To moja druga opinia o samochodzie, Przejechałem nim 13 tyś
km. Emocje więc opadły a w ich miejsce pojawiło się więcej
krytycyzmu. Ogólnie po 8 miesiącach użytkowania nadal jestem
zafascynowany tym samochodem, ale czasem zastanawiam się czy
za 61 tyś można było znaleźć coś lepszego i jednocześnie
fabrycznie nowego. Na pewno tak, tylko że raczej nie z
silnikiem diesla. Biorąc pod uwagę sedany takie jak focus,
lancer, jetta czy corolla, okazuje sie że fiat nadal ma
najlepeszy stosunek ceny do mozliwości (sierpień 2008). Nie
podoba mi się przód tego samochodu - sprawia wrażenie, że
linea jest mniejsza niż w rzeczywistości. Za to nadrabia to
przepiękną linią boczną. Dużą zaletą jest niskie zużycie
paliwa. Tym samochodem nie da sie spalić więcej niż 5 litrów
przy dynamicznej jeździe w trasie. Dopiero jadąc z często
wciśniętym pedałem w podłodze spalanie podskakuje o 0,3
litra tj. do 5,3 l. Dla kogoś kto jeździ bez szaleństw
osiągnięcie spalania na poziomie 4.6-4.8 nie będzie żadnym
problemem. W mieście mogłoby być mniej - 7 litrów, ale
bywają tygodnie że schodzę do katalogowych 6.5. Ubolewam nad
tym, że fiat nie wkłada do linei diesla multijeta 1.6 - ten
silnik byłby idealny w tym samochodzie. Pewną niedogodnością
jest mała pojemność zbiornika: 45 litry. Pry obecnych
kombinacjach przy jakości paliwa na stacjach paliw chciałoby
się wlać na zaufanej stacji cały zbiornik i obejechać 1000
km. Tak się jednak nie da. Efektywny zasięg to 750 km tzn od
pełnego zbiornika do zapalenia się lampki rezerwy. Lubię tym
samochodem jeździć. Daje mi poczucie luksusu i solidności a
przede wszystkim nie mam wrażenia, że przepłaciłem za
samochód tej wielkości. Pomimo, że silnik ma symboliczną
pojemność, to fajnie się nim jeździ w trasie. Pod "nogą" to
odpowiednik benzyniaka 1800cm3, a opłaty i spalanie duuużo
niższe niż przy benzyniaku.
Silnik
(kultura pracy, elastyczność)
Silnik lubi wysokie obroty. Trzeba go utrzymywać na obrotach
nie mniejszych niż 2 tyś. Poniżej tego poziomu zupełnie
traci oddech co jest szczególnie męczące w ruchu miejskim
gdy trzeba zerwać się z pasa na pas. W trasie zadziwiająco
sprawnie radzi sobie z samochodem przy dwóch osobach i
pełnym bagażniku. Trzy lub więcej dorosłych osób zaczyna mu
już ciążyć co szczególnie daje osobie znać przy
wyprzedzaniu. Wówczas ten manewr odczuwalnie się wydłuża.
Tym silnikiem świetnie się jeździ w dwie osoby. W mieście
daje popalić turbodziura - trzeba się uczyć jeżdzenia od
nowa, bo po prostu poniżej 2 tyś obr samochód bardzo ospale
się rozpędza. Jednak po przekroczeniu 2 tyś wystrzela jak z
procy. Czasem jest aż nie przyjemnie w żołądku a to tylko
200 Nm. Użyteczny zakres obrotów waha się pomiędzy 2 a 3.5
tyś. Poniżej 2 tys samochód "nie jedzie", powyżej 3.3 tyś
zaczyna tracić powera i robi się głośno. Powinienem dać tu
ocenę -4, ale ze względu na frajdę jazdy w trasie podbijam
ocenę na do 4. Silnik dla normalnego kierowcy tzn. z wykopem
u dołu i ekonomią w baku. Jazda powyzej 140 km/h jest już
dla niego i nim męcząca bo i obroty wysokie i hałas wzrasta.
Nawet wtedy głębsze wciśnięcie gazu przy takiej prędkości
sprawnie i bez wysiłku rozpędza samochód do wyższej
prędkości co szczególnie jest zauważalne przy dochodzeniu i
omijaniu wolniejszych samochodów. Dojeżdza się, wyrównuje
prędkość i nagle odjazd. A to przecież takie maleństwo: 1248
cm3
Skrzynia biegów
Skrzynka biegów taka sobie, biegi wchodza lekko ale jednak
trzeba je świadomie wkładać we właściwe miejsca. Dopiero po
11 tyś km znikł problem z wkładaniem lub redukcją biegu nr
5. Zdarzało się to rzadko - czasem bieg trzeba było
"poprawić". Drażni mnie dziwny martwy skok dźwigni coś jakby
drążek był poluzowany. Ale podobno ten typ tak ma. Wg mnie
bieg nr 2 powinien być dłuższy i powinien niżej się zaczynać
ponieważ masakrycznie często muszę wkładać jedynkę gdy
samochód wpadnie mi w turbodziurę w ruchu miejskim. Sprawę
pogarsza fakt, że jedynka jest wolna i krótka. Da się z tym
żyć, ale przeszkadza to w jeździe w korkach. Ogólnie jazda
na biegach 1 i 2 jest dosyć upierdliwa i męcząca w ruchu
miejskim. Ze względu na niską pojemność silnika jedynka jest
jak już wspomniałem wolna i krótka aby w miarę rozsądnie
ruszyć tą bryłę z miejsca i przy okazji aby nie zadusić przy
tej okazji diesla. W trasie do wyprzedzania używa się biegu
nr 4 już od 2 tys obr na silniku, gdzie w benzyniaku trzeba
to robic na trójce i wysokich obrtotach. Łapie się, że
wyprzedzam czasem na piątce - tak ten silnik działa.
Układ jezdny
Zawieszenie nie lubi poprzecznych nierówności np. torów
kolejowych czy tramwajowych. Wówczas wydobywa się z niego
nieatrakcyjny rumor. Ale poza tym sprawuje się wyśmienicie.
Samochód prowadzi się pewnie i lekko. Wg mnie zawieszenie
powinno być miększe, ale to moja subiektywan ocena.
Widoczność
Do przodu i na boki jest bardzo dobrze. W trasie widoczność
w tył jest rewelacyjna dzięki dużym lusterkom bocznym.
Wsteczne lusterko też jest OK - wszystko widać przez tylną
szybę. W mieście trzeba uważać na szerokie słupki, bo czasem
chowa się za nimi przechodzeń. Ale teraz tak mają wszystkie
samochody. Samochód nie jest "nadęty" na boki przez co bez
problemu daje się jeździć na grubośc lakieru np. przy
cofaniu, wciskaniu się w lukę. Za to go lubię. Nie ma
czujników cofania, ale też nie odczuwam ich braku.
Ergonomia
Jako kierowca nie mam żadnych uwag. Wszystko mam w zasięgu
ręki. Brakuje schowków. Przydały by się głębsze w dzwiach.
Nie dość, że są płytkie to jeszcze wąskie. Schowek od strony
kierowcy też nie grzeszy pojemnością. Minusem jest plastik,
z którego wykonano kokpit. Jest to jednak samochód-hybryda
klasy B i C stąd plastiki są godziwe, ale i twarde. W
słoneczne dni błyszcząca czerń w przedniej części mocno
odbija się od pochylonej nad nią szyby. Da się z tym żyć.
Mam też zastrzeżenia do tapicerki foteli. Czarne obicia
chociaż bardzo solidne i ładnie się prezentujące (wersja
wyposażeniowa DYNAMIC) mają tendencję do zbierania śladów
rąk ponieważ ich faktura jest dosyć szorstka. Nie jest
problemem pozbyć się tych białych śladów - wystarczy
otrzepać dłonią, ale jest to nieestetyczne. Na szczęście
zdarza się to rzadko. Poza tym fotele w gorące dni nie
odbierają wystaraczająco skutecznie ciepła z ciała i na
wysokości krzyża przynajmniej ja się zaczynam w części
lędźwiowej odparzać. Klima ten problem rozwiązuje, ale będę
musiał pomyśleć albo o pokrowcach w rodzaju koszulki albo o
koralikach. Nie jest to problem Linei - w moim poprzednim
samochodzie innej marki też tak miałem. Za to fotele są
bardzo wygodne. Po kilku godzinach jazdy nie boli ani d**a
ani nie puchnie głowa od hałasu. W tym względie szacunek dla
makaroniarzy.
Wentylacja i ogrzewanie
Klimatyzacja manulana daje radę. Przy 32 stopniach ciepła w
cieniu po około 10 minutach jazdy skutecznie schładza
wnętrze. Klimatyzacja przydaje się też w zimie. W
ekspresowym tempie (1-2 minuty) odparowuje wszystkie szyby.
Ogrzewanie jest wydajne, ale trzeba na nie trochę poczekać
szczególnie w mieście. Dmuchawa hałasuje dopiero od 3
stopnia, ale rzadko się go używa.
Przestrzeń
kierowcy i pasażerów
Kierowca będzie zadowolony pod warunkiem, że ma opcję
regulacji wysokości fotela. Bez tego szczegółu byłoby
kiepsko pomimo tego, że kierownica jest w pełni regulowana.
Pasażer z boku może trochę marudzić na zbytnio wystającą
konsolę środkową. Na szerokość też nie ma powodów do
narzekania. Nie siedzi sie "tuż" przy drzwaich z łokciami w
szybie. Z tyłu na nogi miejsca jest pod dostatkiem i co
najważniejsze siedzi się dosyć wysoko. Siedzenia są długie
więc nie ma wrażenia jazdy na stołku. Za to nad głową z tyłu
rewelacji nie ma, ale jest to akceptowalne. Dwie osoby będą
podróżować wygodnie. Trzy osoby - to pewne marudzenie dwóch
ludzi siedzących po bokach na zbyt szybko opadającą linię
dachu. To także skutek trapezowego przekroju poprzecznego
Linei - coś jak w Audi 80.
