Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa
  • Autor
    Lukasz_Kochanek
    Lukasz_Kochanek

  • Artykuł
  • dodano: 24.03.2011
  • przeczytano: 6688 razy
  • 5,00

List od czytelnika

Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Mazda CX-9 - wielki nieobecny



Przewrotny tytuł wcale nie jest metaforą. Po pierwsze, Mazda CX-9 to faktycznie nieobecny na polskim rynku. Pojazd został zaprojektowany głównie z myślą o rynku amerykańskim, a w Polsce raz po raz pojawia się w serii kilkunastu lub kilkudziesięciu egzemplarzy i rozchodzi się jak ciepłe bułeczki.

Albo raczej „pojawiał się”, bo zgodnie z informacją uzyskaną u źródła obowiązująca od początku 2011 roku norma emisji spalin Euro V całkowicie go wyeliminowała. Po drugie, Mazda CX-9 to doprawdy potężne auto!

Wizualnie opisywany SUV przypomina nieco mniejszy model Mazdy, CX-7. Jednak CX-9 w porównaniu z niemałym już przecież CX-7 wydaje się wręcz potężne. Ponad pięciometrowe nadwozie za sprawą okazałej szerokości, wynoszącej blisko dwa metry, wygląda dostojnie i, jak wszystkie obecnie produkowane modele Mazdy, zostało zaprojektowane w myśl zabawnie brzmiącej filozofii zoom-zoom. Czym jest Zoom-Zoom? „Zoom-zoom to entuzjazm, dynamizm i sportowy duch. To niepohamowane emocje, czysta radość z małych rzeczy, jak wtedy, gdy byłeś dzieckiem...” Brzmi dość ciekawie i w miarę wiarygodnie, z jednym zastrzeżeniem – modelu CX-9 z pewnością do „małych rzeczy” zaliczyć się nie da. Chociaż radości z jazdy odmówić mu nie sposób.

Potężna sylwetka Mazdy CX-9 jest jeszcze bardziej uwydatniana poprze potężny grill, wysoko umieszczone reflektory przednie i przeciwmgłowe oraz stosunkowo krótką maskę. Gigantyczne, 20-calowe aluminiowe felgi o ciekawym kroju dopełniają całości. Mała powierzchnia przeszklona w linii bocznej auta podkreśla niemal pancerny charakter auta. Tylna część pojazdu nieco przypomina inne japońskie auto o nietuzinkowym charakterze – Lexusa RX. Model CX-9 to samochód potężny, który nawet nie próbuje udawać lekkiego i zgrabnego. Poniekąd, w tym właśnie tkwi jego urok – bez zaglądania w wyniki testów zderzeniowych psychicznie już czujemy się w nim bezpieczni.

Imponujący rozstaw osi, wynoszący niemal 290 cm, zapewnia jeszcze bardziej imponującą ilość miejsca w środku. W trzech rzędach siedzeń miejsca będzie wystarczająco dużo dla… 6 lub 7 osób! Dlaczego 6 lub 7? Jedne źródła podają, że Mazda CX-9 to samochód 7-osobowy, inne, że 6-osobowy (pasażer środkowego siedzenia w drugim rzędzie nie ma możliwości zapięcia pasa bezpieczeństwa, bo go tam po prostu nie ma). W każdym razie, dla tych, którzy już znajdą się na pokładzie auta miejsca brakować nie powinno. Pasażerowie pierwszych dwóch rzędów wręcz będą rozkoszować się luksusem, w trzecim rzędzie także da się usiąść, choć jak zwykle miejsca jest tam jak na lekarstwo. Nawet przy wykorzystaniu pełnych możliwości przewozowych auta do dyspozycji nadal pozostaje ponad 400 litrów przestrzeni bagażowej. Doskonały rezultat.

Jednak nie ma róży bez kolców. Pomimo wielu zalet, Mazda CX-9 ma też wady. A w zasadzie jedną – silnik. Niemal czterolitrowa widlasta benzynowa jednostka (V6 3.7 l) dostarcza imponujących 277 KM i brzmi „poważnie”. Jednak co z tego, że moc jest imponująca, a wydobywane tony „poważne”, skoro na drodze połowa z deklarowanych KM ulatuje nie do końca wiadomo, w którym kierunku. Potężna moc zupełnie nie radzi sobie z ważącym ponad dwie tony autem. Mazda CX-9 napędzana niemal czterolitrowym silnikiem benzynowym o mocy blisko 280 KM przyspiesza do 100 km/h w ponad 10 s! To nie koniec „rewelacji” – potężny SUV nie jest nawet w stanie osiągnąć 200 km/h (zaledwie 181 km/h). O apetycie na paliwo lepiej już nawet nie wspominać. Konkurenci, ot choćby Audi Q7 czy BMW X5, potrafią zdecydowanie więcej.

Jednak najlepsze zostawiam na koniec – auto, jak już pojawiało się w specjalnej, limitowanej serii w Polsce, to kosztowało…. grosze. No może nie dosłownie „grosze”, bo 150 – 160 tys. PLN. Za taką kwotę szczęśliwy nabywca, który jakimś cudem zdołał załapać się na ofertę specjalną, otrzymywał bardzo bogato wyposażone, doprawdy potężne auto, które na dodatek nie zdążyło jeszcze spowszednieć. A że osiągi nieco rozczarowywały – no cóż, rzeczy idealne istnieją, ale tylko w sferze marzeń. Mazda CX-9 zresztą już też tylko tam.

