Geely rzuca wyzwanie BMW. Chińczycy z pierwszym unijnym certyfikatem dla asystenta jazdy
Chiński koncern Geely Auto Group jako pierwszy producent z Państwa Środka otrzymał unijny certyfikat UN R171 dla swojego zaawansowanego systemu wspomagania kierowcy G-ASD. Oficjalne zatwierdzenie tej technologii przez organy regulacyjne Unii Europejskiej oznacza, że samochody wyposażone w ten system pojawią się na europejskich drogach – w tym w Polsce – już w czerwcu 2026 roku. Pierwszą marką, która wykorzysta to rozwiązanie w Europie będzie należący do grupy Lotus.
Certyfikat UN R171 pełni rolę technologicznego "paszportu". Dzięki niemu Geely może sprzedawać auta z systemem G-ASD (Geely Afari Smart Driving) we wszystkich państwach członkowskich Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ bez ubiegania się o odrębne zgody w każdym kraju. Do tej pory jedynym producentem, który mógł pochwalić się tym certyfikatem, było BMW (uzyskany pod koniec 2025 roku).
Dla polskiego kierowcy oznacza to przede wszystkim zwiększenie konkurencji w segmencie aut premium i elektrycznych. Technologia opracowana przez Chongqing Afari Technology, spółkę zależną od Geely, docelowo trafi nie tylko do Lotusa, ale także innych, popularniejszych marek koncernu, jak Zeekr, Lynk & Co czy Geely.
Możliwości systemu – autostrada tak, miasto jeszcze nie
Mimo zaawansowania technologicznego, europejska wersja G-ASD będzie miała inne ograniczenia niż ta dostępna na rynku chińskim. W Chinach systemy te obejmują pełną nawigację w ruchu miejskim, co na terenie krajów Unii Europejskiej nie zostało jeszcze zatwierdzone. Obecne regulacje dopuszczają jedynie funkcję wspomagania jazdy na autostradzie.
Europejskie organy regulacyjne kładą większy nacisk na rygorystyczne testy bezpieczeństwa, co z jednej strony hamuje wdrażanie pełnej autonomii jazdy, ale jednocześnie gwarantuje wyższy standard ochrony kierowcy. Geely planuje stopniowo rozszerzać funkcjonalność systemu wraz ze zmianami w unijnym prawie.
Wyzwania geopolityczne i bezpieczeństwo danych
Geely pomimo oczywistego sukcesu musi teraz zmierzyć się z barierami wykraczającymi poza samą inżynierię. Eksperci wskazują, że najważniejszym wyzwaniem dla inteligentnych samochodów z Chin pozostaje kwestia gromadzenia i przesyłu danych niezbędnych do trenowania algorytmów, co budzi opór ze strony zachodnich regulatorów. Przypomnijmy także, że chińskie samochody, zgodnie z decyzją Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i generała Wiesława Kukuły w lutym 2026 roku, nie mogą wjeżdżać na teren baz wojskowych z powodu obaw o bezpieczeństwo infrastruktury strategicznej.
Sytuację dodatkowo komplikują napięcia polityczne, w tym zapowiedziane przez USA na rok 2027 zakazy dotyczące chińskiego oprogramowania w pojazdach typu "connected". Geely stawia jednak na budowę lokalnych struktur serwisowych i badawczych w Europie, aby spełnić rygorystyczne wymogi dotyczące ochrony danych i utrzymać pozycję lidera segmentu pojazdów w pełni autonomicznych, które według prognoz firmy badawczej McKinsey mają do 2035 roku stanowić aż 25% sprzedaży nowych aut w Europie.
Fot: CarNewsChina