Toyota Yaris - Happy New Yaris
-
Testy
2011-12-23, Zachar Zawadzki - Dzisiejsze wyśrubowane standardy techniczne w motoryzacji sprawiają, że kolejne generacje samochodów mogą przerastać poprzedników co najwyżej o parę procent mocy, spalania, wagi czy innych wartości, które się studiuje przy zakupie. Jeśli więc nowy model ma być czymś więcej niż lżejszym o 15 kg i mocniejszym o 6 KM rozwinięciem poprzednika, to do akcji muszą wkroczyć designerzy.
I nie mogą to być ci sami designerzy, którzy projektowali poprzednią wersję. A jeśli mają dość odwagi i wiedzą czego chcą, to nowa generacja auta będzie przypominała właścicielowi o swojej świeżości jeszcze długo po tym, jak już się przyzwyczai do krótszego o 0,4 sekundy przyśpieszenia do „setki”.
„Ile to ma koni?”
Tak się stało z Yarisem trzeciego pokolenia. Precz ze smutkiem i obłością starej generacji! Nadchodzi Happy New Yaris. Wygląda o wiele lepiej od poprzednika: wyrazisty „dziób”, śmiałe, ostre formy zderzaków, spójny stylistycznie tył z zadziornym spojlerem – jest dynamicznie, a nawet agresywnie. Projektanci najwyraźniej dostali prikaz takiej zmiany wizerunku Yarisa, aby zaczął on podobać się facetom – czyli takim potencjalnym klientom, którzy poprzedniego Yarisa omijali szerokim łukiem, bo nie wzbudzał on w ich oczach wielkich emocji.
Tak, wiem - to jest Toyota, a w jej stajni auta nie muszą być szalone. Tu się pielęgnuje powściągliwość stylistyczną, bo Toyota stawia na inne wartości. Jednak poprzednia generacja Yaris była towarem tak wyraźnie skierowanym do kobiet, że równie dobrze mogła mieć kolczyki w lusterkach czy korale na masce. A teraz? Wszystko jest inaczej. Zmiany stylistycznie pozytywnie odbiły się również na współczynniku oporu aerodynamicznego Cx, który spadł do wartości 0.287, co z pewnością zwiększy komfort akustyczny i ekonomię podróży.
To zabawne, jak niewiele trzeba, aby Yaris diametralnie zmienił swój styl. Więcej ostrych poziomych linii, mniej rozmiękczonych pionowych form, mały spojler, parę sportowych akcentów w zderzakach i … po obejrzeniu samochodu i wyrażeniu swojej aprobaty znajomi pytali mnie: „Ile on ma koni?”. To bardzo ciekawe i charakterystyczne pytanie, bo dowodzi, że Yaris kipi energią i zapowiada mnóstwo koni mechanicznych pod maską.
Zanim zajrzymy pod maskę…
Wewnątrz auto konsekwentnie trzyma poziom narzucony przez nadwozie. Kokpit jest stylowy, czytelny i imponuje łatwością łączenia różnorodnych materiałów. Plastik w kropki i w paski, plastik gładki i szorstki, czarny i srebrny – mnogość rodzajów materiałów robi wrażenie i skutecznie ożywia wnętrze nowej Toyoty. Żal tylko, że plastiki cieszą jedynie oko, w większości pozostając twardymi w dotyku. Dało się też zauważyć kilka rysek przed fotelem pasażera, co jest kolejnym dowodem na to, że przy najbliższym faceliftingu nie zaszkodzi dodać tym materiałom trochę miękkości i szlachetności.
Miło jest zobaczyć zegary za kierownicą – w poprzedniej generacji wędrowały po kokpicie, szukając widocznie wciąż swojego miejsca. Moja sugestia dla projektantów: już znalazły – nie ruszajcie więcej tego! Panel klimatyzacji jest umieszczony na innym „piętrze” kokpitu niż panel obsługi systemu multimedialnego, co wyraźniej rozdziela funkcje i ułatwia szybkie odnalezienie się w aucie. W podświetleniu dominuje agresywny czerwony kolor. Duży dotykowy wyświetlacz LCD ma także czerwone i stylowo narysowane tło - nawet nić przeszywająca skórzane fragmenty wykończenia, jest w czerwonym kolorze. Jedyne, co można zarzucić ergonomii, to brak podświetlenia przycisków na kierownicy oraz konieczność włączania i ponownego gaszenia świateł przy każdej przejażdżce.
Nie można natomiast zarzucić Yarisowi braku schowków. Są wszędzie, głębokie i płytkie, podłużne i okrągłe, ale zawsze praktyczne i pod ręką. Od tej strony samochód przywołuje skojarzenia z rodzinnym vanem, który z definicji musi dbać o komfortową podróż całej załogi. Bagażnik także nie rozczarowuje - ma 286 litrów, a po złożeniu dzielonych siedzeń może być powiększony do 770 litrów.
Dodatkowo przestrzeń w środku powiększa optycznie ogromny, panoramiczny szklany dach. Zresztą nie tylko optycznie – tafla szkła zajmuje po prostu mniej miejsca niż klasyczna podsufitka – co daje kolejnych kilka cennych centymetrów nad głową.
Twarde skórzano-materiałowe fotele pozwalają wygodnie podróżować z przodu dwóm rosłym osobom. Kierownicę można regulować w dwóch płaszczyznach, lecz najwyższe jej położenie jest wciąż za niskie, aby wysoki kierowca mógł wygodnie wygramolić się z samochodu bez zahaczania kolanami o kierownicę - nie pomaga nawet bardzo szeroka pionowa regulacja fotela kierowcy.
Auto jest 5-osobowe i zasadniczo poradzi sobie z zadaniem przewiezienia pięciu osób, lecz jeśli wybierasz się w daleką podróż, to lepiej planować ją we czwórkę. Chodzi tu nie tyle o miejsce na nogi, którego jak na segment B jest dość sporo, co o skromną szerokość auta.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Uwaga na kamerę cofania! Nie towarzyszą jej czujniki parkowania, więc jeśli cofając będziesz czekał na „pip-pip” to możesz usłyszeć „bum-bum”
wybrane dane techniczne i oferty: Toyota Yaris
| silniki benzynowe | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.0 VVT-i 69KM TERRA | 155 | 15,3 | 41 700 zł |
| 1.33 Dual VVT-i 99KM TERRA | 175 | 11,7 | 46 500 zł |
| silniki Diesla | prędkość [km/h] | 0-100km/h [s] | cena |
|---|---|---|---|
| 1.4 D-4D DPF 90KM TERRA | 178 | 10,8 | 58 800 zł |
Toyota Yaris - Happy New Yaris
17 komentarzy
16 dyskutujących
Podpis:
Do ~Ass: Jeżeli ledwo jedzie to i ledwo pali. PARCHY które wymieniłeś palą ok 1- 1,5 litra więcej przy tej samej jeździe. To znaczy ok 1000 zł więcej na rok na samo paliwo. Jeżeli 1000 zł rocznie nie ma dla kogoś znaczenia to niech bierze pod uwagę większe auta a nie w się do małych.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Nie wiem co się dzieje z Toyotą, zkumkali się z Renówką czy jak bo coraz brzydsze te ich auta.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
VW Polo nie podskoczy, ale spalanie jest pewnie na plus Yarisa.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Ładny przód. Mniej plastikowa niż poprzedniczka. Przereklamowana i Vw Polo nie podskoczy.
Mój faworyt w tej klasie to piękny we wnętrzu (ostatnia modernizacja) niedoceniany Fiat Grande Punto
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Nędza z tymi silnikami, co jak co ale nowy większy i cięższy Yarek po prostu ledwo jedzie. Jak ma godnie konkurować z czołówką rynku w segmencie B (np. Fiesta, Polo) kiedy nie ma dobrych silników? Takie Polo GTI ma aż 180 KM a ile ma najmocniejszy Yarek?
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do pracy i na zakupy super auto, a wakacje??? no chyba,że dla rodziny bez dzieci.
Wnętrze ładnie i ciekawie wykończone
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Wnetrze duzo ciekwasze i nowoczesne nadaza za moda! Z zewnatrz designerzy nie wysilili sie i zweryfikowali stara wersje do nowych lini Toyoty czyli do Avensis. Z wygladu nieco ciekawsza niz pierwowzor. Ogolnie moze byc jak na malucha
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Niby pierwsze dwie generacje wyglądały gorzej, ale... były jakieś bardziej charakterystyczne. Od razu było widać, że to Yaris.
Nowy model wygląda jak jakaś kolejna Kia albo Hyundai - auta, które nikogo nie obchodzą i o których za kilka lat nikt nie będzie pamiętał.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do 123koala: Mały, żółty i ma skośne lampy
I to by był typowy japończyk
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Ładnie wygląda,na poprzedniej moja kobitka uczyła sie jezdzić
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Ja miałem okazję poprowadzić poprzednika i byłem pod wrażeniem ilości miejsca w kabinie. Pewnie poprzednik nie jest gorszy.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Do hornet1984:Chyba masz rację Ale z tym wyposażeniem to bym nie przesadzał ma się potem co psuć wersja L w zupełności wystarczy i będzie tańsza.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Któregoś dnia był na wystawie w blue city i miałem okazje w nim usiąść z przodu jak i z tyłu. Mam 192cm wzrostu, z przodu czułem się komfortowo, miałem wrażenie jakbym siedział w większym aucie, coś w podobie Corolli. Jednak z tyłu to już zupełnie inna bajka, jeszcze był wyposażony w panoramiczny dach, tak więc z tyłu nie polecam siadać osobom powyżej 185cm, ponieważ ja już musiałem się nieźle przykurczyć i jeszcze pchałem wręcz (nie dotykałem!) głową sufitu, no i oczywiście brak miejsca na nogi
nie ma co wymagać wiele, gdyż to wkońcu małe miejskie autko.
5 miesięcy temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Tani, ale z charakterem - Chevrolet CruzePróby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!


galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera










