Krok w dobrą stronę - Nowa Kia Picanto
-
Raporty z jazd
2011-04-16, Tekst & Zdjęcia: Maciej Majewski - Jeszcze do niedawna słysząc nazwę Kia, ludzie z politowaniem kiwali głowami. Największą zachętę do kupna auta tej marki, stanowiła atrakcyjnie niska cena. Stąd do dziś wśród konsumentów pokutuje przekonanie, że Kia produkuje auta "budżetowe" (w najgorszym tego słowa znaczeniu). Jednak kolejne premiery modeli rodem z Korei, wieszczą nieodwołalny koniec kiwających głów i początek nowego postrzegania koreańskich produktów. Najlepszym tego przykładem jest najmłodsze dziecko Kia - Picanto.
Kryzys w 2008 roku zweryfikował who is who w branży motoryzacyjnej. Giganci pozbywali się nierentownych marek, a drastyczne spadki sprzedaży odbiły się natychmiast na dostawcach i całej gospodarce. Aby nie dopuścić do ekonomicznej katastrofy, rządy wielu państw przeznaczały miliardy euro i dolarów na dopłaty dla nabywców nowych samochodów. Rok 2010 również nie rozpieszczał producentów. Skończyły się dopłaty i wszyscy mozolnie odrabiali straty. W tym trudnym okresie koncern Hyundai-Kia odnotowuje 26 % wzrost sprzedaży i ze sprzedażą 5,6 mln aut plasuje się na czwartym miejscu na świecie (tuż za GM, VW i Toyotą). Jak to możliwe? Wytłumaczeniem zdaję się być firmowe motto Kia Motors Corporation - „The Power to Surprise”. Wskazuje ono nieustające dążenie firmy, aby wykraczać ponad oczekiwania klientów poprzez ciągłe procesy innowacyjne. Po pierwszych jazdach nowym Picanto, myślę że nie są to obietnice bez pokrycia.
Pierwsza generacja Picanto produkowana była od 2004 roku i została zbudowana na bazie Hyundaia Getza. Nazwa auta pochodzi od francuskiego słowa „piquant”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „obdarzony własnym charakterem”. W 2007 roku model został poddany faceliftingowi, ale można śmiało stwierdzić, że nie wyróżniał się niczym szczególnym, więc nazwa była trochę na wyrost. Druga generacja modelu zadebiutowała na tegorocznych targach motoryzacyjnych w Genewie i jej stylizacja obiecuje znacznie więcej. Auto wydłużyło się o 60 mm, jednocześnie zwiększając rozstaw osi o 15 mm - oznacza to większą przestrzeń na nogi kierowcy i przedniego pasażera (o 36 mm) oraz zwiększoną do 200 litrów (tj. o 27 %) objętość ładunkową bagażnika, lecz najwięcej zmieniło się na zewnątrz. O gustach się nie dyskutuje, ale samochód jest po prostu ładny. Foldery reklamowe piszą o atrapie chłodnicy zwanej „nosem tygrysa” – ja nie wiem jak wygląda nos tygrysa. Wiem jednak, że auto ma zwartą i dynamiczną sylwetkę, co w połączeniu z chromowanymi klamkami i światłami LED powoduje, że myślę o nim jako o aucie z pazurem - całkiem możliwe, że tygrysim.
Wykończenie wnętrza i jakość użytych materiałów to stały punkt narzekań wielu kierowców. Twarde plastiki, słaba ergonomia, niewygodne fotele… Tu widać, że rękę do projektu przyłożyli chyba niemieccy inżynierowie. Wystrój wnętrza współgra ze stylem nadwozia i nie jest na szczęście „przekombinowany”, jak to często bywa kiedy projektantów poniesie fantazja. Najważniejsze elementy sterowania pogrupowano w prosty i zrozumiały sposób. Jednak i w tej beczce miodu znalazła się łyżka dziegciu. Szalenie interesuje mnie, dlaczego tryb zmiany wskazań komputera pokładowego obsługiwany jest przyciskiem, który umieszczony został na panelu wskaźników? Mam nadzieję, że to przez pomyłkę, bo zabawa komputerem wymaga wpychania ręki przez kierownicę, a w tej pozycji naprawdę ciężko się prowadzi. Blado wypada również wyświetlacz radia, na którym przy ostrym słońcu mało co nie widać.
