzo rozumiem czmu stare auta wymagalyby oslony chlodnicy. Kosnrukcja i zasada dzialania termostatu sie nie zmienila...
Jakis komentarz na to?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~kubosh~kubosh

Do ~mitsuarka: dziś jechałem moim BMW 730i E32 do Lublina przy prędkościach powyżej 120 km/h parownik zamarzał... i przełączał na benzynę . dopiero po zasłonięciu kawałek chłodnicy (50%) temperatura była ok . ani za duża ani za mała. Ale zanim to zrobiłem to zasłoniłem cała chłodnicę i niestety ale silnik się grzał.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~mitsuarka~mitsuarka

Przy sprawnym układzie chłodzenia nic nie trzeba robić.Popieram artykuł - mój mitsu po odpaleniu i przejechaniu ok.1 km osiąga właściwą temperaturę.Sprawność i poprawne działanie uzyskałem dopiero na czwartym kolejnym termostacie.Wszystkie trzy poprzednie pomimo wysokiej ceny okazały się niesprawne dlatego reklamowałem do skutku.Efekt jest taki jak opisałem na wstępie szybko dochodzi do swojej temperatury i nic nie trzeba zasłaniać.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

mrarekmrarek

ale bzdurny artykuł!
przy -15*C na "moim" odcinku drogi nie rozgrzałem silnika. identyczna w 100% sytuacja z kartonami pozwoliła na zagrzanie silnika i normalne ciepło w kabinie.
trzeba tylko wiedzieć, kiedy zdjąć osłonę.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

malyyxmalyyx

Do giernal: Ja w swojej polówce przysłoniłem chłodnicę - całą ale nie od przodu, tylko od tyłu. Może się do wydawać bez sensu, ale tak czy siak póki silnik się nie nagrzeje silnik będzie korzystał z małego obiegu tak? A karton za chłodnicą ograniczy wlot zimnego powietrza do silnika. W razie w. gdyby miał się przegrzać chłodnica ma dolot zimnego powietrza tak czy siak robiłem tak po 50 km ciągłem jazdy i nie było mowy o przegrzaniu silnika

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~gonzo~gonzo

motory większe niż 2.0, mogą się nie dogrzewać do 90*C w zimie
ostatnio jeździłem sporo po mieście 2.5 v6 w te mrozy i miała wodę 80-85*C po rozgrzaniu

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Tomek~Tomek

W większości nowoczesnych aut (zwłaszcza tych z klimą) pomiędzy chłodnicami a zderzakiem czy atrapą znajduje się specjalny chwyt powietrza (specjalny wlot, kanał kierujący zimne powietrze na chłodnice i pomiędzy chłodnice) i zasłanianie przodu auta nie ma sensu (powietrze jest pobierane i rozprowadzane od dołu, z pod zderzaka. No chyba że zasłonimy bezpośrednio samą chłodnicę.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~inżynier~inżynier

Zasłanianie miało by sens gdyby silnik znajdował się w szczelnej komorze. Lub gdyby atrapa chłodnicy była jakaś szcególnie duża........ A przecież proporcje atrapy do przestrzeni od spodu silnika, który jest tam nie osłonięty powodują, iż przy dużej prędkości zimne powietrze dostaje się w wiekszości od spodu i na nic zabawy z tym zasłanianiem.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

wer1207wer1207

ja się zastanawiałem nad zasłonięciem chłodnicy, jak widać niepotrzebnie...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

PiotoPioto

Może zasłonięcie chłodnicy poprawia aerodynamikę i dlatego korzystnie wpływa na spalanie?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

Vector01Vector01

Aby do wiosny (

3 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

moze to nie do konca tak. moj bandyta w zimie od -10 i niżej na 15 km trasy z domu do pracy nie osiąga więcej niż 65 stopni.jest stary czy zepsuty?

3 miesiące temu napisz odpowiedź

giernalgiernal

Gdybym tylko miał możliwość, to od razu bym zasłonił chłodnicę. Jednak ze względu na brak miejsca muszę korzystać z seryjnego rozwiązania i pomykać po mieście z wiecznie niedogrzanym silnikiem.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

sokoleokoo2sokoleokoo2

Witam, oczywiście że zasłonienie chłodnicy w a najlepiej całego wlotu przynosi efekty nawet w nowych autach.
Przecież powietrze z kratki chłodzi całą komorę nie tylko chłodnicę. W dodatku w temp -15st.C nawet 10-20% zmniejszenie przewiewu w komorze zmniejszy nam czas pracy nienagranego motoru o co najmniej kilkanaście sekund a to nie jest bez znaczenia.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Cromm~Cromm

Ja nie znalazłem w instrukcji swojego samochodu oraz w dodatkowym wyposażeniu, kartonu do zasłonięcia chłodnicy Tak jak w artykule - sens był stosowania w samochodach z epoki honekera oraz gierkowskiego czasu sukcesu

Pozdrawiam

3 miesiące temu napisz odpowiedź

sportlinesportline

Moje dwa autaka przy minus 25 jezdiły bez zasłonek, ale pamiętam Żuka ktory miał metalowa linke z żaluzją na chłodnicy i w ten sposób można było ile chciało sie z kabiny regulować zasłanianie chłodnicy.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

EgontarEgontar

Być może przy jexdzie na krótkich odcinkach, na zimnym silniku i przy obecnyhc temperaturach ma to sens. Osobiście nie polecam, auto jest tak dopracowane, żeby wszystko pracowało jak nalezy. No chyba że jest w wersji na Afrykę, to może nie mieć w ogóle ogrzewania, ale to już inna para kaloszy!

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~ja~ja

Z tego co widzę karton w zderzaku to obecnie niemal obowiązkowy element tuningu octavii. Skodziarze wiedzą swoje - patent z dużego fiata musi działać też w skodzie...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

CarlitoNeoCarlitoNeo

Do Dejmian: No owszem, ale to też zależy od konstrukcji auta, chłodnicy, wlotów powietrza etc. Tak jak pisałem, co samochód to inny wynik zasłaniania chłodnicy. Aby to sprawdzić w 100% trzeba by było robić testy długodystansowe kilku modeli, a o to raczej nikt się nie pokusi

3 miesiące temu napisz odpowiedź

DejmianDejmian

Do CarlitoNeo: Problem w tym że zimne powietrze nie leci wyłącznie do chłodnicy tylko owiewa cały silnik przez co dużo trudniej mu się nagrzać.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

lysy1233lysy1233

Ja nigdy nie zasłaniałem i nie będę tego robił... Przecież na "małym obiegu" płyn w chłodnicy nie powinien krążyć, a co za tym idzie zabierać ciepła z rozgrzewającego się silnika...

3 miesiące temu napisz odpowiedź

CarlitoNeoCarlitoNeo

Do Dejmian: Sprawny układ chłodzenia nie potrzebuje również zasłaniania chłodnicy, o czym napisałem kilkukrotnie Ale co kierowca to opinia. Podobnie każdy samochód może inaczej reagować na zasłanianie/odsłanianie chłodnicy. Ot, temat rzeka i milion różnych opinii.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

DejmianDejmian

"ale na długich trasach z większymi prędkościami i większym obciążeniem silnika, może doprowadzić do przegrzewania się jednostki"
Sprawny układ chłodzenia nie przegrzeje się na trasie z zasłoniętą chłodnicą.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~qwez~qwez

Zasłonięcie chłodnicy nie zmniejsza jedynie przepływu powietrza przez chłodnicę - zatrzymuje też powietrze wpadające do komory silnika i opływające go (a co za tym idzie studzące). W mieście na krótkich odcinkach zasłonięcie chłodnicy (ale nie całej) ma sens, bo silnik szybciej się rozgrzewa - we wnętrzu szybciej jest cieplej i zmniejsza się spalanie. Na trasie jest to bez sensu.
Kiedyś zasłaniałem część chłodnicy jak miałem Fiata Uno, ale teraz w Lagunie tego nie robię, bo silnik nawet przy -20 wystarczająco szybko się rozgrzewa. Nie trzeba też kontrolować ręcznie siły i kierunku nadmuchu, bo robi to za nas klimatronik. Wraz z nagrzewaniem się silnika podnosi prędkość nawiewu, oraz dopóki silnik nie osiągnie około 30 stopni blokuje kierunek nawiewu tylko na szybę, a więc nie zaparuje. Dzisiejsze samochody są naprawdę na tyle "inteligentne" że nie trzeba im pomagać. Jeśli wszystko jest sprawne to lepiej nic nie ulepszać.

3 miesiące temu napisz odpowiedź