Wyciszenie
Diesel jak to diesel. Łomoce gdzieś z przodu i trzeba się do
tego przyzwyczaić. Do 2500 obr nie zwraca na siebie uwagi.
Powyżej zaczyna powolutku drażnić. Przekraczając 3 tyś
zaczyna już irytować, ale tragedii nie ma. Można swobodnie
rozmawiać, słuchać radia. Powyżej 120 km/h pojawia się
subtelny szum powietrza i w zasadzie poziom hałasu nawet
przy wyższych prędkościach nie wzrasta. Mogło by być ciszej,
ale w sumie jeśli ktoś podróżuje z prędkością 80-100 km/h,
to będzie zadowolony. Wtedy silnik kręcie się w zakresie
2000-2200 obr/min.
Ekonomiczność
Kocham ten samochód za ekonmię. Jeździ prawie na kropelce. W
trasie wyskoczyć ponad 5.0 l jest naprawdę trudno. Raz udało
mi się spalić 5.3 l ale nie oszczędzałem samochodu. Spalanie
4.9 osiągam przy średniej prędkości 81 km/h czyli czasem
jazda 120 km/h czasem dłuższe wleczenie się za ciężarówką
lub marudą, sporo manewrów wyprzedzania. Co ciekawe jadąc
równo 100 km/h spalanie mam niższe zaledwie o 0.2 litra.
Podaję średnie spalanie z całej trasy np. 300 km. Chwilowe
spalanie często oscyluje w pobliżu 3.4 - 3.8 l/100 km, ale
osiągnięcie w trasie takiej średniej wartości jest raczej
trudne. W dużym mieście pełnym świateł, rond itp spalanie wg
komputera waha się od 6.5 do 7.5 l (producent podaje 6.5. W
okresie bezkorkowym spadło mi ono do 6.2 litra. Wartość 7.5
jest osiągana podczas staniać w korkach po horyzont.
Spalania 1.3 16v Multijet 90 KM
Średnie spalanie [l/100km]:
5,6
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
5,0
Jest to minimalne średnie spalanie jakie odnotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
7,2
Jest to maksymalne średnie spalanie jakie zanotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
4,6
Jest to najmniejsze zużycie paliwa, jakie odnotowano pokonując możliwie duży dystans z zachowaniem maksymalnie umiarkowanej dynamiki i prędkości na jaką pozwoliły warunki drogowe, najlepiej krajowe. zamknij
Koszty 1.3 16v Multijet 90 KM
Koszt przejechania 100 km [zł]:
32,54
Mój styl jazdy
oszczędny
zrównoważony
dynamiczny
Koszt miesięczny [zł]:
406,70
5
25
50
75
100
15 tysięcy km rocznie
Koszty są obliczane na podstawie aktualnych cen paliw z serwisu Paliwa.
Samochód wart swojej ceny. Nie mam wrażenia, że za te
pieniądze mógłbym dostać coś lepszego chyba, że byłaby to
niesamowita okazja z wyprzedaży. Mam za to wrażenie, że za
duże wyższe pieniądze mógłbym dostać zaledwie to samo. Mam
jedynie zastrzeżenie do ceny silnika diesla. Zbyt wygórowana
w stosunku do swoich możliwości. Za silnik diesla trzeba
dopłacić 10 tyś (sierpień 2008)! Gdyby cena była niższa o
3-5 tysięcy, w sam raz odpowiadałaby przymałej pojemności.
Zawsze jednak zapominam o tym przy tankowaniu mając w
pamięci ile paliwa pochłaniał mój poprzedni samochód o
zbliżonej masie, mniejszej mocy i gorszych osiagach.
Niezawodność
drobiazgi
Po 10 tysiącach przebiegu wystąpiły 3 usterki:
1) brzęczące lusterko od strony kierowcy - wymiana,
2) wyciek w ukladzie klimatyzacji - jakaś drobna
nieszczelność - wymiana uszczelniacza,
3) czasem coś brzęczy przy opuszczonej szybie od strony
kierowcy - narazie to ignoruję.
Jednym słowem - duperelki. Najbardziej obawiałem sie, że
pojawią się świerszcze w konsoli, ale póki co jest cichutko.
Mam Lineę 1.3 Multijeet od 2007 roku i jestem bardzo zadowolony. Auto jest bardzo wygodne na długie trasy. W mieście jest niego gorzej, ale da się wytrzymać. Wielkim plusem jest ogromny bagażnik, w którym bez problemu mieszczą się bagaże 4 osobowej rodziny. Wnętrze plastikowe, ale nic nie trzeszczy po 80 000 km. W linii bocznej można się zakochać! Na auto spoglądają nawet właściciele droższych aut. Czasami pojawiają się drobne usterki, ale to typowe dla aut tej marki. Jednak po przejażdżce Infiniti teścia, aż nie chce się wsiadać...