Od miesiąca jeżdżę nowym Mondeo 2.0 TDCi 130 KM. Za 95 tys. mam pełne wyposażenie (w tym ESP. ksenony, IDV, wszystkie poduszki). Jedyna wada samochodu to: gdzie by nim pojechać. Samochód za szybki na polskie drogi. Mimo 6-biegowej skrzyni biegów, nawet w trasie często jeździ się na 4-tym biegu. Spowodowane jest to tym, że trudno dostosować się do innych użytkowników drogi, którzy jadą zazwyczaj taką prędkością, że albo jedzie się za nimi na wysokich obrotach na 3-cim biegu, albo na niskich na 4-tym biegu. Po włączeniu 3-go biegu przy ruszaniu spod sygnalizatora inne pojazdy nieprawdopodobnie szybko oddalają się we wstecznych lusterkach. Na trasie z Warszawy do Łodzi nikt mnie nie wyprzedził, ja wyprzedziłem wszystkich. Jeśli chodzi o dynamikę jazdy przy dużych prędkościach (powyżej 130 km/h) auto bezkonkurencyjne (konkurencja tylko ze strony aut z górnej półki np. niektórych mercedesów i audi lub samochodów wybitnie sportowych). Przy 190 km/h samochód bezpiecznie się prowadzi, jest na tyle cicho, że można swobodnie rozmawiać lub słuchać np. muzyki klasycznej. W mieście nie ma problemów z parkowaniem, ponieważ samochód ma duży skręt i czujnik cofania. Spalanie rzeczywiste: 6 l/100 km. Poza tym olbrzymia przestrzeń dla pasażerów, dobra wentylacja, duży bagażnik. Jeśli nie będzie się psuł, to chyba będzie można uznać to auto za jedno z najlepszych na polskim rynku.