Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Miejskie huncwoty

Miejskie huncwoty
Udostępnij
  • Porównania aut

    2011-06-11, Przemysław Dobrosławski
  • Juke i Soul to miejskie crossovery dedykowane dla młodych duchem ludzi z otwartymi umysłami. Samochody te łączy indywidualizm i przykuwający uwagę, zadziorny styl nadwozi. Dzielą je... wszystkie inne elementy.
  • Jednymi z pierwszych crossoverów w segmencie B były Suzuki SX4 i Fiat Sedici, które pojawiły się na rynku przed pięcioma laty. Samochody te oferowały jeszcze znośne możliwości terenowe i użytkowe, ale odniosły umiarkowany sukces rynkowy, co jest zasługą w dużej mierze ich banalnego wyglądu. Najnowsze crossovery wyróżniają się już znacznie odważniejszymi sylwetkami, ale mizernymi możliwościami jazdy po bezdrożach. Przykładem jest debiutująca przed dwoma laty Kia Soul, oraz jej młodszy rywal – Nissan Juke.

    Liczy się styl

    Juke łączy w sobie cechy crossovera – z racji bulwiastych nadkoli, i coupe – dzięki opadającej do tyłu linii dachu już od słupka A. Wrażenie obcowania z autem trzydzwiowym pogłębia schowanie w słupkach klamek drugiego rzędu drzwi i zwężające się ku tyłowi okna. Mieszane uczucia budzi przód auta, z dużymi okrągłymi reflektorami, w których znajdują się światła mijania i drogowe. Znacznie wyżej umieszczono kolejne lampy, w kształcie łezki, które służą jako światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy. Odmienny pomysł na niebanalne auto ma Kia. Dzięki masywnej i pudełkowatej sylwetce, pokaźnym nadkolom i wysokiej linii okien Soul wzbudza wrażenie obcowania z samochodem terenowym. Co ciekawe, napęd na cztery koła znajdziemy jednak tylko w Nissanie (w najdroższej wersji). Dodajmy, że tegoroczne egzemplarze Soula nieco zmodernizowano. Zmieniły się np. klamki nadwozia, i wzbogacono wyposażenie standardowe. W każdej wersji jest już komputer pokładowy (poprzednio tylko XL), a światła przeciwmgłowe montowane są już od wersji L. Jesienią zadebiutuje w Polsce Soul po liftingu. Nowszy model rozpoznamy m.in. po diodach LED w przednich lampach. Pod maską pojawi się również mocniejsza wersja benzynowa.

    Tradycyjne wnętrza

    Nietuzinkowe nadwozia skrywają już nie tak efektowne wnętrza. Jakość montażu i ergonomia obu crossoverów są bez zarzutu, ale nieco przytulniej jest w kabinie Nissana. Wynika to z zastosowania tworzyw wyższej jakości, ciekawszej kolorystyki i bardziej oryginalnego wzornictwa. Uwagę zwraca lakierowany tunel pod konsolą środkową, przypominający kształtem motocyklowy bak paliwa. Opcjonalna dwukolorowa deska rozdzielcza Soula robi przyjemne wrażenie, póki jej nie dotkniemy. Niezwykle twarde plastiki deski oraz obić drzwi odbierają przytulność wnętrzu.

    Nieco wygodniej będą podróżować pasażerowie przednich foteli Nissana. Są one wyraźnie większe niż te w Soulu, ale równie przyzwoicie wyprofilowane. Obszerność przedniej części jest lepsza w Kii, ale głównie za sprawą większej ilości miejsca na szerokość (o 5 cm). Kia za to zdecydowanie góruje wygodą podróży na tylnej kanapie. Choć oparcia są tam nazbyt pionowe, to pasażerowie mają aż 10 cm (97 cm) więcej przestrzeni między siedziskiem a podsufitką! Dodatkowo linia dachu jest tak poprowadzona, że wyżsi pasażerowie skrajnie osadzeni na tylnej kanapie muszą wychylać głowy do wnętrza auta. Irytującą wpadką w Juke’u jest umiejscowienie rączki w podsufitce przy tylnej kanapie – będziemy uderzać w jej kant głową. Na szczęście w obu autach nie brakuje miejsca na nogi przed tylną kanapą.

    Azjatyckie crossovery wypadają blado na tle hatchbacków segmentu B w kategorii możliwości przewozowych. Nie licząc schowków pod płytą podłogi bagażniki Soula i Juke’a mają pojemność odpowiednio 222 l i 251 l. Po złożeniu tylnych oparć powiększają się one do 818 l i 830 l.

    No to jazda

    Pod maskami crossoverów pracują silniki benzynowe pojemności 1,6 litra. Ten w Kii osiąga 124 KM i maksymalny moment 156 Nm przy 4200 obr./min. Jednostka Nissana osiąga moc 117 KM i maksymalny moment obrotowy 158 Nm przy 4400 obr./min. Podstawowe wersje benzynowe wyposażono w 5-biegowe skrzynie manualne. W Nissanie zmiana przełożeń jest toporna, dodatkowo przeszkadza mało poręczny drążek zmiany biegów, za wysoko wystający z tunelu środkowego. W Soulu precyzja zmiany przełożeń jest przeciętna, ale jednak lepsza niż w Juke’u.
    Silniki na niskich obrotach są bardzo ciche. Charakteryzują się też słabą elastycznością, zmuszająca do częstej zmiany przełożeń. Setkę od zera osiągają po ok. 11 sekundach, ale by pojechać dynamiczniej musimy wkręcać ich silniki daleko powyżej 4 tys. obr./min.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria: Miejskie huncwoty

 
 
 
Pisaliśmy również o Kia Soul:
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Miejskie huncwoty

5 komentarzy

5 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~Midziol~Midziol

Szkoda słów, pierw może przejedź się innym autem a zobaczysz że VW już taki świetny nie jest. Też kiedyś myślałem że VW robi dobre auta ale obecnie jeżdżę kilkoma innymi samochodami między innymi koreańskimi i widzę że obecnie nie ustępują grupie VW. A cenowo to już na pewno biją VW na głowę. Większej otwartości na inne marki a na pewno na tym skorzystasz

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

scynekscynek

"Z otwartym umysłem", czyli taki,b który dopuszcza do wiadomości informację, że nie tylko Niemcy produkują samochody.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Ore~Ore

"dla ludzi z otwartym umysłem" - dobre tylko człowiek z otwartym umysłem nigdy nie kupi auta Kia albo tego co pozostało z dawnej legendy Nissana. Nie dość że oba auta są szpetne to jeszcze fatalnie wykończone, taka tandeta w sam raz na rynek USA. Jak ktoś chce "miejskiego huncwota" to niech sobie kupi np. VW Polo GTI 180 KM

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~ElCamino~ElCamino

Brzydszy jest Nissan Cube Ale Juke, mimo niepraktyczności i wysokich cen, nieźle się sprzedaje.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

MarekSzczecinMarekSzczecin

Chyba najbrzydszy wyprodukowany Nissan w historii

11 miesięcy temu napisz odpowiedź