Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Scenic I - uwierzyć w stereotypy?

Scenic I - uwierzyć w stereotypy?
Udostępnij
  • Testy aut używanych

    2011-06-21, Michał Rogoziński
  • Niektórzy uważają, że wszystko, co zaczyna się na literę "F" na ziemię zesłał szatan, choćby Fiata, Forda, czy auta francuskie. No i Facebooka oczywiście. Tymczasem są też ludzie, którzy znaleźli w słowniku słowo "stereotyp", na Facebooku w postach opisują nawet wizytę w toalecie, autami francuskimi jeździ cała ich rodzina, a w domu hodują czarnego kota, który codziennie przebiega im przez drogę i potrafi mówić. Teraz od razu nasuwa się pytanie - która grupa ludzi ma rację?
  • No cóż, czarne koty z reguły nie potrafią mówić, więc ta druga grupa może się mylić, bo prawdopodobnie nie istnieje. Jednak z drugiej strony można przecież trzymać się faktów – jaki jest jeden z najpopularniejszych, francuskich samochodów? Scenic. Ba – to nawet najpopularniejszy minibus, jaki powstał w ostatnim czasie. Tylko co takiego zrobiło Renault, że konstrukcja odniosła tak duży sukces? Szczerze mówiąc nic. Miało w ofercie kompaktowe Megane, pomysłowego Francuza za biurkiem i parę zbędnych blach w fabryce. Po zmieszaniu ze sobą tych trzech składników w 1996 roku powstało Renault Megane Scenic. Wysokość sprzedaży zdziwiła chyba samych marketingowców, bo ludzie rzucili się na ten samochód jak po farby do włosów przed sylwestrem. W 1999 roku auto przeszło lifting i stało się odrębnym modelem z własną ścieżką kariery, jeżeli tak można o tym powiedzieć. Z nazwy wypadł wyraz „Megane”, a konstrukcja była produkowana jeszcze do 2003 roku. Potem przyszedł czas na następcę. No dobrze, tylko co takiego wyjątkowego jest w tym aucie?

    Przede wszystkim praktyczność. I najlepiej wyobrazić sobie taką scenkę, żeby wszystko sobie dokładniej zwizualizować. Renault Scenic wjeżdża do rynku jakiegoś niewielkiego miasta, 5-metrowe mercedesy zdzierają sobie zderzaki, bo nie mogą nigdzie zaparować, a Scenic zmieścił się w zatoczce, w której przed chwilą gryzły się dwa wielbłądy. Bo scenka rozgrywa się w Egipcie, żeby było ciekawiej. Chwilę potem otwierają się wszystkie drzwi, z których z uśmiechem wyskakują rodzice, trójka dzieci i cztery Rottweilery. Na koniec wszyscy wyciągają z bagażnika pięć walizek, każdy po jednej, i idą na zakupy do afrykańskiego odpowiednika Super Samu. Czyli na targ, w którym panuje 70 stopni Celsjusza. I dokładnie taka była wizja tego auta – dostać dużo w małym nadwoziu. Cóż - udało się.

    Z zewnątrz Scenic to nic nadzwyczajnego – nadmuchane Megane. W środku też nie ma dużych zmian, ale te, które już mają miejsce naprawdę czuć. Jak się siedzi w tym samochodzie? Dziwnie. Tak pewnie pomyśli większość, która przesiądzie się tu ze zwykłych „osobówek”. Kierownica jest pochylona jak w autobusie, fotel nawet maksymalnie opuszczony sprawia takie wrażenie, jakby siedziało się na szczycie Mount Blanc, a z pozycji kierowcy widać wszystko, włącznie z tym, co znajduje się za równikiem. Do tego kabina jest zaskakująco obszerna. Z tyłu nie ma normalnej kanapy – jej miejsce zastąpiły trzy fotele, które można składać i przesuwać. Trójka dorosłych poczuje się na nich jak w celi, ale za to taka sama ilość dzieci będzie przeszczęśliwa. Do tego podłoga jest płaska i pomimo tego, że z tyłu siedzi się wyżej niż z przodu, to nie brakuje specjalnie miejsca ani na nogi, ani na głowę. Cieszy też duża liczba schowków, bo są praktycznie wszędzie – pod podłogą, pod siedzeniem, w drzwiach, na podszybiu... zupełnie jak w domu. Potem aż nie można niczego znaleźć. Jednak jest też druga strona medalu.

