Pożegnanie Króla SUV-ów. Volkswagen Touareg odchodzi, zostawiając po sobie "wszystkomającą" edycję Final Edition
To jedna z tych wiadomości, które kończą pewien rozdział w historii współczesnej motoryzacji. Volkswagen Touareg, flagowy SUV, który przez lata udowadniał, że auto "dla ludu" może bez kompleksów rywalizować z segmentem premium, kończy swoją rynkową karierę. Produkcja obecnej, trzeciej generacji zostanie wygaszona w kwietniu 2026 roku. Producent postanowił jednak pożegnać się z klasą, oferując klientom unikatową wersję Final Edition.
Touareg od zawsze był samochodem dla tych, którzy "wiedzieli". Choć na masce nosił logo Volkswagena, konstrukcyjnie był blisko spokrewniony z Porsche Cayenne, Bentleyem Bentayga czy Audi Q7, dzieląc z nimi zaawansowaną platformę MLB Evo. Przez ponad dwie dekady model ten był poligonem doświadczalnym dla najbardziej luksusowych rozwiązań marki. Wersja Final Edition stanowi kumulację tej wiedzy, oferując dopracowaną konstrukcję w momencie jej szczytowej formy, zanim rynek całkowicie zdominują modele elektryczne.
Detale, które tworzą historię
Wersja Final Edition to nie tylko bogate wyposażenie, ale przede wszystkim unikatowe smaczki stylistyczne. Koneserzy marki z łatwością rozpoznają tę edycję po laserowych grawerunkach na ramkach szyb tylnych drzwi. Napis „Final Edition” znajdziemy również we wnętrzu: na podświetlanym panelu deski rozdzielczej, nakładkach progowych oraz wytłoczony na skórzanym mieszku dźwigni zmiany biegów.
Dwa oblicza luksusu – Elegancja kontra Adrenalina
Volkswagen przygotował ofertę pożegnalną opartą na dwóch filarach. Pierwszy z nich, Touareg R-Line Final Edition, to propozycja dla zwolenników klasycznego luksusu i długich tras. Pod maską królują tu nieśmiertelne silniki wysokoprężne 3.0 V6 TDI o mocach 231 KM lub 286 KM, które współpracują z 8-biegową przekładnią Tiptronic i napędem 4Motion. Ceny tej wersji startują od 329 490 zł.
Dla entuzjastów sportowych wrażeń przewidziano topową odmianę Touareg R Final Edition. To hybryda typu plug-in, która dzięki połączeniu silnika spalinowego V6 z motorem elektrycznym generuje systemową moc 462 KM. Ten wariant, wyceniony na 357 190 zł, oferuje nie tylko najwyższe osiągi, ale również najbardziej luksusową skórę Puglia we wnętrzu oraz większe, 21-calowe czarne felgi Leeds o aerodynamicznej konstrukcji.
Wyposażenie, które wcześniej wymagało fortuny
To, co najbardziej przyciąga w edycji Final Edition, to bezkompromisowe podejście do wyposażenia standardowego. Volkswagen zastosował tu zabieg "wszystko w cenie", który w praktyce oznacza ogromne korzyści finansowe. Wybierając wersję R-Line, klient dopłaca 20 000 zł do ceny bazowej, ale w zamian otrzymuje pakiety warte niemal 80 000 zł.
Na liście wyposażenia seryjnego znalazły się elementy, które dotychczas windowały cenę auta do poziomu aut luksusowych, w tym m.in. panoramiczny dach szklany, zaawansowane matrycowe reflektory HD Matrix LED (posiadające ponad 19 tysięcy sterowanych diod każdy) oraz system nagłośnienia klasy premium Dynaudio Consequence z subwooferem. Komfort podnoszą aktywnie wentylowane fotele ergoComfort z regulacją w 18 kierunkach, elektryczne domykanie drzwi oraz wyświetlacz Head-up Display, który rzutuje najważniejsze informacje bezpośrednio na przednią szybę.
Inteligentny partner w podróży
Final Edition to także pokaz nowoczesnej technologii cyfrowej. Wnętrze dominuje zakrzywiony Innovision Cockpit z 15-calowym ekranem dotykowym. System multimedialny nie tylko obsługuje bezprzewodowo aplikacje mobilne, ale został wzbogacony o integrację z ChatGPT, co pozwala na prowadzenie naturalnych rozmów z asystentem głosowym i szybki research w trasie.
Auto wyposażono w szereg asystentów, w tym Park Assist Pro, który pozwala na zdalne parkowanie przy użyciu smartfona, oraz system Area View z widokiem 360 stopni. Dla osób wykorzystujących Touarega do zadań specjalnych, ważny będzie elektrycznie wysuwany hak holowniczy z systemem Trailer Assist, pozwalający bez trudu manewrować przyczepą o masie do 3,5 tony, oraz powiększony do 90 litrów zbiornik paliwa, znacząco zwiększający zasięg auta.
Ostatni dzwonek dla kolekcjonerów
Decyzja o zakończeniu produkcji w kwietniu 2026 roku sprawia, że okno zakupowe dla tego modelu powoli się zamyka. Unikatowy charakter tego modelu może sprawić, że w przyszłości to właśnie ta edycja będzie poszukiwana na rynku wtórnym. Biorąc pod uwagę rabaty ukryte w pakietach wyposażenia, jest to prawdopodobnie najlepszy moment na zakup flagowego SUV-a z Wolfsburga, zanim ten na zawsze przejdzie do historii motoryzacyjnych legend.
Fot: Volkswagen