Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa
  • Autor
    Konto usunięte
    Konto usunięte

  • Artykuł
  • dodano: 30.05.2011
  • przeczytano: 19783 razy
  • 4,43

List od czytelnika

Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dacia. Marka znana ze słyszenia



Chyba większość posiadaczy czterech kółek słyszało o samochodach Dacia. Szkoda, że tylko słyszała. Za marką ciągnie się, jak guma Turbo, niechlubna sława, a wygłaszający opinie na temat awaryjności, "tandetności" czy słabej jakości, z reguły w ogóle nie mieli okazji nawet przejść obok Dacii.

Dacia. Marka znana ze słyszenia

Rumuński producent w 1999 roku został wykupiony przez Renault. Od tego momentu rozpoczęła się nowa era w dziejach koncernu. Oczywistym było, że Francuzi decydując się na inwestycję technologii oraz dużych pieniędzy, od samego początku mieli „jakiś” plan. I tak w trzecim kwartale 2004 roku do sprzedaży trafił niepodważalny hit dekady. Dacia Logan. Nikt nie ukrywał, że miał to być samochód niskobudżetowy. Co to znaczy? To, że miało to być auto do codziennej eksploatacji. Tanie. Tanie w produkcji, tanie w zakupie i tanie w eksploatacji. Udało się. Renault połączyło sprawdzone rozwiązania klasy średnio-niskiej. Logan powstało na bazie rozwiązań płyty podłogowej stosowanej w Modusie, doceniane zawieszenie zapożyczono z Clio, a jednostki napędowe z Thalii oraz Megane. Trzeba przyznać, że zabieg stworzenia prostego i taniego auta wypalił w 100%. Logan zaczął przyciągać klientów, dla których liczy się przede wszystkim funkcjonalność oraz cena. W niespełna półtora roku sprzedano ponad 330 tyś. egzemplarzy. Co ciekawe, rynkiem który wchłonął gro aut, okazał się wybredny rynek francuski. W odpowiedzi na ciągle rosnące zapotrzebowanie klientów, tanim, prostym i ciepło odebranym, modelem Logana, Dacia poszła za ciosem. Szybko pojawiły się nowe wersje nadwoziowe, co stanowiło przypieczętowanie sukcesu. Po za sedanem poddanemu liftingowi, w ciągłej produkcji mamy obecnie, Logan MCV (kombi), Logan Van – furgonetkę czy Logan Pickup.

Zanim Renault, promując nowy znaczek, wypuści na rynek Logan II, w 2008r zaprezentowała Sandero, a rok później Sandero Stepway. Od razu zaznaczam, że miałem okazję dłużej użytkować „zwykłe” Sandero z silnikiem 1.6 zasilane benzyną. Na polskim podwórku odmiana Stepway pojawił się w roku 2010. Aby nie powielać zasłyszanych informacji, postanowiłem wziąć bulwarowego SUV’a „na warsztat”.

Do testów wypożyczyłem czerwoną (bordową?) Dacię Sandero Stepway, napędzaną wysokoprężnym, doładowanym silnikiem 1.5 dCi o mocy 90KM (200Nm/1700rpm). Pierwszy kontakt i… rozczarowanie. Czerwień, czy jak kto woli bordo, wydaje się na folderach reklamowych bardziej zachęcające. Na pochwałę zasługuje pakiet stylizacyjny. Uwidocznione progi, najazdy pomimo udawanego chromu wyglądają atrakcyjnie. Czarne zderzaki, plastikowe osłony błotników i relingi mają już charakter bardziej praktyczny, ale umówmy się - teoretycznie. Warto wspomnieć o naprawdę wyglądających na solidne aluminiowych felgach, które w wersji Stepway są na wyposażeniu standardowym. W bezpośrednim zestawieniu omawianego Sandero Stepway, ze „zwykłym” Sandero nasza dzisiejsza gwiazda wizualnie wydawała się bardziej atrakcyjna. Złudnie szersza, większa, „napakowana”. Wszystko to za sprawą wspomnianych relingów, oraz podniesionego zawieszenia. Według producenta, różnica wynosi 20mm.

Aby ostudzić emocje, zaznaczę że Sandero ma wyłącznie udawać auto terenowe. Przyznajmy, że poczynione zabiegi, tylko pozwalają określić Stepway mianem SUV. Wsiadając do Dacii, mając styczność z innym modelem koncernu poczujemy się znajomo. Konkretne porównania odnoszę do „miejskiego” Sandero w wersji Laurete.

Po zajęciu pozycji w fotelu znalazłem oszczędność, która pozwoliła dodać wszystkie „udawacze” na zewnątrz. Po pierwsze, związane bezpośrednio z fotelem – brak regulacji na wysokość. Sam fotel, również nie zachwycił wygodą. Pozorną drobnostką, dla mnie rzeczą ważną i od razu zauważalną okazał się brak kieszeni w oparciach. Poskąpiono metr kwadratowy materiału. Szczyt oszczędności! W takim układzie, o jakiejkolwiek regulacji kierownicy można zapomnieć. Wsiadamy i mamy narzuconą pozycję. Niedobrze. W połączeniu z fotelami nieposiadającymi praktycznie tego, co nazywa się trzymaniem bocznym robi się bardzo niedobrze.

W wersji Stepway nie przewidziano możliwości elektrycznej regulacji lusterek. Na szczęście jest mało znaczący element, biorąc pod uwagę naprawdę dużą ich powierzchnię. Nawet współużytkując samochód, można je łatwo ustawić.

Białe zegary, jakie znałem, zostały zamienione na czarne. Nie przypadło mi to do gustu. Na szczęście, koło kierownicy pozostało pokryte tym samym materiałem „skóro-podobnym”. Miękkim, przyjemnym w dotyku szczególnie w zimie, chociaż i latem nie narzekałem. Daje pewny chwyt i pozytywne odczucie. Gdybym miał w tym momencie dokonywać wyboru – Sandero Laureate vs Sandero Stepway, zdecydowałbym się na sprawdzoną już wersję.

Konto usunięteAutor artykułu:
Konto usunięte
Napisała 1 artykuł

Oceń ten artykuł:


* tylko dla zalogowanych
zaloguj się
 

galeria galeria auta: Dacia Hatchback 5d, 1.5 dCi eco2

 
 

wybrane dane techniczne i oferty wybrane dane techniczne i oferty: Dacia Sandero

 
silniki benzynowe prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.2 16v 75KM Access 161 13,6 29 900 zł
1.2 16v LPG 75KM STORY 161 14,5 37 450 zł
1.6 LPG 84KM Laureate Black Line 160 13,7 42 850 zł
1.6 MPI 84KM SL Stepway 169 12,9 39 990 zł
silniki Diesla prędkość [km/h] 0-100km/h [s] cena
1.5 dCi eco2 75KM STORY 162 14,2 40 050 zł
1.5 dCi eco2 90KM Laureate Black Line 173 12,8 46 550 zł
 
zobacz wiecej
 
 

Dacia. Marka znana ze słyszenia

Podpis:

Dodaj komentarz

EgontarEgontar

Swietny artykul, ktory na pewno przekona niezdecydowanych a bioracych to auto pod uwage! Ja bym sie przynajmniej chwile nad taka ewentualnoscia zastanowil

5 miesięcy temu napisz odpowiedź