Pan Asymetryczny - Hyundai Veloster
-
Testy
2012-02-15, Tekst i zdjęcia: Maciej Majewski - W czasach, kiedy to księgowi trzymają rękę na pulsie lub raczej na gardle finalnych produktów koncernów samochodowych, Hyundai zagrał wszystkim (księgowym również) na nosie. Kreując swój wizerunek producenta aut na wskroś nowoczesnych, płynącego czasem pod prąd, postanowił wprowadzić do produkcji seryjnej niecodzienne auto - Hyundaia Veloster.
W roku 2007 światu ukazał się odważny koncept – Hyundai przedstawił własny pomysł na małe auto typu coupe. Niby nic niezwykłego, ale część uważnych obserwatorów zastanowił fakt braku lub nadmiaru, jak kto woli, jednej pary drzwi. Podejrzewam, że nikt wtedy nie postawiłby złamanego grosza na to, że Veloster przerodzi się z odważnego konceptu w samochód stojący u sąsiada pod domem. Ja również. Dlatego tym bardziej ucieszyłem się, wsiadając do testowego modelu.
New Thinking. New Possibilities.
Do tego, że mamy do czynienia z autem nietuzinkowym, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Już sam kształt nadwozia, które zostało wyraźnie zaprojektowane na rynki motoryzacyjne, gdzie panuje ruch prawostronny, cieszy oko. Nie trzeba tu, jak na przykład w przypadku Mercedesa CLS, dopatrywać się kształtów typowego coupe. Również jeśli chodzi o wymiary, to nie mają one wiele wspólnego z CLS. 4220mm długości i 2650mm rozstawu osi, przy wysokości 1399mm – tyle tylko dostaliśmy od Hyundaia. Samochód i z prawej, i z lewej strony wygląda bardzo dynamicznie – na tyle, że każdy, z kim rozmawiałem o Asymetrycznym, spodziewał się, że pod jego maską drzemie minimum 250 koni mechanicznych. Wyraźnie poszerzone błotniki wypełnione osiemnastocalowymi kołami, diodowe światła do jazdy dziennej, boczne przetłoczenia, podwójny wydech – tak, to auto może się podobać. Przez parę dni miałem zabawę. Podchodząc do samochodu stojącego na parkingu od odpowiedniej strony, nastrajałem się na jazdę coupe lub hatchbackiem. Wiem, wiem to mało wyszukana zabawa, ale daje posiadaczowi Velostera poczucie posiadania dwóch różnych modeli. Ego idzie w górę.
Wnętrze
Co jest wypadkową wyżej wymienionych wymiarów? Miejsca nie ma przesadnie dużo ani na przednich fotelach, ani na tylnej kanapie. Powiedzieć, że jest ciasno też nie można. Już wiem – tu jest po prostu przytulnie. Wygodne fotele z przodu pozwalają na dopasowanie ich do swojej sylwetki, a dłuższa podróż nie kończy się urazami kręgosłupa. Pasażerowie siedzący z tyłu dzięki przeszklonemu kawałkowi klapy bagażnika, który pełni po części funkcję dachu, nie czują się jak w małej, ciasnej i ciemnej windzie. Jednak tych wyższych lepiej zaprosić do przodu – producent na klapie bagażnika umieścił ostrzeżenie o możliwości uderzenia w głowę wysokich delikwentów siedzących z tyłu. Co do bagażnika, to ma on pojemność 320 litrów, czyli więcej niż auto miejskie, ale mniej niż byśmy chcieli mieć w rodzinnym kompakcie.
Jeśli chodzi o jakość materiałów wykończeniowych, to jest tu trochę niespójnie. Deska rozdzielcza pokryta plastikiem przypominającym kevlar jest twarda, ale nie skrzypi. Rączka do zamykania drzwi lekko wygina się, ale nie zdołałem jej urwać podczas testu. Na pochwałę zasługuje bardzo miła w dotyku skórzana kierownica, czytelne zegary, dobrze trzymające ciało fotele i ogólne spasowanie elementów wnętrza. Krótko mówiąc nie jest źle, ale Hyundai ma tu jeszcze spore pole do popisu.
250 KM?