Wnętrze jest zaskakująco spore jak na tę klasę auta i pozwala bez problemu podróżować czterem osobom. Pasażerów uprzedzić należy jednak, żeby zbytnio nie szaleli z bagażem, bo 200 litrów bagażnika jest wartością symboliczną. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby zastosowanie przesuwnej tylnej kanapy - wtedy przy mniejszej liczbie osób na pokładzie, moglibyśmy znacznie więcej rzeczy schować do bagażnika. Można oczywiście posiłkować się złożeniem tylnej kanapy, ale ja osobiście wolę, jak mi się nic po samochodzie nie przemieszcza podczas jazdy. Wygoda i trzymanie boczne foteli na jest tyle dobre, że na zakrętach nie musiałem trzymać się kierownicy. Właśnie, a propos kierownicy – jej pogrubiony i miękki w dotyku wieniec świetnie leży w dłoniach, a jeśli zechcemy może być nawet podgrzewany. Wnętrze Picanto będzie można skonfigurować na wiele różnych sposobów, dzięki różnym pakietom wykończenia. Wyposażenie może obejmować m.in. szyby z filtrem UV, automatyczną klimatyzację, elektrycznie składane lusterka, światła główne z funkcją oświetlenia drogi do domu i „powitania”, półkę na drobiazgi przy fotelu pasażera, schowek pod podłogą, otwierany uchwyt na dwa napoje z delikatnym podświetleniem, podświetlane lusterka w osłonach przeciwsłonecznych czy wskaźnik zmiany biegu wspomagający oszczędny styl jazdy. Do wyboru, do koloru.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
wybrane dane techniczne i oferty: Kia Picanto
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.0 69KM M | 153 | 14,4 | 31 490 zł |
| 1.2 85KM L | 171 | 11,4 | 36 490 zł |
Krok w dobrą stronę - Nowa Kia Picanto
12 komentarzy
12 dyskutujących
Podpis:
Jezeli faktycznie cena jest jak podajesz to o 20tys taniej mozna spokojnie kupić Polo w specjalnej ofercie Optimum i nawet jeżeli dołożymy jeszcze kilka dodatków to cena nie przekroczy 60 tys a mamy samochód o klasę wyżej
1 rok temu napisz odpowiedź
"Autokrata poleca: najlepsze małe samochody 2010 A zwycięzcą zostaje: Chevrolet Spark " "Auto, z którym tym razem mamy do czynienia, pochodzi z samego końca cennika. Wyposażono je właściwie we wszystko, co można zamówić do Sparka. Podniosło to cenę do nieco ponad 40 tys. zł. " "Do tego silnika istnieje również możliwość zamówienia fabrycznej instalacji gazowej co powinno jeszcze mocniej obniżyć koszty eksploatacji. " TO ODPOWIEDZ NA PROPOZYCJE KIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1 rok temu napisz odpowiedź
Dokładnie 63380 zł tyle kosztuje wersja 1.0 LPG 82 KM ze wszystkimi dodatkami za auto klasy 3,5 metra to klasa nizej jak WV Polo, Opel Corsa , Mitsubishi Colt ale canami juz na tym samym poziomie ( Colt jest tańszy ) ....... KTOŚ TU SZUKA FRAJERÓW
1 rok temu napisz odpowiedź
Tak, gratuluje wyboru... szerokie spojerzenie na swiat, znajomosc technologii i zalozenie ze vw to najlepsze auta to cecha wielu znafcow 
Nie jezdziles, nie stawiaj twardych tez. Mam znajomych ktorzy kupowali nowe golfy, bo ich na to stac i przeplacali w 7 letnim kredycie polowe ceny a nie byli ze swoich aut zadowoleni bardziej niz inni z ceed'ow.o czym wiec mowa?
Kijanka fajna, fajny pojazd do miasta...marka rozwija sie bardzo dynamicznie a to kolejny na to dowod.
1 rok temu napisz odpowiedź
No tak, Kia jest przebojem wśród kientów kupujących auto w 7 letnim kredycie ... Potem za warte 30 tys zł auto po 7 latach w sumie zapłacą 70 tys zł z wszystkimi kosztami
A ja za 36 tys kupiłem 4 letniego VW Golfa GTI 200 KM i za 3 lata sprzedam go za 28 tys zł ...
1 rok temu napisz odpowiedź
eeetam... teraz to ten samochód upodobnił się do wielu innych. Z boku np. wygląda jak Toyota Yaris. A najbardziej mnie śmieszy to sformułowanie: "więcej miejsca na nogi"
no chyba jak ktoś sobie dłuższe paznokcie u nóg zapuści, to może się cieszyć że mu się może bez problemu zmieszczą
Poza tym, może mi ktoś wytłumaczyć tą zależność że rozstaw osi zwiększył się o 15mm (1,5 cm. ) a zrobiło się z tego wiecej na nogi o 36mm (3,6mm) Z mniejszego zrobiło się więcej? może raczej odwrotnie? chyba że fotele poprzesuwali albo coś w tym stylu. I żeby nie było że mam coś do firmy. Mam Pikusia jedyneczkę z pierwszych dostaw z Korei. Leci właśnie 7 roczek. Fajnie jeździ, jakiś większych zastrzeżeń nie mam. Jakbym kupowała jeszcze raz mały samochód to na pewno był by to Pikuś ale 1 wersja. Powoli myślę nad kupnem jakiejś zdecydowanie większej "limuzynki"
1 rok temu napisz odpowiedź
a jedził ktoś z was samochodami marki Hyundai lub Kia ? Ja jezdziłem,ba posiadam obecnie Hyundaia i-20 wczesniej posiadalem Hyundaia Getza i oprocz przegladow nic sie w nim nie psulo no oprocz amortyzatorow ale to przy przebiegu 200 tys km, ma sie prawo zepusc w najlepszym samochodzie.I-20 ma juz 20 tys kilometrow od listopada 2010 i nic sie nie psuje. Tak duzo jezdze ale taka praca. A co do samochodow to nie wiem mialem opla astre I od nowosci i niewypal, mialem forda mondeo mkII tez nie wypal.
1 rok temu napisz odpowiedź
KIA się sama pozycjonowała. Bardzo przyzwoite auta. Dobra wartość rezydualna.
1 rok temu napisz odpowiedź
Bo nie jest wcale gorszym autem, ma dłuższą gwarancję, tańsze przeglądy i jest ładne?
1 rok temu napisz odpowiedź
No jasne, już widzę te tłumy walące drzwiami i oknami do salonów Kii żeby dać za ich auta więcej niż za japońskich lub niemieckich konkurentów...
1 rok temu napisz odpowiedź
Może Kia nagle awansowała wg swojego uznania w prestiżu i woda sodowa marketingowcom uderzyła do głowy?
1 rok temu napisz odpowiedź
Problem właśnie w cenie, Kia póki co nie jest jeszcze marką pozycjonowaną jak Volkswagen a ceny ma takie same. jak to jest że Kia Venga 1,6 z przyzwoitym wyposażeniem kosztuje tyle samo co dobrze wyposażone VW Polo?
1 rok temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!



galeria auta:






dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera









