Nowa Kia EV2 zaskakuje przestrzenią i zużyciem. Mały elektryk z dużymi ambicjami
Ma 4,06 m długości, a wnętrzem zawstydza większe auta i potrafi zejść ze zużyciem energii do 7,8 kWh. KIA EV2 łączy pudełkowate nadwozie z miejską zwinnością, dając realną alternatywę dla klasycznych hatchbacków i crossoverów segmentu B. Do wyboru są dwie baterie: 42,2 kWh LFP i 61 kWh NMC, różniące się nie tylko zasięgiem, ale także mocą. Sprawdzamy, jak to przekłada się na przestrzeń, ładowanie, wrażenia z jazdy i rachunek opłacalności przy cenie startującej od 99 900 zł.
Skąd pomysł na pudełkowate nadwozie KIA EV2 i kto na tym zyska?
Koreańczycy stworzyli samochód, który odpowiada na potrzeby wielu osób. KIA EV2 jest mała z zewnątrz, ogromna w środku, a przy tym imponuje wydajnością. Mogę śmiało napisać, że będzie jednym z najmocniejszych graczy w segmencie małych elektryków.
Jeszcze kilka lat temu segment miejskich elektryków ograniczał się do kilku propozycji, mizernych pod kątem wydajności i przestrzeni. To właśnie tutaj najbardziej widać postęp techniki. Rozwiązania z największych i najdroższych pojazdów na prąd stopniowo spływają w dół gamy, sięgając teraz najmniejszych konstrukcji.
Dzięki temu stają się one dużo atrakcyjniejsze pod wieloma względami. Rośnie ich praktyczność i wydajność, a cena konsekwentnie spada. KIA EV2 jest tutaj wręcz podręcznikowym przykładem takiej strategii.
W tej klasie samochodów strategia koncernów jest dość standardowa. Albo wprowadzają wyłącznie typowego hatchbacka, albo hatchbacka i crossovera. Tymczasem Koreańczycy uznali, że lepiej skupić się na jednym projekcie, który połączy cechy tych dwóch nadwozi. W opinii KIA Europe bardziej opłaca się mieć jeden dopracowany i dopasowany do oczekiwań rynku model niż dwa, które nie do końca wpisują się w potrzeby klientów.
I tu wybrano nietypowy kierunek. Można odnieść wrażenie, że KIA inspirowała się kei-carami i swoim modelem Ray, oferowanym w Korei Południowej. EV2 otrzymało pudełkowate nadwozie, którego nie nazwałbym klasycznym crossoverem ani hatchbackiem. Efekt: udało się wygospodarować gigantyczne wnętrze przy zachowaniu rozsądnych wymiarów nadwozia, co docenią klienci szukający praktyczności w mieście.
Sprawdź: Najtańsze auta elektryczne segmentu B 2026 – Ranking modeli poniżej 110 tys. zł
Osobną kwestią jest jednak design tego nadwozia. Jednym może przypaść do gustu, zwłaszcza jeśli lubią estetykę kei-carów. Inni mogą kręcić nosem na masywny pas przedni z podzielonymi na dwie części światłami oraz tył z nisko ulokowanymi lampami. Podobnie jak w EV4 i K4, pojawia się obawa o miejskie obcierki, które mogą łatwo uszkodzić klosze.
4,06 m długości i rozstaw osi 2,56 m w praktyce
KIA EV2 ma 4060 mm długości i 2560 mm rozstawu osi. Takie gabaryty sprawiają, że wciąż jest zwinna i praktyczna w mieście. Parkowanie w ciasnych miejscach parkingowych albo manewrowanie w gęsto zabudowanej i zastawionej samochodami przestrzeni jest banalnie proste.
Pudełkowate kształty ułatwiają też wyczucie pojazdu. Oczywiście mamy tutaj cały sztab asystentów, z czujnikami parkowania i kamerami na czele. Niemniej nawet bez nich łatwo wyczuć gabaryty tego auta. Dla wielu kierowców to duży plus.
Kokpit dla każdego - warianty 4 i 5 osób, bagażnik i przedni schowek
Jeśli wiecie, jak wygląda kokpit Kii EV3, EV4 czy nawet EV5, w EV2 poczujecie się zaskakująco znajomo. Koreańczycy nie eksperymentowali ze sprawdzonym przepisem i jedynie dopasowali jego skalę do wymiarów małego samochodu.
Po pierwsze, mamy sporo fizycznych przycisków, więc obsługa jest banalnie prosta. Po drugie, EV2 oferuje dwa duże ekrany o przekątnej 12,3 cala (zegary i multimedia), a między nimi umieszczono 5,3-calowy panel klimatyzacji. Po trzecie, zastosowano dobre kolorystycznie materiały wykończeniowe, bez plastików w fortepianowej czerni. Tworzywa są twarde, ale estetyczne i dobrze spasowane.
Do tego dochodzi przestrzeń. Ciężko oczekiwać cudów od małych miejskich samochodów, ale tutaj poprzeczka zawędrowała wysoko. Z przodu, mając 185 cm wzrostu, można poczuć się jak w znacznie większym aucie. Fotel jest wygodny, a pozycja za kierownicą wręcz wzorowa.
Przeczytaj: Najtańszy elektryk Kii może być tym najlepszym. Znamy realny zasięg zimowy EV2
Jeszcze lepiej jest z tyłu. KIA EV2 występuje w dwóch wersjach: standardowej, 5-osobowej z klasyczną kanapą, lub 4-osobowej z przesuwanymi pojedynczymi fotelami. Już ta pierwsza pozwala bardzo komfortowo usiąść za samym sobą. W wariancie 4-osobowym, maksymalnie odsuwając kanapę, zyskujemy jeszcze kilka dodatkowych centymetrów, przy czym nie ograniczamy przestrzeni ładunkowej.
Standardowo bagażnik w Kii EV2 ma dwupoziomową podłogę. Jedyną wadą tego rozwiązania jest fakt, że podłogi nie włożycie na spód kufra. Niemniej do schowka wejdzie tutaj nawet walizka kabinowa lub większa miękka torba. W 4-osobowej wersji kufer ma od 320 do nawet 400 litrów pojemności, w 5-osobowej to około 360 litrów (według oficjalnych danych technicznych).
Standardowo dostajemy też 15-litrowy przedni bagażnik. Wystarcza w zupełności, aby pomieścić kable do ładowania - dzięki temu nie walają się po bagażniku.
Baterie i zasięgi - 42,2 kWh LFP kontra 61 kWh NMC, co to znaczy dla kierowcy?
Platforma E-GMP to dopracowana architektura, ale w kwestii wydajności wiele zależy od warunków. Przy odpowiednim stylu jazdy zużycie spada bardzo nisko. Gdy pogoda się pogarsza, utrzymanie niskiego poboru prądu staje się większym wyzwaniem.
Tymczasem mała KIA EV2 po prostu nie zużywa prądu. Przy płynnej jeździe po Lizbonie, trzymając się dozwolonych prędkości 50-80 km/h, udało się uzyskać 7,8 kWh z blisko 20 kilometrów trasy. Po 100 kilometrach pokonanych w czasie prezentacji wynik zamknął się w 11 kWh.
Kluczowa jest pojemność akumulatora. KIA EV2 będzie dostępna z dwoma bateriami: 42,2 kWh i 61 kWh, przy czym jazdy wykonano wersją z mniejszą. Paradoks polega na tym, że mniejszy akumulator daje wyższą moc 146 KM, podczas gdy przy 61 kWh jest to 135 KM. Według inżynierów marki wynika to z innej chemii: 42,2 kWh to LFP, a 61 kWh to NMC.
Teoretycznie nawet w tej bazowej wersji można liczyć na blisko 400 kilometrów zasięgu w optymalnych warunkach, a 300 kilometrów będzie powtarzalnym wynikiem. W samochodzie stworzonym głównie do jazdy w mieście i jego okolicach to naprawdę dobry rezultat, który zadowoli wiele osób.
Pojawia się więc pytanie, czy wersja Long Range będzie miała sens ekonomiczny. Taki wariant sprawdzi się tylko u osób, które faktycznie potrzebują większego zasięgu. Większa pojemność oznacza też wyższą masę samochodu.
Ładowanie i koszty - AC 11/22 kW, DC ok. 110 kW oraz usługa KIA Charge
Ładowanie w Kii EV2 nie zawodzi. Moc szczytowa przy ładowaniu prądem przemiennym (AC) to 11 kW (standardowo), ale za dopłatą dostępna jest ładowarka pokładowa o mocy 22 kW. Z kolei przy ładowaniu prądem stałym moc waha się w granicach 110-120 kW (tu jeszcze nie ma oficjalnych danych). Przy ładowarce nie spędza się więc dużo czasu.
W tym samochodzie dostępna będzie także usługa KIA Charge, z dostępem do setek tysięcy punktów ładowania w Europie, w tym w Polsce. Klienci dostają preferencyjne stawki, aczkolwiek sama usługa jest objęta abonamentem.
Wrażenia z prowadzenia - zużycie od 7,8 kWh, komfort i wyciszenie kabiny
Niewielkie wymiary sprawiają, że manewrowanie jest czystą przyjemnością. Jednocześnie wszystko uzupełnia bardzo dobre zestrojenie zawieszenia. Jest zaskakująco komfortowe i dobrze radzi sobie z miejskimi nierównościami, ale daje też pewność prowadzenia. Układ kierowniczy ma dobrze dobraną siłę wspomagania, a w zakrętach można pojechać zaskakująco szybko, co zawdzięczamy niskiemu środkowi ciężkości.
Dużą niespodzianką jest także wyciszenie kabiny. Podczas pierwszych jazd w Portugalii udało się maksymalnie rozpędzić do 120 km/h i przy tej prędkości w kabinie wciąż panowała przyjemna cisza. Mowa tutaj nie tylko o izolacji szumu powietrza opływającego nadwozie, ale także dźwięków docierających z okolicy kół.
Cena, promocje - komu opłaca się EV2?
I to wszystko dostępne jest obecnie w cenie od 99 900 złotych. W tym miejscu pojawia się jednak jeden haczyk: to cena promocyjna. Nie wiadomo, jak długo będzie obowiązywać, ale KIA deklaruje, że ceny szybko nie wskoczą na poziom standardowej oferty. Oczywiście im dalej w ofertę, tym drożej.
Testowany egzemplarz, czyli wariant Earth z akumulatorem o pojemności 42,2 kWh, kosztuje katalogowo 138 700 złotych i 122 400 złotych w promocji. To bardzo dobre kwoty, które mogą grać na korzyść tego samochodu.
Szukasz nowego samochodu w leasingu? Poznaj ofertę Superauto.pl
KIA spóźniła się na dopłaty, ale dopłaty nie są konieczne, by bronić solidnego produktu. EV2 ma spore szanse, aby obronić się jako dopracowany, praktyczny i zaskakująco wydajny miejski samochód dla świadomego odbiorcy.
Konkurencja może z lekkim niepokojem patrzeć na relacje z pierwszych jazd. Na pewno nie będzie jej łatwo w starciu z EV2. Pozostaje czekać na to, co pokaże grupa Volkswagena, bo to ona będzie chciała mieć koszulkę lidera w tym segmencie.
EV2 wyznacza nowy standard tego, jak wiele można wycisnąć z małej bryły nadwozia bez kompromisu w komforcie i zasięgu. Jeśli KIA utrzyma atrakcyjne ceny i tempo wdrożenia usług ładowania, ten model może znacząco wzmocnić pozycję marki na polskim rynku. Dla wielu kierowców to sygnał, że miejskie elektryki wkroczyły w dojrzałą fazę. To dopiero początek tej historii.