Szczerze polecam auto. Przestańcie powielać stereotypy o
kosmicznie drogim serwisie volvo. Eksploatacja volvo nie
kosztuje więcej niż jego konkurencji. Części są dostępne, a
autko naprawdę można polubić. Ma swoje wady (jak na klasę
średnią nie zachwyca przestrzenią wewnątrz, posiada sztywne
zawieszenie) ale nie ma aut które wad nie mają. Jeżeli na
tylnej kanapie podróżować będą dzieci to na pewno się
zmieszczą. A autko jest natomiast bardzo wygodne poza
miastem, posiada świetne fotele, bardzo ergonomiczne
wnętrze, dynamiczny i oszczędny silnik, dobrą skrzynię
biegów, świetne audio, dobrą jakość materiałów i
wykończenia, dobrze się prowadzi, jest bezawaryjne i posiada
taki cieszący użytkownika pomysł na samochód. Nie wiem jak
to opisać, ale to auto jest po prostu przemyślane.
Wyposażenie jest po to aby z niego korzystać, a nie po to
aby wydłużyć listę opcji w salonie samochodowym. Każda
element jest po coś, jest tak umieszczony, tak
skonstruowany, że się przydaje. A wisienką na torcie jest
wzrok sąsiadów kiedy wsiadasz do volvo. Tego nie da ci żaden
seat ani skoda. Czujesz się posiadaczem czegoś nietypowego i
postrzeganego jako luksus (luksus za cenę trzy lata
starszego passata).
Silnik
(kultura pracy, elastyczność)
Ogólnie super. Autko ma zaledwie 102 KM, ale jak się turbo
włączy ciągnie aż miło. Dynamika na czwartym i piątym biegu
naprawdę pozytywnie zaskakuje. Czysta przyjemność
wyprzedzania. Zadawala się przy tym rozsądnymi ilościami
paliwa. Co prawda przy pełnym obciążeniu czuć, że słabnie.
Skrzynia biegów
Przede wszystkim skrzynia jest precyzyjna, chodzi lekko i
biegi nie haczą. Przy wrzucaniu biegu pojawia się niewielki
opór, po którego pokonaniu dźwigienka „wpada” we
właściwe położenie. Dzięki temu czujesz, kiedy bieg wszedł i
nie masz wątpliwości, że został wrzucony. Piątka jest trochę
długa. Na autostradzie przydałoby się piątkę skrócić i
dostawić bieg 6. Ale ogólnie skrzynia jest dobrze
zestopniowana. Piątka jest nadbiegiem do spokojnej równej
jazdy.
Układ jezdny
Zawieszenie jest sztywne. Samochód bardzo pewnie się
prowadzi, ale na dziurawych i łatanych jezdniach polskich
miast auto potrząsa pasażerami niemiłosiernie. Do tego
prześwit jest bardzo mały więc krawężniki należy omijać a i
na większych koleinach można osłoną silnika przyhaczyć. Do
tego przy oponach 205/50 R16 (a takie są zalecane przez
producenta przy feldze 16) samochód może na wspomnianych
koleinach niemile zaskoczyć (potrafi zdrowo szarpnąć).
Ogólnie ja osobiście nie jestem zachwycony zawieszeniem.
Moim zdaniem jest za sztywne. Wole kanapy na kołach. Jednak
zwolenników niemieckiej „precyzji prowadzenia i
bezpieczeństwa kosztem komfortu” zadowoli.
Widoczność
Do przodu i na boki jest dobrze. Lusterka są duże i foremne,
a słupki nie zasłaniają, więc w czasie jazdy nie ma
problemu. Natomiast problem pojawia się przy parkowaniu. Ja
nigdy nie miałem z tym kłopotów i „wyczuwałem”
wymiary auta. A w tym przypadku, mimo że to kombi (auto się
kończy tam gdzie szyba) jeżdżę od pół roku i dalej nie wiem
czy jeszcze cofnąć mogę czy już nie. Do tego mizerny promień
skrętu i na ciasnym parkingu pod supermarketem czujesz się
jak słoń w składzie porcelany.
Ergonomia
To jest klasa sama dla siebie. Wszystkie przełączniki są
dokładnie tam gdzie być powinny, są bardzo czytelnie
oznaczone i nie są przeładowane funkcjami. Auto jest dosyć
bogato wyposażone (climatronik, komputer, podgrzewane
fotele) a mimo tego ilość przycisków i wyświetlaczy jest
bardzo mała. Wszystkie pokrętła, przyciski i dźwigienki są w
zasięgu ręki. Co prawda surowość i prostota tablicy
przyrządów na miłośniku high-tech wrażenia nie zrobi, ale to
jest w tym najpiękniejsze. Zegary nie są piękne, ale
dokładnie wiesz ile masz paliwa, oraz z jaką prędkością
podróżujesz. Podświetlenie nie razi i ma neutralny
bladoszary kolor. A przy bliższym poznaniu ta
„skromność” deski rozdzielczej okazuje się
największą jej zaletą.
Wentylacja i ogrzewanie
Latem jest ok. Ale jest to auto z teoretycznie
skandynawskimi korzeniami, więc oczekiwałem fajerwerków zimą
i się zawiodłem. Po pierwsze diesel się długo rozgrzewa, a
dopuki silnik zimny wnętrze się nie grzeje. Do tego
właściwie niemożliwe jest nagrzanie samochodu na postoju
–temperatura na biegu jałowym rośnie baaaardzo powoli.
Poza tym przy temperaturze na zewnątrz 20 stopni poniżej
zera (nie jest to typowe w Polsce, ale się zdarza)
climatronik nie jest w stanie utrzymać wewnątrz temperatury
+22. Do tego zimą paruje przednia szyba, a nadmuch na nią
jest mizerny i jeżeli silnik jest zimny jej odparowanie jest
w zasadzie niemożliwe. Rezultat jest taki, że trzeba jechać,
bo silnik się na postoju nie nagrzewa, a nic nie widać, bo
szyba zaparowana. Ogólnie volviątko zimą trzeba garażować.
Przestrzeń
kierowcy i pasażerów
Kierowca ma do dyspozycji obszerny i bardzo wygodny fotel.
Posiadam skórzaną tapicerkę a mimo tego fotele nie są
śliskie. Zakres regulacji jest wystarczający i każdy
znajdzie dogodną pozycję. Jednak pozycja za kierownicą jest
stosunkowo „niska”. Powoduje to, że z tyłu już
tak obszernie nie jest. Na tylnej kanapie brakuje miejsca
przede wszystkim ma kolana. Bagażnik, jest ustawny,
przemyślany, posiada pomysłowe siatki i zaczepy, ale
wielkościowo nie powala. Kanapa z tyłu składa się łatwo w
sposób typowy i w ten sposób powstaje znacznie bardziej
imponująca przestrzeń bagażowa. Pomysłowe są
„podstawki - foteliki” dla dzieci zintegrowane z
tylną kanapą. Jednak jeżeli ktoś poszukuje przede wszystkim
auta obszernego z ogromnym bagażnikiem to volvo nie spełni
jego oczekiwań. Tutaj dużo miejsca jest tylko z przodu.
Wyciszenie
Silnik słychać zawsze. Jednak jego „twardy dieslowski
warkot” nie jest nieprzyjemny ani dokuczliwy. Wewnątrz
jest raczej cicho. Szum powietrza czy opon jest mniej
donośny niż silnik. Do tego auto ma świetne audio z wooferem
więc o dźwięku silnika nie ma co mówić tylko radio trzeba
pogłośnić. W każdym razie dźwięki dochodzące do kierowcy i
pasażerów nie męczą nawet przy długiej podróży. Poza tym co
bardzo istotne w moim aucie mimo wieku i przebiegu bliskiemu
200 tys. km we wnętrzu nic nie trzeszczy i nie puka nawet na
znacznych wybojach co bardzo poprawia komfort podróżowania.
Ekonomiczność
Samochód jest bardzo oszczędny. Zużywa co prawda ilości
paliwa które trudno nazwać pomijalnymi ale spalanie na
trasie na poziomie 5,5 litra nie należy do zatrważających. W
mieście spalanie wyniesie około 7,5 litra a zimą przeskoczy
8 ale to nadal nie są ogromne wartości szczególnie że
posiadam ciężką nogę. Na długiej trasie przy przepisowych
prędkościach i na dobrym jakościowo paliwie udało mi się
zejść na 5,1 co biorąc pod uwagę dynamikę auta i jego
gabaryty jest bardzo dobrym wynikiem. Jeżeli chodzi o serwis
i koszty części to są one na pewnym średnim dla tej klasy
pojazdów poziomie. Oczywiście poza ASO, gdyż tam świadczone
usługi są raczej drogie. Cenę ASO rekompensuje nieco jakość
świadczonych usług i kultura personelu, ale mimo to skupmy
się na ocenie serwisu poza ASO. Więc części nie są tanie ale
też nie są droższe niż do aut konkurencyjnych. Sporo
zapożyczeń z innych aut spowodowała że nie ma problemu z
dostępnością zamienników. Problemem może natomiast okazać
się postrzeganie volvo (samochód ekskluzywny i drogi) więc
pozostawiony bez kontroli mechanik może wystawić kosmiczny
rachunek.
Spalania 1.9 TD 102 KM
Średnie spalanie [l/100km]:
5,9
Minimalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
5,8
Jest to minimalne średnie spalanie jakie odnotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Maksymalne średnie spalanie [l/100km]:
(co to jest?)
6,8
Jest to maksymalne średnie spalanie jakie zanotowano w jeździe mieszanej, w cyklach miejskich i pozamiejskich, z możliwością dowolnej przewagi jednego z nich, do wykluczenia cyklu pozamiejskiego włącznie. zamknij
Minimalne spalanie przy oszczędnej jeździe [l/100km]:
(co to jest?)
5,1
Jest to najmniejsze zużycie paliwa, jakie odnotowano pokonując możliwie duży dystans z zachowaniem maksymalnie umiarkowanej dynamiki i prędkości na jaką pozwoliły warunki drogowe, najlepiej krajowe. zamknij
Koszty 1.9 TD 102 KM
Koszt przejechania 100 km [zł]:
34,28
Mój styl jazdy
oszczędny
zrównoważony
dynamiczny
Koszt miesięczny [zł]:
428,49
5
25
50
75
100
15 tysięcy km rocznie
Koszty są obliczane na podstawie aktualnych cen paliw z serwisu Paliwa.
Co dostajesz? Dostajesz auto klasy średniej predysponującego
i postrzeganego jako średnia Premium. Dostajesz dobre
materiały i świetne spasowanie. Dobre osiągi i niskie
zużycie paliwa. Auto bezawaryjne i z rozsądnymi cenami
części i napraw. Dobre wyposażenie i świetny pomysł na
samochód. A ile płacisz. A płacisz jak za auto kompaktowe w
tym samym roczniku. Dalszy komentarz zbędny.
Niezawodność
drobiazgi
Ogólnie jest dobrze. Owszem co kilkadziesiąt tysięcy
inspekcja zawieszenia i wymiana jakiś końcówek, elementów
gumowo-metalowych itp. Jednak nie wiem czy jest to wina
samochodu. Polskie drogi wykończą wszystko, a w volvo po
prostu trochę częściej trzeba zajrzeć. Ale zawieszenie jest
konstrukcyjnie dosyć proste, więc pan Władek poradzi sobie z
nim na pewno, a części mają rozsądną cenę. Innych usterek
jak na razie nie zauważono. Acha bym zapomniał –
żarówki. Żarówki przepalają się na potęgę. Poprzednio
jeździłem astrą i w ciągu 4 lat eksploatacji może wymieniłem
ze 4 żarówki. A tu. Nie dość, że tych świateł jest dużo to
jeszcze jak dwie żarówki w miesiącu nie padną to miesiąc
trzeba uznać za udany. Oczywiście poza żarówką reflektora
(H7) pozostałe są typowe i tanie jak barszcz więc koszty nie
rosną, ale trzeba kontrolować i dbać. Pozytywne natomiast
jest to, że dojście do żarówek i ich wymiana jest banalnie
prosta i nie wymaga ani przygotowania, ani czytania
instrukcji ani nawet (w większości przypadków) narzędzi.
Czytając dantejskie sceny mające miejsce przy wymianie
żarówek w innych autach właściciel volvo uwierzyć nie może,
że czynność może być tak prosta.
Moje auto ma znaczny przebieg ale w pełni udokumentowany.
Nie zostało kupione na polskiej giełdzie o handlarza, ale
znalazłem je sam, kupiłem od Niemca i u Niemca, który był
pierwszym i jedynym dotychczasowym właścicielem. Rozmawiałem
z nim o tym samochodzie. Dostałem wszystkie rachunki i
faktury z jednego ASO, w którym byłem itd. Dodam że
samochodem po zakupie do Polski przyjechałem, gdyż było w
pełni sprawne. Wiec powiem jeszcze raz: na liczniku widnieje
niecałe 180 tys. i tyle jest w kołach. I dotychczas
analizując historię pojazdu samochód nigdy nie stanął i nie
wymagał holowania. Jedyną poważniejszą usterką jaka miała
miejsce było wyskoczenie błędu ABS spowodowane awarią kabla
masy. Skończyło się wymianą wspomnianego kabla i
akumulatora. Zatem pozwolę sobie nie narzekać. Ja po
powrocie do Polski bezproblemowo przeszedłem przegląd jednak
przednie amortyzatory były już takie średnie (ze wskazaniem
na nieciekawe) więc zostały wymienione. Jest jeszcze jeden
niewielki szkopuł. Z turbiny nieco sączy się olej, ale ponoć
ten typ tak ma (silnik to jest 1,9 dci od renault) i dopuki
turbina działa jak trzeba należy oczy przymrużyć i wycieków
nie dostrzegać. Dla zainteresowanych dodam że regeneracja
turbiny kosztuje ca 1500 zł i jak ma się to zdarzać raz na
200.000 km to jakoś przeboleję.
Co najbardziej Cię zaskoczyło pozytywnie w tym aucie ?
kupiłem volvo v 40 98r silnik ma przejechane 395 tysięcy ma czarny olej.Kontrolka serwisu wyłącz się po przejechaniu kilometra czy ten silnik jeszcze pośmiga