- Artykuł
- dodano: 18.05.2009
- przeczytano: 30762 razy




3,17
List od czytelnika
Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Samochód do wszystkiego czy do niczego?
Szukacie małego miejskiego samochodu za niewielkie pieniądze? Łatwego w obsłudze, taniego w utrzymaniu i w miarę niezawodnego? Braliście kiedyś pod uwagę zakup Fiata Cinquecento? Zanim podejmiecie decyzję zapraszam do zapoznania się z jego testem użytkowym.
Swego czasu był to jeden z najlepiej sprzedających się samochodów w naszym kraju. Bezpośredni rynkowy następca Fiata 126p niezapomnianego malucha. I o ile tego ostatniego coraz trudniej dostrzec na naszych ulicach, o tyle cienki, wciąż jest zauważalny. Nic dziwnego, wyprodukowano przecież ponad milion egzemplarzy tego modelu. Traktowany przez niektórych jako podstawowy samochód rodzinny, mały „dostawczak" (od 1995 roku dostępny w wersji van), czy zwinne auto sportowe (wersja Sporting), sprawdzał się w wielu rolach. A jak jest obecnie? Czy ten mały hatchback nadaje na pierwszy samochód dla młodych użytkowników? Odpowiedzi pozwolę sobie udzielić w zakończeniu tekstu.
![]() |
![]() |
![]() |
| Jakby siekierą ciosany | Małe pudełeczko | Niebogate wnętrze |
Wygląd samochodu w nie przystaje już do obecnych standardów. Pełnoletnia konstrukcja pełna jest ostrych linii, i kwadratowych detali. Nie ma żadnych krągłości (no może poza bocznymi kierunkowskazami), brakuje tak bardzo obecnie propagowanego dynamizmu. Kształt nadwozia przywodzi na myśl duże kartonowe pudełko postawione na czterech małych kołach (standardowe opony to 165/70 R13). Jeśli miałbym go do czegoś porównać to do bardzo mocno skurczonego w praniu Volvo serii 900. Można powiedzieć, że samochód nie jest ani brzydki ani ładny. Jest po prostu zwyczajny. Do jego obecności zdążyliśmy się przyzwyczaić i nikt nie zwraca na niego uwagi. Ale nie zawsze tak było. Wprowadzony na polski rynek zaraz po okresie transformacji ustrojowej, był swego rodzaju novum i dobrą alternatywą dla wszechobecnych małych i dużych fiatów, czy polonezów. Mimo że nie dorównywał im wielkością (wymiary zewnętrzne to 323 cm długości, 149 cm szerokości i 143,5 cm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 220 cm), to budził pożądanie, przede wszystkim swoją innością. Była ona zresztą przyczyną niewybrednych żartów na temat prostopadłej klapy bagażnika. Rymowanki w stylu: Cinquecento d… ścięto (i inne, które zapewne każdy z nas słyszał) były na porządku dziennym.
Przetestowany przeze mnie samochód to Cinquecento Young z silnikiem 704 cm3, wprowadzony do sprzedaży w 1996 roku. Zarówno nazwa jak i broszurki dostarczane przez producenta przekonywały, że jest to idealny samochód dla ludzi młodych korzystających z niego się głównie w mieście. I z tym można się zgodzić. Wydaje mi się jednak, że lepszym przymiotnikiem opisującym to auto byłby „ubogi". To krótkie słowo wyjaśnia właściwie wszystko. Ale zacznijmy od początku, najlepiej od zajęcia miejsca za kierownicą. Okazuje się to nie być wcale proste. Zamek po stronie drzwi kierowcy jest już dość wyrobiony. Opór towarzyszący przekręcaniu kluczyka jest niewielki, co rodzi pytanie o jego dalszą trwałość. Po stronie pasażera zamek działa lepiej, z wyraźnym kliknięciem. Warto pamiętać, żeby od czasu do czasu porządnie przesmarować wszystkie zamki w samochodzie. Unikniemy w ten sposób niemiłych niespodzianek związanych z ich zacinaniem się.
![]() |
![]() |
![]() |
| Zagłówki z przodu są na stałe zintegrowane z fotelami | Miejsce pracy kierowcy | Konsola środkowa. Kratek nawiewu brak |
Pierwsze co rzuca się w oczy po otworzeniu drzwi to blacha. Morze gołej blachy. Jest ona dosłownie wszędzie, producent wcale nie zaprzątał sobie głowy obiciem drzwi czy wykończeniem nadkoli (które dość agresywnie wchodzą do wnętrza samochodu). W paru miejscach jest ona osłonięta, na przykład przy podłokietnikach, dość tanim (w dotyku i wyglądzie) materiałem przypominającym ceratę. Tak, taką samą ceratę, którą często spotyka się na stołach w kuchni. Już chyba wolałbym blachę. Z podobnego materiału zrobione są fotele (z racji pozycji, którą zapewniają bardziej pasuje nazwa: krzesła), które tylko w swej środkowej części są z dość mocno wyblakłej tkaniny. Plastik, z którego zrobiono konsolę środkową jest bardzo twardy, przy czym łatwo jest go zarysować. Po 13 latach użytkowania samochodu widać już jego zmęczenie, bo gdzieniegdzie wyzierają szczeliny szerokości małego palca. Daszek osłony instrumentów przy większych wybojach nieznacznie przesuwa się to do przodu, to do tyłu, a konsola środkowa tłucze się niemiłosiernie. Widocznie właściciel nie dbał o samochód - powiecie. Otóż, znam właściciela i samochód ten od nowości był garażowany, a jego przebieg to zaledwie 69000 km (średnio 5500 km na rok). Pozostaje zrzucić winę na producenta, a ten chyba nie przewidział, jakie szkody poczyni czas. O jakości zastosowanych materiałów dowodzi też zapach unoszący się we wnętrzu, gdy samochód postoi dłuższą chwilę na słońcu. Jakby niektóre części zaczynały się topić. W każdym razie rozgrzewają się niemiłosiernie. Zwłaszcza wieniec kierownicy i to ceratopodobne obicie foteli. Zdecydowanie odradzam jazdę w krótkich spodenkach! Na szczęście otworzenie okno powoduje szybkie przewietrzenie wnętrza i po chwili uciążliwy zapach ustaje.
