Zagadkowy prototyp rajdówki Toyoty na testach w Algarve. Czy fani doczekają się powrotu modelu Celica?
W portugalskim Algarve sfotografowano zamaskowany prototyp nowej rajdówki Toyoty na sezon 2027. Choć nadwozie okryte jest gęstym kamuflażem, fani motoryzacji coraz częściej sugerują, że charakterystyczna sylwetka coupe to oznaka wielkiego powrotu kultowego modelu Celica.
Lokalny entuzjasta rajdów, Marcio Pereira, uchwycił obiektywem nową konstrukcję Toyota Gazoo Racing podczas intensywnych testów typu shakedown. Pojawienie się zamaskowanego auta nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę nadchodzące zmiany w regulaminie Rajdowych Mistrzostw Świata, jednak sama forma samochodu wywołała prawdziwą burzę w mediach społecznościowych. Zamiast dotychczasowego, dobrze znanego GR Yarisa, na trasie pojawiło się trójbryłowe coupe o szerokich błotnikach i krótkim rozstawie osi. Fani motoryzacji nie mają wątpliwości, co się szykuje.
Nowe reguły gry i możliwy powrót Celiki?
Obecność radykalnie odmiennego nadwozia związana jest z rewolucją techniczną, która czeka WRC w 2027 roku. FIA wprowadza wówczas przepisy oparte na konstrukcji ram przestrzennych, co oznacza, że rajdówki nie muszą już być bezpośrednimi pochodnymi modeli seryjnych. Producenci zyskują wolną rękę w projektowaniu sylwetek, które mogą być inspirowane autami produkcyjnymi lub stanowić unikalne projekty stworzone wyłącznie na potrzeby sportu. Dla Toyoty, która od lat buduje swój wizerunek wokół sportowych emocji, jest to idealna okazja, by przywrócić do życia projekt bliski sercom kibiców na całym świecie.
Analiza zdjęć szpiegowskich pozwala zauważyć detale, które mocno odbiegają od obecnej gamy modelowej Toyoty. Prototyp charakteryzuje się wąską osłoną chłodnicy, poziomymi reflektorami oraz potężnym wlotem powietrza na dachu. Z tyłu dominuje kanciasty spojler, a całość sprawia wrażenie zwartej i niezwykle agresywnej bryły. Świadkowie obecni na testach zwracają również uwagę na dźwięk jednostki napędowej, która przypomina turbodoładowany, trzycylindrowy silnik 1.6 stosowany w obecnych konstrukcjach klasy Rally2.
Źródło: X
Dziedzictwo, które domaga się kontynuacji
Spekulacje o wielkim powrocie Celiki mają swoje podstawy. Toyota od dłuższego czasu wysyła sygnały sugerujące odświeżenie swojej sportowej linii, zwłaszcza w obliczu planowanego wygaszenia produkcji Supry. Celica zajmuje w historii japońskiej firmy miejsce szczególne – to właśnie modele z serii GT-Four dominowały na rajdowych trasach w latach 90., zapewniając Toyocie liczne tytuły mistrzowskie i budując legendę takich kierowców jak Carlos Sainz senior. Warto też zauważyć, że rok 2026, w którym odbywają się testy, to dwudziesta rocznica zjechania z linii montażowej ostatniej generacji tego modelu, co stwarza idealny kontekst dla rynkowego powrotu Celiki.
Dyrektor techniczny Toyota Gazoo Racing, Tom Fowler, nie zdradza szczegółów w kwestii oficjalnego nazewnictwa, ale potwierdza, że obecne prace nad projektem są na bardzo zaawansowanym etapie. Prototyp pokonał już ponad dwa tysiące kilometrów testowych.
Jeśli prototyp z Portugalii rzeczywiście okaże się zapowiedzią nowej Celiki, japoński producent może ponownie zdominować nie tylko trasy WRC, ale i segment przystępnych cenowo aut sportowych, wypełniając tym samym lukę po odchodzących powoli legendach spalinowej motoryzacji. A na to liczą kierowcy.
Fot: Toyota