Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

wydrukuj artykuł Skoda Rapid - co na to konkurencja?

Skoda Rapid - co na to konkurencja?
Skoda Rapid - co na to konkurencja?

Raporty z jazd

  • Premiera kompaktowego Rapida jest dla Skody naprawdę ważna, ponieważ producent wiąże duże nadzieje z tym modelem. Pragnienie sukcesu często wzmaga kreatywność, dlatego koncern wpadł na niebezpieczny pomysł. Postanowił porównać Skodę Rapid z bezpośrednią konkurencją - zebrał w jednym miejscu kilka alternatywnych modeli i mnóstwo dziennikarzy oraz pozwolił im samym ocenić nową Skodę na tle różnych kompaktów.
  • W ostatnim czasie mam stosunkowo dużą styczność z tym samochodem i wśród wielu pytań, które zaobserwowałem, jedno pojawiało się szczególnie często: „Co to właściwie jest?”. To naprawdę ciekawa kwestia. Skoda Rapid wykorzystuje elementy podwozia miejskiej Fabii, jednak przestronnością wnętrza pokonuje kompaktową Octavię. Ale czy konstrukcja jest nowa? Tak, lecz nie do końca. Koncern po prostu wykorzystał to, co miał w magazynie - połączył części ze sobą na nowo i stworzył odświeżoną płytę podłogową. Czy dzięki temu Rapid jest kompaktem?

    Nie można zaprzeczyć temu, że nowy model nie należy do klasy C. Wymiary jego wnętrza z łatwością pozwalają mu wpasować się w ten segment. Jednak inni producenci też wpadli na podobny pomysł - choćby Fiat w przypadku modelu Linea. W praktyce lepiej ulokować Rapida pomiędzy Fabią i Octavią, a nie na równi z tą drugą. Tylko właściwie dlaczego? To bardzo proste – docelowi klienci są po prostu inni.

    Świat kompaktów wbrew pozorom jest skomplikowany jak kostka Rubika. I nie chodzi tutaj o to, że większość osób po kontakcie z nią sięga po melisę. Sama w sobie ma miliony kombinacji, które po poprawnym ułożeniu dają te same rozwiązanie - sześć jednobarwnych ścian. Auta klasy C też są różne. Małe SUVy, minivany, tradycyjne i sportowe… Wszystkie jednak łączy jedno – są po prostu praktyczne. O ile Octavia jest typowym przedstawicielem standardowych samochodów kompaktowych, to Rapid w rozumieniu Skody ma być po prostu budżetowy. Jest miejskim samochodem "rozciągniętym" do przestronności wnętrza klasy C. Ot cała zagwozdka tego wozu.

    Segment C w 41% jest tworzony przez hatchbacki. 16% to kombi, a zaledwie 6% należy do sedanów. Pozostałe części tortu są okupywane przez SUVy, MPV i kombivany. Skoda Rapid ma sięgnąć po klientów z pierwszych trzech poziomów. Jak chce to zrobić? Przede wszystkim wygląda jak sedan, ale jest liftbackiem, ponieważ klapa bagażnika unosi się razem z szybą. A co z kombi? Nic, ale za to pod koniec 2013 roku Rapid doczeka się jeszcze jednego nadwozia o roboczej nazwie sportback – ma okazać się bardziej przestronne i uniwersalne.

    Samochód będzie oferowany w trzech wersjach wyposażenia. Podstawą jest Active, który o dziwo nie do końca jest samą kierownicą z kołami i niczym więcej, ale wielu elementów i tak w nim brakuje, więc lepiej przedwcześnie się nie cieszyć. Ma centralny zamek, 4 poduszki powietrzne, kurtyny i kontrolę trakcji z ABS. Resztę potrzebnych gadżetów oferują pozostałe linie. Ambition zostało wzbogacone o radio CD/mp3, manualną klimatyzację, komputer pokładowy, pilot do centralnego zamka i parę innych drobiazgów. Alufelgi, wszystkie szyby sterowane elektrycznie, czujniki parkowania oraz tempomat oferuje dopiero najwyższy Elegance. Oczywiście wersje różnią się pomiędzy sobą również wizualnie. Podstawowy wariant ma nielakierowane klamki i lusterka, a dla wyższych linii charakterystyczne są światła przeciwmgłowe na zderzaku. Swoją drogą – trudno ich nie zauważyć, bo mają powierzchnię świątecznego półmiska.

