Na Wyspach propagują ekologię - dopłaty do aut

Udostępnij

Na drogach

, 2012-01-22

Już od dawna Wielka Brytania propagowała ekologię, a według najświeższych informacji ma to się jeszcze pogłębić. Otóż brytyjskie ministerstwo transportu ogłosiło rozszerzenie programu dopłat do zakupu aut o niskiej emisji spalin oraz samochodów elektrycznych.

Program Plug-In Car Grant obejmuje 25-procentową dopłatę do zakupu wszystkich modeli osobowych z napędem elektrycznym oraz 20 procent dopłaty do wszystkich vanów, również z napędem elektrycznym. Oczywiście cała ta ekologia elektrycznych aut jest głęboko dyskusyjna, ale fakt propagowania tego typu aut jest godny podziwu i poszanowania.

Warto zaznaczyć, że przedstawiona przez brytyjskie ministerstwo oferta jest bardzo korzystna dla firm oraz koncernów produkujących samochody, co na pewno zwiększy sprzedaż takich modeli. Według przewidywań prawdopodobnie przyniesie to dużo korzyści Fordowi z modelem Transit Connect Electric, który jest dostępny w cenie 40 tys. funtów.

Kolejną propozycją jest Renault Kangoo Z.E. oraz Kangoo Z.E. Maxi, który to model, kosztujący około 23 tys. funtów, może przy okazji uratować podupadającą markę na Wyspach. Na razie w programie dopłat Plug-In Car Grant jest zarejestrowanych ponad 1000 samochodów, których właściciele mogą się starać o dopłaty. Jak do tej pory prawie 900 kierowców złożyło odpowiednie wnioski.

I teraz może nieco złośliwe, ale prawdziwe porównanie. W Wielkiej Brytanii ministerstwo za jednym zamachem stara się zadowolić i koncerny produkujące samochody elektryczne, i przedsiębiorców, którzy odliczą sobie za taki samochód od 20 do 25 procent, oraz ekologów, którzy przecież uwielbiają elektryczne auta nie zważając na to, że zostały wyprodukowane w mało ekologiczny sposób. A w Polsce?

A w naszym kraju rząd co chwilę opracowuje nowy pomysł na łatanie dziury budżetowej i spłacanie długów. Jak niedawno pisaliśmy, już wkrótce zablokuje tak zwane auta z kratką. Taki krok resortu finansów wyciągnie z firmowych kas dodatkowe dwa miliardy złotych rocznie, oczywiście kosztem przedsiębiorców. Gratulujemy!

 
 

Na Wyspach propagują ekologię - dopłaty do aut

11 komentarzy

10 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

wer1207wer1207

Do anpa50: na pewno coś wymyślą dla Kowalskiego.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

VolfodzioVolfodzio

Do ~eldo: no a nie, wszak to szczyt marzeń przeciętnego polaka, niestety.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~dziadek~dziadek

Silnik spalinowy wytwarza 30% mocy mechanicznej...Reszta to ciepło.
Jak wyliczył jeden z instytutów badawczych ilośc ciepła traconego w Londynie w chłodnicach nagrzałaby całą Anglię.
A prąd zailiłby klika mln aut elektrycznych - gdyby paliwo szło do elektrowni

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~eldo~eldo

Do Volfodzio: Szpan paskiem b5, mondziakiem ??

4 miesiące temu napisz odpowiedź

VolfodzioVolfodzio

Sporo wody w Wiśle upłynie, zanim krawaciki z dużych miast skapnąć się, że dojeżdżać do pracy można komunikacją miejską, a po mieście dobrze się jeździ małymi autami a nie tym czym szpanują pod blokiem (suvy, paski b5, mondziaki itp).
Jak ktoś słusznie zauważył "na co mi 120 KM w mieście, do jazdy ze średnią prędkością 20-30 km/h"

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~ja~ja

@komentarz usunięty przez ACTA

4 miesiące temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

tak, w wielu dziedzinach jestesmy i dlugo będziemy poza UE.nikogo nie interesuje promowanie rozwiązań oszczędzających środowisko-tak dzieje się w biednych krajach, którym mimo wszystko i my jesteśmy.co stałoby się, gdyby naklejki na szybach i ograniczenia wjazdu pojawiły się w naszych miastach?zrobiłoby się zdecydowanie luźniej na ulicach

4 miesiące temu napisz odpowiedź

CarlitoNeoCarlitoNeo

Co nie zmienia faktu, że te szacunkowo 2 mln zł. trafi do rządowych kas. Przedsiębiorcy zapłacą więcej za samochody, a konkretniej 100% ceny, z czego spory procent trafi właśnie do rządu. Poza tym kto wie, czy przerobienie samochodu na ciężarowy, a raczej uzyskanie takiej homologacji nie będzie dodatkowym, dość sporym kosztem. Jakkolwiek by tego nie tłumaczyć, nasze władze nie ułatwiają życia przedsiębiorcom.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

murphy6murphy6

Do anpa50: Nie ma co przesadzać w drugą stronę... Budżetu Anglii nie mamy i jeszcze długo potrwa zanim będziemy na tym samym poziomie co oni. Poza tym dopiero od ponad 20 lat możemy cieszyć się wolnym rynkiem a oni od niepamiętnych czasów.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~~ja~~ja

"Taki krok resortu finansów wyciągnie z firmowych kas dodatkowe dwa miliardy złotych rocznie, oczywiście kosztem przedsiębiorców. Gratulujemy!"

chyba ktoś tu myli przyczyne ze skutkiem, rząd nie wyciągnie z firmowych kas 2 mld zł, tylko powstrzyma przedsiębiorców przed wyciąganiem 2 mld zł rocznie z budżetu.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

anpa50anpa50

W Polsce możemy się tylko spodziewać dodatkowego podatku na taki samochód(zresztą tak jest zawsze) jako luksusu obniżającego dochody "żądu" poprzez niepłacenie wysokiej akcyzy na paliwa. Wyobrażacie sobie ile kosztowałby samochód jeżdżący na samą wodę w Polsce? Ja myślę, że cena(z dodatkowym podatkiem) byłaby x2.

4 miesiące temu napisz odpowiedź