Problemy Tesli na stacjach diagnostycznych. Modele Y i 3 z najgorszymi notami w Europie
Najnowsze raporty ukazują niepokojący obraz trwałości samochodów marki Tesla. Według danych statystycznych z Danii i Norwegii niemal co drugi egzemplarz popularnego Modelu Y nie jest w stanie przejść pierwszego obowiązkowego badania technicznego po czterech latach eksploatacji.
Kiedy pierwsze egzemplarze Tesli Model Y trafiały do europejskich salonów w 2021 roku, wielu upatrywało w nich nowej ery bezproblemowej motoryzacji. Dziś, gdy te same auta po raz pierwszy odwiedzają stacje diagnostyczne, entuzjazm gaśnie. Duńska Federacja Kierowców (FDM) opublikowała raport, z którego wynika, że aż 45% skontrolowanych Modeli Y z rocznika 2021 zakończyło badanie wynikiem negatywnym. Skala problemu jest uderzająca, zwłaszcza gdy zestawimy ją ze średnią dla wszystkich samochodów elektrycznych w Danii, gdzie odsetek aut niedopuszczonych do ruchu wynosi zaledwie 7%.
Techniczna rzeczywistość vs wizerunek marki
Problemy nie ograniczają się jedynie do najpopularniejszego SUV-a marki. W przypadku starszego stażem rynkowym Modelu 3 aż 34% egzemplarzy nie uzyskało pozytywnej opinii diagnostów. Eksperci wskazują, że choć użytkownicy Tesli często chwalą te auta za oprogramowanie i osiągi, to pod względem mechanicznym i jakości wykonania komponentów samochody te wyraźnie odstają od konkurencji. Głównym winowajcą są luzy w układzie zawieszenia, które wykryto w co piątym badanym egzemplarzu Modelu Y.
Diagności najczęściej zgłaszają zastrzeżenia do najważniejszych układów bezpieczeństwa. Oprócz wspomnianego zawieszenia, na liście powtarzających się usterek znajdują się problemy z układem hamulcowym, kierowniczym, a także niewłaściwe oświetlenie i nadmierne zużycie opon. Lone Otto z FDM określa tę sytuację jako skandaliczną, podkreślając, że tak wysoka awaryjność w stosunkowo nowych pojazdach jest zjawiskiem niespotykanym u innych producentów z tego segmentu cenowego.
Konkurencja pokazuje, że można inaczej
Zestawienie wyników Tesli z rezultatami innych marek pokazuje, że problemy amerykańskiego producenta nie wynikają ze specyfiki napędu elektrycznego, a z konkretnych rozwiązań konstrukcyjnych. Świetnym przykładem jest tu Volkswagen ID.4, który jest bezpośrednim rywalem Modelu Y. W tym samym czasie i w tych samych warunkach drogowych, tylko 2% egzemplarzy niemieckiego elektryka oblało przegląd techniczny.
Podobne niepokojące sygnały na temat konstrukcji Tesli płyną z innych krajów Europy. W Norwegii, gdzie Tesla dominuje na rynku nowych aut, badania techniczne niemal 20 tysięcy pojazdów z 2021 roku zakończyły się negatywnym wynikiem dla ponad 44% z nich. Potwierdza to również niemiecki ranking TÜV, w którym Tesla Model Y zajęła ostatnie, 110. miejsce w zestawieniu usterkowości aut dwu- i trzyletnich. Niemieccy diagności zauważają, że wskaźnik awaryjności tych aut jest sześciokrotnie wyższy niż rynkowa średnia.