    Wnętrze jest całkiem przyjemne dla oka, ale zarazem wręcz krzyczy, że zostało stworzone po godzinach przez chińskich niewolników. Szczególnie plastiki w dolnej części kokpitu dają się tak łatwo zarysować, że można nawet zostawiać na nich notatki rodzinie. Podobna kwestia dotyczy bagażnika. Ma 410l, czyli nie jest tak źle. Do tego można go powiększyć do 1800l po złożeniu oparć siedzeń – podłoga jest płaska, dlatego bardzo łatwo jest tą przestrzeń wykorzystać. Jednak wystarczy przejechać parę razy w te i we w te z kuchenką w kufrze, żeby już nigdy nie otworzyć go przy znajomych ze wstydu – materiały bardzo łatwo się rysują. Poza tym kabina nie jest jakoś nadzwyczajnie dobrze wyciszona. Silniki wysokoprężne starają się „przekrzyczeć” radio, a przy zamkniętych drzwiach i odrobinie szczęścia w porywach można nawet usłyszeć jak sąsiedzi wyzywają się na ulicy. Jednak cały czas niewyjaśniona jest jedna kwestia – czy Scenic się psuje?

    Tak, bo jest samochodem. W takim razie czy psuje się często? Wiele zależy od egzemplarza, ale gdyby kierować się statystyką, to jest gorzej niż przeciętnie. Na szczęście pierwsza generacja nie jest skomplikowana jak komputery NASA, w przeciwieństwie do współczesnej wersji, dlatego też psują się zwykle uciążliwie drobiazgi. Elementy gumowo-metalowe zawieszenia szybko się wybijają, a mocowaniem tylnymi amortyzatorami zajmowały się chyba dzieci prezesa Renault, bo nie chciał im kupić klocków – są źle wykonane i całość się urywa. Poza tym czasem szwankuje EGR, pompa paliwa, alternator... na szczęście zdecydowana większość usterek nie kończy się przymusowym postojem, dlatego można je jakoś zgryźć. A co jest pod maską?

    Częstym gościem są diesle. 1.9l ma wiele wariantów mocy i różne rozwiązania konstrukcyjne. Najsłabsza odmiana dysponuje 64KM, wynalazł ją Fred Flinston i świetnie radzi sobie z autem do prędkości 20km/h. Najmocniejsza to już 102KM, bezpośredni wtrysk paliwa i Common Rail. To dobry silnik, nawet turbiny są w nim dość trwałe, bo nie mają jeszcze zmiennej geometrii łopatek. Jednostki benzynowe są bardziej niezawodne i jest ich więcej, ale nie ma nic za darmo – sporo palą. Najmniejszy motor ma 1.4l i 75-95KM. Większe to już 1.6l 75-107KM, 1.8l 116KM i największy – 2.0l 114-140KM. Wersje 140-konną ciężko spotkać na rynku wtórnym, ale jeśli zależy wam na osiągach to warto jej poszukać – samochód z tym silnikiem pod maską jeździ całkiem nieźle. Część motorów benzynowych ma zmienne fazy rozrządu, dlatego po pierwsze – trzeba wchodzić na obroty, żeby wycisnąć z nich wszystkie możliwości. Po drugie – układ zmiennych faz rozrządu czasem się psuje, a szczególnie w wariancie 140-konnym nie jest zbyt tani w naprawie.

    Czy faktycznie trzeba się bać Scenica, bo jest autem francuskim? Fakt, nie jest idealny, ale dzięki temu, że jego budowa jest prosta, to dość łatwo można w nim ogarnąć ewentualne problemy. W takim razie czy to oznacza, że wyznawcy Facebooka, którzy hodują w domu gadające koty mają rację? Cóż – tak naprawdę każdy ma własne zdanie, ale ci, którzy w stereotypy nie wierzą kupią ten samochód.

    Niniejszy artykuł powstał dzięki uprzejmości firmy TopCar, która użyczyła auto ze swojej aktualnej oferty do testu i sesji zdjęciowej
    http://topcarwroclaw.otomoto.pl/
    ul. Królewiecka 70
    54-117 Wrocław
    e-mail: top-car@neo.pl
    tel: 71 799 85 00

  • Michał Rogoziński
 
 

galeria galeria auta: Renault Scenic I

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Scenic I - uwierzyć w stereotypy?

24 komentarze

24 dyskutujących

Podpis:

Dodaj komentarz

~pewuka~pewuka

Posiadam firmę i scenic z 98r w 1.9dti doskonale się w niej sprawuje a dokładniej wykonuję meble kiedy mi trzeba pakuję jakąś szafkę kuchenna całą po złożeniu foteli lub szafę 3metrową po rozłożeniu. Co prawda samochód nie jest sportowy jednak na swoje krótkie przełożenia przyzwoicie go zbiera pod obciążeniem z przyczepą jak muszę całą kuchnię przewieść. Jest oszczędny i jak będziecie o niego dbać a kupicie dobry egzemplarz to będzie Wam chodził. Usterki są nieznaczne jak np choinka w światłach którą rozwiązałem przy użyciu WD40 psiukając do kostek od świateł.pozdrawiam

1 miesiąc temu napisz odpowiedź

krzysztof_WPkrzysztof_WP

jeżdżę Scenią 7 m-cy i jak na tą chwilę nic. Jeżdżę więc "F"rancuzem, jeździłem już "F"ordem i "F"iatem i na prawdę nie przesadzę jak powiem że były to jedne z lepszych wozideł.
Więc mity nic na "F" wsadźcie głeboko w buty.

