Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Newsy

Wybierz
markę
Na skróty:
Więcej

Sport

Podsumowanie Ford Kite Cup 2012 - relacja dyr. zawodów Mirka Stępniewskiego

dodano: jakiś czas temu, autor: Organizator Ford Kite Cup 2012
Najistotniejszym wydarzeniem sezonu 2012 było ogłoszone w maju zakwalifikowanie Kite Race’ingu do programu Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. Ta wiadomość zelektryzowała wszystkich tym mocniej, że w rzeczywistości niewiele osób spodziewało się tak szybkiego awansu kitesurfingu do programu Igrzysk. Z tym większym zainteresowaniem zmagania zawodniczek i zawodników w Kite Race’ingu obserwowało już nie tylko środowisko kitesurferów, ale również wiele osób dotychczas startujących w windsurfingowej klasie RS:X.

W tym roku, tak jak i w poprzednim, zacięty bój o pierwsze miejsce wśród mężczyzn toczyli Tomek Janiak i Błażej Ożóg. Była to zażarta walka rutyny z młodością, od pierwszego do ostatniego race’u sezonu. W rozegranych kilkudziesięciu wyścigach od maja do sierpnia, tylko raz nie zwyciężył żaden z wyżej wymienionych. W pozostałych wyścigach, niezależnie od tego czy odbywały się one przy wietrze o sile 5-6węzłów, jak w Rewie, czy też przy 20-25 węzłach, jak w Łebie, zawsze triumfował Tomek lub Błażej. Obydwaj byli doskonale przygotowanie do sezonu, co potwierdzali w każdym niemal wyścigu. Bardzo wyraźnie od ubiegłego roku poprawili starty, a także technikę indywidualną. Początek sezonu, szczególnie w warunkach słabowiatrowych, należał do Tomka, ale od zawodów w Łebie to Błażej uzyskał przewagę i w efekcie Mistrzostwa Polski, jak i cały Puchar Polski rozstrzygnął na swoją korzyść. Na uwagę zasługuje postawa Maxa Żakowskiego, który od początku sezonu systematycznie zmniejszał swoją stratę do Błażeja i Tomka, by w Jastarni wygrać w końcu wyścig z niedoścignionymi dotąd rywalami. W przyszłym roku z pewnością będzie częściej walczył o zwycięstwo.

Wśród kobiet początek sezonu należał niewątpliwie do Agnieszki Grzymskiej, ale w końcówce sezonu zdecydowanie lepiej żeglowała Michalina Laskowska. W efekcie Michalina wywalczyła Mistrzostwo Polski, a Puchar Polski dzięki przewadze uzyskanej w pierwszej części sezonu wywalczyła Agnieszka. Tuż za nimi uplasowała się Edyta Gwizdała.

Miejmy nadzieję, że zacięta walka, którą zawodniczki i zawodnicy toczyli w każdym wyścigu na krajowym podwórku, zaprocentuje w zbliżających się Mistrzostwach Świata i Europy.

Nieco mniej szczęścia do wiatru w tym roku mieli zawodnicy konkurencji Freestyle. Zbyt słaby wiatr nie pozwolił na rozegranie tej najbardziej widowiskowej konkurencji na zawodach w Rewie i Jastarni. Szczególnie wśród kobiet zaważyło to bardzo mocno na ostatecznych wynikach w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski.

W pierwszych zawodach sezonu w Chałupach, pod nieobecność najlepszej od lat polskiej zawodniczki Karoliny Winkowskiej, zwyciężyła Kasia Lange, wyprzedzając Natalię Grabowską. Jednak to właśnie Natalia, zdobywając drugie miejsce w Chałupach i w Łebie, oraz pierwsze ex-aequo w Rewie osiągnęła wystarczającą przewagę punktową do sięgnięcia po pierwszy w jej karierze Puchar Polski. Karolina, mimo przekonywującego zwycięstwa w Łebie, ale przez brak wiatru w Jastarni i w efekcie braku potrzebnych punktów, nie zdołała podtrzymać doskonałej passy nieprzerwanych zwycięstw w Pucharze Polski.

Wśród mężczyzn od początku sezonu najwyższą formę prezentowali obrońca Pucharu Polski, Victor Borsuk oraz Marek Rowiński. Na każdych zawodach udowadniali, że są zdecydowanymi faworytami pucharu, a ich pojedynki były ozdobą zawodów w Chałupach i w Łebie. Obydwaj byli również najlepiej technicznie przygotowani do zawodów i zdecydowanie najbardziej zmotywowani do walki. Victor po raz kolejny, jak najbardziej zasłużenie, triumfował w Pucharze Polski, demonstrując opanowanie i ogromny repertuar trików, które potrafił bezbłędnie wylądować w najtrudniejszych momentach. Marek natomiast pokazał ogromny potencjał, jaki w nim drzemie oraz udowodnił, że nie zamierza zmniejszać tempa, w którym przyswaja sobie kolejne trudne ewolucje. Szkoda tylko, że zabrakło mu „zimnej krwi” w finałowych heat’ach i nie potrafił w nich pokazać pełni swoich umiejętności. Miejmy nadzieję, że Marek jeszcze pokaże na co go stać. Pozwoli to nam z pewnością podziwiać jeszcze ciekawsze pojedynki w przyszłym roku. Tuż za wymienioną dwójką uplasowali się utalentowani Wojtek Issel i Denis Żurik. Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się również w pojedynczych zawodach Tomek Daktera i Mateusz Derleta.

W kategorii młodzików, zacięte pojedynki za każdym razem toczyli między sobą Denis Żurik i Wojtek Issel, z zawodów na zawody podnosząc swoje umiejętności. Trzecie miejsce zajął Krzysiek Issel.

Na plus minionego sezonu zapisać należy zdecydowanie większą ilość zawodniczek i zawodników w konkurencji Race oraz rekordową liczbę kobiet i młodzików startujących w konkurencji Freestyle. Oprócz tego zauważalny jest wzrost umiejętności zawodniczek i zawodników w obu konkurencjach, co skutkuje niezwykle ciekawymi i zaciętymi wyścigami oraz pojedynkami we Freestyle’u.

Z optymizmem możemy czekać na kolejny, oby jeszcze bardziej udany sezon 2013.

Najnowsze Wiadomości

Czy jazda na suwak będzie...

30.08.2016, 1 komentarz

Tego konceptu Łada nie musi się...

29.08.2016, 2 komentarze

W tym Citroenie komfort jest...

29.08.2016, 4 komentarze

Będzie Mazda RX-9 (?)

29.08.2016, 5 komentarzy

To już koniec BMW Z4

27.08.2016, 7 komentarzy
zobacz więcej propozycji