    Podstawowy Active nie oferuje również wiele pod względem kolorystyki wnętrza. Wielbiciele ponurych klimatów będą nim zachwyceni – tapicerka i kokpit mogą być wyłącznie czarne. Ponadto wyglądają trochę tanio - szczególnie kokpit. Jest twardy i nieprzyjemny w dotyku. W Ambition można zdecydować się na szare wykończenie, a w Elegance – na beżowe. Bogatsze wersje mają w kabinie również więcej chromowanych elementów, ale jednym z ciekawszych tematów jest zestaw wskaźników. Standardowo obejmuje obrotomierz i prędkościomierz, termometr, podpowiedź zmiany biegów, przebieg oraz elektroniczny wskaźnik paliwa. Za formą tego ostatniego nie każdy przepada, ponieważ spotkałem się już z opinią, że w wersjach cyfrowych paliwo jakby szybciej znika z baku… Co ciekawe – w aucie można mieć wariant analogowy, jednak... no niestety - trzeba do niego dopłacić. Przybędzie wtedy również wskaźnik temperatury silnika - on niestety też jest opcją. A jak oferta Skody Rapid prezentuje się w zestawieniu z innymi markami?

    Podczas kilkudziesięciu minut jazd porównawczych poszczególnymi samochodami ciężko jest zauważyć wszystkie wady i zalety, ale przynajmniej w oczy rzucą się te największe. Na początek warto skonfigurować modele w jakiś rozsądny sposób. W takim razie jaką Skodę Rapid najlepiej kupić? Skoro ma być budżetowo to najtańszą z ospałym, 3-cylindrowym 1.2 MPI 75KM. Niestety z tą jednostką będzie można zapomnieć o wyprzedzaniu ciężarówek, ponadto szkoda osób o słabych nerwach, bo mogą się jeszcze rozchorować. Zdecydowanie lepiej skusić się na doładowany 1.2 TSI 85KM – to najtańsza propozycja, która oszczędzi psychikę kierowcy podczas codziennego użytkowania przez kilka lat. Motor osiąga 160Nm momentu obrotowego w przedziale 1500-3500 obr./min. dlatego jak na taką moc jeździ się nim po prostu przyjemnie. I choć jednostka nie jest mistrzem prostej, to dość żwawo przyspiesza i pozwala ujrzeć 100km/h poniżej 12 sekund. A co z wyposażeniem? Active nie oferuje wiele, ale Ambition zawiera już klimatyzację, radio CD/mp3, komputer pokładowy i kilka innych przydatnych elementów. Taki wariant w połączeniu z 1.2 TSI 85KM kosztuje 57 650zł, a z mocniejszym 1.2 TSI 105KM – 60 150KM. Warto zaznaczyć, że obecnie można również liczyć na upust w wysokości 4 090zł. Dzięki temu będzie można skusić się na metalizowany lakier. Co na to konkurencja?

    W ostatnim czasie można zaobserwować pewną modę – na auta koreańskie. Konkretnie chodzi o Kię Cee’d oraz Hyundaia i30, które wyglądają po prostu świetnie. Te marki wcześniej kojarzyły się z motoryzacyjnym odpadem, a teraz znajdują się na szczycie budżetowych propozycji. i30 oraz Cee’d porównywalne cenowo do skonfigurowanego Rapida mają 100-konne silniki 1.4l, które w ich przypadku po wciśnięciu pedału gazu są zrywne jak najedzony kot perski. Na plus przemawiają za to miększe materiały i wygląd kokpitu, który jest bardziej wyszukany niż w Skodzie. W Hyundaiu może nawet trochę za bardzo ze względu na dużą ilość różnych kolorów, na czele z niebieskim podświetleniem wskaźników. Jednak ascetyczne wnętrze Skody też nie każdemu przypadnie do gustu - nie jest zbyt wyszukane. Rapid oferuje również większą ilość miejsca w środku i 550-litrowym bagażniku. Szkoda, że tak dobrze nie można napisać o zawieszeniu - jest zbyt twarde. Koreańskie auta biją na głowę Skodę pod względem stylu, komfortu jazdy, a przy tym dobrze się prowadzą.

    Nową Skodę można również zestawić z typowymi przedstawicielami segmentu C – Oplem Astrą i Fordem Focusem. Niezupełnie ma to jednak sens, bo docelowi klienci są inni. Przede wszystkim za niemieckich konkurentów trzeba zapłacić dużo więcej. W Astrze 1.4 i 1.6 Twinport dynamika praktycznie nie istnieje, dlatego najtańszy racjonalny wybór to podstawowy wariant Essentia z 1.4 turbo 120KM pod maską. Taki samochód jest zrywniejszy od Rapida, ale niestety sporo droższy. W przypadku Forda nie warto kupować nic słabszego od 1.6l 105KM. Można też dostać nowy silnik 1.0 Ecoboost, który teoretycznie bardziej pasuje do agregatu, niż auta segmentu C, ale dzięki doładowaniu generuje aż 100KM i potrafi zaskoczyć. Na drodze dynamika 1.0 Ecoboost i 1.2TSI okazuje się jednak zbliżona. Skoda tradycyjnie bije konkurentów pod względem ilości miejsca na kanapie i w bagażniku, sporo zaoferuje również na przednich fotelach – w Oplu i Fordzie rozbudowany kokpit wcina się głęboko w przestrzeń pasażerską. Astra ma jednak naprawdę duży plus – projekt jej deski rozdzielczej i wykonanie jest najlepsze ze wszystkich samochodów podstawionych do porównania na prezentacji przez Skodę. Materiały są świetne, a spektakularne podświetlenie przypomina Tokio nocą. Można przyczepić się do miliona przycisków na konsoli, ale z drugiej strony po co? To samochód, a nie telefon komórkowy. Ford ciągnie się za Astrą pod względem wykończenia – w aucie za taką cenę klient oczekuje przyjemniejszych materiałów, a lakierowany plastik udający aluminium można porównać do opalenizny z solarium. Mimo wszystko wnętrze robi lepsze wrażenie niż w Rapidzie, ponieważ projektanci przynajmniej wysilili się pod wzgledem designu. Mało tego, całe auto ma naprawdę mocną kartę przetargową - prowadzenie. Świetnie zestrojone zawieszenie, które łączy komfort ze sportową żyłką sprawia, że Focusem chce się jeździć. I pomimo tego, że Astra i Ford mają swoje wady, to czuć, że w stosunku do Skody są wyższą półką - choć na tle rodziny mniej praktyczną.

    Na deser zostaje jeszcze dwójka konkurentów, która może walczyć ze Skodą Rapid pod względem ceny i przestronności. Renault Fluence ma spore wnętrze i 530-litrowy kufer. Niestety otwór załadunkowy jest mały ze względu na 4-drzwiowe nadwozie, a zawiasy wnikają do wnętrza, dlatego niechcący można sobie zgnieść walizki. Wariant 1.6l 110KM ma podobną dynamikę do Skody, jednak jego elastyczność jest gorsza - auto jest ospałe i wolno wchodzi na obroty. Fluence zdecydowanie stawia na komfort podczas jazdy. Frajdę trochę psuje kiepska skrzynia biegów, ale zawieszenie zachowuje się jak poduszkowiec, szczególnie na tle Rapida, który informuje kierowcę o każdym ziarnku piachu na drodze. Miłośnicy prostoty będą zachwyceni projektem kokpitu Renault - więcej przycisków potrafi mieć kuchenka mikrofalowa, dlatego obsługa urządzeń pokładowych jest banalna. Skoda zresztą ma równie surowe wnętrze, jednak poziome linie we Fluence optycznie poszerzają kokpit. Francuzi słyną z dziwnych rozwiązań, we francuskim kompakcie też nie mogło ich zabraknąć. Zegary są pochylone jak w autobusie, ale mimo wszystko łatwo odczytuje się z nich wszystkie wskazania. Co z kierowcami, którzy są uprzedzeni do Renault, Skody nie lubią, a zależy im na praktyczności? Za porównywalną cenę można mieć Chevroleta Cruze sedan LT+ z 1.6l 124KM pod maską. Moc wydaje się duża, ale motor jest niesamowicie leniwy i niechętnie rozpędza auto. Słabszą stroną modelu jest też bagażnik - ma tylko 450l i podobnie jak Fluence - zawiasy zgniatające walizki. Rapid tradycyjnie oferuje również obszerniejsze wnętrze, jednak Cruze ma coś w sobie. Kokpit przyjemnie otacza kierowcę, a z przodu jest naprawdę wygodnie. I jeszcze ten design konsoli - na tle Skody wydaje się być zaprojektowana przez Michała Anioła. Czar pryska gdy dotknie się ją - podobnie jak w Skodzie materiały są twarde i tanie. Ponadto wyciszenie wnętrza nie zachwyca.

    Apple "rozciągnęło" iPhone'a 4 do iPhone'a 5, czy to samo zrobiła Skoda? Z miejskiego auta stworzyła kompakt? Trzeba pamiętać o jednym. Rapid ma być i jest samochodem budżetowym - został stworzony po to, by był prosty, tani w produkcji, pakowny i przestronny. Każdy z modeli ma swoje wady oraz zalety. Również każdy człowiek jest inny – jeden woli Diora, drugi Channel. Ilu z nich postawi na Rapida? Okaże się, gdy wyprodukowane egzemplarze zaczną wyjeżdżać na polskie ulice.

  • Michał Rogoziński
 
 

Nowe Skoda Rapid
Skoda Rapid od 48 550 zł.

 
 
 

Opony zimowe - promocja!

Skoda Rapid - co na to konkurencja?

37 komentarzy

29 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

0
 
0
~atol~atol

Do ~jarek: Skoda teraz będzie przez długi czas na językach dziennikarzy, bo wchodzą nowe generacje modeli. Za chwilę będzie nowa octavia, superb, yeti... Radzę nie czytać, jeśli jesteś Skodą znudzony. Pozdrawiam.

1 rok temu napisz odpowiedź

1
 
3
~k1~k1

ale ten artykuł jest bardzo fajny. I rzeczowy. Duzy plus

1 rok temu napisz odpowiedź

0
 
0
~k1~k1

tzn. fiat linea

1 rok temu napisz odpowiedź

1
 
0
~k1~k1

Rapid to nie kopakt! podobnie jak fiat idea czy tym podobne auta

1 rok temu napisz odpowiedź

0
 
0
~Marcel~Marcel

Do ~adam: Zadałeś sobie trud i opisałeś sobie usterki siników VW. Niespecjalnie jest z czym dyskutować bo to niestety prawda. Pr5oblem jest inny kiedy powstał ostatni "dobry" i pewny silnik ze stajni VW. Nie znam się aż tak, chętnie posłucham opini osób którzy więcej moga wiedzieć.
Dla mnie to był 1.9 TDI 90 KM/110 KM, niektórzy dodają jeszcze 1.9 TDI na pompowtryskach 105KM (tutaj są podzielone opinie), ale co jeszcze? co z nowszych konstrukcji?
Pozdrawam

1 rok temu napisz odpowiedź

4
 
0
~T~T

Tyle jadu wylaliśmy na ten samochód, że aż z czystej ciekawości pojechałem go obejrzeć.
Z zewnątrz nie robi piorunującego wrażenia i uważam, że wybrali trochę za mały rozmiar kół do sylwetki nadwozia ( jak z Suzuki liana- o ile ktoś pamięta takie auto)
Wewnątrz auta króluje szeroko pojęta prostota i wszystko jest "pod ręka". Z przodu siedzi się wygodnie, z tyłu pasażerowie mają sporo miejsca na nogi nawet gdy fotele są na maksa odsunięte - wrażenia nawet dobre. Wielkość bagażnika powala - jest on na prawdę przepastny.
Co mi się nie podobało - plastiki i sposób ich zaprojektowania, dlatego też wnętrze jest toporne, monotonne i bardzo przypomina Fabie z I generacji.
Kolejną rzeczą są składane fotele, które nie pozwalają po złożeniu uzyskać choćby namiastki płaskiej podłogi - ale to już taka uwaga praktyczna.
Czy kupiłbym ten samochód mając na uwadze rabat 4700 zł i promocje na pakiet klimatyzacji i radia za 1600 zł (od stycznia) - chyba nie, ponieważ silnik 1,4 TSI o 122 km zaczyna się dopiero od 62 tyś zł, a ten 1,2 TSI 105 km (55 tyś zł) po przejechaniu 150 tyś km musiałbym zanosić w reklamówce do warsztatu na kapitalny remont.
Wybór samochodów w podobnej cenie i gabarycie jest baaardzo duży, więc kupno Rapida raczej były aktem desperacji, a nie świadomym wyborem.

Daję natomiast dużego plusa za najniższą proponowaną ratę kredytu

1 rok temu napisz odpowiedź

3
 
0
~zderzak~zderzak

"Skoda Rapid - co na to konkurencja?"

odpowiedź: NIE ŚPI

1 rok temu napisz odpowiedź

1
 
2
~retis~retis

wiadomo przez co jest sponsorowany ten portal. za każdym razem skoda musi być

1 rok temu napisz odpowiedź

0
 
0
~kierowca II kat~kierowca II kat

Eeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!

1 rok temu napisz odpowiedź

0
 
0
~jare~jare

pewnie od groma Polaków

1 rok temu napisz odpowiedź

3
 
2
~antyskod~antyskod

Pseudoekskluzywne i drogie auto do wożenia buraków i ziemniaków. Jedne wejdą do bagażnika, a reszta posiedzi w kabinie.

A tak poważnie: kto to kupi w tej cenie ?

1 rok temu napisz odpowiedź

7
 
1
~gregbun~gregbun

obserwuje ten trend o kilku miesiecy-"specjalisci" od PR skody-na tajnym zebraniu przedstawili swój super tajny plan-nazwijmy to" przeskokiem klas" i tak-emaliowany garnek z kurą przy pokrywce-rapid-promują jako klasa C,wiekszy emaliowany garnek z kurą na uchwycie-oktawka-jako segment D a swoj topowy badziew władowali na siłe do klasy E czyli bedą go teraz porównywac w gazetach i innych mediach...z audicą A6,beemą 5 i merolem E...czekamy na coś z segmentu F i superlux żeby z Rolsem w porównaniu wystąpiło
jako główny atut jesli chodzi o dominacje klas wybrali sobie wielkosc bagażnika-doszli do wniosku-że im wiekszy śmietnik dospawają do odwłoku auta tym bardziej auto aspiruje do segmentu wyżej...no cóz -mozna i tak-ale w klasie E może to niewystarczyc-bo tam królowałaby dacia lodgy ,a nie beema piątka z a6 i mietkiem-wiec znowu tęgie mózgi sie zebrały i myslały co maja do zaproponowania jako hasło przewodnie i bum!-jest! SZKLANY DACH-to jest to-im wiekszy tym lepiej-jak obejmie juz cały dach+słupki przednie-śmiało wpakujemy sie prosto DO klasy F...no bo bagażnik mamy zdecydowanie najwiekszy

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
0
~gargamel~gargamel

Trochę chyba przesadzili z cenami. To nawet oficjalnie nie kompakt. PSA - oto co konkurencja powiada. 60tyś. - to już wolę Golfa 6 po rabacie niż Rapida, który w pewnym sensie udaje kompakta. Cena będzie ta sama.

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
0
~adam~adam

Niemieckie silniki specjalnej troski

Ostatni hit - silnik 1,2 i 1,4 TSI okazał się bublem , nieuzasadniona oszczędność koncernu na drobiazgach typu łańcuszek rozrządu spowodowała lawinę skarg i reklamacji oszukanych klientów na całym świecie. Podobnie jest z silnikiem specjalnej troski 2,0 i 2,5 o dumnie brzmiącym oznaczeniu TDI. Tam firma postanowiła zaoszczędzić na niehartowanym wałku napędzającym pompę oleju. Efekt jest taki, że zacierają się silniki .Na wskutek wady fabrycznej w/w silników sprowadzane z zachodu auta dzielimy na dwie kategorie:
1) Auto jest już po bardzo kosztownej naprawie silnika i kilku felernych podzespołów
2) Samochód jest jeszcze przed wynoszącym nieraz kilka tys. remontem.
Nie ma innej możliwości.

Eksploatacja Silnika 2.0 TDI to spory wydatek i są raczej przygotowane na bezproblemową eksploatacje .....ale do ok.150 tys km.

Pękające głowice to nie jest mit, one naprawdę pękają w silnikach 2.0 tdi i Twój Passat lub Audi czy inne cudo z grupy VAG miało już wymienianą głowice lub będzie miało kwestia przebiegu.

Słynny i złowrogi napęd pompy olejowej w silnikach BLB to tez nie jest mit!
Napędy padają po przebiegu od 120 do 200 tys zależy jak mu się podoba i od warunków eksploatacji.
Mielą się zębatki, zrywają łańcuchy, wyrabia się blokada koła zębatego na wałku.
W połowie 2005 roku nastąpiła zmiana napędu z łańcucha na koła zębate, ale nieszczęsna blokada koła na wałku nadal pozostała.
Skutkiem jest uszkodzenia zębów i brak napędu pompy olejowej co owocuje brakiem ciśnienia oleju.
W przypadku jeżeli nie zgasisz silnika w sekundę po zapaleniu się komunikatu o braku ciśnienia oleju, możesz pożegnać się w najlepszym przypadku z turbiną w najgorszym z silnikiem.

Padają koła dwu-masowe, które najlepiej wymienić ze sprzęgłem w komplecie, koszt ok 2 tys zł, wytrzymują przebiegi do 150-170tys km.

Pompowtryski także nie należą do bezproblemowych, zapewniają dobra dynamikę, ale wymagają czyszczenia, uszczelniania i napraw części elektrycznej o ile jest taka możliwa.
Koszt w zależności od zużycia od 480 do 1600 zł

Osprzęt silnika w postaci klapy gaszącej lub egr to kolejne przygody ze świecącą się kontrolką cheeck engine lub brakiem mocy, koszt diagnostyka + wymiana ok 1000 zł w zależności od rodzaju nazwijmy to "przepustnicy"

Turbiny nie należą do wytrzymałych, wytrzymują od 150 do 200 tys , ale po 150 tys już mocno hałasują i potrafią brać olej. Koszt naprawy 1.5-2 tys zł.

Problem występuje także popijaniem oleju przez silniki na pompowtryskach, silniki tego typu lubią dolewki i to nie taniego dedykowanego do pompowtrysków oleju Castrola.

Na koniec zostaje filtr cząstek stałych - koszt 4000 tys zł

Reasumując,
nieważne czy to VW, Audi, Seat, czy Skoda, jak trafisz na silnik 2.0 TDI możesz spodziewać się kosztów.
Auta, które mają przebieg ponad 200 tys zazwyczaj już są po usunięciu najczęstszych usterek typu: głowica, pompa olejowa, filtr cząstek, uszczelnianie i czyszczenie pompowtrysków, turbina..

Auto wtedy można spokojnie eksploatować przez następne kilkadziesiąt tysięcy km, najgorsze są przebiegi 120-150 tys km, gdzie auta potrafią w dziewiczym jeszcze stanie trafić z Niemiec w nasze ręce.
Wtedy możemy przygotować się na przygody, które są kwestią czasu i przybywających kilometrów na liczniku

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
0
~micha~micha

Przypomina mi Kia z lat 90-tych-przód tandetnie nudny a środek szary i plastikowy

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
1
~miro~miro

I dobrze że Polacy biorą pod uwagę inne alternatywy (może Kia , Hyundai lub Fiat)a nie tylko to co z za Odry -ta Skoda jest po prostu brzydka

1 rok temu napisz odpowiedź

4
 
2
~Kaliber9mm~Kaliber9mm

Znowu o rapidzie. Czym sie podniac ? Plastikowym wnetrzem ? NO WAY ! To wole Fiata.

1 rok temu napisz odpowiedź

3
 
3
~motomaniak~motomaniak

Dużo bardziej od Rapida wolałbym Kie Cee'd. Nieporównywalnie ładniejsza,dużo lepiej wykonana,wyciszona itd.
Za wersję M (czyli taka optymalna nie full i nie golas) z silnikiem 1.6 o mocy 135KM płacę 61.490zł (za 3tys. więcej mamy świetne kombi) a za Rapida który ma ledwo klimę płace 60.150zł z silnikiem 1.2 105 KM. Za taką cenę Skoda jest u mnie skreślona, choć z zewnątrz nawet mi się podoba.

1 rok temu napisz odpowiedź

3
 
0
~Volfodzio~Volfodzio

A za 28/34 tys jest TaTa Indica Vista z benzyną/dieselkiem, auto nie jest 2x mniejsze, a jest 2x tańsze, cud ?
Auta oferują to samo, więc za sam rozmiar nie powinno być 100% różnicy w cenie.

1 rok temu napisz odpowiedź

6
 
0
~zigi1~zigi1

W sumie nie wiem czym ludzie się tak podniecają, ani ta skoda jaka rewolucyjna, tania też nie jest więc nie rozumiem całego fenomenu tego auta

1 rok temu napisz odpowiedź

6
 
2
~benchi~benchi

No i co z tego, że piszemy o stronniczości portalu. Szanowna redakcja ma nas w swojej szanownej... i płodzi kolejne peany na cześć produktów z Mlada Boleslaw. Chociaż może bardziej z Wolfsburga ze znaczkiem kury. Na początku ktoś się chociaż tłumaczył, że to test długodystansowy Citigo ale teraz jest też Rapid, Octavia i Superb. Pewnie niedługo zobaczymy test "co warto kupić" dla Rapid vs Golf VI (bo przecież na rynku nic innego nie ma). Apeluję do zdrowego rozsądku redaktorów jeżeli ktoś taki jeszcze pozostał.

1 rok temu napisz odpowiedź

6
 
1
~kratylos~kratylos

rapid miażdży wszystko czyli nowa wizja swiata motoryzacyjnego w AC... co do fluence szkoda ze nie napisono ze to auto bazuje na płycie podłogowej megana - klasy c a nie polo klasy b co ma zdecydowanie wplyw na jakosc podróżowania i miejsce w srodku nei wypominano tez o wyposazeniu obu modeli i cenie bo to porównanie bylo by porażające dla fabiedy liftbak...

1 rok temu napisz odpowiedź

8
 
2
~jare~jare

porównanie środka skody z innymi autami to śmiech na sali, przecież rapid w środku jest brzydki jak Siwiec bez makijażu każde z wymienionych wyżej aut miażdży po całości wnętrzem skodzinke.

1 rok temu napisz odpowiedź

10
 
1
~t~t

I znowu powraca temat wyższości skody rapid nad wszystkimi pojazdami z segmentu A,B, C,D.....EXTREME OFFROAD I Turbo Jet Combat Figher....a teraz poważnie.
Moją uwagę najbardziej przykuł fragment Rapid vs Cruze. Chciałbym, aby ktoś mi wytłumaczył w jaki sposób mierzymy "ospałość" lub "leniwość" silnika. Cruze to dość ciężki samochód i autor zapomiał chyba o istnieniu silnika 1.8l o 141 km pod maską. Pozatym podnieta z silnika o 1.2 tsi o mocy105 km w samochodzie a 60 tyś to przejaw ciężkiej choroby głowy, ponieważ dorzucam kilka tyś ( nie znam cennika na pamięć) no i TA DA- mamy cruze,a w 150 km dieslu w prawie najwyższym wyposażeniu,który zbiera sie już elegancko ( jeździłem takim). Skoda i chyba cała grupa vw popadła w lekki samozachwyt i może się to dla nich źle skończyć, no chyba że rapidy będą dawali za darmo
W cruzie plastiki nie zachwycają, ale z drugiej strony nie przesiaduje godzinami w samochodzie i nie macam deski rozdzielczej odczuwając przy tym dreszczyk ekstazy pomieszany z erotycznym uniesieniem.

1 rok temu napisz odpowiedź

7
 
0
~Volfodzio~Volfodzio

Wow spokojnie nowa skoda Octavia zbliża się wielkimi krokami a wtedy będzie można debatować czy bliżej jej do segmentu D czy E gdyż będzie miała szklany dach (w opcji) a przecież mercedes CLS też taki ma i jest w E, a do tego CLS ma mniejszy bagażnik. itp itd.

1 rok temu napisz odpowiedź

5
 
0
~Bee!~Bee!

Do ~jarek: Jak zabraknie artykułu o Skodzie to pewnie opiszą 301 albo C-elysse i porównają do Rapida.

1 rok temu napisz odpowiedź

8
 
2
~jarek~jarek

mam prośbę do AC skończcie z tą skodą już, to jest nudne.

Mam dla was wyzwanie ...
Jeden tydzień bez skody , da rade?

1 rok temu napisz odpowiedź

8
 
0
~benchi~benchi

"...Nie można zaprzeczyć temu, że nowy model nie należy do klasy C..." nie można zaprzeczyć, że nie do końca jestem pewnien czy aby nie opatrznie to zrozumiałem

"...Wszystkie jednak łączy jedno są po prostu praktyczne..." jeżeli praktyczność jest cechą rozpoznawczą kompaktów to ja miałem kiedyś forda windstara i był bardzo praktyczny czy to oznacza że to był kompakt?

Zaczyna mnie drażnić wciskanie na siłę Rapida do klasy kompaktów. Autor nie miał ku temu argumentów, więc odwołał się do praktyczności, co jest żałosne bo większość współczesnych samochodów projektuje i buduje się tak by były praktyczne.

1 rok temu napisz odpowiedź

12
 
1
~Volfodzio~Volfodzio

Podsumowując artykuł, Rapid jest gorszy od każdego auta segmentu C i większości aut segmentu B+, ALE ma większy bagażnik... mhm czyli to ostatecznie koniec epopei Rapida na ac.

1 rok temu napisz odpowiedź

9
 
0
~trebi~trebi

za drogo, coś Panowie z marketingu przestrzelili. Jeśli ma się sprzedawać to za 50 tys. powinna byc oferowana wersja ambition z najmocniejszym silnikiem benzynowym tsi 105 km. Inaczej polegną, konkurencja nie śpi...

1 rok temu napisz odpowiedź

1
 
5
~drajwer~drajwer

w miarę normalny artykuł,bez nachalnego słodzenia markom,dzięki

1 rok temu napisz odpowiedź

5
 
1
~zderzak~zderzak

I choć zapewne nie zmieści się to obawiam się otworzyć lodówkę

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
4
~autre2003~autre2003

Do Crazy_Wolf: Ja też bym kupił, tyle że 1,2 TSI

1 rok temu napisz odpowiedź

12
 
3
~noxious~noxious

Kiedy skończy się ta nachalna promocja Skody w mediach?? Zaczyna być to nudne. Wystarczył jeden w miarę obiektywny test-porównanie w zeszłotygodniowym "Motorze", żeby pokazać jak drogą (albo kiepsko wyposażoną i wykończoną - w zależności co kto wybierze) propozycją, w porównaniu z konkurentami, jest Rapid.

1 rok temu napisz odpowiedź

7
 
6
~Crazy_Wolf~Crazy_Wolf

Mi Rapid się podoba Jak miałbym kasę, to już dziś kupiłbym Rapida z silnikiem 1.6 TDI

1 rok temu napisz odpowiedź

16
 
2
~Seb~Seb

Za cenę najtańszego Rapida można kupić Astrę III z silnikiem 1.6 115 KM. Może i nie jest to full prestiż ale lepszy od Skody.

1 rok temu napisz odpowiedź

11
 
3
~mario~mario

Tylko kilka tyś. mniej kosztuje 301 lub Elysse.
Nie jest zbyt tanio. Jak jeszcze lepszy silnik i żeby nie było łyso to pod 60 trzeba dać. To już wolę nowego cee'd albo równie nowego Golfa. Całkiem sensowne wyposażenie też będą miały.

1 rok temu napisz odpowiedź