Nie, troszkę mniej. To ile? 140. Tylko tyle? Tak, póki co tylko tyle. W ten sposób zwykle przebiegała rozmowa o jednostce napędowej Velostera, którą jest czterocylindrowa, benzynowa konstrukcja Gamma 1.6 GDI. Zwykle wtedy rozmówcy machali ręką, mówiąc, że pewnie z takim silnikiem nie da się jeździć. Owszem, jeździć się da i to całkiem dynamicznie, a jednocześnie oszczędnie. Co prawda 9,7 sek. do setki może nie robi wrażenia i faktycznie oczekiwalibyśmy więcej od auta z takim wyglądem. Sześciobiegowa manualna skrzynia biegów, z którą połączony jest silnik, pracuje precyzyjnie, z miłym wyczuwalnym skokiem. Na pocieszenie mogę dodać, że auto zadowala się maksymalnie 8 litrami benzyny na każde przejechane 100 kilometrów i mimo szczerych chęci, nie byłem w stanie przekroczyć tej magicznej ilości. Kolejna dobra wiadomość, to obietnica Hyundaia, że od tego roku będzie można kupić Velostera z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy powyżej 200 koni mechanicznych. Trzeba przyznać, że brzmi to intrygująco i już nie mogę się doczekać momentu, kiedy będę mógł na własnej skórze odczuć, jak wtedy przyspieszać będzie Asymetryczny.
Prowadzenie Velostera sprawia wiele przyjemności. Po pierwsze swoim nietypowym wyglądem przyciąga spojrzenia innych kierowców i o dziwo sprawia, że stają się oni dla nas niebywale uprzejmi. Po drugie układ kierowniczy jest precyzyjny i działa z lekkim oporem, jak na sportowe auto przystało. Po trzecie wreszcie, sztywne zwieszenie pozbawia pojazd nadmiernych przechyłów, choć muszę powiedzieć, że w zakrętach, na niezbyt równej nawierzchni tył potrafi nerwowo uciekać, więc warto się choć trochę pilnować.
Nie da się ukryć, że Veloster nie jest samochodem dla każdego. Nie każdy w końcu chce krzyczeć na ulicy: Spójrzcie jaki ze mnie indywidualista! Z drugiej strony osoby chcące podkreślić swoją oryginalność, dzięki Hyundaiowi, któremu należą się przy okazji ukłony za fantazję i odwagę, mogą za umiarkowane pieniądze spełnić swoje marzenie i wyróżnić się z szarego tłumu aut sunących ulicą.
- Tekst i zdjęcia: Maciej Majewski
Wyraźnie poszerzone błotniki wypełnione osiemnastocalowymi kołami, diodowe światła do jazdy dziennej, boczne przetłoczenia, podwójny wydech – tak, to auto może się podobać
Na pochwałę zasługuje bardzo miła w dotyku skórzana kierownica, czytelne zegary, dobrze trzymające ciało fotele i ogólne spasowanie elementów wnętrza
Pasażerowie siedzący z tyłu dzięki przeszklonemu kawałkowi klapy bagażnika, który pełni po części funkcję dachu, nie czują się jak w małej, ciasnej i ciemnej windzie
wybrane dane techniczne i oferty: Hyundai Veloster
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.6 GDI 140KM Comfort | 201 | 9,7 | 83 500 zł |
Pan Asymetryczny - Hyundai Veloster
15 komentarzy
12 dyskutujących
Podpis:
Dla mnie samochody 3 drzwiowe sa bez sensu. Chyba że w nadwoziu Coupe. Chorą rzeczą jest kupno Fiesty czy Golfa w nadwoziu 3 drzwiowym. Te zaoszczędzone 2-3 tysiące na drzwiach odbije sie przy odsprzedaży. No może i ktos jeżdzi am lub w dwójke. Ale dostęp do tylnych siedzien? Praktyczność - nawet problem dziecko w foteliku posadzić.
Auto 3 drzwiowe (hatchback) to dla mnie 1 drzwiowe - jak kierowca siedzi to zostają 1 drzwi dla pasażerów - porażka.
Auto 5 drzwiowe (hatchback)- to auto 4 drzwiowe - jak siedzi kierowca do użytku pasażerów zostaje 4 drzwi 
W Polsce wiele aut nie jest dostępnych z 3 drzwiami - nikt ich nie chce, są nie popularne.
Hyundai tu dął czadu !!!
2 miesiące temu napisz odpowiedź
