Rolls-Royce za 35 mln zł ma wytrzymać 150 lat. Zaczynają od 15 tys. otwarć bagażnika
Rolls-Royce sprawdzi elektryczny kabriolet Project Nightingale w warunkach, które znacznie wykraczają poza codzienną jazdę. Prototypy przejadą od Lazurowego Wybrzeża, przez okolice koła podbiegunowego, aż po pustynie Półwyspu Arabskiego.
Samochód kosztujący około 35 mln zł zostanie również poddany nietypowym testom trwałości, w tym tysiącom cykli pracy jego mechanizmów.
Rolls-Royce sprawdzi Project Nightingale w ekstremalnych warunkach
Testy Project Nightingale rozpoczną się we Francji, na trasach związanych z historią Rolls-Royce'a. Prototypy wyruszą z okolic Lazurowego Wybrzeża, a następnie przejadą przez tereny położone w pobliżu koła podbiegunowego i dotrą na pustynie Półwyspu Arabskiego.
Tak zaplanowana trasa pozwoli inżynierom sprawdzić samochód w bardzo różnych temperaturach i warunkach drogowych. Projekt zakłada również jazdę na wysokości do 2750 metrów nad poziomem morza.
Po chłodnych warunkach przyjdzie więc czas na wysokie temperatury i pustynny klimat Bliskiego Wschodu. Rolls-Royce chce w ten sposób upewnić się, że samochód zachowa swoje właściwości i niezawodność niezależnie od miejsca użytkowania.
Sprawdź: To najmocniejszy Rolls-Royce w historii. Nowy Spectre Series II właśnie zadebiutował
Nazwa projektu nawiązuje do historii marki
Wybór miejsca rozpoczęcia testów nie jest przypadkowy. Nazwa Project Nightingale nawiązuje do domu Le Rossignol, położonego niedaleko zimowej rezydencji Rolls-Royce'a na Riwierze Francuskiej.
Na początku XX wieku Henry Royce zbudował tam willę dla swoich projektantów i inżynierów. W tej części Europy, a także w ośrodku testowym w Châteauroux oraz podczas przejazdów na trasie z Monte Carlo do Londynu, marka sprawdzała wytrzymałość swoich pierwszych samochodów.
Po ponad 100 latach Rolls-Royce wraca w te miejsca z samochodem wykorzystującym napęd elektryczny. Tym razem testy mają sprawdzić nie tylko możliwości układu napędowego, ale również trwałość wszystkich mechanizmów odpowiedzialnych za komfort i funkcjonowanie samochodu.
Bagażnik przejdzie 15 tys. cykli otwierania i zamykania
Jednym z najbardziej nietypowych elementów programu testowego będzie 15 tys. otwarć i zamknięć bagażnika Piano Boot. Według Rolls-Royce'a taka liczba cykli ma odpowiadać nawet 150 latom użytkowania.
To szczególnie istotne w przypadku samochodu, którego produkcja zostanie ograniczona do 100 egzemplarzy. Przy tak małej liczbie aut marka chce mieć pewność, że każdy mechanizm będzie działał zgodnie z oczekiwaniami przez wiele lat.
Testy obejmą również inne elementy samochodu. Ich celem jest sprawdzenie, czy konstrukcja zachowa odpowiednią trwałość po wielokrotnym użytkowaniu, także w warunkach znacznie trudniejszych niż te spotykane podczas typowej eksploatacji.
Project Nightingale ma przejść próbę w różnych częściach świata
Skala programu pokazuje, że Rolls-Royce chce sprawdzić Project Nightingale w możliwie szerokim zakresie warunków. Od chłodu i śniegu, przez jazdę na dużej wysokości, aż po upały i pustynny klimat Bliskiego Wschodu.
W przypadku modelu wycenianego od około 7 mln funtów i produkowanego w zaledwie 100 egzemplarzach wymagania wobec trwałości są szczególnie wysokie. Każdy element musi nie tylko wyglądać odpowiednio, ale również wytrzymać wieloletnią eksploatację.
Przeczytaj: Koniec obietnic o autach tylko na prąd. Tyle modeli spalinowych utrzymają Bentley i Rolls-Royce
Jeżeli testy zakończą się pomyślnie, Project Nightingale będzie mógł rozpocząć drogę do klientów jako jeden z najbardziej ekskluzywnych elektrycznych kabrioletów w historii Rolls-Royce'a.