Lexus IS-F - Niech moc będzie z Tobą
-
Testy
2008-09-21, Robert I. Bielecki
Fot. Robert I. Bielecki - 8-cylindrowy silnik powyżej 3600 obrotów przeraźliwym rykiem ogłasza początek błyskawicznego ataku. Brzmieniem bardziej przypomina wtedy motor lecącego samolotu niż jadącego samochodu.
Pierwszy sportowy Lexus został opracowany na japońskim torze wyścigowym Fuji Speedway. Pod maską skrywa 4-zaworowy silnik typu V8 o mocy 423 KM (przy 6600 obr./min.) i 505 Nm (przy 5200 obr./min.) momentu obrotowego napędzający tylne koła ważącej 1,7 tony maszyny.



Z zewnątrz IS-F wygląda prawie jak zwykły IS i na parkingu przeciętny obserwator nie zwraca na niego uwagi, chyba że dostrzeże cztery „rury\" wydechowe albo specjalne wloty powietrza. Kabina sportowego Lexusa oferuje tyle miejsca co w modelu IS. Wygodnie podróżować mogą tu cztery dorosłe osoby, przy czym nie mogą być one zbyt wysokie jeśli mają siedzieć z tyłu. Komfort i tradycyjne 4-drzwiowe nadwozie to ważne auty użytkowe IS-F-a. Podobnie jak świetne wentylowane fotele – bardzo przydatne kiedy po podróży nie mamy możliwości odświeżyć się przed ważnym spotkaniem. Sprawdzają się także w czasie jazdy bez klimatyzacji.
IS-F to samochód o dwóch obliczach. Silnik poniżej 4 tys. obr./min. zachowuje się jak w popularnych samochodach – spokojnie rozwija moc zapewniając umiarkowane przyspieszenia. Frajda zaczyna się dopiero od wspomnianej granicy, a po przekroczeniu granicy 3600 obr./min. silnik zaczyna zasysać powietrze przez drugi, większy wlot, wytwarzając przy tym ryk drapieżnika chcącego „pożerać\" nawierzchnię przejeżdżanej drogi. Reakcja na naciśnięcie pedału przyspieszenia jest natychmiastowa, jak w samochodach wyścigowych i wydaje się, że inne samochody strasznie się wloką albo stoją w miejscu. Trzeba bardzo uważać, ponieważ po ewentualnym zajechaniu nam drogi (na lewym pasie) przez któryś z jadących z przed nami pojazdów mamy znacznie mniej czasu na reakcję. Hamulce są świetne (wentylowane tarcze Brembo), ale w takich sytuacjach to nie wystarczy. Droga hamowania ze 100 km/h w warunkach rzeczywistych, tzn. w chwili maksymalnego rozpędzania (najbardziej niekorzystny przypadek, w praktyce oznacza hamowanie z prędkości większej o kilka km/h) z uwzględnieniem czasu reakcji na bodziec zewnętrzny i przełożenia stopy, wynosiła ok. 38 m. To znakomity wynik.



W czasie jazdy z dużymi prędkościami brzmienie silnika bardziej przypomina dźwięk motoru małego samolotu. To ciekawe, bo IS-F nie ma turbinek. Ma to zalety i wady. Do pierwszej grupy zaliczyć należy łatwość poruszania się w miejskim ruchu, zupełnie jak limuzyną o mocy 150-200 KM, a nawet kruzowania po bulwarach. Do drugiej dostępność dużej mocy i momentu obrotowego dopiero w połowie białego zakresu obrotomierza, a to oznacza konieczność czekania na redukcje. Te ostatnie z olbrzymią przyjemnością przeprowadza się samemu za pomocą świetnie leżących w dłoni łopatek, które nie tylko kręcą się razem z kierownicą (nieruchome są bez sensu w sportowym aucie i można „połamać\" sobie palce), ale, co bardzo ważne, są w zasięgu palców bez luzowania zacisku dłoni na kole kierownicy. Dzięki temu można zmieniać biegi nawet w czasie przejeżdżania ostrych zakrętów, tak aby od razu w momencie wyjścia na prostą przyspieszać pełną mocą silnika. Taki manewr daje kilka dziesiątych sekundy, ale niesie ze sobą ryzyko nietrafienia albo inaczej wyniesienia poza swój pas jezdni, a nawet wejścia w poślizg (mimo układu stabilizacji toru jazdy to możliwe, podobnie jak w wielu innych autach). Dlatego wolno tego spróbować wyłącznie kiedy co najmniej kilkaset metrów za zakrętem są puste oba pasy jezdni, a za nami nikt nie jedzie.
Przyspieszenie od 0-100 km/h producent określa na 4,8 s. W czasie pomiarów miernik na ogół pokazywał 4,9 s (4,8 s tylko raz, a częściej 5,0 s), a na nienagumowanym pasie lotniska w Modlinie 5,1 s. Z balastem w postaci 120-kilogramowego pilota osiągi pogarszały się 0,4 sekundy. Prędkości maksymalnej nie udało się empirycznie ustalić – na lotnisku w Modlinie brakło długości pasa aby dalej się rozpędzać – wynik 270 km/h. Podobno tyle dopuszcza elektroniczny ogranicznik prędkości, ale przynajmniej w jednym z aut nie działał – na (niemieckiej) autostradzie, kiedy wskazówka prędkościomierza wskazywała prawie 300 km/h, miernik rejestrował wartości o kilka kilometrów większe od podanych w katalogu. Pamiętajmy, że jazda z taką prędkością to igranie z losem, chyba że jesteśmy na pustej trzypasmowej autostradzie, którą wcześniej przejechaliśmy zapoznawczo aby upewnić się czy na zakrętach nie ma rozlanego oleju albo czy na drodze nie leży np. kawałek rozerwanej opony albo część, która odpadła od ciężarówki.



Ile pali IS-F? To nieistotne – mówią osoby, których nie stać na takie samochody albo za które płacą rachunki firmy. Wyniki są zaskakujące i skrajnie od siebie różne. W praktyce trzeba liczyć się z 11-14 l Pb95/100 km (producent podaje 11,4 l), ale na dolnośląskich lokalnych drogach, na dystansie kilkudziesięciu kilometrów przy znikomym natężeniu ruchu i średniej prędkością 70 km/h, udało mi się uzyskać nawet mniej niż katalogowe 8,3 l/100 km po za miastem. Czy jakieś inne V8 jest do tego zdolne przy takiej prędkości średniej?
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
wybrane dane techniczne i oferty: Lexus IS
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 250 208KM Classic | 225 | 8,4 | 162 800 zł |
| F 423KM Sport | 270 | 4,8 | 358 100 zł |
Lexus IS-F - Niech moc będzie z Tobą
Podpis:
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera









