Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

wydrukuj artykuł Czy warto kupić: używany Hyundai Sonata (od 2005 do 2010)

Czy warto kupić: używany Hyundai Sonata (od 2005 do 2010)
Hyundai Sonata (od 2005 do 2010)

Testy aut używanych

2013-06-03, Łukasz Szewczyk
fot. Hyundai, Norbert Szwarc
  • Nie grzeszy wyszukaniem stylistycznym czy wyrafinowanym wyposażeniem. To jednak typ bezproblemowy - liczba poważnych defektów jest niewielka. Kolejnym atutem są niskie ceny na rynku wtórnym. Czy warto kupić używanego Hyundaia Sonata?
  • Hyundai od lat szuka szczęścia w klasie średniej. O ile w Azji i Ameryce kolejne generacje koreańskich limuzyn zostały nieźle przyjęte, tak w Europie nie odniosły one większego sukcesu. Sonacie zabrakło prestiżu. Mankamentem była też mała liczba wersji silnikowych, ograniczona możliwość konfiguracji samochodu oraz nieobecność w gamie praktycznego kombi.

    Linia nadwozia Hyundaia Sonata jest bardzo stonowana. Co prawda nie ma na czym oka zawiesić, ale trudno też stwierdzić, że samochód jest brzydki – w wielu miejscach można znaleźć nawiązania do Audi lub Hondy. Mimo 4,8-metra długości auto wygląda zgrabnie. Najlepiej, gdy stoi przynajmniej na 17-calowych felgach. Mniejsze nikną w nadkolach. Standardem były "szesnastki".

    Projektanci wnętrza nie błysnęli talentem. Twardych i pozbawionych ciekawszej formy wytłoczek czy „plastikowego drewna” nie powstydziłby się azjatycki samochód z... początku lat 90. W XXI wieku standard w klasie średniej był już dużo wyższy. Wystarczyło zrezygnować z szarych tworzyw oraz błyszczących wstawek dekoracyjnych, a wnętrze prezentowałoby się dużo lepiej. Szkoda, że Hyundai nie podpatrywał europejskiej konkurencji.

    Na wysokie noty zasługuje natomiast spasowanie, solidność montażu, ergonomia, łatwość obsługi i przestronność wnętrza. Miejsca nie brakuje zarówno z przodu, jak i z tyłu. Przedni napęd i wynikająca z niego możliwość ograniczenia rozmiarów tunelu środkowego – napęd na cztery koła nie był dostępny nawet za dopłatą, ułatwił wygospodarowanie dużej przestrzeni dla pasażerów. Sonata zawstydza w tej kwestii wielu klasowych rywali. Fotele są obszerne i mimo słabego wyprofilowaniach nie męczą na dłuższych trasach. Do perfekcji zabrakło też dłuższych siedzisk. Bagażnik ma 523 l pojemności. To dobry wynik, a ulokowane na zewnątrz zawiasy pokrywy pozwalają na pełne wykorzystanie przestrzeni.

    Hyundai Sonata próbował wkupić się w łaski klientów bogatym wyposażeniem. W bazowej wersji nie musieli dopłacać za ESP, sześć poduszek powietrznych, klimatyzację, system audio, światła przeciwmgielne, wielofunkcyjną kierownicę oraz elektrycznie sterowane szyby i lusterka. W konkurencyjnych modelach wiele wymienionych udogodnień wymagało dopłaty. Kto poszuka, na pewno wyłuska z niewielkiej liczby ofert Sonatę z automatyczną "klimą", skórzaną tapicerką, podgrzewanymi fotelami oraz nawigacją - szkoda, że archaicznie wyglądającą i mało intuicyjną w obsłudze.

    Ile pali Hyundai Sonata - sprawdź raporty spalania

    Pod maską Hyundaia Sonata znajdziemy benzynowe motory 2.0 (144 i 165 KM), 2.4 (161 KM) i 3.3 V6 (235 i 250 KM) oraz wysokoprężne 2.0 CRDi (140 i 150 KM). Nawet najmocniejsza wersja nie zachwyca osiągami. Mimo 250 KM sprint od 0 do 100 km/h trwa niemal osiem sekund. Bazowa wersja na przyspieszenie do "setki" potrzebuje 10,5 s. Najlepszym wyborem wydaje się 2.4 z wysokiej jakości instalacją gazową, która ogranicza wydatki związane ze sporym apetytem silnika.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 
 
 
 

Opony letnie - promocja!


Czy warto kupić: używany Hyundai Sonata (od 2005 do 2010)

11 komentarzy

7 dyskutujących

Dodaj komentarz

9
 
0
~Pit~Pit

Sonata jest bardzo trwała - prosta budowa, dostępne już zamienniki. Pozostaje kwestia nawyków bo prowadzenie podobne jak w amerykańskich autach - mniejsza precyzja i zero czucia ale wygodnie. Diesle są takie sobie - to dwulitrowa konstrukcja używana też w Kia Magentis i zaprojektowana przez Włochów. Benzyniaki są niezawodne choć na Europę nieco nieekonomiczne jednak klasyczny 2.4 litra dobrze nadaje się do przeróbki na gaz. Kia Magentis II (od 2005 roku) dzieli płytę i kupę części z Sonatą w ramach czebolu Hyundai-Kia.
Warto wspomnieć że konstrukcja Hyundaia Sonaty została parę lat temu doceniona przez zmarłego w tym roku prezesa Toyodę czyli było nie było konkurencję i twórcę niezawodności marki w najlepszych latach (choć od ładnych paru lat sam nie zarządzał).
Wygodne, niezawodne i bezproblemowe auto.

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
1
~fifarafa~fifarafa

Do cube2010: Faktyczny stan licznika mógłbym podać dla diesla, akurat takie auto widziałem u osoby prywatnej ale auta firmowe z takim przebiegiem to norma no nie w tym rzecz, chodzi oto że auto z takim silnikiem powyżej 2L to wrażenia nie robi stanem licznika auto dużej pojemności łatwiej zniesie duże przebiegi a zwłaszcza jak auto jest na taksówce to te 300-400 to nic nadzwyczajnego a tym bardziej jak wcześniej mówiłem jak auto jeździ w firmie

1 rok temu napisz odpowiedź

2
 
0
~cube2010~cube2010

Do ~fifarafa:tak tylko podaj faktyczny stan licznika takiego 5-latka.

1 rok temu napisz odpowiedź

13
 
2
~cube2010~cube2010

Fajne,komfortowe auto,jeśli z V6 to w ogóle bajka.Autko bardzo nie doceniane-dobra alternatywa dla niemieckich sprowadzanych aut z przekręconym licznikiem.

1 rok temu napisz odpowiedź

17
 
0
~michauopo~michauopo

moim zdaniem ładniejszy niż poprzednia wersja która wyglądała jak zdziwiony karp

1 rok temu napisz odpowiedź

3
 
7
~fifarafa~fifarafa

Do ~zdruzgotany_twa_glupota: sorry golf 1,9 co do tyś-tys literówek się nie czepiam, a co co volvo jest moje więc w pewnym sensie chyba chciałeś coś zasugerować przychodzi mi to na myśl jest to dla mnie obrazą, więc nie wyjeżdżaj z taką insynuacją

1 rok temu napisz odpowiedź

12
 
3
~zdruzgotany_twa_glupota~zdruzgotany_twa_glupota

Do ~fifarafa: Po pierwsze nigdy nie bylo Golfa III 2.0 diesel, a juz napewno nie przjechales nim 700tyś km, a conajwyzej 700tyS km. A co do Volvo 850, to przekaz tacie, ze dobry zakup. Wystarczy tylko dbac.

1 rok temu napisz odpowiedź

17
 
0
~motomaniak~motomaniak

Zawsze mi się coś w tym aucie podobało, zwłaszcza przód, chociaż prosty to w ciemnym kolorze i ładnych felgach wygląda bardzo atrakcyjnie.
Wnętrze to niestety Korea sprzed lat i to widać, może nie straszy ale jest nudne, jakość materiałów dobra a spasowanie nawet bardzo dobre to prawda.
Co do prowadzenia to typowy kanapowiec, amerykańska charakterystyka zarówno zawieszenia i układu kierowniczego, jeśli ktoś ceni sobie wysoki komfort to dodając do tego dość świeży wygląd, dobre wyposażenie a przede wszystkim ceny to bardzo dobra propozycja.

1 rok temu napisz odpowiedź

4
 
17
~fifarafa~fifarafa

Do brzozzhems: Od dawna wiadomo ze im większa pojemność tym więcej silnik tysięcy kilometrów przejedzie, i nie dziwota że silnik 2,4 że jak piszesz 300-400tyś km to i tak nie wiele bo ja mając pare lat temu vw golfa III 2,0d przejechałem 700tyś a w tej chwili w moim volvo 850 mam 320tyś i ten przebieg na mnie wrażenia nie robi a auto jeździ jak by miał 100tyś, a najlepszym przykładem jest volvo p1800 z silnikiem 1,8 z przebiegiem prawie 5 mln km

1 rok temu napisz odpowiedź

5
 
36
~fifarafa~fifarafa

Nie warto kupować takiego badziewia jak hyundai kia i daewoo, auta nowe wewnątrz jakościowo jakoś tam wyglądają ale po 5ciu latach zużycia są bardziej widoczne jak w markowych autach takich jak honda ford czy vw

1 rok temu napisz odpowiedź

23
 
2
~brzozzhems~brzozzhems

Moim zdaniem warto. Szczegolnie wersje 2.4, tu gdzie pracuje, model ten jednym z filarow floty taxi. Jestem ciekawski i czesto wypytuje kierowcow o auta. Przebiegi rzedu 300-400kkm nie robia wrazenia na tym samochodzie - i to na "taryfie".

1 rok temu napisz odpowiedź