Skoda Octavia - jaką ma historię? Skąd jej fenomen?
Artykuł sponsorowany
-
Prezentacje
2012-01-25, Michał Rogoziński - Co tu dużo mówić - każda okazja kusi. Pewnie dlatego Skoda Octavia od lat bije rekordy na naszym rynku - Polacy są wybredni, a ta marka ciągle stara się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom swoim klientów. Dlatego wprowadziła Octavię - auto rodzinne pełną gębą. I nie tylko rodzinne. Ale jak to wszystko się zaczęło?
Pewnie większość młodych osób pamięta pierwszą Skodę Octavię jako auto z drugiej połowy lat 90’ XX wieku - wtedy Czesi stworzyli przystępny wóz na bazie Volkswagena Golfa IV. Tymczasem historia Octavii jest znacznie starsza. Pierwsza generacja zastąpiła w 1959 roku Skodę 440 Spartak. Co ciekawe – wcale się od niej bardzo nie różniła pod względem konstrukcyjnym, ale ludzie i tak byli zachwyceni. Producent zmienił tylko przednie zawieszenie, tylne też miało zostać przeprojektowane, ale po serii testów okazało się, że nie jest to konieczne i resory piórowe zostały. Mimo tego model odniósł ogromny sukces.
Może ciężko to sobie wyobrazić, ale Octavię I generacji można było spotkać nie tylko w Europie – znalazła nabywców nawet w Meksyku, Indonezji i Pakistanie, a obok standardowej wersji ze stalowym nadwoziem dostępne były też egzemplarze z laminatu i pick-upy. Tylko dlaczego właściwie ludzie ją tak chętnie kupowali? To wbrew pozorom proste pytanie – była nie do zdarcia. Górzyste Chile miało ciężki klimat, ludzie wypluwali z ust grudki piachu, auta się przegrzewały, a Octavia? Ciągle działała. Po prostu można było jej zaufać i dawała sobie radę w różnych warunkach, nawet pomimo pozornie słabych silników o mocy 40 i 45KM. Ważne jest tu słowo „pozornie”, bo konkurencja na tle Octavii była dużo słabsza. Nieuniknione okazało się jednak wprowadzenie kilku zmian. Już w 1960 roku na rynek weszła Octavia Touring Sport z motorami o mocach 50 oraz 55KM, a w 1961 roku – nadwozie kombi. To jednak nie wystarczyło, żeby model był dalej produkowany – w 1964 roku został zastąpiony Skodą 1000MB. Kombi było produkowane jeszcze do 1971 roku.
Zakończenie Zimnej Wojny, postęp technologiczny, obalenie komunizmu… To i wiele więcej stało się w ciągu 25 lat, a właśnie tyle Skoda kazała czekać na wskrzeszenie swojej legendy. Ale już nie sama. Volkswagen przejął w 1991 roku część udziałów Skody i razem z nią zaczął projekt nowego modelu. W 1996 roku wszyscy dziennikarze mogli sobie zrobić zdjęcia na tapetę do służbowych komputerów na tle nowej Octavii II. Druga generacja tak naprawdę ma już związek z czasami współczesnymi, a więc do dzieła - co można o niej powiedzieć?
Octavia II korzystała z płyty podłogowej o oznaczeniu VW A4 PQ 34. W praktyce była to po prostu płyta Volkswagena Golfa IV. Wiele osób narzekało wtedy na mały bagażnik i niewielką ilość miejsca z tyłu, ale za to na przednich fotelach było naprawdę wygodnie, a świetne zawieszenie należało do jednych z najlepszych w klasie. Z ilością miejsca na kanapie niewiele dało się zrobić, ale za to z bagażnikiem już jak najbardziej tak. Co było pod maską?
