Wojsko Polskie i Rolls-Royce łączą siły. Silniki do Borsuków będą serwisowane w Polsce
Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała ważną umowę z firmą Rolls-Royce Solutions. Dzięki temu porozumieniu polskie zakłady zajmą się serwisem i produkcją części do silników MTU, które napędzają najnowszy sprzęt naszej armii. To także szansa, by polski przemysł zaczął sam budować zaawansowane układy napędowe.
Polska Grupa Zbrojeniowa i Rolls-Royce Solutions GmbH porozumiały się w sprawie wspólnej pracy nad silnikami MTU, które uchodzą za wzór trwałości i wydajności w najtrudniejszych warunkach. Dokument podpisany przez obie firmy daje polskim zakładom zielone światło do serwisowania i remontowania jednostek napędowych, których używa Wojsko Polskie w swoich Bojowych Wozach Piechoty (BWP). Co najważniejsze, umowa zakłada, że w przyszłości w Polsce będą powstawać nie tylko części zamienne, ale nawet kompletne silniki.
Serce Borsuka pod polską opieką
Jednym z najważniejszych powodów tego partnerstwa jest nowy bojowy wóz piechoty Borsuk. Polskie wojsko zamówiło ponad tysiąc takich maszyn, a każda z nich jest napędzana silnikiem MTU 8V199 – ośmiocylindrową jednostką wysokoprężną o mocy około 815 KM. Jednostka ta o potężnym momencie obrotowym na poziomie 2700 Nm, jest integrowana w tzw. Power Pack – szybko wymienny moduł napędowy, który pozwala na przywrócenie sprawności uszkodzonego pojazdu w czasie krótszym niż godzina.
Zapewnienie stałego serwisu i produkcji części w kraju to gwarancja, że Borsuki będą zawsze gotowe do działania i łatwiejsze w utrzymaniu. Rolls-Royce od lat dostarcza napędy dla polskiej floty wojskowej, ale teraz ta relacja staje się znacznie ściślejsza i będzie operować na naszym rodzimym rynku.
Morska potęga w programie Miecznik
Współpraca PGZ i Rolls-Royce’a wykracza jednak daleko poza pojazdy lądowe. Partnerstwo obejmuje również sektor morski, co ma bezpośredni związek z budową fregat rakietowych w ramach programu Miecznik. To projekty o zupełnie innej skali inżynieryjnej – każda z trzech budowanych w Gdyni jednostek zostanie wyposażona w gigantyczne silniki główne MTU 20V 8000 M71.
Każdy z tych silników to 20-cylindrowy potwór o pojemności skokowej niemal 350 litrów i mocy przekraczającej 11 000 KM. Cały układ napędowy fregat będzie pracował w systemie CODAD, łącząc moc czterech takich jednostek, co pozwoli okrętom o masie kilku tysięcy ton na osiąganie prędkości przekraczających 26 węzłów. Porozumienie przewiduje, że polski przemysł będzie uczestniczył w utrzymaniu i serwisowaniu tych kolosów, co wymaga budowy specjalistycznych stanowisk diagnostycznych i remontowych w polskich stoczniach.
Polskie zakłady z nowymi uprawnieniami
Do tej pory wiele skomplikowanych napraw wymagało wysyłania sprzętu za granicę lub sprowadzania zagranicznych specjalistów. Teraz ma się to zmienić. Polska zyska technologię i wiedzę niezbędną do dbania o silniki we własnym zakresie. Przedstawiciele PGZ podkreślają, że to ogromna szansa na wejście do światowej ligi dostawców. Polskie firmy będą mogły produkować komponenty, które trafią nie tylko do naszych jednostek, ale też do odbiorców z innych krajów.
Rolls-Royce Solutions to część wielkiego koncernu, który zatrudnia około 11 tysięcy osób i produkuje napędy do statków, pociągów oraz ciężkich pojazdów lądowych. Dla PGZ, która skupia obecnie kilkadziesiąt polskich zakładów i ośrodków badawczych, bycie partnerem dla tak dużej firmy to w praktyce technologiczny awans. Dzięki tej umowie "polonizacja" sprzętu wojskowego staje się rzeczywistością w polskich halach produkcyjnych.
Fot: grupapgz.pl