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~Andy~Andy

Witam Bardzo dobry artykuł pod względem merytorycznym i rzeczowym zawiera wiele ciekawych informacji podanych w zabawny sposób , z humorem

2 miesiące temu napisz odpowiedź

~DD~DD

LoL z wiochmenów wywyższających niemieckie "cuda techniki". Scenic I 98 r. 1.9 dti = czołg. Chciałem auto praktyczne i bezawaryjne i takie dostałem. Ten silnik i skrzynia to nie do zdarcia, tak jak 205 1.8 d. Jedyna awaria w moim Scenicu to wydmuchana uszczelka pod głowicą co jest normalne kiedy auto ma 300 tys. przebiegu i jeździłem nim ja, czyli człowiek, który traktuje auto jako rzecz użytkową i nie dba o nie.

4 miesiące temu napisz odpowiedź

~Bee!~Bee!

Miałem okazję jeździć Sceniciem 1.6 16V autko wygodne, dość żwawe - jak na samochód rodzinny, troszkę wrażliwe na jakość paliwa, jakoś specjalnie nie zauważyłem tych szybko niszczących się plastików w kabinie. Generalnie mam miłe wspomnienia z użytkowania tego auta.

6 miesięcy temu napisz odpowiedź

versuskolobrzegversuskolobrzeg

klasyk gatunku, zawsze i wszędzie pierowzór

6 miesięcy temu napisz odpowiedź

~pepko~pepko

kupilem scnia dwa lata temu super autko nic sie nie zepsulo smigam sobie

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Marek~Marek

Kupiłem rok temu 1.9dci 2001 rok taniej bo właściciel nie wiedziałco zrobić słaby i dymił.Po dwukrotnym czyszczeniu EGRa śmiga jak złoto .Pojemny , zgrabny ,zwinny , oszczędny dość szybkia najważniejsze wygodny nawet dla 5 dorosłych plus pojemny bagażnik. Z awarii to uszkodzenie klapki wlewu paliwa - moja wina.

7 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Przemek~Przemek

Mam Scenica z 1998r. benzyna 2.0 114 koni jako 3 auto w rodzinie.Jeździ się tym samochodem super wygodnie jakby się siedziało na fotelu przed telewizorem.Auto jest zadziwiająco elastyczne płynnie przyspiesza z każdego biegu, mocy nie brakuje.Bagażu upchnie się co niemiara.Po 13 latach jedyne co się zepsuło to silniczek podnoszący prawą tylną szybę i kilka plastików trzeba było poprzyklejać ponownie.Pali dość dużo 8-11 l.Scenic jest świetnym samochodem i nie mam zamiaru się go pozbywać, mam nadzieję, że posłuży jeszcze dobrych kilka lat.

8 miesięcy temu napisz odpowiedź

esemesesemes

po lifcie nadkola lecą

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

~PacZero~PacZero

Poruszam się Scenic-em z 2000 roku, 2.0 16V. Autko śmiga bardzo dobrze, nie narzekam na nic, jedyne, co mozna odczuć to właśnie wyciszenie - przy większych obrotach troszkę huczy. ale jeśli chodzi o samą jazdę - bardzo przyjemna, w prowadzeniu nawet moja dziewczyna czuje się pewnie i nie miauczy, że źle się zmienia biegi Dopisze swój komentarz, gdy będę zmuszony zajechać do warsztatu - oby jak najpóźniej albo wcale Pozdrawiam

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

~ppor~ppor

Święta racja! Z rzeczy na F najlepszy jest tylko sex!!!! Reszta jakoś mnie nie przekonuje

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

Klamor74Klamor74

Dla mnie bomba polecam na miasto jak macie ze dwójkę dzieciaków do wożenia w fotelikach na tylnej kanapie .