Lata 90’ nie przebiegały jeszcze pod symbolem wyciskania dużej mocy z małego silnika, czy kłócenia się z sąsiadem o to, czyj samochód lepiej przyspiesza do „setki”. Dlatego Octavia II była racjonalnym autem – benzynowe silniki miały pojemności od 1.4 do 2.0l i tylko 1.8l był doładowany. Jeśli chodzi o diesle – w ofercie znajdował się co prawda jeden motor, ale co tu dużo mówić - był gwiazdą. 1.9TDI trudno było czymkolwiek dobić, chyba tylko zaniedbaniem wymian paska rozrządu, a szeroki wachlarz mocy od 68 do 131KM przeważnie trafiał w gusta większości osób. Dwie wersje nadwoziowe, od 1999 roku również wariant kombi z napędem na wszystkie koła, od 2000 roku wersja sportowa RS… – wizja modelu była naprawdę udana, ale to nie znaczy, że nie mógł doczekać się następcy.
Trzecia generacja Octavii została zaprezentowana podczas premiery w 2004 roku. I tu nasuwa się dygresja. A nawet dwie. Nikt nie powiedział, że hit nie może doczekać się następcy, ale również to nie znaczy, że nie może być dalej produkowany – nawet, gdy pół Europy skupi swoją uwagę na nowej generacji. Octavię II w dalszym ciągu można było kupić, ale na klapie przybyło jej dodatkowe oznaczenie: „Tour”. Druga dygresja to nazwa: „Octavia II została zastąpiona przez Octavię III”. A gdzie podziała się Octavia I? No właśnie, nikt nie pamięta, że kiedyś w zamierzchłych latach 60’ XX wieku istniał taki samochód, którym jeździli ludzie obcięci na grzybka, słuchając Elvisa Presley’a. Dlatego kwestia nazwy jest trochę skomplikowana, bo zwyczajowo Octavię II nazywa się Octavią I, a Octavię III – Octavią II… Cóż, ludzie lubią utrudniać sobie życie. A jaki był właściwie nowy model? Stał się przestronniejszy, pod maskę trafił nowy diesel 2.0 TDI oraz jednostki benzynowe FSI z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Doczekał się też wersji specjalnych – sportowej RS, uterenowionej Scout, z instalacją LPG i wielu innych. Ale na czym właściwie polega fenomen tego samochodu?
Skoda tak naprawdę serwuje ludziom nowoczesną technologię z Niemiec w przystępnej cenie. Można przyczepić się do designu Octavii – że brakuje mu polotu i można nim usypiać niemowlaki. Ale coś za coś – dzięki temu stał się ponadczasowy i ciężko uwierzyć choćby w to, że Octavia II (którą ludzie ochrzcili Octavią I…) pochodzi z 1996 roku i wygląda nadal dobrze. Zupełnie jak u Madonny – wieczna młodość. Całość przyprawiona całkiem przestronnym wnętrzem, wielkim bagażnikiem i świetnymi właściwościami jezdnymi powoduje, że Octavia bije rekordy na naszym rynku. Auto rodzinne pełną gębą. I nie tylko rodzinne.
- Michał Rogoziński
Skoda Octavia - jaką ma historię? Skąd jej fenomen?
28 komentarzy
24 dyskutujących
Podpis:
ładnie szla 100km/h mała bardzo grube blachy jak czołg...mój ojciec nią dachował miał tylko nos pokiereszowany
2 miesiące temu napisz odpowiedź
Pamiętam tę pierwszą Octavię. Gabarytami przypominała Syrenę, lecz była o wiele ładniejsza. Ależ wtedy był luz na drogach
3 miesiące temu napisz odpowiedź
ta stara to tak ale te nowe to tylko 150 tys km potem skarbonka masa usterek plus rdza i to niby ocynk ,ciekawe ciekawe
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~móżdżek:
Ceny właśnie nie takie niskie, komfort przeciętny, wyposażenie biedne, niemiecka technologia wiadomo pare lat za innymi, a awaryjność nienajniższa co widać na statystykach. Jedyna w polsce jej zaleta to mit że niemiecka technologia najlepsza.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Dejmian:Tu jest fenomen: niskie ceny, dobry komfort, niezłe wyposażenie, nowoczesna niemiecka technologia i mała awaryjność.
Stąd taka popularność !
