- Artykuł
- dodano: 18.05.2009
- przeczytano: 33872 razy




3,17
List od czytelnika
Publikowane w tym serwisie artykuły są prywatnymi opiniami redaktorów Redakcja2.0. Redakcja AutoCentrum.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Samochód do wszystkiego czy do niczego?
Szukacie małego miejskiego samochodu za niewielkie pieniądze? Łatwego w obsłudze, taniego w utrzymaniu i w miarę niezawodnego? Braliście kiedyś pod uwagę zakup Fiata Cinquecento? Zanim podejmiecie decyzję zapraszam do zapoznania się z jego testem użytkowym.
Wspomniałem już o instrumentach pokładowych? Otóż są; prędkościomierz wraz z licznikiem przebiegu kilometrów i wskaźnik poziomu paliwa. I tyle. W miejsce obrotomierza i wskaźnika temperatury oleju obecnych w innych modelach, producent wstawił (widocznie w ramach oszczędności) tabliczkę informującą o zalecanym ciśnieniu w oponach. Jak się okazuje oszczędności idą jeszcze dalej. Początkowo brakowało nawet włącznika oświetlenia wewnątrz pojazdu przy otwartych drzwiach pasażera! Trudno stwierdzić czy wynika to z nadgorliwości księgowych czy ignorancji producenta. Gdy rozejrzymy się jeszcze po wnętrzu dostrzeżemy miejsce po popękanej plastikowej kieszeń na drobiazgi, brak trzech z czterech kratek nawiewu powietrza (ostatnia rozleciała mi się podczas testu), popękaną podstawę osłony drążka zmiany biegów (podczas ostatniego remontu dźwigni zmiany biegów ostatecznie się rozleciała)… Gwoli usprawiedliwienia można oczywiście zasłaniać się niską ceną oferowanych na rynku wtórnym modeli, od około 2000 – 3000 zł. Należy jednak pamiętać, że jeszcze w 1996 roku testowany model kosztował 18600 zł, co na owe czasy nie było sumą małą.
![]() |
![]() |
![]() |
| Plastiki gdzieniegdzie się rozchodzą... | ... łatwo rysują... | ... lub nie wytrzymują próby czasu |
Silnik to (bardzo) podstawowa jednostka o pojemności 704 cm3, dysponujący mocą 31 KM przy 5000 obrotów na minutę oraz 47 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jeśli myślicie, że to mało to macie rację. Sam silnik sterowany jest w pełni mechanicznie, mechaniczne jest też cięgno ssania, które ułatwia zapalanie i rozgrzanie silnika w niskich temperaturach. Niestety w testowanym egzemplarzu nie sprawdzało się ono nawet, gdy termometr wskazuje 20 stopni Celsjusza. Ale po kolei. Samochód zapala bez większych problemów o ile stale będziemy się posiłkować pedałem gazu, lekko podnosząc obroty. W przeciwnym przypadku samochód (o ile nie jest dobrze rozgrzany) silnik zgaśnie. I nawet ssanie nie pomoże. Po 3-4 kilometrach, gdy silnik nabierze temperatury daje oczywiście się zauważyć jego działanie, obroty silnika rosną, ale wtedy mija się to z celem, bo dłuższe używanie ssania może doprowadzić do przegrzania katalizatora i jego uszkodzenia. Pozostaje nam więc tylko wachlowanie pedałem gazu. Co ciekawe, wydaje się to być przypadłością tego konkretnego egzemplarza. Warto, jednak zwrócić na to uwagę przy zakupie.