Lukasz_KochanekAutor artykułu:
Lukasz_Kochanek
Napisał 301 artykułów

Oceń ten artykuł:


* tylko dla zalogowanych
zaloguj się
 

galeria galeria auta: Mazda SUV, 3.7

 
 
 

Inne artykuły tego autora:

Rzeczywisty przebieg auta - ukryty niczym Atlantyda?

ocena: brak ocen przeczytano: 1158 razy

Nissan Primera P11 (1996 - 2002) - mocne i słabe strony modelu

ocena: brak ocen przeczytano: 1514 razy

Auta sprzedane w milionach egzemplarzy

ocena: brak ocen przeczytano: 1701 razy

Mazda CX-9 - wielki nieobecny

5 komentarzy

Podpis:

Dodaj komentarz

~piotrcx9~piotrcx9

Jestem posiadaczem cx9 2010 z rynku amerykańskiego i potwierdzam opinie kierowców odnośnie silnika: jednostka dynamiczna (przy max gazie wbija w fotel), prędkość max ponad 185 (wyżej nie testowałem ale była rezerwa), spalanie benzyna ca. 13 l (110 km/g), 17 l (miasto), gaz brc około 3 l więcej. Samochód naprawdę wspaniały, najlepszy stosunek cena/jakość. W cenie ca. 110 tys za 2010 r nie widzę konkurenta. Może q7 ale cena goplasuje na 2 miejscu. Idealne auto dla dużej rodziny. Nie prawdą też jest to, że w 2 rzędzie nie ma pasów dla 3 osób - jest system pasów dla środkowego miejsca.

3 miesiące temu napisz odpowiedź

~Hubik~Hubik

I jeszcze coś. Panowie prędkość maksymalna podana przez Was też została podana przez Mazdę na potrzeby homologacji europejskiej. Mazda ma wbudowany ogranicznik, ale przy 195 km/h co nie zmienia faktu że ma w tym momencie ogromny zapas mocy do dalszego przyspieszania. Jedna z profesjonalnych firm tuningowych w Polsce zdejmuje te blokady i można bez najmniejszego problemu zamknąć licznik a samochód dalej się rozpędza - odsyłam do forów tematycznych. Doprawdy silnik w tym samochodzie to rewelacja, proszę nie wprowadzać czytelników w błąd.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Hubik~Hubik

Panowie redaktorzy, te sekundy przyspieszenia o których piszecie są podane przez Mazdę tylko na potrzeby homologacji europejskiej. Proszę wykonać przed następnym artykułem dwie rzeczy:

1) Przejechać się Mazdą CX-9 i poczuć jakie to uczucie, gdy wgniata prędkość w fotel, bo chyba nie jechaliście tym samochodem pisząc niedorzeczności o nieradzeniu sobie silnika z autem.

2) Przeczytać realne wyniki przyspieszenia na amerykańskich stronach Mazdy, tam jest to spozycjonowane jako 8.2s co daje bardzo dobry wynik dla samochodu o masie przekraczającej 2,2T.

Silnik akurat jest jedną z najmocniejszych stron tego samochodu. Doskonała wolnossąca oparta na fordowskim cyclonie V6tka z rewelacyjnym przełożeniem na 6cio stopniową skrzynię biegów. Pisząc takie artykuły robicie wodę z mózgu ludziom których może nie stać na taki samochód a chcieliby się o nim dużo dowiedzieć. Ja mam ten komfort że jestem jego posiadaczem i nie lubię czytać nieprawdziwych rzeczy.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Mazda cx9~Mazda cx9

Wlasnie nie do konca ten artykul mowi prawde zgadzam sie z uzytkownikiem suva o osiagach a ponadto jestem posiadaczem cx9 od 6 miesiecy i spalanie tego auta srednie to 13 litrow przy jezdzie 100-120 km/h

5 miesięcy temu napisz odpowiedź

~uzytkownikSUVa~uzytkownikSUVa

pan redaktor Lukasz_Kochanek moglby wykazac sie choć odrobiną profesjonalizmu... od razu widać ze nie jechał tym samochodem, bo nie krytykowal by silnika... 10,1 s. do setki oraz 171 czy 182 km/h to prędkość maksymalna ale na 4 biegu! Jest to napisane w danych technicznych na stronie mazdy - wystarczy umiec czytać... Jechalem tym autem 2 razy, na torunskiej 220 km/h i jeszcze byl zapas! dla 6 biegu sa inne tabele, na kolejnej stronie danych technicznych... ale jak widać dyletantowi nie chce sie zaglebiać no bo po co. i tak ma placone za artyukul, bez wzgledu co napisze... choć nie mam MAZDY CX9 to polecam ją wszystkim - fura nie ustepujaca w jezdzie lexusowi RX, BWM X5 i AUDI Q7, a koszuje mniej niż połowę od konkurencji. Może nie ma sakichś super dodatków w stylu park asist, line assist, ale i bez tego jest super.

6 miesięcy temu napisz odpowiedź