Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Polecamy!

Publikacje
Newsy
Motosłownik

Honda Jazz

Lata produkcji: 1983 - teraz
Segment: Mikrovany
Model segmentu B (zaliczany również do grupy mikrovanów), produkowany w latach 1982-1986, a następnie od 2002 roku. Pierwsza generacja Jazz była europejską wersją Hondy City. Takie nazewnictwo zostało wymuszone przez Opla, który w Europie zastrzegł sobie prawa do nazwy City. Współczesny Jazz zastąpił w ofercie Hondy model Logo. Od 2013 roku (w Europie od 2015 r.) sprzedawana jest czwarta generacja modelu. Na niektórych rynkach (np. w Japonii) Jazz oferowany jest pod nazwą Fit. Wcześniej pod szyldem Jazz Honda sprzedawała w Japonii również miejski skuter oraz terenowego Isuzu MU.

Komentarze redakcji

Powagosław: Designerzy Hondy długo szukali pomysłu na ten samochód. A wystarczyło tylko popatrzeć na coś, co z powodzeniem zastosowano dawno choćby w modelu Civic. Czasem najciemniej pod latarnią.
Luzacjusz: Jak śpiewał Tymon Tymański: „Jazzu nikt nie kuma”. Tak właśnie było z poprzednią generacją – trudno było zrozumieć, co to za samochód i po co on komu. Dziś jest lepiej, to taki „modern jazz”, całkiem zgrabny. Umówmy się, że kumamy.

Honda Jazz III

Pod względem stylistycznym, Jazz nie prezentuje się jak typowy przedstawiciel segmentu B, pokroju np. Volkswagena Polo. Za sprawą nieco „jajowatej” sylwetki, autu znacznie bliżej do miejskich mikrovanów w postaci Citroena C3 Picasso. Charakterystycznymi cechami designu zewnętrznego są ostre przetłoczenia i zwężająca się ku tyłowi linia szyb bocznych.

Przesiadając się z innego auta o podobnej długości (nieprzekraczającej 4 metrów) do wnętrza małej Hondy, możemy doznać niemałego szoku. Podczas, gdy z przodu miejsca dla podróżnych jest po prostu dużo, przestrzeń zaoferowana z tyłu jest wręcz gigantyczna (oczywiście, jak na samochód tej klasy). Co więcej, Jazz bije na głowę konkurentów także funkcjonalnością drugiego rzędu siedzeń – w bardzo łatwy sposób można złożyć siedziska i oparcie tworząc płaską przestrzeń ładunkową lub… podnieść same siedziska do pozycji pionowej, uzyskując w ten sposób ogromną przestrzeń za przednimi fotelami. Wszystko to połączono ponadto z dużą ilością funkcjonalnych uchwytów i bardzo pojemnym bagażnikiem. Chylimy czoła przed projektantami kabiny!

A jak wygląda jakość wykończenia? W tej kwestii, wnętrze japońskiego auta już nie imponuje, ale trudno je też skrytykować. Podobać może się nowoczesny design kokpitu z zegarami umieszczonymi w osobnych „tubach” i nietypową konsolą środkową. Co ważne, oryginalny projekt nie przeszkodził w uzyskaniu wysokiego poziomu ergonomii. Obsługa wszelkich przełączników nie wymaga uprzedniego przestudiowania instrukcji obsługi, cieszy również doskonała pozycja za kierownicą.

W odróżnieniu od kabiny pasażerskiej, układ jezdny zasługuje raczej na krytykę niż słowa pochwały. Pomimo twardego zestrojenia, zawieszenie nie gwarantuje odpowiedniej stabilności na zakrętach, a na dodatek bardzo nerwowo zachowuje się na nierównościach. W prowadzeniu auta nie pomaga ponadto układ kierowniczy (który jest niezbyt precyzyjny) oraz układ hamulcowy (który zaskakuje swoją skutecznością, niestety negatywnie). Jazdę miejską ułatwia za to niewielka średnica zawracania.

Księgowi japońskiej firmy rozsądnie skalkulowali ceny miejskiego Jazza. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że wyposażenie seryjne jest bogate – komplet airbagów (obejmujący poduszki czołowe, boczne i kurtyny), system stabilizacji toru jazdy, a także „elektryka” przednich szyb to standard. Niezbyt atrakcyjnie prezentuje się natomiast lista wyposażenia dodatkowego.

Honda Jazz II

Jazz już z zewnątrz informuje, że nie jest zwykłym autem miejskim - karoserią w stylu minivanów obiecuje, że w środku dostaniem coś ekstra. I obietnicy tej dotrzymuje, bo nie dość, że pasażerom oferuje dużą swobodę ruchów, to jeszcze ma bagażnik, którym deklasuje nie tylko klasowych rywali, ale i sporo kompaktów! Dodatkowym atutem okazuje się wysoka funkcjonalność - kabina pasażerska obfituje w skrytki, a tylną kanapę składamy jednym ruchem ręki uzyskując zupełnie płaską podłogę. Tablica rozdzielcza jest czytelna i dobrze rozplanowana, ale jej elementy składowe łatwo się rysują i mogą skrzypieć.

Świetnie zaprojektowane okazuje się w małej Hondzie nie tylko wnętrze, ale również to, co kryje się pod maską. W Europie auto sprzedawane było z dwoma silnikami benzynowymi - 1.2 oraz 1.4. Oba nie brzmią najlepiej, ale gwarantują wystarczające osiągi, spalają niewygórowane ilości paliwa, a przede wszystkim są ponadprzeciętnie niezawodne. Zawieszenie zostało zestrojone dość sztywno, co pozytywnie wpływa na zachowanie auta podczas pokonywania łuków, ale negatywnie oddziałuje na komfort.

Jeżeli przy kupnie Hondy Jazz II pominiemy egzemplarze powypadkowe, te z nieco problematyczną przekładnią CVT oraz te, które zaczęły już korodować, zagwarantujemy sobie niemal bezproblemową eksploatację. Co prawda osprzęt silnika sporadycznie zawodzi, a reflektory i wnętrze bywają zaparowane, jednak poziom niezawodności to absolutna czołówka nie tylko segmentu B, ale i wszystkich aut z początku XXI. wieku. Na minus - drogie części zamienne oraz kiepska oferta na rynku wtórnym.

Dane techniczne Honda Jazz

Silniki

Moc silników 45-117 KM

Poj. silników 1 198-1 497 cm3

Prędkość maks. 135-190 km/h

Przyspieszenia 0-100 10,5-17,4 s

Szkic techniczny :
zobacz dane techniczne

Oceny Honda Jazz

Średnia ocena modelu

na podstawie 418 opinii

4.42

Średnia dla segmentu: Mikrovany 3.98

Zalety

+ Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów

+ Ergonomia

+ Drobne usterki

Wady

- Stosunek jakość/cena

- Wyciszenie

- Wentylacja i ogrzewanie

Czy kupiłyś ponownie to auto?
TAK (87%)
NIE (13%)

Wybrane oceny kierowców Honda Jazz

(Ostatnia aktualizacja: 30.08.2013, przebieg 71.409 km) To jest dobry samochód, który lubi jeździć codziennie i dużo (fabrycznie montowany mały akumulator ... więcej- 28 Ah - wymaga uwagi; można rozważyć zakup akumulatora o większej pojemności, np. 40 Ah - dłużej się ładuje, ale zimą, nawet jeśli jego pojemność spadnie do 60% w bardzo niskich temperaturach, będzie miał i tak więcej energii do obrócenia wału korbowego niż fabryczny 28 Ah). _____ Nieskomplikowany w codziennej obsłudze, przestronny w środku jak na swoje gabaryty, niepsujący się. _____ Małe ilości płynów eksploatacyjnych są przyjazne dla kieszeni (pod warunkiem, że nie kupujemy ich w ASO; kiedy przeglądy, jakie czynności w ramach przeglądów oraz ile jakich płynów wlewać - zapraszam do punktu Ekonomiczność), choć ceny niektórych części są nieprzyjemnie wysokie. Na przykład: filtr paliwa, wymieniany co 6 lat lub 120.000 km, to wydatek ok. 180-250 zł - mówimy o części do 7-letniego auta! Co więcej, jeśli wierzyć instrukcji serwisowej, wymiana tego filtra wymaga wymontowania pompy paliwa. (Uczciwie trzeba jednak tu powiedzieć, że zalecenia producenta dot. wymiany tego filtra są nieco na wyrost. W praktyce jest tak, że jeśli nic niepokojącego nie dzieje się ze spalaniem, filtr spokojnie pracuje na swoim miejscu, a lata i kilometry mijają...) Jeśli osłona katalizatora "spróchnieje", zanim wypali się katalizator, nowa oryginalna osłona to wydatek rzędu 320 zł. (Można, rzecz jasna, poszukać części z aut powypadkowych i okazyjnie kupić używany katalizator z osłoną.) Albo gumowa osłonka otworu pod dźwignią hamulca awaryjnego (zintegrowana z dźwignią) - gdy pęknie, a ktoś chciałby, aby było jak należy - nowa dźwignia to ok. 310 zł netto. Do tego robocizna. _____ Plastiki potrafią zatrzeszczeć zimą i z upływem lat tracą pasowanie, tak we wnętrzu, jak i na zewnątrz pojazdu - patrz plastikowe, szare oprawy kloszów tylnych lamp od strony otworu bagażnika. _____ Grube, długie, skośne przednie słupki za bardzo ograniczają widoczność. _____ Plastikowe klosze reflektorów łatwo się rysują i niszczą np. od ptasich odchodów. _____ Duża szyba przednia wpuszcza dużo światła, ale małe wycieraczki zostawiają sporo niewytartej powierzchni. _____ Dostęp do niektórych żarówek oświetlenia zewnętrznego jest beznadziejny. Być może nie tylko użytkownicy, ale przede wszystkim serwisy wystarczająco mocno narzekały na ten konstrukcyjny pasztet, bo - jak wyczytałem na forach jazza - w modelu III generacji miejsca nad nadkolem jest nieco więcej i wymiana żarówek reflektorów nie jest już taką zmorą. A bodaj od 2014 roku konstrukcja wszystkich nowych samochodów ma umożliwiać użytkownikowi swobodny dostęp do żarówek oświetlenia zewnętrznego - takie będzie obowiązywało prawo. Najwyraźniej nie można było liczyć na zdrowy rozsądek producentów samochodów. _____ Typową usterką, dość poważną w mojej opinii, jest pękanie spoin tylnych błotników z dachem po kilku latach eksploatacji. Szczelinki w spoinach najłatwiej dostrzec przy końcu gumowych pasków umieszczonych w rynienkach biegnących wzdłuż dachu po obu jego stronach. Przez te szczelinki przesącza się woda, która następnie zbiera się pod kołem dojazdowym. _____ Można się też przyczepić do innych szczegółów, które są kłopotliwe (cenowo lub obsługowo) w usunięciu i sprawiają wrażenie rozwiązań nieprzemyślanych. Ale nie da się ukryć, że ten samochód w podróży jest niezawodny i posłuszny - pod warunkiem że o niego dbamy w sposób przewidziany przez producenta (wymagania nie są bardzo wysokie) i zgodnie z własnym rozsądkiem i doświadczeniem życiowym. _____ Główne rady: (1) jeśli możesz, odłączaj akumulator, gdy auto ma stać 2 i więcej dni bez jazdy - zwłaszcza zimą. Choć czasem i to może nie wystarczyć; (2) Zaglądaj co miesiąc - dwa do wnęki koła dojazdowego (zwłaszcza jeśli w międzyczasie obficie padało lub samochód był myty), sprawdzaj stan spoin tylnych błotników z dachem (przy otworze bagażnika), a także ewentualne zawilgocenie wykładziny pod tylnymi dywanikami. Szczeliny warto wypełnić, choćby doraźnie (np. silikonem do połączeń hydraulicznych). W międzyczasie wyczytałem, że tworzenie się tych szczelin to wada fabryczna. Można starać się o jej usunięcie w ramach gwarancji na korozję perforacyjną (6 lat od nabycia samochodu przez pierwszego właściciela). Zakładając, że ostatnie egzemplarze tego modelu zjechały z taśm w 2008 r., ich właściciele mają teoretycznie czas do 2014 r., aby spróbować nakłonić ASO do usunięcia tej wady. (Spoiny po jakimś czasie znów pękają, ale na 2-3 lata może być spokój.) (15.05.2013) Honda Park w Łodzi nie pomoże Państwu usunąć tej blaszanej wady - nie mają swojego warsztatu blacharskiego, a warsztat współpracujący ma o sprawie pojęcie żadne, mimo że w serwisie u wspomnianego dilera usłyszałem oficjalnie, że Honda rozesłała do swych placówek biuletyn dotyczący tej wady. Miałem dostać namiary na dawnych blacharzy z Hondy z Przybyszewskiego (tam wcześniej był m.in. serwis), ale - koniec końców - nikt nic nie wie, a w Honda Park radzą m.in. wywiercić otwór pod kołem dojazdowym, aby woda spływała (może w ogóle zrobić z tego auta samochód Flinstonów - wtedy kilka problemów odpadnie..?). A koszt naprawy szacują teoretycznie na ok. 1.000 zł, wątpiąc, aby jakiś blacharz dał gwarancję, że nie będzie "nawrotu choroby". Do tego wzmocnienie łączenia blach w jednym miejscu może spowodować, że występujące w tamtym miejscu naprężenia zostaną przeniesione poza granice tego wzmocnienia, powodując pękanie uszczelnień w tych miejscach. Czyli na razie silikon wygrywa. ukryj
dodano 09.12.2006 przez
Nie wiem czy moja ocena się spodoba ale należę do ludzi mniej zamożnych i jest to dla mnie samochód, który ... więcejtraktuje jako rodzinny. Jest też pierwszym i chyba ostatnim (ze względu na pogorszenie sytuacji ekonomicznej) w życiu który kupiłem nowy w salonie. Szukałem samochodu w okolicach 50.000 zł. Myślałem o ix20, Vendze, Merivie, Astrze, Rapidzie, Roomsterze i innych podobnych. Kilkoma jeździłem kilka odpadło w czasie oglądania. Ostateczną decyzję pomiędzy Hyundaiem ix20 a Hondą podjąłem ze względu na średnie zużycie paliwa w samochodach do jazd testowych. Obydwa miały przejechane około 150-200 km od tankowania a komputer pokazywał 9,3 w ix20 i 7,5 w Jazzie. Ostatecznie wybrałem Hondę i postanowiłem dołożyć trochę do wersji Confort za którą dałem 58.000 zł. Po dwóch latach i 24 tyś km raczej nie żałuję. Na pewno żal utraty wartości samochodu ale po 13-tu używanych raz postanowiłem zaszaleć. Samochód używam w małym mieście ok. 6.000 mieszkańców. Mam żonę i dwoje dzieci 21 i 14 lat. Syn student w zasadzie już z nami nie jeździ. Ma Yarisa. Co roku jeździmy nad Bałtyk (800 km w jedną), kilkanaście razy w roku 100 km do najbliższego dużego miasta (Rzeszów) trochę wycieczek po Bieszczadach i Słowacji, raz w tygodniu zakupy. Jeżeli chodzi o ilość miejsca to niestety nie ma szans do poprzedniego Partnera, którym jeździłem 6 lat ale to w zasadzie dostawczak. W swojej klasie a nawet w klasie kompakt to raczej nie spotyka się auta o większej ilości miejsca. W salonie Hondy namawiano mnie Civica ale gorzej mi się do niego wsiadało i jakoś tak mnie ściśle otaczał z każdej strony. Hyunday był co prawda większy, przestronniejszy i wygodniejszy w środku ale obawiałem się większego zużycia paliwa i gorszej dnamiki (większa masa). ukryj
dodano 14.10.2014 przez
Jest to na prawdę œwietne małe autko rodzinne, ma bardzo wiele plusów: przestronne wnętrze,bardzo niskš awaryjnoœc, duży bagażnik, dobrze się ... więcejprowadzi, do tego jest doœc bogato wyposażone, ze œwietnym silnikiem elestycznym oraz ekonomicznym. Przed zakupem brałem pod uwagę również Renault Clio III 1.2 tce, Opla Meriwę 1.6 oraz Nissana Note 1.4,zasięgałem opinii w serwisach, siedziałem w tych autach niektórymi jeŸdziłem i powiem jedno swojego wyboru nie żałuję. Do Renault Clio 1.2 turbo zraziłem się spalaniem w mieœcie, mimo turbo słabszš od Jazza elastycznoœciš i małš liczbš miejsca w bagażniku oraz na tylnej kanapie, w Nissanie również spalanie wyższe i usterkowoœc większa, natomiast Meriwa okazała się zbyt mało elastyczna mimo większej pojemnoœci silnika(pewnie zasługa większej masy),na minus większe zużycia paliwa. Warto dodac, iż zarówno Meriwa jak i Note posiadajš trochę więcej miejsca w œrodku jednak sš dłuższe od Jazza i posiadajš więcej niż Honda minusów, plus dla Clio za miękkie materiały w kokpicie oraz œwietne kompromisowe zawieszenie ale minusów również więcej niż w Hondzie. Wracajšc do Jazza, warto dodac, że na rynek Polski były oferowane egzemp.wyprod.w Japonii(VIN JHMGB...), natomiast na rynek Niemiecki i tu uwaga tak to nie pomyłka z Chin(VIN LUCGE...),zaraz ktoœ powie że chińczyk to pewnie wielkie G... , myœlicie że Niemcy dali by sobie wcisnšc coœ gorszego jakoœciowo-nie sšdzę poza tym zasięgnšłem opinii o chińczykach w kilku serwisach, mam nawet znajomego w jednym z nich i wszyscy zgodnie twierdzš, że nie różniš się te modele w niczym, częœci tego modelu sš wyprodukowane w Japonii a jedynie składane w Chinach pod okiem japońskiego kierownictwa i japońskich norm jakoœciowych. Ja swoim Jazzem do tej pory pokonałem dystans 5 000 km i nic złego się nie dzieje, natomiast mój znajomy przejechał ponad 70 000 km również bez przygód. Honda posiada jednak również wady jak każde auto oto kilka z nich: - zbyt szerokie przednie słupki boczne utrudniajšce widocznoœc - Ÿle zestopniowana skrzynia biegów w zakresie jedynki i dwójki, reszta w porzšdku - duży problem z samodzielnš wymianš żarówek w reflektorach - szybko niszczejšce się poliwęglanowe reflektory od ptasich odchodów, szybko się też rysujš - brak wskaŸnika poziomu cieczy chłodzšcej ,sš tylko diody - brak osiowej regulacji kierownicy (kierownica Reg.tylko góra-dół) - trochę słabe hamulce (przy standardowych-seryjnych doœc wšskich oponach) - zbyt mały zakres pracy wycieraczek ( w nowym modelu już jest lepiej ) - plastiki na desce rozdz. mogłyby być miększe, szkoda że nie jest ona wykonana z takiego materiału jak kierownica. Mimo wszystko plusów zdecydowanie więcej niż minusów i zdecydowanie warto rozważyc zakup Hondy Jazz, bowiem Honda tym modelem udowodniła że MAŁE może by WIELKIE, mam nadzieje że moje spostrzeżenia okażš się komuœ pomocne i pomogš przyczynic się do zakupu. ukryj
dodano 01.10.2010 przez
Auto oceniam na 5 bo jeździłem już nie jedną marką (Audi, Volvo, VW, Ford itp.) i wiem, że "ideału" nie ... więcejma, a na tle pozostałych Jazz wypada wręcz znakomicie. Mimo to należy liczyć się z tym, że auto ma kilka wad, które nie dla każdego będą do zaakceptowania. Przede wszystkim w 2011 roku Honda postanowiła trochę przyoszczędzić na produkcji i pousuwała niektóre dodatki - na rynek polski z wersji Elegance wypadły ogrzewane fotele (telefon nigdy nie był dostępny), a z wersji Comfort skórzana kierownica i gałka zmiany biegów. Do tego ze wszystkich opcji usunięto podłokietnik tylnej kanapy i rolety bagażnika - niby nic, ale jak wydajemy 60 tys. zł to trochę denerwuje, zwłaszcza gdy przez szybę widać co jest w kufrze. Tylna półka jest bardzo ostra (rozwalić sobie o nie czoło to żaden problem), komputer zaniża spalanie o jakieś 0,3l, a do tego błędnie wskazuje pozostały dystans (zawsze powyżej 650 km przy pełnym baku, podczas gdy max to 500 km na trasie i 450 km w mieście) i poziom rezerwy. Sprawa ogólnie znana - gdy wskazówka opada na samo dno, a komputer krzyczy że już powinniśmy w zasadzie tylko się toczyć, w baku pozostaje około 12 litrów paliwa. Oficjalnie tłumaczą to potrzebą chłodzenia pompy, ale nie potrafią wytłumaczyć czemu nie dostosowali do tego komputera, tzn. dlaczego pokazuje dystans o 200 km większy niż faktycznie to wynika z "rezerwy bezpieczeństwa" i dlaczego w instrukcji rezerwa to nie 12l, a 7l. Prawdopodobnie było tak, że Honda zrobiła na początku auto z zapasem 7l i tak też zaprogramowała komputer, ale potem w testach wyszło, że pompa się przegrzewa i trzeba limit zwiększyć - komputera ze względu na koszty już nie ruszano, przestawiając jedynie poziom graniczny, a nie sposób wyliczania dystansu. Innego logicznego wytłumaczenia nie znajduję bo o takie partactwo ich nie posądzam (błędy widoczne byłby zaraz po pierwszych tankowaniach podczas testów). Do tego w modelu III generacji wywalono tylne plastykowe nadkola, a błotnik od wewnętrznej strony zakończony jest wywiniętą ku górze blachą - dolary przeciw orzechom, że nagromadzone błoto, sól i kamienie po latach spowodują korozję na "wylot". ukryj
dodano 01.03.2013 przez
Zobacz oceny Honda Jazz Dodaj swoją opinię auta

Zużycie paliwa Honda Jazz

Pb
4,50 - 7,93
Na podstawie 419 raportów spalania
LPG
6,00 - 8,47
Na podstawie 6 raportów spalania

Wybrane raporty spalania Honda Jazz

Przeglądy okresowe (standardowe warunki eksploatacji, wg tabeli z książki gwarancyjnej): wymiana filtra i oleju silnikowego - co 20 kkm (= ... więcej20.000 km) lub 12 m-cy (co nastąpi wcześniej; tak samo dla wszystkich czynności, które dalej wypisałem, a przy których jest i przebieg, i czas; jeśli jest sam przebieg, wtedy tylko przebieg się liczy); sprawdzenie przednich i tylnych hamulców - co 20 kkm/12 m-cy; sprawdzenie regulacji hamulca ręcznego - po 20 kkm/12 m-cach, po 40 kkm/24 m-cach, później co 40 kkm/24 m-ce; sprawdzenie ustawienia reflektorów - co 20 kkm/12 m-cy; jazda próbna (hałas, stabilność, działanie wskaźników) - co 20 kkm/12 m-cy (raz tylko chyba w ASO ktoś się przejechał...); sprawdzenie wzrokowe następujących elementów: końcówki drążków, układ kierowniczy i osłony gumowe; elementy zawieszenia; osłony gumowe przegubów półosi napędowych; przewody hamulcowe (łącznie z ABS); poziom i stan wszystkich płynów; układ wydechowy; przewody paliwowe i ich połączenia; koła i stan ogumienia - te wszystkie czynności co 20 kkm/12 m-cy; wymiana wkładu filtra powietrza - co 40 kkm (jazda w mieście - co 20 kkm/12 m-cy); wymiana świec zapłonowych - co 40kkm; sprawdzenie luzów zaworowych - co 40 kkm; sprawdzenie i regulacja paska napędowego - co 40 kkm/24 m-ce; wymiana filtra kabinowego - co 30 kkm (miasto - co 20 kkm/12 m-cy, niektórzy zalecają 2 razy w roku); wymiana filtra paliwa - co 120 kkm/72 m-ce (cena filtra paliwa: od 180-250 zł, a do tego w instrukcji serwisowej piszą, że do wymiany tego filtra trzeba wymontować pompę paliwa:-S; w praktyce jest tak, że jeśli nie ma problemów ze spalaniem, filtr zostaje); sprawdzenie pr. obr. biegu jałowego - co 120 kkm/72 m-ce; wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów (zblokowanej z przekładnią główną) - co 120 kkm/96 m-cy; wymiana cieczy chłodzącej - po 200 kkm/120 m-cach, później co 100 kkm/60 m-cy (w praktyce mechanicy mierzą temperaturę zamarzania i jeśli ciecz chłodząca trzyma dobre parametry, nie wymieniają); wymiana płynu hamulcowego - co 36 m-cy (tu też jest pomiar parametrów, głownie temperatury wrzenia; jeśli płyn utrzymuje żądaną charakterystykę, płynu mechanicy nie wymieniają). W przypadku eksploatacji w trudnych warunkach, do których książka gwarancyjna zalicza: (A) jazdę na odcinku krótszym niż 8 km lub podczas mrozu na odcinku krótszym niż 16 km; (B) jazdę w szczególnie wysokich temperaturach otoczenia (ponad 32 st. C); (C) długotrwałą jazdę z częstym zatrzymywaniem się i ruszaniem lub długotrwałą pracę silnika na biegu jałowym; (D) jazdę z bagażnikiem dachowym, holowanie przyczepy, jazdę w terenie górzystym; (E) jazdę po drogach zapylonych, błotnistych lub oblodzonych - niektóre czynności obsługowe muszą być częściej wykonywane. I tak: w warunkach A, B, C, D, E: wymiana oleju silnikowego i filtra oleju - co 10 kkm lub 6 m-cy; w warunkach B, D: wymiana oleju w ręcznej skrzyni biegów - co 60 kkm lub 48 m-cy; w warunkach E: wymiana wkładu filtra powietrza - co 20 kkm lub 12 m-cy; w warunkach B, D, E: sprawdzenie, w razie potrzeby wyregulowanie, oczyszczenie, uzupełnienie lub wymiana: zacisków i tarcz przednich i tylnych hamulców, układu kierowniczego, zawieszenia, osłon gumowych półosi - co 10 kkm lub 6 m-cy. _____ Wałek rozrządu jest napędzany łańcuchem. Trzeba o niego dbać, nie szarpiąc silnikiem podczas jazdy i tyle. Nie przewidziano wymiany w ramach standardowej eksploatacji. _____ Rok modelowy 2005 z fabryki w Suzuka, silnik L13A1: płyny eksploatacyjne: olej silnikowy: przy naprawie głównej silnika - 4,2 litra; sama wymiana oleju i filtra - 3,6 litra, sama wymiana oleju bez wymiany filtra - 3,4 litra; oryginalny olej zalecany przez Hondę: Honda Genuine Oil; w moim przypadku ASO od pierwszej wymiany lało Shell Helix Ultra 5W/40 i ten olej stosuję do dziś; ciecz chłodząca: przy naprawie głównej silnika: razem z cieczą w nagrzewnicy - 5,5 litra (chłodnica aluminiowa) lub 5,6 litra (chłodnica miedziana), bez cieczy w nagrzewnicy - 4,9 litra (chłodnica aluminiowa) lub 5,0 litrów (chłodnica miedziana); sama wymiana cieczy chłodzącej: razem z cieczą w nagrzewnicy - 3,9 litra (chłodnica aluminiowa) lub 4,0 litry (chłodnica miedziana), bez cieczy w nagrzewnicy - 3,3 litra (chłodnica aluminiowa) lub 3,4 litra (chłodnica miedziana); pojemność zbiornika wyrównawczego: 0,4 litra; zalecana ciecz chłodząca: Honda All Season Antifreeze/Coolant Type 2, w niektórych ASO stosują oryginalny płyn - dość drogi, za 1 litr zapłaciłem chyba 25 złotych (jeszcze sprawdzę) w 2010 r., w innych GlycoShell; olej (przekładniowy) w ręcznej skrzyni biegów i zblokowanej z nią przekładni głównej: przy naprawie skrzyni b. - 1,6 litra, sama wymiana - 1,5 litra; zalecany: Honda Manual Transmission Fluid (MTF II); uwaga: ponoć nie można stosować typowego przekładniowego, bo ten hondowski jest dużo rzadszy; cena 2 litrów w ASO: 136 zł (08.05.2013); płyn hamulcowy: zalecany - Genuine Honda DOT3 Brake Fluid; każdy DOT3 powinien dać radę; przy okazji: kolejność odpowietrzania układu hamulcowego (koła): lewy przód, prawy przód, prawy tył, lewy tył; klimatyzacja: ilość czynnika chłodniczego - 400-450 gramów, czynnik chłodniczy - HFC-134a (R-134a); olej w układzie klimatyzacji: typ - KEIHIN: SP-10 (na bazie polialkilenoglikolu - PAG); ilość oleju w poszczególnych elementach układu: skraplacz - 25 mililitrów, parownik - 35 mililitrów, każdy z przewodów i wężyków - 10 mililitrów, sprężarka - 85-105 mililitrów; pojemność zbiornika paliwa: 42 litry, w tym ok. 6-7 litrów rezerwy (bezpieczniej przyjąć 6 litrów, żeby czasem się nieprzyjemnie nie zdziwić). _____ Świece zapłonowe: NGK: BKR6E-11 lub DENSO: K20PR-U11, przerwa 1,0-1,1 mm. _____ Zużycie paliwa - wrażliwy na indywidualny styl jazdy i warunki atmosferyczne. Średnie minimalne spalanie wpisałem jako minimalne średnie w mieście po przejechaniu co najmniej 10 km, z zatrzymywaniem się wynikającym tylko z warunków lub przepisów ruchu. Średnie maksymalne analogicznie: maksymalne średnie w mieście dla dystansu co najmniej 10 km, z tym samym warunkiem co wyżej. Wystarczy jednak dodać parę postojów w międzyczasie, a wskazanie komputera może dojść np. do 9,4 litra na 100 km, dla tego samego odcinka 10 km, przy temperaturze w granicach -10 st. C. Przy temperaturze ok. 25 st. C, w jeździe miejskiej w godzinach szczytu średnie spalanie na odcinku ok. 50 km - 7,8 l/100 km. Minimalne średnie spalanie przy oszczędnej jeździe (4,8 l/100 km) to realne spalanie przy temp. ok. 20 st. C, bez opadów, nawet przy dość silnym wietrze, dla długich tras, w większości poza obszarem zabudowanym, bez przekraczania dopuszczalnych prędkości. Klimatyzacja, radio i światła do jazdy dziennej włączone, drogi kręte, od dziurawych po gładkie autostrady, teren od płaskiego po górzysty. Możliwe są też lepsze wyniki. Na przykład 4,5 l/100 km uzyskuję na trasie w sezonie wiosna-jesień, przy lekkim wietrze, bezchmurnym niebie (brak opadów atmosferycznych) i temperaturach powietrza 15-25 st. C, na terenie bez większych wzniesień, na dystansie ok. 140 km, w 95% poza miastem, z 15 skrzyżowaniami ze światłami, 1 postojem z wyłączeniem silnika, 30% jazdy z prędkością maks. 90 km/h, 60% - 80 km/h, 10% - do 60 km/h; hamowanie silnikiem, gdzie jest możliwość i sens, włączanie biegu jałowego przy zjeździe ze wzniesienia. Klimatyzacja włączona na 95-100% odcinka trasy, radio/CD podobnie. (Rekord - dowieziony! - na tej trasie: 4,1 l/100 km - 27.06.2013; temperatura powietrza ok. 16 st. C, zachmurzenie duże, bez deszczu, klimatyzacja wyłączona; w trasie 1 postój, prędkość maks. 85 km/h) Wystarczy jednak, że zrobimy 3 postoje z wyłączeniem silnika, do tego temperatura spadnie do 9 st. C i trasa będzie pokonywana w deszczu, a minimalne średnie spalanie wzrośnie do 5,0 l/100 km... Wszystkie dane o zużyciu paliwa dotyczą benzyny bezołowiowej 95-oktanowej, tankowanej na stacjach przy marketach, ewentualnie na Orlenie. Jeśli ktoś chciałby na podstawie przedstawionych przeze mnie wyników spalania obliczyć mniej więcej, na jakie wydatki powinien się przygotować, sugerowałbym oswajać się z wartością podaną jako Średnie maksymalne spalanie. Wtedy każdy wynik niższy uzyskany podczas eksploatacji auta będzie przyjemnym zaskoczeniem. Jeszcze jedna uwaga: porównując wskazania komputera i zużycie wyliczane matematycznie na podstawie ilości paliwa wlewanego do zbiornika i przejechanego dystansu, zauważyłem, że komputer zaniża zużycie o ok. 0,1 litra na tysiąc kilometrów. _____ Ceny przeglądów, części, napraw: cena przeglądu po 12 m-cach (olej + filtr oleju, filtr powietrza, filtr kabinowy): 765,43 zł. Po kolejnych 12 - jakieś 350 zł. Plus własny olej i filtr kabinowy - można zaoszczędzić jakieś 200 zł. _____ Części drogie, np. lusterko z wbudowaną lampą kierunkowskazu ok. 760 zł (ceny części spadają, rzecz jasna, w miarę upływu lat: lewe lusterko po kilku latach to już wydatek rzędu 250-390 zł - 16.10.2011). Ale też trzeba mieć niefart, żeby lusterko stracić ;). _____ Cena przeglądu i obsługi w autoryzowanym serwisie po 40.000 km, plus koszt akcesoriów kupionych do tego przeglądu poza serwisem (czyli filtr powietrza i kabinowy, olej silnikowy oraz 8 (osiem) świec NGK): ok. 730 zł. Filtr powietrza i kabinowy wymieniłem sam. Zawsze też dolewam pod korek płynu do spryskiwaczy, bo za uzupełnienie liczą sobie w tym serwisie jakieś kilkaset procent ceny płynu. _____ Po 46.700 km: wymiana tarcz i klocków tył w ASO - 741,85 zł. Przegląd 270 zł + filtr oleju 42 zł i filtr powietrza 65 zł (dałem plamę, f. powietrza mogłem kupić i wymienić samemu; z f. oleju (tzn. z zamiennikami) początkowo nie eksperymentowałem, bo kiedyś kupiłem zamiennik i grymasili w ASO, że za szybko się zapcha; teraz kupuję zamienniki, nie najtańsze, ale też nie najdroższe). _____ Po 52.000 km: f. powietrza: 49 zł; f. kabinowy: 29 zł; f. oleju: 13 zł; 3,5 l oleju: 116 zł; przegląd klimy (uzupełnienie 150 g czynnika, odgrzybienie): 200 zł; wymiana tarcz i klocków przód plus wymiana oleju i f. oleju (cena filtra i oleju wyżej): 620 zł. _____ 58.000 km: profesjonalna konserwacja podwozia i zamkniętych profilów nadwozia - 600 zł. _____ 59.330 km - filtr oleju Ashika - 13,10 zł, filtr powietrza Ashika - 23,60 zł, filtr kabinowy Nipparts - 29,80 zł. _____ 59.350 km - przegląd okresowy plus wymiana oleju silnikowego i filtra oleju (olej i filtr miałem), wymiana osłony termicznej katalizatora (osłonę miałem) - 142 zł. (Dwa razy korzystałem z usług Auto Serwis przy ul. Pabianickiej 163/165 i otwarcie polecałem innym. Niestety, firma się chyba zwinęła - czerwiec 2013.) Parametry płynu hamulcowego i cieczy chłodzącej cały czas w normie (od 2004 r.!) _____ 59.362 km - wymieniłem filtr kabinowy, odświeżyłem prowizorycznie klimatyzację preparatem "PLAK odświeża klimatyzację, nawiewy i wnętrze". Ma ponoć działanie bakteriobójcze, więc nie tylko pachnie (wanilia). Trzeba uruchomić silnik, pozamykać okna, włączyć klimatyzację na minimalną temperaturę, maksymalne obroty dmuchawy i obieg wewnętrzny, przesunąć fotel kierowcy maks. do przodu i pochylić oparcie też maks. do przodu, ustawić pojemnik z preparatem na wycieraczce za fotelem kierowcy, wcisnąć przycisk zaworu aż do zablokowania, zamknąć drzwi i poczekać 10 minut. Później trzeba tylko wyłączyć klimatyzację, później silnik i przewietrzyć wnętrze. Przy okazji wlałem też do układu smarowania silnika preparat Panther P52 Eco-Power. Wstępnie go już rozprowadziłem (30 minut na biegu jałowym, później 30 km jazdy bez przekraczania 2.700 obr/min). Teraz 1.500 km do pełnego wytworzenia warstwy metaloceramicznej. Zobaczymy, czy odczuję różnicę przy "suchych" rozruchach zimą. _____ 59.390 km - wymieniłem żarówkę lewego reflektora. Czas wymiany: 2 godziny. Bez skręcania koła, tylko z odchylonym nadkolem (wyjęte dwie spinki). Rada: warto napakować wazeliny technicznej w rowek gumowej uszczelki i na kołnierz otaczający gniazdo żarówki, na który tę uszczelkę trzeba nałożyć po zamontowaniu żarówki. (Cena żarówki - patrz punkt Niezawodność (drobiazgi), fragment o żarówkach.) _____ 59.426 km - dodałem do paliwa (przy tankowaniu do pełna) ok. 3 ml preparatu Panther P2. Mam 4 dawki. _____ 61.000 km - na mojej trasie testowej zaobserwowałem spadek zużycia paliwa o ok. 0,2-0,3 l/100 km. Nie są to jednak warunki laboratoryjne, bo nie monitoruję wilgotności powietrza, dokładnego kierunku wiatru; warunki ruchu też bywają różne. Jednak powtarzalność tego wyniku sugeruje, że ten preparat w istocie może działać tak, jak twierdzi producent. Warto tu też dodać, że silnik jest w miarę nowy, a większy spadek zużycia paliwa po zastosowaniu Panther P2 można zaobserwować w silnikach z większym przebiegiem. _____ 61.420 km - na trasie o długości ok. 386 km, przy temp. powietrza 19-20 st. C, opadach przelotnych, jednym 3-godzinny postojem, dwoma krótszymi, kilkunastominutowymi, z długim korkiem w Częstochowie, prędkością jazdy do 85 km/h (z wyjątkiem kilku zjazdów ze wzniesień, gdzie jechałem ok. 100 km/h) - średnie spalanie wyniosło 4,4 l/100 km. _____ 62.961 km - uzupełnienie powłoki antykorozyjnej po roku od pełnej konserwacji podwozia i profili nadwozia. Nic się nie stało, po prostu zakład, w którym robiliśmy zabezpieczenie (Łódź, ul. Mimozy 35), ma taki schemat działania i zaleca, aby przyjechać po roku i po dwóch latach od wykonania zabezpieczenia, aby uzupełnić ewentualne ubytki. Przedtem myją samochód (40 zł) i woskują płynnym preparatem woskowym/mleczkiem (z woskiem carnauba) marki Formula 1 High Performance Auto Care Products (import ze Stanów) - kiedyś sam taki kupiłem w osiedlowym sklepie moto. Szczerze powiedziawszy, jeśli ktoś ma czas, warto nawoskować samemu, bo za usługę biorą 30 zł, a jednak jak człowiek sam coś zrobi, to lepiej wszystkie plamki po owadach czy smole usunie. Wiadomo, oni muszą zarabiać i nie będą się rozdrabniać nad każdym samochodem czy woskować każdego kawałka blachy. _____ 63.015 km - przetarłem uszczelki silikonem w spreju (marka Moje Auto firmy Amtra z Sosnowca, 300 ml + 100 ml gratis, 11,99 zł). _____ 66.087 km (14.03.2013)- kupiłem 4-litrowe opakowanie oleju silnikowego Shell Helix Ultra (85,00 zł, Łódź, ul. Zarzewska 13), filtr oleju Ashika (10,93 zł), filtr powietrza JPN (21,65 zł), 2x filtr kabinowy JPN (2x 12,96; filtry kupione w 4cars, Łódź, ul. Wróblewskiego 90/92). _____ 66.115 km - wymieniłem żarówkę lewej tylnej lampki oświetlenia tablicy rejestracyjnej. Temperatura otoczenia: ok. 0 st. C. Czas wymiany (gdy się wie jak; a jak - patrz wpis w punkcie Niezawodność (drobiazgi) dla tego przebiegu): 3 minuty. Cena żarówki: 1,29 zł (cena z października 2011 r. - wtedy kupowałem; wymieniłem 20 marca 2013 r.). Dodałem też do paliwa 5 ml preparatu Panther P2. Nabyłem też (na "alledrogo", od sprzedawcy JacekLubin) tylny wycierak (= wycieraczkę = stelaż z gumką) - cena 19 zł plus przesyłka. Taniej (licząc już z przesyłką) niż sama gumka w ASO. Wygląda jak brat bliźniak oryginału (który dziś - 25 marca 2013 - zdemontowałem i porównałem z zamiennikiem), ma nieco wyraźniejszą krzywiznę. _____ 66.145 km - montaż wycieraka przebiegł bezproblemowo. Co ciekawe, jak na razie te tańsze wycieraki dłużej wytrzymują niż firmowe hondowskie. Hm... (67.390 km - zauważyłem, że podczas deszczu wycierak "skacze" po tylnej szybie podczas ruchu powrotnego - ku dołowi. Mieszanka gumy jest najwyraźniej zbyt twarda. Dłużej pewnie wytrzyma, ale kosztem jakości wycierania szyby. _____ 66.864 km - nabyłem u łódzkiego dilera (Honda Park) 2 litry hondowskiego oleju do zblokowanej (z mechanizmem różnicowym i przekładnią główną) skrzyni biegów. Wlali mi (chyba z beczki) do opakowań po innych olejach. Cena: 136 zł (08.05.2013). W sieci można znaleźć nieco taniej. _____ 66.875 km (15.05.2013) - wizyta w Honda Park w Łodzi przy ul. Brzezińskiej 33/35. "Kompleksowa obsługa klimatyzacji": 144,28 zł, preparat do klimatyzacji: 55 zł. Filtr kabinowy własny (JPN, cena: patrz wyżej wpis dla 66.087 km). Montaż świateł do jazdy dziennej: 299,01 zł, lampy LED NSSC DRL 506HP: 220 zł. W internecie można takie kupić za ok. 160 zł. Lampy zidentyfikowałem po nadlewie na kloszu i kodzie na fakturze. Serwis nie dał opakowania po nich ani dołączonej instrukcji montażu, ani kopii świadectwa homologacji (można je pobrać z internetu). Wykonanie tych czynności (klimatyzacja + światła LED) zajęło serwisowi 6 godzin (wizyta była umówiona z tygodniowym wyprzedzeniem). Niestety, myślę o reklamacji montażu, ponieważ światła zamontowano tak, że świecą na boki, jakby miały zeza rozbieżnego. Dzięki odbłyśnikom światło też jest kierowane do przodu, co jednak nie zmienia tego, że główny strumień światła diodowego w prostej linii biegnie na boki pod kątem około 20 stopni od wzdłużnej osi pojazdu. Podczas tej samej wizyty zdiagnozowano poważne zużycie tarcz i płytek ciernych ("klocków") hamulców tylnej osi. Co ciekawe, fabryczne z Japonii przetrwały 6 lat, a te tylko 3 lata - a montowała je sama ASO Honda, wtedy jeszcze przy ul. Przybyszewskiego. Muszę na koniec dodać, że cała wizyta przebiegła w atmosferze uprzejmości. I samochód serwis umył. _____ 67.078 km (20.05.2013) - podczas wizyty w HP ustaliłem, że lampy LED są zamontowane dobrze, jeśli chodzi o ustawienie: prawa/lewa - a miałem co do tego wątpliwości. To znaczy: dobrze, jeśli wierzyć, że literki "L" na lampie po stronie kierowcy i "R" - po stronie pasażera zostały nadlane wskutek jakichś przemyśleń, a nie w wyniku rzutu kostką. Jeśli chodzi o świecenie na boki: wg mechanika takie ustawienie zwiększa widoczność pojazdu, chociaż zgodził się, że w lampach LED z homologacją fabryczną strumień światła jest kierowany do przodu, równolegle do osi wzdłużnej pojazdu. Ponadto wybrany dokładny kierunek świecenia omawianych lamp LED ocenił jako zagadnienie estetyczne, jako że prawo nie wypowiada się rozstrzygająco w tym zakresie, a lampy wypada zamontować w sposób jak najbardziej zintegrowany z obrysem nadwozia. Osobiście skłaniam się ku logice prezentowanej w lampach montowanych fabrycznie, tzn. strumień światła ma być kierowany do przodu, równolegle do osi wzdłużnej pojazdu, a estetyka ma znaczenie drugorzędne. Jeśli starczy mi chęci, sprawdzę, czy mocowania tych lamp umożliwią zmianę ich ustawienia w tym kierunku. Podczas tej samej wizyty dowiedziałem się, że koszt wymiany żarówki H4 (reflektor) to 40 zł. Zachęcają, aby rozbić to w serwisie, ponieważ przypadkowe wpadnięcie żarówki do wnętrza klosza reflektora wiąże się z demontażem zderzaka i reflektora. Sama robocizna ok. 200 zł. _____ 67.176 km - wymiana tarcz i płytek ciernych ("klocków") hamulców tylnej osi, regulacja hamulca awaryjnego (ręcznego) w Honda Park w Łodzi: robocizna: 200 zł (z rabatem 10%), klocki: 95 zł, tarcze (Blueprint - mechanik polecił i dodał, że do swoich prywatnych takie montują): 240 zł (rabat na części: 5%). Czas wykonania usługi: 90 minut. (Po tygodniu tarcze zdążyły się pokryć nieestetycznymi wykwitami jasnorudej rdzy. Z samej tarczy ściąga się ją klockami przy paru pierwszych hamowaniach, ale tempo, w jakim korodują, nie wywołuje radości - nawet po całym dniu jeżdżenia i hamowania na powierzchni ciernej tarczy widać już punktowe zmatowienia korozji. Jeśli będzie jeszcze okazja, następnym razem rozważę tarcze i klocki EBC.) Przy okazji wymieniłem filtr powietrza (cena: patrz wpis dla przebiegu 66.087 km). Stary był tylko lekko przykurzony. _____ 67.195 km - wymiana oleju silnikowego (Shell Helix Ultra 5W40, 3,5 litra - cena: patrz wpis dla 66.087 km), fitra oleju silnikowego (Ashika - cena: patrz wpis jw.), oleju w skrzyni biegów (Honda MTF, 1,5 litra - cena: patrz wpis dla 66.864 km). Do skrzyni dodałem 10 ml (2 x 5 ml) preparatu Panther P52 Eco-Power (ciekawe, jakie będą efekty przy zimnej skrzyni zimą). Usługa wykonana w Alarm Auto Serwis przy ul. Olechowskiej 78 w Łodzi. Cena usługi: 60 zł. Sprawnie, na temat; może ich jeszcze odwiedzę. _____ 67.449 km - wizyta w Honda Park w Łodzi na Brzezińskiej w związku z zasilaniem lamp LED do jazdy dziennej. Przez przypadek, podjechawszy w ruchu ulicznym blisko do poprzedzającego pojazdu, zobaczyłem, że LED-y gasną podczas ruchu wycieraczek. Pan mechanik-elektryk podpiął kabelek zasilania do silniczka wycieraczek i stąd ten efekt. Poprosiłem o usunięcie tej śmiesznej niedoróbki (przy ciągłej pracy wycieraczek diody DRL błyskały jak flesze samochodu ITD podczas robienia zdjęć). Przy okazji poprosiłem też o zmianę ustawienia DRL-ów tak, aby główny kierunek świecenia był zgodny z kierunkiem jazdy, a nie żeby DRL-e pełniły funkcję świateł bocznych. Estetyka nieco ucierpiała, ale ważniejsza jest dla mnie funkcjonalność. Mogę jednak powiedzieć, że lampy nie zostały dobrze dobrane do pojazdu. Rada dla innych: sami dobierzcie DRL-e do swojego samochodu, najlepiej podjeżdżając pod sklep i korzystając z uprzejmości sprzedawcy, który pozwoli je przymierzyć bez montażu. A na montaż - do dobrego elektryka samochodowego. 67.520 km - okresowe badanie techniczne. Bez zarzutu, diagnosta pod wrażeniem. ______ Kilka słów o kosztach napraw. "Pszczółka" miała dwie przygody. Pierwsza wydarzyła się kilka miesięcy po nabyciu auta, kiedy to pośród czarnej nocy cofałem pod posesję w jednej z tatrzańskich wiosek. Najpierw należało cofnąć nieco pod górkę, bo tak szła lokalna asfaltówka, a potem, dalej cofając, odbić na skos i ostro w dół, jednocześnie skręcając i manewrując między kamiennym murkiem a jesionem. Ze zmęczenia i - co tu kryć - z głupoty skupiłem się na tym, aby nie zarysować jednego boku auta o murek, a w konsekwencji wykonałem zbyt duży łuk, o czym przypomniał mi chrzęst łamanego lewego lusterka. Na szczęście jechałem wolniutko, na hamulcu, więc zatrzymałem się w chwili usłyszenia tego złowróżbnego dźwięku i zobaczyłem, jak lusterko zwisa na przewodach, opierając się o pień jesionu. A że jesion rozłożysty, a pień solidny, rozszerzający się ku dołowi, auto oparło się na nim progiem i kawałkiem dolnych drzwi. Wgniecenia nieduże, ale były. Na korze drzewa zostało też trochę lakieru. Po znajomości blacharz wgniecenia na progu i drzwiach wyprowadził, polakierował, a ułamany plastikowy łącznik w lusterku zastąpił metalowym. Zapłaciłem ok. 1.500 zł. W drugiej przygodzie, która wydarzyła się w 3. roku użytkowania samochodu, kierowca TIR-a, przejeżdżając przez skrzyżowanie ze światłami, nie zauważył, że wyprzedzam go po prawej stronie. Zmieniając pas ruchu na ten, po którym ja jechałem, TIR zahaczył o mnie wystającym kloszem swojego prawego kierunkowskazu i wgniótł pszczółce lewe tylne drzwi i błotnik. Ponieważ naprawa szła z ubezpieczenia, serwis blacharski poszedł na całość i wstawił nowe drzwi, błotnik i nawet tylny zderzak. Naprawę wycenił na ok. 7.000 zł. ukryj
dodano 09.12.2006 przez
Auto mam w wersji poliftowej + pakiet SPORT wizualny oryginlany hondy, wiec wyróznia sie od innych standardowych Jazzów na ulicach, ... więcejauto ma climatronik, el szyby 4x, el lusterka itd wiec jest to najciezsza wagowo z wersji. Mam je od 2 miesiecy ale juz wiem ze che je zostawic przynajmniej na kilka lat, spalanie sprawdzane nie wg. kompiutera a dokładnie bo od takowania do pelna do odbicia pistoletu do nastepnego tankowania do pelna do odbicia pistoletu i tak juz kilkanascie razy, autem jezdze w pracy od miasta do miasta wiec jest to jakies 70% trasa i 30% miasto i w takim cylku ZAWSZE powtarza mi sie spalanie juz od kilkunastu tankowań do pełna by sprawdzic spalanie i wychodzi: 5,3 5,4 5,5 l zawze w tym przedziale czyli wpisałem 5,4 , jadac cały czas na trasie albo autostrada (jezdze oko 90-100km/h b. zadko 110KM i wiecej bo od tego mam inna Honde TypeR civic...)Jaz ma byc niezawodny i slużyc mi do pracy bo paliwo opłacam sam w mojej pracy, na długiej tasie spalanie wyszło mi okolo max 4.9L (choc juz komputer zaczol pokazywac 4.6L ale on troche przekłamuje , autem nigdy nie przekroczyłem 6 litrów spalania, Spalanie podawane teraz czyli w ostatnich dniach i tygodniach czyli juz przy tem okolo 0stopi lub ponizej. Auto jest mega ekonomiczne, b.ciche w nie to co diesle nawet te nowe, i do tego bezawaryjne, no i na łancuchu rozrzadu wiec odpadają jego wymiany, a łancuch w hondzie jazz ma b. dobre opinie bo sa tez auta np fiaty tez z łancuchem ale maja b. zle opinie i wtedy wymiana takiego lancucha to koszt kilku tys zł. Naszczescei jazza to nie dotyczny. Pozdrawiam Piotr. ukryj
dodano 11.12.2012 przez
Korzystam z licznika kontroli spalania paliwa dwutorowo. Mam ustawione średnie wskazanie spalania na danym zbiorniku paliwa, które automatycznie kasuje się ... więcejpo kolejnym zatankowaniu i wskazuje od początku. Równolegle drugim torem obliczane jest średnie spalanie w przedziale od 1 do 10000km. Wcześniej wielokrotnie sprawdziłem zgodność wskazania komputera z faktyczną ilością wlanego paliwa do przejechanych kilometrów i swierdzam że wskazania komputera potwierdzają się z rzeczywistością. I tak średnie spalanie z pierwszych 10 tys km to 7 litrów na 100km Wydaje się że to dużo, ale z tego dystansu około 80% to miasto na krótkich odcinkach od 2 do 4km prawie zawsze na zimnym silniku. Średnie spalanie z kolejnych 10tys km to 6,7 litra przy zachowaniu podobnych parametrów użytkowania samochodu i oczywiście z włączoną klimatyzacją przez cały czas użytkowania samochodu. Najniższe średnie spalanie latem na trasie Kraków-Białystok około 475km przy szybkości około 90-100km to 4,7litra oczywiście z aktywną klimatyzacją. Jeśli chodzi o ceny przeglądów to wszystkie stacje serwisowe próbują żerować na kierowcy i przeglądami gwarancyjnymi chcą ratować swoje finanse, stosując ceny materiałów eksploatacyjnych nieuzasadnienie wielokrotnie zawyżone, ale można to obejść. Serwis Hondy nie jest wyjątkiem. Poza tym tzw. przegląd gwarancyjny delikatnie mówiąc jest dalece pobieżny, by nie powiedzieć - groteskowy......a pieniądze chcą brać poważne. ukryj
dodano 26.01.2013 przez
Auto w wersji sport wiec najbogatsza i najcieższa wersja. Wydaje mi sie ze mam krotsza skrzynie biegow niz zwykle wersje ... więcejprzy 110km/h mam ok 3700rpm. Super zbiera sie od poczatku ale na autostradzie brakuje 6 biegu. Autem jezdze w Anglii od 8 miesiecy zrobilem juz prawie 5tys km i od samego poczatku prowadze dziennik spalania. Zaznacze ze najczesciej jezdze bardzo krotkie odcinki 2-3km nawet 6 razy dziennie przez co moje spalanie bedzie znacznie wyzsze niz u innych . W moim przypadku komputer zaniza o okolo 0.3-0.4 litra. Zawsze tankowalem tylko na shellu raz zwykla 95 ale czesciej v-power 95. Roznice w dynamice czuje nawet jak roszam z parkingu to na tej drugiej wystarczy ze puszcze tylko sprzeglo i ladnie sam rusza na tej zwyklej musze troszke gazu dodac by nie zgasl. Robilem juz kilka porownac rowniez na moim poprzednik aucie(nissan primera 2.0) i za kazdym razem tego v-power 95 spala mi okolo 10% wiecej (no i ta cena ok 8% drozej) mowa tu o stacjach w UK. Wracajac jednak do konkretow to przy tych 110km/h komputer pokazuje okolo 6.5l/100 ale juz przy 80/90km/h jest to 5 litrow. W miescie jak sie robi ponizej 3km bedzie 9l ponizej 2km nawet i z 10 o 1km nie wspomne 15+ chyba. Wynik 8.64 to moje srednie spalanie z prawie 5000km z czego 500km to autostrada i drugie 500km to drogi wojewodzkie reszta tylko miasto. ukryj
dodano 16.02.2015 przez
Ogólnie jak na silnik 1.2 i 78KM to pali nieco za dużo. Choć z drugiej strony nie ma jakiejś dużej ... więcejróżnicy w jeździe na PB czy LPG. Jedynie przy niskich obrotach rzędu 1500-2500 widać jakiś tam ubytek momentu obrotowego. Aczkolwiek różnica w portfelu jest zasadnicza. Instalacja sekwencyjna STAG 300 + system lubryfikacji bardzo dobrze się sprawuje, nie ma z nią najmniejszych problemów. Całkowity koszt instalacji wyniósł 3000zł. Pozostaje tylko regularna wymiana filtrów gazu (co 10 000km) + okresowa wizytacja na kontroli + dolewka lubryfikatora. Butla toroidalna o realnej pojemności max 28l pozwala na przejechanie w cyklu miejskim ok. 325km. Honda przejechała już ponad 50 000km na LPG bez najmniejszego problemu. Podsumowując jeśli ktoś faktycznie robi dużą ilość kilometrów to jak najbardziej warto zamontować LPG z uwagi na nie dużą różnicę w spalaniu PB, a LPG. Wbrew obiegowym opiniom pseudoznawców nie ma co się martwić, że zagazowany silnik może się rozlecieć. Ostatecznie Honda to zawsze Honda... ukryj
dodano 07.09.2012 przez
Zobacz raporty spalania Honda Jazz Dodaj raport spalania

Publikacje o Honda Jazz

Przeczytaj pozostałe 13 publikacje o Honda Jazz

Newsy o Honda Jazz

Przeczytaj pozostałe 10 newsów o Honda Jazz

Generacje Honda Jazz

Nowe Honda Jazz

nowe Honda Jazz
Honda Jazz
ceny od 59 900 zł do 73 800

Honda Jazz IV Mikrovan 1.3 i-VTEC 102KM od 2015

w pakiecie Trend

w cenie katalogowej brutto

59 900 zł

Wyposażenie standardowe
Przednie i tylne hamulce tarczowe
Sterowanie radiem z kierownicy
Cyfrowy zegar
Zobacz szczegóły tej oferty Obejrzyj pozostałe 5 oferty Honda Jazz

Dealerzy Honda

D&D

D&D Honda Wrocław

dolnośląskie, Wrocław, Karkonoska 45

Więcej

GŁUCHY I SPÓŁKA S.J.

GŁUCHY I SPÓŁKA S.J. Honda Gorzów Wlkp.

lubuskie, Gorzów Wlkp., Kasprzaka 1a

Więcej

AD AUTO

Honda Daszuta Olsztyn

warmińsko-mazurskie, Olsztyn, Sikorskiego 33

Więcej

AUTO WITOLIN

HONDA AutoWitolin

mazowieckie, Warszawa, Grochowska 85

Więcej

AUTOKOPEX CARS SP. Z O.O.

AUTO KOPEX Honda Katowice

śląskie, Katowice, Roździeńskiego 208

Więcej

WIĘCEJ DEALERÓW

Jesteś dealerem aut? Sprawdź

Dziennik kosztów Honda Jazz

Wydatki
paliwowe

Liczba wpisów

2 038

Przejechany dystans

299 364 zł

Zatankowanego paliwa

57 897 l

Wydatki
serwisowe

Liczba wpisów

149

Wydanych pieniędzy

50 038 zł

Średnie wydatki na auto

695 zł

Pozostałe
wydatki

Liczba wpisów

615

Wydanych pieniędzy

227 084 zł

Średnie wydatki na auto

3 154 zł

ZOBACZ 72 dzienniki kosztów Honda Jazz Załóż dziennik kosztów

Typowe słabe punkty Honda Jazz

Liczba wpisów: 18
komentarzy(6)
komentarzy(14)
komentarzy(2)
komentarzy(2)
komentarzy(1)
Zobacz inne typowe słabe punkty Honda Jazz dodaj typowy słaby punkt

Opinie o instalacjach LPG w Honda Jazz

Liczba wpisów: 2
Moje autko sprawuje się idealnie. Na początku przestrzegano mnie, że będą problemy z zaworami, ale jak do tej pory to ... więcejnic się nie dzieje. Polecam ukryj
dodano 20.06.2014 przez
Wszystkie opinie o instalacjach LPG Honda Jazz

Skarbnica wiedzy o Honda Jazz

Ciekawostki
dodano 24.04.2013 przez
Czy wiesz, że według instrukcji powinno się zalewać olej 0w20?
Zobacz więcej Podziel się wiedzą