Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Testy aut uzywanych - Opel Astra

Czy warto kupić: używany Opel Astra F (od 1991 do 2002)

dodano: 05.05.2013, autor: Łukasz Szewczyk, kategoria: Testy aut uzywanych
Solidne auto za rozsądne pieniądze. Jest nie tylko tanie w zakupie. Szeroka gama niedrogich zamienników oraz silniki świetnie współpracujące z instalacjami LPG to przepis na niskie koszty eksploatacji. Czy warto kupić używanego Opla Astrę F?
Czy warto kupić: używany Opel Astra F (od 1991 do 2002)

Kiedy zapadła decyzja o odesłaniu wysłużonego Kadetta E na emeryturę, marketingowcy Opla zaczęli głowić się nad nazwą jego następcy. Sięgnięcie po nową sygnalizowałoby rozpoczęcie kolejnego rozdziału w historii kompaktowych Opli. Lojalnym klientom marki odważny ruch mógł jednak nie przypaść do gustu. Postawiono więc na kompromis. Kontynuowano literowe nazewnictwo – miejsce Kadetta E zajęła Astra F. Nazwa była świeża, ale tylko na kontynencie. W Wielkiej Brytanii kompaktowe Vauxhalle od lat były oferowane pod nazwą Astra.

W 1991 roku Opel uruchomił produkcję 3- i 5-drzwiowych hatchbacków oraz Astry F wersji kombi. Rok później ofertę wzmocnił sedan. Od 1993 r. salony Opla sprzedawały Astrę Cabriolet. Czteromiejscowe auto z brezentowym dachem i sporym bagażnikiem było budowane przez Bertone. Czas na zmianę warty przyszedł w 1998 roku, kiedy Opel przedstawił Astrę G. Starszy model nie odszedł jednak do lamusa. Pod nazwą Classic stał się budżetowym modelem dla Europy Środkowej i Wschodniej. Gliwicka fabryka Opla produkowała Astrę Classic do 2002 roku.

Za czasów swojej świetności Astra F była chwalona za przestronne i dobrze rozplanowane wnętrze oraz wygodne fotele. Teraz Astrę można postawić w jednym rzędzie z nowoczesnymi samochodami segmentu B. Cudów nie ma – przednią i tylną oś dzieli 2517 mm, więc w drugim rzędzie jest ciasnawo. Zupełnie współczesne są natomiast przestrzenie bagażowe. Kufry hatchbacków mieszczą 360 litrów, a sedana i kombi okrągłe 500 l. Wykorzystanie sporych pojemności utrudnia ograniczona ładowność – niecałe 500 kg.

Zawieszenie kompaktu spod znaku błyskawicy ma miękkie nastawy, więc nierówności są dobrze absorbowane. Większość manewrów prowadzi do znacznych przechyłów nadwozia, które do przyjemnych i bezpiecznych nie należą. Przy okazji remontu zawieszenia warto zastanowić się nad wyposażeniem Astry w amortyzatory o wyższej sile tłumienia i twardsze sprężyny.

Wizualnie Astra F nie zachwyca. Po kompozycji prostych linii bardzo wyraźnie widać upływ czasu. Archaicznie prezentuje się również wnętrze – niestety także droższych wersji wyposażeniowych. Od współczesnych standardów odstaje wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. W najlepszym przypadku będą musiały wystarczyć dwie poduszki powietrzne, ABS oraz wzmocnienia boczne.

O typowym wyposażeniu Astry mówić nie sposób. Gdy samochód rozpoczynał karierę, za luksusowe dodatki uważano m.in. wspomaganie układu kierowniczego, ABS, zagłówki tylnej kanapy, centralny zamek oraz obrotomierz. Żaden z wymienionych elementów nie występował w podstawowej wersji kompaktowego Opla. W 2002 roku, kiedy ostatnie Astry Classic opuszczały mury fabryki w Gliwicach, niezbędnym minimum w segmencie kompaktów stały się przynajmniej dwie poduszki powietrzne, ABS i radioodtwarzacz, a na bogatszych rynkach także klimatyzacja oraz elektrycznie sterowane szyby.

Przez katalogi Astry przewinęło się wiele wariantów wyposażeniowych, jak również korzystnie wycenionych wersji specjalnych. Skompletowanie pojazdów w dużej mierze zależało od rynku docelowego. Krajowe Astry są zazwyczaj gorzej wyposażone od importowanych. Warto dodać, że wśród ofert sprzedaży nie brakuje samochodów z pierwszych rąk, które zostały kupione w polskich salonach i od nowości pokonały 80-150 tysięcy kilometrów. Wiele z nich ma jeszcze czarne tablice rejestracyjne.

Ile pali Opel Astra F - sprawdź raporty spalania

Astra doczekała się wielu wersji silnikowych - benzynowych 1.4 (60, 75, 82 i 90 KM), 1.6 (71, 75 i 101 KM), 1.8 (90, 115 i 125 KM) oraz 2.0 (115, 136 i 150 KM), jak również wysokoprężnych 1.7 (57, 60, 68 i 82 KM).

Wszystkie motory są niewysilonymi i trwałymi konstrukcjami, które przez lata sprawdziły się w wielu modelach koncernu General Motors. Jeżeli dochodzi do awarii, koszty napraw zwykle nie należą do wyśrubowanych. W skrajnej sytuacji można sięgnąć po używany silnik - asortyment kompletnych jednostek napędowych jest więcej niż satysfakcjonujący.

Osiągi większości wersji – poza topowymi GSi – są przeciętne. Tym trudniej zaakceptować znaczne spalanie. Benzynowe Astry potrzebują średnio 7-9 l/100km, a diesle ok. 6 l/100km. Nie bez przyczyny większość aut zasilanych etyliną otrzymało instalacje gazowe, z którymi niewysilone motory świetnie współpracują. Ich kolejną zaletą jest wysoka trwałość. Usterki zwykle dotyczą osprzętu lub wypalonej uszczelki pod głowicą.

Z raportów TUV wynika, że Astra F prezentuje usterkowość zbliżoną do Golfa III - w zależności od rocznika górą jest Opel bądź Volkswagen. Niestety nie oznacza to wzorowej trwałości. Kompakt z Russelsheim plasuje się w połowie stawki.

W najstarszych egzemplarzach największym problemem jest korozja - zarówno nadwozia, jak i układu wydechowego. Walka z nią może okazać się bardzo kosztowna. Lepiej poszukać Astry ze „zdrowym” nadwoziem. Na porządku dziennym są też wycieki oleju z zespołu napędowego, uszczelki przepuszczające wodę do kabiny, przepalone oświetlenie kokpitu, uszkodzone rezystory wentylatora czy pękające wiązki przewodów.

Przy wysokich przebiegach zdarzają się awarie silników krokowych, przepływomierzy, czujników położenia przepustnicy, a nawet pęknięcia wałków rozrządu. Ogólnie napęd wykazuje satysfakcjonującą trwałość. Astra F bez trudu przejeżdża 300-400 tysięcy kilometrów. Nawet przy dużo niższych przebiegach pojawiają się hałasy elementów wykończeniowych. Niektóre z nich mogą odpadać. Konstrukcja Astry jest prosta, więc każdy kierowca powinien poradzić sobie z doraźnymi naprawami. Newralgicznymi elementami podwozia są przeguby, łączniki stabilizatora, górne łożyska kolumn przedniego zawieszenia oraz przewody hamulcowe, które korodują.

Wady i typowe usterki Opla Astry F - AutoRentgen

Mimo że Opel Astra F jest obecny na rynku od 22 lat, wciąż może cieszyć kierowcę. Muszą jednak zostać spełnione dwa warunki. Trzeba znaleźć ładnie utrzymany egzemplarz, co z roku na rok staje trudniejsze, a jego wyposażenie nie może być ubogie. Warto skupić się więc na poszukiwaniach wśród najświeższych Astr Classic. Nie lada problem będą mieli zainteresowani zakupem najszybszej wersji GSi, dla której przewidziano silniki 1.8 16V (125 KM), 2.0 8V (115 KM) oraz 2.0 16V (150 KM). Najmocniejszy wariant 2.0 16V jest hot hatchem z prawdziwego zdarzenia. Na sprint do "setki" potrzebuje tylko ośmiu sekund. Niestety ładnych egzemplarzy jest jak na lekarstwo. Egzemplarze ze "zdrowymi" nadwoziami są na celowniku rajdowców - Astra GSi 2.0 16V ma korzystny stosunek mocy do masy, jest podatna na modyfikacje, a po odpowiednim przygotowaniu sprawdza się w poważniejszych imprezach.

Polecane wersje silnikowe

Benzynowa 1.6 8V: Najkorzystniejszy stosunek osiągów do spalania zapewniają silniki 1.8 16V Ecotec. Mogą rozpędzić Astrę do "setki" w niecałe 10 sekund i opróżniają bak w tempie 8 l/100km. Dla zainteresowanych zakupem auta za kilka tysięcy złotych zwykle najważniejsze są koszty eksploatacji. By je zminimalizować, warto poszukać zadbanej Astry z 75-konnym motorem 1.6 8V oraz instalacją LPG. Nie będzie szybka, jednak za paliwo nie zapłacimy wiele, a naprawy i serwisowanie nieskomplikowanego silnika będą tanie.

Wysokoprężna 1.7 TDS: Warto postawić na najmocniejszego turbodiesla - pali tyle, co pozostałe, ale jeździ sprawniej. Jednostka przygotowana przez Isuzu jest trwała. Nie zachwyca natomiast jej kultura pracy. W porównaniu ze współczesnymi turbodieslami marny okazuje się też stosunek osiągów do zużycia oleju napędowego. Stopień wyeksploatowania silników wysokoprężnych jest wysoki (deklarowane przebiegi 200-300 tysięcy kilometrów zwykle znacząco mijają się z prawdą), więc lepiej nie liczyć na całkowicie bezawaryjne użytkowanie pojazdu.

Zalety:
+ Korzystne ceny na rynku wtórnym
+ Niskie koszty utrzymania
+ Wystarczająco przestronne wnętrze

Wady:
- Stopień wyeksploatowania wielu egzemplarzy
- Spora liczba problemów technicznych
- Niski stopień ochrony pasażerów w przypadku kolizji

Ceny wybranych części zamiennych - zamienników:
Wahacz (przód): 70-140 zł
Tarcze i klocki (przód): 90-320 zł
Sprzęgło (komplet): 160-350 zł

Przykładowe ceny ofertowe:
1.6i, 1994 r., 286000 km, 2 tys. zł
1.4i, 1998 r., 220000 km, 4 tys. zł
1.6 16V, 1999 r., 245000 km, 5,5 tys. zł
1.4 16V, 1999 r., 91000 km, 6,4 tys. zł

Zdjęcia: Opel