Autor artykułu:
Konto usunięte
Napisała 1 artykuł
Oceń ten artykuł:
zaloguj sięSamochód do wszystkiego czy do niczego?
7 komentarzy
6 dyskutujących
Podpis:
Dodajdajcie jakies info na poczte jak mozecie pozdro dla wszystkich co maja C C i sa zadowoleni i kochaja stare auta
michalwawa7@o2.pl
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Do ~xxxmaxxx: wiataj jak zamontowac gaznik webera do 700 cc ?
bo ten assian to porazka jest,ciekawe jaka cena by byla...
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
mój cienias 700 skończył ostatnio 18 latek i jestem z niego dumny a opinia o cieniasia nie do końca prawdziwa i ten model testowy jakiś wybrakowany i dojechany. a najbardziej boli mnie opinia że cienias śmierdzi w korku to jest nieprawda!
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
ja 700 gumy przypaliłem bo zapomniałem zwolnić ręcznego heh moja wrersja szybko rusza z miejsca dobra skrzynia biegów nie ukrywajmy że mały silnik ale zajebiste przełożenie na jedynce które powoduje że można ruszyć pierwszym na światłach o ile umie sie jeździć samochodem z gaźniekiem (Adi Chechło) bo to troche inna bajka niż wtrysk...
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
Strasznie głupoty... opinia mało obiektywna i dosyć wyhiperbolizowana. Egzemplarz który był tutaj testowany musiał być ogromnie niezadbany, a na pewno nie był garażowany. U nas w rodzinie jest Cinquecento young z listopada roku 1998 od nowości. W chwili obecnej również daje mu to 13 lat. Żadne kratki nawiewów nie są połamane, boczne schowki na drzwiach również są bez uszkodzeń. Osłona lewarka jest cała. Biegi wchodzą płynnie. Owszem komfort jazdy nieco odbiega od pożądanych standardów jakie mamy w innych, większych samochodach. Reflektory nie straciły na swojej skuteczności. Odnośnie spalania to w mieście oscyluje w granicach 5-6 litrów. W trasie udało mi się nawet zejść do 4l/100km przy bagażu i dwóch osobach na pokładzie. Mieszkam w okolicach Warszawy i byłem w Gdańsku podczas tegorocznych wakacji. 410 km przejechane zostało w około 4,5H
. To wszystko dzięki temu, że auto jest regularnie serwisowane i zadbane. Reasumując poleciłby ten pojazd każdemu kto potrzebuje środka transportu o niskich kosztach eksploatacji do dojazdów do pracy. Ubezpieczenie na rok po zniżkach to około 260 zł, a spalanie około 5l. Tak więc niskie koszty uzupełniają niedostatek komfortu
2 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~xxxmaxxx: tjaaaa.... a świstak siedzi za sreberka. 900 to zupełnie inny samochód, dość dynamiczny, rusza się nim normalnie (mielenie kołami na kożdej nawierzchni) a prędkość 140 km/h jest dla niego bezpromlemowo osiągalna i to wcale nie z górki. Jeździłem pare razy 700 i nawet ruszenie z miejsca to dla niej mega wysiłek. Chcecie tanio zwiększyć moc swojej 700? Wytnijcie sobie w podwoziu dziure i odpychajcie się nogami.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
700setka fajna
polecam jeśli się o niego dba jest w sam raz mi się udało zejść ze spalaniem do 4.5LITRA 900setki nie polecam ze względu na to ze silnik jest niby mocniejszy ale i masa samochodu jest większa właściwie ten silnik nie wystarcza najlepsze rozwiązania do 900tka o masie własnej 700ki muszę tez się nie zgodzić z ruszaniem dynamicznym jest to możliwe udało mis ie kilka razy zapiszczeć oponami ( nowe sprzęgło) silnik mam w dobrym stanie nowy rozrząd i gaźnik WEBER auto jest zwinniejszy niż uno 1.1
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Nasi redaktorzy
- 1.
-
motochudyoceniono: 262 razy
napisał: 132 artykuły
- 2.
-
Lukasz_Kochanekoceniono: 592 razy
napisał: 126 artykułów
- 3.

-
conchaoceniono: 92 razy
napisał: 18 artykułów
- 4.

-
michal1983oceniono: 48 razy
napisał: 11 artykułów
- 5.
-
Adi007oceniono: 42 razy
napisał: 8 artykułów
Polecamy!
Analizując wszystkie wersje Octavii, które proponuje Skoda, można stwierdzić jedno - ten model ma być...
Galerie
Hyundai Genesis Coupe FaceliftingNajnowsze
- 1.
- Renault Laguna komfort w korzystnej cenie
- Autor: michal1983
- 2.
- Rover 600 - brytyjski styl z japońską techniką
- Autor: michal1983
- 3.
- Auto na F. Peugeot 207
- Autor: A_TOWAREK
- 4.
- Opel Astra III - auto na piątkę
- Autor: tabur
- 5.
- Mercedes Vito - Mistrz Ekonomii
- Autor: tabur


Ocena:






galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera


