- Artykuł
- dodano: 16.11.2010
- przeczytano: 2478 razy




4,50
List od czytelnika
Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Gra miejska...
Warszawa, trzej różni ludzie, trzy różne środki transportu. Stolica penetrowana będzie rano przez samochód, skuter oraz na sposób „kombinacyjny”, jak określiliśmy go w redakcji. Celem testu jest sprawdzenie efektywności i odpowiedź na pytanie, w jaki sposób „tam” dotrzeć?
Start: Warszawa, skrzyżowanie alej Armii Ludowej z Ludwika Waryńskiego, godzina 9:00.
Cel: Ogród Zoologiczny, odległość ok. 5 kilometrów.
Robert – 24 letni student warszawskiego AWF szybkim krokiem wchodzi w podziemie i wyrusza ze stacji Metra „Politechnika". Nadjeżdża kolejka i student energicznie wskakuje ośrodka. Po 9 minutach jazdy głos lektora oznajmia „Ratusz". – Coś wolno dzisiaj jedzie… - denerwuje się Rafał, któremu zależy na udowodnieniu przewagi połączenia miejskiego transportu z siłami własnych mięśni. – Cenię sobie w tym przede wszystkim niezależność. – Jak mam ochotę zmienić plan, albo widzę gigantyczny korek, to po prostu wysiadam na przystanku i zastanawiam się nad dalszymi rozwiązaniami. Wtedy decyduje metro, tramwaj, autobus, czy „z buta". To proste! – dodaje.
W czasie, gdy Robert wysiada z metra jego konkurent, Andrzej 27 letni informatyk z międzynarodowej firmy outsourcingowej przemierza centrum Peugeotem 206. – Ruszaliśmy o tej samej godzinie, żeby było bardziej medialnie, jak w Top Gear – śmieje się. Wybrałem dłuższą trasę, ale jest większa szansa, że o tej godzinie nie będę stał w korkach. Pojadę Łazienkowską na Wał Miedzeszyński, nadłożę dwa i pół kilometra, ale będę jechał płynnie - zdecydował. Po piętnastu minutach jego Peugeot utknął na zjeździe z mostu. – Masz Ci los… - chrząknął pod nosem Andrzej.
- Na pewno dojadę pierwsza – deklaruje zakręcona architektka wnętrz Joasia i kopie delikatnie w podnóżek wprawiając czerwony skuter w ruch. Pojadę trasą mieszaną. Najpierw Ujazdowskie, później przez Solec i koło biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Jak napotkam utrudnienia, to przejadę chodnikiem, albo jakimś objazdem – Tylko nie zamieszczajcie moich zdjęć, ani nazwisk, żeby mi mandatu nie przysłali – żartuje i odjeżdża. Już na początku następuje korekta trasy. - Ujazdowskie nie były dobrym pomysłem, więc pojadę Górnośląską do Rozbrat, a później według planu.
Robert wybiegł ruchomymi schodami i zobaczył nadjeżdżający tramwaj. Szybko do niego wskoczył, ale jak się okazało nie była to najlepsza decyzja… - Czemu się tak wlecze? Zastanawiam się, czy nie wysiąść na następnym przystanku… Tramwaj zaczyna jednak jechać płynnie i Robert decyduje się zostać. Jak się okazało, nie do końca słusznie. Na Moście Śląsko – Dąbrowskim była chwilowa awaria trakcji i student stracił kilka cennych minut, bo motorniczy za nic nie chciał otworzyć mu drzwi. Pod główną bramę warszawskiego zoo Robert dotarł 3 minuty przed 10:00.
Aż 20 minut wcześniej w tym samym miejscu zameldował się Andrzej. – Byłbym szybciej, ale zaparkowanie, nawet małego samochodu, w centrum to naprawdę ciężkie zadanie. Musiałem podejść jakieś 300 metrów… Gdyby nie to byłbym w pół godziny. To dobry czas jak na centrum i na tę godzinę – podsumowuje.
- A gdzie Joasia? – pytają zgodnie panowie? Smukła szatynka już od czterdziestu minut siedzi w barze mlecznym naprzeciwko. Na dowód swojej wygranej zostawiła żółtą samoprzylepną karteczkę z odbitymi ustami przyklejoną do słupa, przy, którym miała być zbiórka…
Pomimo oczywistych wyników cała trójka jest zgodna, że nie można na ich podstawie wyciągać całkowitych wniosków. –Dojazd do centrum większych miast to loteria. Można trafić na remonty, awarie i tysiące innych utrudnień – mówi Joasia. – Jednak w każdej loterii jest jakiś system. Moim systemem jest czerwona Vespa… - śmieje się i odjeżdża.
![]() |
Gra miejska będzie miała swój dalszy ciąg. Wkrótce trójka uczestników odwiedzi Kraków, Wrocław i Rzeszów, a my wszystko skrzętnie opiszemy.
Autor artykułu:
concha
Napisał 20 artykułów
Oceń ten artykuł:
zaloguj sięInne artykuły tego autora:
Dobrze być piłkarzem...
Ghia - ikona włoskiego stylu na dorobku




przeczytano: 2966 razy
Okiem kobiety: czyli ładne vs. nieładne - lata 70'




przeczytano: 5001 razy
Gra miejska...
Podpis:
Nasi redaktorzy
- 1.
-
motochudyoceniono: 263 razy
napisał: 132 artykuły
- 2.
-
Lukasz_Kochanekoceniono: 602 razy
napisał: 126 artykułów
- 3.

-
conchaoceniono: 92 razy
napisał: 18 artykułów
- 4.

-
michal1983oceniono: 57 razy
napisał: 12 artykułów
- 5.
-
Adi007oceniono: 42 razy
napisał: 8 artykułów
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Galerie
Seat Ibiza Cupra ConceptNajnowsze
- 1.
- Ssang Yong Korando - poważny gracz w segmencie SUV
- Autor: michal1983
- 2.
- Rover 200 - mocno niedoceniany
- Autor: MotoUlv
- 3.
- Na kałuży można się przejechać
- Autor: A_TOWAREK
- 4.
- Renault Laguna komfort w korzystnej cenie
- Autor: michal1983
- 5.
- Rover 600 - brytyjski styl z japońską techniką
- Autor: michal1983


Ocena:

dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera




