Ferrari Amalfi Spider oficjalnie zaprezentowane. Jest mocniejsze od Romy i składa dach w 13,5 sekundy
Ferrari zaprezentowało właśnie swój najnowszy klejnot – Ferrari Amalfi Spider. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać nam się, że jest to po prostu lifestylowy kabriolet, w głębi kryje się rewizja techniczna silnika V8 o pojemności 3,9 litra oraz zaawansowany pakiet aerodynamiki aktywnej. Włosi postawili tym razem na miękki dach składający się w rekordowo krótkim czasie, co ma eliminować kompromisy typowe dla masowych kabrio.
Włoska marka po raz kolejny udowadnia, jak powinno się łączyć ogień z wodą. Ferrari Amalfi Spider to nie tylko rozwinięcie linii coupe, ale przede wszystkim precyzyjnie zaprojektowany samochód, w którym każdy centymetr karoserii ma do spełnienia konkretne zadanie techniczne. Najważniejszym punktem konstrukcji jest innowacyjny, miękki dach wykonany z pięciowarstwowej tkaniny. Włosi postawili na w praktyce klasyczny i kultowy już materiał zamiast wszechobecnego mechanizmu RHT, aby zachować idealnie czyste proporcje sylwetki i zminimalizować masę suchą pojazdu, która wynosi 1556 kg. System ten otwiera się w rekordowe 13,5 sekundy i może być obsługiwany podczas jazdy z prędkością do 60 km/h. Po złożeniu dachu konstrukcja zajmuje jedynie 220 mm wysokości w specjalnej wnęce, co pozwoliło na wygospodarowanie 172 litrów przestrzeni bagażowej przy otwartym niebie.
Ewolucja nagradzanego serca F154
Pod długą maską znajdziemy najnowszą ewolucję kultowego silnika V8 z rodziny F154, która wielokrotnie zdobywała tytuły silnika roku. Jednostka o pojemności 3855 centymetrów sześciennych z układem Twin-Turbo generuje teraz moc rzędu 640 KM przy 7500 obrotach na minutę, co przekłada się na imponujący wskaźnik mocy właściwej wynoszący 166 KM z jednego litra pojemności.
Włosi skupili się także na redukcji masy i tarcia wewnętrznego – zastosowano lżejsze o 1,3 kg wałki rozrządu oraz olej o niskiej lepkości, który o 30% zmniejsza opory podczas zimnego rozruchu. Dla fanów dynamicznej jazdy najważniejszym elementem będzie zaawansowany system zarządzania turbodoładowaniem, który pozwala na niezależne sterowanie prędkością obrotową obu turbin, osiągających nawet 171 000 obrotów na minutę. Dzięki temu reakcja na gaz jest w praktyce natychmiastowa, a moment obrotowy o wartości 760 Nm dostępny w szerokim zakresie od 3000 do 5750 obrotów na minutę pozwala na przyspieszenie do setki już w 3,3 sekundy. Moc przekazywana jest na koła za pośrednictwem 8-biegowej przekładni dwusprzęgłowej (F1 DCT). Konstrukcja ta wywodzi się bezpośrednio z flagowego modelu SF90 Stradale, choć tutaj została zoptymalizowana pod kątem płynności zmiany przełożeń w codziennym użytkowaniu
Aerodynamika i dynamika poprowadzona na nowo
Osiągi Amalfi Spider, w tym prędkość maksymalna na poziomie 320 km/h, wymagają skomplikowanego zarządzania przepływem powietrza. Tył samochodu zdobi aktywne skrzydło zintegrowane z klapą bagażnika, które pracuje w trzech trybach: Low Drag, Medium Downforce oraz High Downforce. W najbardziej agresywnym ustawieniu generuje ono aż 110 kg dodatkowego docisku przy prędkości 250 km/h wraz ze wzrostem oporu powietrza o zaledwie 4%.
Inżynierowie Ferrari zadbali także o komfort termiczny i akustyczny pasażerów poprzez zastosowanie zintegrowanego deflektora wiatru w oparciach tylnej kanapy. Aktywowany przyciskiem mechanizm wysuwa się pod kątem 101 stopni, tworząc stabilną "bańkę powietrzną" wokół kabiny i redukując turbulencje przy głowach pasażerów nawet przy gigantycznych prędkościach sięgających 170 km/h. Za hamowanie odpowiada zaawansowany system brake-by-wire oraz moduł ABS Evo, który we współpracy z czujnikiem 6D precyzyjnie szacuje przyczepność kół, skracając drogę hamowania z 200 km/h do 119,5 metra.
Cyfrowy kokpit w minimalistycznym wydaniu
Wnętrze nowego Amalfi Spider to przede wszystkim przełożenie do praktyki filozofii "dual-cockpit", gdzie przestrzeń kierowcy i pasażera są wyraźnie od siebie oddzielone, tworząc dwa symetryczne kokpity. Kierowca ma przed sobą 15,6-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, a pasażer może śledzić parametry jazdy na dedykowanym ekranie o przekątnej 8,8 cala. Na konsoli środkowej, przypominającej aluminiowy most, umieszczono 10,25-calowy wyświetlacz systemu multimedialnego.
Wracając nieco do przeszłości, Ferrari oczywiście nie mogło zapomnieć o fizycznych przyciskach na kierownicy, co ma poprawić ergonomię i bezpieczeństwo podczas agresywnej i szybkiej jazdy. Nowością jest także nowa gama barw, w tym lakier Rosso Tramonto z pomarańczowymi podtonami, który świetnie pasuje do nowego koloru dachu Tecnico Ottanio, mieniącym się w słońcu i tworzącym efekt trójwymiarowości. Samochód porusza się na 20-calowych felgach o rozmiarze 245/35 z przodu i 285/35 z tyłu, opracowanymi specjalnie dla tego modelu we współpracy z topowymi dostawcami ogumienia.
Pierwsze egzemplarze Amalfi Spider trafią do kierowców już na początku 2027 roku, a jego cena startowa ma wynieść około 270 tysięcy euro, czyli około 1,16 miliona zł. Obiektywnie bądź też nie, nowe Ferrari to naprawdę piękny kabriolet, który pozwoli polskim szczęściarzom poczuć się jak na włoskim wybrzeżu Amalfi – nawet jeśli w tym czasie podróżujemy przez nieco mniej słoneczne, polskie drogi.
Fot: Ferrari