Strasznie fajny samochód. Wyróżnia się z tego całego tłumu jeżdżącego wokół nas. Jedynym minusem może być trochę za słaby silnik ale to ma się zmienić gdy w tym roku wyjdzie wersja 200 konna.
2 miesiące temu napisz odpowiedź
Wygląda fajnie, chociaż 3drzwiowy pomysł nie do końca mi przypasował. Tak czy inaczej ja przymierzam się już do CR-Z-tki i raczej zdania nie zmienie..
3 miesiące temu napisz odpowiedź
do pafka
tak racja jest porysowany ale tak jak mówisz, lepszy porysowany plastik
3 miesiące temu napisz odpowiedź
jak na coupe to strasznie duzo miejsca z tylu, szkoda tylko ze silnik taki słaby
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~~kawa:
No proszę, czyli ten plastik z tyłu foteli może być dla co niektórych nawet zaletą 
Jednak biorąc pod uwagę jakość tego plastiku, to chyba taki kopany czy nawet szurany, bardzo szybko będzie porysowany. No ale w tym wypadku chyba jednak lepszy porysowany plastik, niż dziurawa tapicerka
3 miesiące temu napisz odpowiedź
z wyraźnym oporem chodzi też kierownica w i30, jak przystało na sportowy samochód 
ale dizajnersko bardzo fajny samochodzik, będzie dla żoneczki blondyneczki a i kopiącego dzieciaka przewiezie na tylnim fotelu bez konieczności zszywania tapicerki. vide - w i30 też przednie fotele są w plastiku i bardzo sobie je cenie przy dzieciakach, którym butki dyndają jak siedzą w fotelkiach to lubią się zaprzeć z przodu. może to pięknie nie wygląda ten plastik ale jest niezykle praktyczny i tutaj widać też target tego auta, który już wcześniej nakreśliłem. pozdrawiam.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Przy tych 3-drzwiach to raczej rodzinny nie jest. Niemniej jednak ciekawy samochód. Bez wątpienia oryginalny w tym pomyśle. Moc- tutaj tkwi mały niedosyt. Zapewne będzie mógł bardziej powalczyć z Astrą, Megane czy Scirocco jak wypuszczą T-GDI. Tylko obawiam się, że ceny serwowane ostatnio przez nich będą niekoszerne.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Wprawdzie ja bym sobie tego auta nie kupił, ale chwała Hyundaiowi za wprowadzenie Velostera do produkcji.
Samochód jest naprawdę bardzo ciekawy i atrakcyjny, choć nie użył bym w stosunku do niego słowa "piękny" 
Natomiast to, co mnie od niego odpycha, to przede wszystkim tandetna jakość niektórych plastików: kieszenie na drzwiach, tunel środkowy, czy też wielkie płaty tego plastiku z tyłu przednich foteli...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Z wyglądu to porażka całkowita ! Wnętrze to jeszcze jakoś ,,ujdzie,,
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Jestem jak najbardziej "za".
Pierwsze auto sportowe, które nie tylko wygląda ale jest także funkcjonalne.
W Polsce rzadko kogo stać na auto rodzinne i osobne coupe, które jest niepraktyczne ale daje przyjemność.
Tutaj jest trochę "rodzinności" i przyjemności"
Niektórzy wolą np: Forda Focusa ST - 5 drzwiowy obszerny kompakt z super mocnym silnikiem. Ale to nie coupe i cena też nie tak atrakcyjna...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...
Galerie
Seat Ibiza Cupra ConceptFilmiki: samochody
Hyundai Coupe na drodze się czuje jak rekin w wodzie. Albo jak dziewczyna w basenie.

Obowiązki domowe schodzą na dalszy plan, kiedy masz Hyundaia Azerę

Hyundai Equus 2012 przedstawiony z zewnątrz i wewnątrz

Hyundai pokazuje, jak powinno się robić efektowne reklamy 3D

Myśl szybko - radzą twórcy reklamy Hyundaia Genesis Coupe
Zobacz inne ciekawe filmiki

Newsletter - zapisz się!



galeria auta:




dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera