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

scynekscynek

Nikt by nie kupował nowych samochodów, jeśli stare by się nie psuły. Duża część użytkowników zmienia samochody na nowe bo stare im się psują. Po zakończeniu produkcji w123 i w124 Mercedes miał spore kłopoty finansowe, bo nikt nie chciał kupować ich nowych modeli.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Anty Technologia!~Anty Technologia!

nurtuje mnie jedno pytanie: Dlaczego nie robią samochodów tak trwałych i bezawaryjnych jak Mercedesy w123 i w124? kurczę po co tyle zbędnej elektryki, układów, kombinacji? Miałem "balerona" e280 coupe zrobiłem niż 330 tysięcy kilometrów i jedyne co się zepsuło (nie licząc elementów które trzeba wymienić lub tych które się zużywają jak amortyzatory czy wymiana oleju) to chłodnica klimatyzacji. Auto miało kontrolę trakcji asr, 2 poduchy powietrzne srs, klimę, ksenony, abs, automat, napęd na 4 koła, elektrykę szyb lusterek i foteli, wspomaganie, podgrzewane siedzenia,pneumatyczne zawieszenie nivo, elektryczną roletę tylnej szyby i regulację kierownicy. po co więcej? dobra może esp brak, niech będzie bo w końcu bezpieczeństwo... powiększyła się rodzina trzeba było coś większego zmieniłem na mondeo kombi 2006r. k mać! auto nie odpala bo ma jakiś błąd, jadę na serwis-skrzynia biegów- 1400zł. 2 tygodnie później w trasie zapalają się kontrolki i auto gaśnie znów hol, serwis- błąd komputera- wykasowanie błędu 200zł. w mercu PEŁNE zawieszenie łącznie z gumowymi tulejami i sworzniami- 1200zł w mondeo 4.400 a komfort jazdy nieporównywalnie gorszy. w końcu opamiętałem się pogoniłem dziadostwo i teraz śmigam znów w124 e300 turbo diesel kombi. przejechałem nim już 120 tysięcy i nic się nie dzieje! wiem że temat o Renault ale musiałem to w końcu napisać bo przecież w każdym nowszym aucie i nieważne czy to fiat, renault, bmw czy lincoln psuje się wszystko a zwłaszcza elektryka i komputer.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~tukan~tukan

Jeżeli faktycznie jedynak jest aż taka kiepska to nie wydaje mi się że dwójka przeszła całkowitą odmianę, też będą mankamenty dlatego właśnie zamiast Scenica wybrałbym Forda C-Maxa albo VW Tourana wielkościowo podobnie ale pojemność bagażnika czy ilość miejsca w środku dają Touranowi przewagę o silnikach już nie wspomnę

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~ten z rodziny~ten z rodziny

Przed liftem tak, po lifcie nie.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

Daro999Daro999

Ludzie spójrzcie jak ten samochód wyglada przeciez to takie badziewie że szkoda gadać

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~Piotrek~Piotrek

Nie bede rzucał stereotypami. Ale pierwsze Scenicy to porazka jakościowa. W zasadzie powinny znalesc sie na zlomie, bo większość zagraża bezpieczeństwu! Tak, mam w rodzinie blacharza i Scenic to corarz częstszy Gosc, bo podwozie jest Przewaznie zgnite. Progi, nadkola, podłużnice- nie ma nawet do czego spawac! Ludzie przyjezdzaja pięknymi egzemplarzami, nawet bezwypadkowymi do wymiany progów, ale po wejściu na kanał okazuje sie ze nie opłaca sie naprawiac. Takze przed zakupem polecam szczegółowe oględziny- szczególnie pod autem.

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

szkrabeKrKszkrabeKrK

W Polsce niektórym ciężko złamać stereotyp o jeśli coś jest na F to jest na F i mądra głowa tylko auta niemieckie będzie cenić albo Japońskie ...
co do Renault fakt auto jak każde ma wady i zalety mam Megane phI 90KM fajne auto przez te okres użytkowania nie uważam żeby jakąś zbyt dużo czy mało wydał na części w normie innej normy nie ma na naszych polskich dziurawych drogach

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~pentaxxx~pentaxxx

Jeden z niewielu obiektywnie napisanych artykułów na tym portalu jakie ostatnio przeczytałem. Przede wszystkim bezstronny - nie ma wymienianych tylko wad albo tylko zalet. Ja już dawno nie kieruję się stereotypami (a właściwie od 6 lat kiedy to zakupiłem Lagunę i nie mam z nią żadnych problemów)

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

parrotparrot

Scenic zawsze mi się podobał, szwagier ma 2.0 benzynowy - jeździ toto bardzo fajnie. Nie psuje się częściej niż przeciętnie - w zasadzie jedynie materiały eksploatacyjne. Nie dokuczają również drobiazgi. Faktem jest, że miejsca zbyt dużo nie ma, ale ja mam wypaczoną opinię, bo na co dzień jeżdżę autkiem trochę większym Zdecydoiwanie natomiast zazdroszczę Scenicowi wykorzystania przestrzeni - schowki, system składania/wypinania foteli itp. - to jest naprawdę genialne i godne naśladowania...

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

PieczarPieczar

krótko zwięźle i na temat... i najważniejsze bez uprzedzeń na F

11 miesięcy temu napisz odpowiedź

~mrarek~mrarek

IMHO dobrze napisany tekst, bez zbędnej reklamy i głupiego krytykanctwa. czekam na test SC PhII

11 miesięcy temu napisz odpowiedź