Ruszanie tym samochodem też ma swoje uroki. Nie ma mowy o dynamicznym starcie. Po wrzuceniu jedynki należy wraz z utrzymywaniem wysokich obrotów silnika bardzo powoli puszczać sprzęgło. Nawet, gdy samochód jest nieobciążony, jego szybsze zwolnienie skutkować będzie żabimi skokami. Podobnie rzecz ma się przy wyższych prędkościach, na przykład przy 20 km/h i załączonym drugim biegu, wciśnięcie (nawet delikatne) gazu powoduje chwilowe zdławienie silnika i charakterystyczne bujanie samochodem. Zmiana biegów też nie należy do przyjemności. Poszczególne przełożenia wchodzą ciężko, z wyraźnym oporem. Przy niskich temperaturach zdarza się, że trzeba wrzucać bieg parę razy zanim trafi na właściwe miejsce, a dwójka bieg lubi sobie zgrzytnąć. Przy ewentualnym zakupie warto zwrócić uwagę na swobodę poruszania lewarkiem, często wyrobione są uszczelki i sprężyna naciągająca drążek. Zestaw naprawczy kosztuje 20 złotych, jednak naprawa wymaga wyciągnięcia drążka, i w autoryzowanym serwisie koszt usługi wyniesie ponad 120 złotych. Czasem może się też zdarzyć, że stojąc na parkingu nie załączymy biegu wstecznego. Pomaga dopiero wrzucenie jedynki i minimalny ruch samochodem do przodu. Słowem ubaw po pachy – ale wyłącznie dla postronnego obserwatora.
![]() |
![]() |
![]() |
| Tylna kanapa | Symboliczne miejsce na nogi | Wszędzie ciasno |
Gdy już pokonamy te przeciwności i zdecydujemy się w końcu ruszyć to możemy zapomnieć o dynamice jazdy. To słowo w słowniku Cinquecento Young nie występuje. Instrukcja obsługi podaje, że rozpędzenie tego samochodu do 100 km/h zajmuje około 30 sekund. Niestety ma to miejsce jedynie w przypadku zanim połowa koni mechanicznych zdecyduje się opuścić i tak już niewielkie stadko pod maską. Nawet jeśli będziemy chcieli wycisnąć z samochodu siódme poty, na nic zda się wysokie kręcenie silnika. Po przekroczeniu pewnej wartości (z powodu braku obrotomierza nie mogę dokładnie podać jakiej, ale da się to usłyszeć) hałas, który i tak nie jest mały, wzrasta do niewiarygodnego poziomu a samochodem zaczyna nieprzyjemnie trząść. Nie polecam! Jak szybko można jeździć tym samochodem? Broszury podają że ponad 125 km/h. Mnie jednak nie udało się osiągnąć takiej prędkości. Prędkość maksymalna to niecałe 120 km/h, bez pasażerów i bagaży, ze sporej górki. Jeśli jednak ktoś zechce sprawdzić na własną rękę, proszę się upewnić, że nie ma w pobliżu innych uczestników ruchu. Auto jest tak nie stabilne, że o nieszczęście nietrudno. Mimo, że mały Fiat do demonów prędkości nie należy, lubi sporo jak na taką małą pojemność silnika wypić. Obliczone średnie spalanie wynosi około 6 litrów benzyny bezołowiowej E98. Na trasie ta wartość spada o około litr, a w mieście o tyle samo wzrasta.
Autor artykułu:
Konto usunięte
Napisała 1 artykuł
Oceń ten artykuł:
zaloguj sięSamochód do wszystkiego czy do niczego?
8 komentarzy
7 dyskutujących
Podpis:
Trochę tu głupoty są popisane ale dobra mniejsza z resztą co mnie tu na maxa boli to to że niby nie da się płynnie ruszyć? to jakieś 0 tym chyba ruszało ruszanie jest płynnie i gówno prawda że nie można też szybko ruszyć z 1 biegu... na firmie mam 6 tych aut jest to pizzeria auta są na chodzie praktycznie 24 godziny na dobę, dziennie jeżdżę nawet 3-4 tymi autami i nie mam takiego problemu. Ogarnij tą pseudo wypowiedz
1 miesiąc temu napisz odpowiedź
dajcie jakies info na poczte jak mozecie pozdro dla wszystkich co maja C C i sa zadowoleni i kochaja stare auta
michalwawa7@o2.pl
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~xxxmaxxx: wiataj jak zamontowac gaznik webera do 700 cc ?
bo ten assian to porazka jest,ciekawe jaka cena by byla...
4 miesiące temu napisz odpowiedź
mój cienias 700 skończył ostatnio 18 latek i jestem z niego dumny a opinia o cieniasia nie do końca prawdziwa i ten model testowy jakiś wybrakowany i dojechany. a najbardziej boli mnie opinia że cienias śmierdzi w korku to jest nieprawda!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
ja 700 gumy przypaliłem bo zapomniałem zwolnić ręcznego heh moja wrersja szybko rusza z miejsca dobra skrzynia biegów nie ukrywajmy że mały silnik ale zajebiste przełożenie na jedynce które powoduje że można ruszyć pierwszym na światłach o ile umie sie jeździć samochodem z gaźniekiem (Adi Chechło) bo to troche inna bajka niż wtrysk...
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Strasznie głupoty... opinia mało obiektywna i dosyć wyhiperbolizowana. Egzemplarz który był tutaj testowany musiał być ogromnie niezadbany, a na pewno nie był garażowany. U nas w rodzinie jest Cinquecento young z listopada roku 1998 od nowości. W chwili obecnej również daje mu to 13 lat. Żadne kratki nawiewów nie są połamane, boczne schowki na drzwiach również są bez uszkodzeń. Osłona lewarka jest cała. Biegi wchodzą płynnie. Owszem komfort jazdy nieco odbiega od pożądanych standardów jakie mamy w innych, większych samochodach. Reflektory nie straciły na swojej skuteczności. Odnośnie spalania to w mieście oscyluje w granicach 5-6 litrów. W trasie udało mi się nawet zejść do 4l/100km przy bagażu i dwóch osobach na pokładzie. Mieszkam w okolicach Warszawy i byłem w Gdańsku podczas tegorocznych wakacji. 410 km przejechane zostało w około 4,5H
. To wszystko dzięki temu, że auto jest regularnie serwisowane i zadbane. Reasumując poleciłby ten pojazd każdemu kto potrzebuje środka transportu o niskich kosztach eksploatacji do dojazdów do pracy. Ubezpieczenie na rok po zniżkach to około 260 zł, a spalanie około 5l. Tak więc niskie koszty uzupełniają niedostatek komfortu
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do ~xxxmaxxx: tjaaaa.... a świstak siedzi za sreberka. 900 to zupełnie inny samochód, dość dynamiczny, rusza się nim normalnie (mielenie kołami na kożdej nawierzchni) a prędkość 140 km/h jest dla niego bezpromlemowo osiągalna i to wcale nie z górki. Jeździłem pare razy 700 i nawet ruszenie z miejsca to dla niej mega wysiłek. Chcecie tanio zwiększyć moc swojej 700? Wytnijcie sobie w podwoziu dziure i odpychajcie się nogami.
7 miesięcy temu napisz odpowiedź
700setka fajna
polecam jeśli się o niego dba jest w sam raz mi się udało zejść ze spalaniem do 4.5LITRA 900setki nie polecam ze względu na to ze silnik jest niby mocniejszy ale i masa samochodu jest większa właściwie ten silnik nie wystarcza najlepsze rozwiązania do 900tka o masie własnej 700ki muszę tez się nie zgodzić z ruszaniem dynamicznym jest to możliwe udało mis ie kilka razy zapiszczeć oponami ( nowe sprzęgło) silnik mam w dobrym stanie nowy rozrząd i gaźnik WEBER auto jest zwinniejszy niż uno 1.1
8 miesięcy temu napisz odpowiedź
Nasi redaktorzy
- 1.
-
motochudyoceniono: 263 razy
napisał: 132 artykuły
- 2.
-
Lukasz_Kochanekoceniono: 602 razy
napisał: 126 artykułów
- 3.

-
conchaoceniono: 92 razy
napisał: 18 artykułów
- 4.

-
michal1983oceniono: 57 razy
napisał: 12 artykułów
- 5.
-
Adi007oceniono: 42 razy
napisał: 8 artykułów
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Galerie
Seat Ibiza Cupra ConceptNajnowsze
- 1.
- Ssang Yong Korando - poważny gracz w segmencie SUV
- Autor: michal1983
- 2.
- Rover 200 - mocno niedoceniany
- Autor: MotoUlv
- 3.
- Na kałuży można się przejechać
- Autor: A_TOWAREK
- 4.
- Renault Laguna komfort w korzystnej cenie
- Autor: michal1983
- 5.
- Rover 600 - brytyjski styl z japońską techniką
- Autor: michal1983


Ocena:






galeria auta:
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera