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Octavie(ze sprężynami śrubowymi w przednim zawieszeniu) i wcześniejsze Spartaki (z resorem poprzecznym) miały: skrzydełka jak z Cadillaca, ramę, grube dość blachy, proste silniki,bezawaryjne skrzynie biegów, osty, koła 15" dość słabe hamulce, ale hydrauliczne, bo np NRDowski P70 to jeszcze linki, kluczem 10,14,17,19 można było rozebrać samochód. O ile było po co, bo pojazd nieawaryjny. 4 dorosłe osoby w środku, pakowny bagażnik 350 litrów, siedzenia przednie rozkładane do spania i wygodne do siedzenia i wsiadania - jak na krzesło. Siedemdziątką jazda stąd do kolacji. Zużycie paliwa 7,5 - 8 l/100. I kremową rozjaśniającą podsufitkę i niebieski materiał boczków. Niestety Czesi od roku 1975 przestali produkować części. Następczyni 1000MB z koncepcją tego silnika z tyłu - to już oszczędnościowe cieniutkie blachy i specyficzne pomysły na bagażniki z przodu i tyłu..Obecna Skoda designem odbiega od polotu, a nie każdemu pragmatyka szarości niebrudzącej odpowiada (reszta za dopłatą jak i dywaniki!!)
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Czesi mają tradycję w budowie WŁASNYCH!!! samochodów na równi z najstarszymi markami na rynku , jeśli produkty z "naszej strony" dziennikarze zachodni klasyfikowali jako badziewie lub kopie zachodnich konstrukcji , ze skoda mieli problem bo była trwała i tania . Koncern Skody przed wojną to była potęga na równi z dzisiejszym VW , a o tym że niedawno VW ja przejął zadecydowała B.dobra opinia i sieć salonów i serwisów na całym świecie. Tylko pozazdrościć TATRA,JAWA,AERO i to od 100 lat.
3 miesiące temu napisz odpowiedź
W tamtych czasach to Czesi a nie my dostali przyzwolenie od wielkiego brata(CCCP) na rozwój rynku motoryzacyjnego, i trzeba przyznać że to wykorzystali, a po zmianie układów politycznych wykorzystali propozycję VW i to znacząco wpłyneło na teraźniejsze wyniki sprzedaży, zbyt rynku jakim dysponowała Skoda i technologia VW po prostu zrobiło swoje, i dlatego są teraz zaliczani do najwiekszych potentatów na rynku moto
3 miesiące temu napisz odpowiedź
ludzie zluzujcie, to tylko skoda, w temacie o panamerze nikogo, jest sie wiec o co spierac a nie octavie...
3 miesiące temu napisz odpowiedź
Gdzie tu fenomen? Wysokie ceny, kiepski komfort, słabe wyposażenie, przestarzała technologia i przeciętna awaryjność. Skąd taka popularność?
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Widzę, że wymiana zdań sięgneła bruku! Ta Octavia ze zdjęcia świetna na owe czasy. Nikt tu nie wspomina o Favoritce, która biła na głowę 100,110,i 120. One jeszcze jeżdżą, choć od rozpoczęcia produkcji minęło już przeszło 20 lat. Obecne Skody a w szczególności Octavia biją konkurencję ceną, przy niezłym wyposażeniu i wyglądzie. III chętnie bym widział w swoim garażu, tylko żona moja powiedziała Skodom nie!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~yorgh: Tępy jesteś chłopcze jak maciarewicz.
Nic dodać nic ująć.
Rynek rządzi się swoimi prawami, żadna ideowo sponiewierana doktryna nie jest w stanie tego zmienić.
Wysoki popyt cechuje dobre produkty i tyle!!!
A tak na marginesie, czym jeździsz czereśniaku? Ursusem?
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~zak: Z całym szacunkiem, Kubica prawie SAM się zabił, jego własna głupota - mając taką świetlana przyszłość, prawdopodobnie wszystko zniweczył. Według mnie zachcianki nie powinny być górą nad piękną karierą, którą sam sobie wybrał. Wszystko jedno jakim autem by nie jechał, najprawdopodobniej skończyło by się tak samo.
Uważam, że nie ma co tu mieszać do tego Skody.
Jeśli nie lubisz Skody, nie podoba Ci się - ja to szanuję, ale nie ma co do tego dobudowywać ideologi. Pozdrawiam, hej
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do ~Czesio: dokładnie tak,głupi jesteś szkodzianka to padlina !!!
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do mucko1:
NO TAK PRZECIEŻ NIE NALEŻĄ DO TEGO SAMEGO KONCERNU VAG
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Mój 95 letni Dziadek mił taką skodę jak byłem dzieckiem. Pamiętam ją, wyglądałe super jak na tamte czasy. To był wóz.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Do Zajacc4: Nikt ci nie każe czekać na nową Skodę w salonie.
Kup sobie starego Opla albo Nissana, he, he.
Popyt na nowe Skody chyba mówi sam za siebie, ale może to ja głupi jestem?
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Sekrety powodzenia Skody wg mnie są dwa:
1. super MOOOCNA pozycja na czeskim rynku - Czesi lubią szkody, kupują i szkodzie marzą. Dlatego bogatsi Czesi marzyli o czymś większym niż Octavia i trzeba było zrobić Skode Superb.
2. W Polsce istnieje przekonanie, że Skody są trwałe i wytrzymałe. To jeszcze z lat kiedy do wyboru był Fiat 125 p albo Skoda 100, 110 albo 120. Niestety z tego co wiem Felicia jeszcze jakoś się trzymała, ale co do Fabii to różnie bywa. Owszem serwis trochę tańszy, ale są już tańsi (chociażby Punto). W ogóle uważam, że Fabia jest nijaka, Roomster oryginalny, ale tez mi nie przypadł do gustu.
Więc podsumowując, moim skromnym zdaniem projektanci z Mlada Boleslav muszą ostro wziąć się do roboty, bo na razie na nową Skodę czeka się w polskim salonie kilka miesięcy, ale konkurencja robi lepsze i ładniejsze samochody i sentyment do marki może nie wystarczyć
4 miesiące temu napisz odpowiedź
dobre autko miałem taką w latach PRLu sedan rocznik 1964
większość zaczepiało ojca żeby się zamienić na Syrenę...
Syrena nie dorównywała do Octavi
4 miesiące temu napisz odpowiedź
patrząc na te fotki, to transformacja jak w bajce, łabędź z brzydkiego kaczątka
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Cenię tą markę za historię, własny styl i uważam ze jest bardzo "niemiecka". Octavia najnowszej generacji która zadebiutuje na przełomie 2012/2013 roku będzie miała nieco ostrzejsza stylistykę w stylu prototypu Mission L.


Zapowiada się ciekawie
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Widzę, że w tym artykule autor dużą wagę przykuł do tego, że nie uwzględniamy w numerowaniu generacji octavii modelu z lat 60-tych. Ale jakby tak spojrzeć na lewą stronę artykułu to samo Autocentrum ma w swojej bazie Octavię z 2004 roku jako Octavię II. Moim zdaniem przepaść czasowa pomiędzy poszczególnymi modelami jest tak duża, że cięzko tu mówić o generacjach i rozpoczęcie numeracji w latach 90-tych "od nowa" jest jak najbardziej do przyjęcia.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Jeśli chodzi o mnie, Skodę chętniej bym kupił niż Volkswagena i nie tylko z powodu ceny.
4 miesiące temu napisz odpowiedź
Polecamy!
Próby nadania zadziornego charakteru tanim samochodom niemal nigdy nie kończą się dobrze. Zazwyczaj bowiem...
Ekologiczne uzupełnienie oferty - Peugeot 3008 HYbrid4Peugeot 3008 stanowi pomost między kompaktowymi kombi i crossoverami. W przeciwieństwie do miejskich...
Porsche 911 Carrera S Cabrio - auto z zasadamiKilka dni testu redakcyjnego najnowszej generacji Porsche 911 przeleciały szybko, jak 4,3 sekundy, w...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!



galeria auta:








dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera







