BYD Seal 6 DM-i Touring Comfort to całkiem niezły chiński Passat, ale bywa też męczący
Doczekaliśmy czasów, gdy klasa średnia sprowadza się do SUV-ów, a klasyczne kombi segmentu D stały się wręcz egzotycznym widokiem. Jednocześnie na popularności zyskują samochody hybrydowe i chińskie. Pomimo mocnego zaangażowania chińskich producentów w SUV-y i crossovery są też tacy, którzy próbują swoich sił w klasycznych nadwoziach. Jednym z nich jest najnowszy BYD Seal 6 DM-i Touring, czyli eleganckie kombi klasy średniej z napędem hybrydowym plug-in, które celuje w Volkswagena Passata czy Škodę Superb. Okazał się całkiem niezły, ale ideałem bym go nie nazwał.
Jeszcze kilkanaście lat temu samochody klasy średniej były nieodłącznym elementem oferty kluczowych popularnych producentów. Z czasem zaczęły one tracić popularności na rzecz SUV-ów i crossoverów, a obecnie stały się wręcz rzadkim widokiem. Na rynku ostało się tylko kilku przedstawicieli klasycznego segmentu D. Dlatego też ucieszyła mnie wiadomość o pojawieniu się na polskim rynku BYD Seal 6 DM-i, który stanowi miłą odmianę dla wszechobecnych SUV-ów. Szczególnie ciekawa jest jego odmiana kombi, czyli Touring. Samochód obiecuje wiele i faktycznie ma zadatki na dobry samochód rodzinny, ale też nie ze wszystkiego się wywiązuje.
Hybrydy plug-in ze wzrostem blisko 100% w I kwartale 2026
Od początku roku w Polsce zarejestrowano 11 519 hybryd plug-in, co daje wzrost o przeszło 99% w porównaniu do I kwartału 2025 i 7,60% udziału w rynku nowych aut. Najwięcej takich aut sprzedają chińscy producenci, a BYD jest wiceliderem rynku, z wynikiem 1270 sztuk. BYD Seal 6 znalazł w tym czasie 122 nabywców, czyli więcej niż Škoda Superb (95 szt.) czy Volkswagen Passat (80 szt.). Pamiętajcie jednak, że mówię tu wyłącznie o hybrydach plug-in. Czy chińska hybryda faktycznie jest tak dobra?
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 Comfort - stylistyka. Smukłe i nowoczesne kombi
Zacznę klasycznie, czyli od stylistyki. Ta z całą pewnością jest atutem nowego BYD Seal 6 DM-i Touring. Za jego projekt odpowiada Wolfgang Egger. BYD Seal 6 DM-i Touring stawia na nowoczesne i opływowe kształty, charakterystyczny dla marki obły przód z dużym wlotem powietrza w zderzaku i smukłymi reflektorami LED, które w tym modelu zyskały podwójny motyw litery L, służący jako światła do jazdy dziennej. Sam producent twierdzi, że design jego kombi inspirowany jest oceanem, co ma odzwierciedlenie w jego łagodnych i płynnych liniach, mających nawiązywać do fal. Ładne i jednocześnie wygodne są też zlicowane klamki drzwi, czyli rozwiązanie, które kojarzymy m.in. z BMW. Trafił mi się egzemplarz w ciekawym, kremowym odcieniu Sandstone, który dobrze pasował do czarnych 18-calowych obręczy "Flying Axe". Elegancji autu dodaje zwężająca się ku tyłowi linia szyb. Z tyłu charakterystycznym elementem są reflektory w kształcie cyfry 8, połączone blendą świetlną oraz centralny, duży napis BYD na klapie. Samochód wyróżnia się współczynnikiem oporu powietrza Cd na poziomie 0,284.
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 - dane techniczne. Klasa średnia z małym wyjątkiem
Patrząc na profil auta można odnieść wrażenie, że jest to spory samochód. Rzeczywiście, jego wymiary to potwierdzają. BYD Seal 6 DM-i Touring mierzy 4,84 m długości, a jego rozstaw osi liczy 2,79 m. Są to zatem gabaryty adekwatne do segmentu D, choć np. Passat czy Superb mierzą już około 4,9 m i mają większy o 5 cm rozstaw osi. W dużym kombi liczy się przede wszystkim bagażnik - ten w BYD akurat nie zawodzi. Jego pojemność wynosi od 500 do 1535 litrów, oparcie kanapy kładzie się w proporcjach 40:60, tworząc tylko delikatny próg, ponadto mamy szereg udogodnień jak spory tunel na narty, haczyki na torby czy elektryczną klapę bagażnika. Zawodzi natomiast ładowność pojazdu na poziomie zaledwie 435 kg, choć z drugiej strony taka już cecha chińskich aut.
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 Comfort - wnętrze. Chiński minimalizm
Zajrzyjmy teraz do kabiny, a tam w zasadzie zaskoczenia nie ma. Kokpit jest typowo "BYDowski", czyli duży ekran umieszczony centralnie (w Seal 6 DM-i Comfort ma 15,6"), jednak już bez możliwości obracania. Przed kierowcą znalazł się 8,8-calowy wyświetlacz cyfrowych wskaźników. Czy to oznacza, że wszystkim sterujemy z pozycji ekranu? W zasadzie tak, choć wyjątkiem są pojedyncze przyciski i przełączniki na konsoli środkowej, m.in. do zmiany trybów jazdy czy wygodne pokrętło do regulacji głośności. Sama kabina na pierwszy rzut oka prezentuje się estetycznie i schludnie, a jej projekt pasuje do nowoczesnego samochodu klasy średniej, choć przydałoby się więcej ozdobników - kabina jest trochę ponura i nie ratują tego niebieskie szwy czy udające aluminium wstawki na desce i drzwiach.
BYD Seal 6 DM-i z rabatami ponad 20%: Sprawdź ofertę
Ergonomia typowo chińska. jakość dobra, ale nie wszędzie
Przechodząc tym samym do ergonomii muszę trochę ponarzekać na obsługę chińskiego kombi. Tak jak już wspomniałem, obsługę większości funkcji powierzono centralnemu ekranowi. Jest on całkiem responsywny, jednak obsługa systemu infotainment jest dość zawiła, a już zupełnie niezrozumiałe dla mnie jest marnotrastwo przestrzeni na ekranie - ikony funkcyjne są małe i umieszczone na dole ekranu, a jego resztę zajmuje tapeta... BYD, to wygląda jak jakiś słaby żart! Żeby zmienić ustawienia klimatyzacji, włączyć podgrzewanie foteli i kierownicy czy wyciszyć wyjątkowo nachalne systemy bezpieczeństwa, trzeba oderwać wzrok od drogi i trafić w odpowiednią ikonkę, co podczas jazdy potrafi być wyzwaniem. Ktoś powie, że jest przecież obsługa głosowa. Teoretycznie tak, w praktyce działa ona tak słabo, że już wolę patrzeć na ten ekran i słuchać upominania ze strony systemów. Same cyfrowe wskaźniki również są trochę zbyt przeładowane informacjami. Za to obsługa poszczególnych funkcji (np. radia czy tempomatu) z poziomu kierownicy okazuje się wygodna z racji na duże i logicznie rozmieszczone przyciski.
Jak widzicie, pod względem ergonomii BYD Seal 6 DM-i Touring nie błyszczy, albo raczej trzyma "solidny" chiński poziom. Czy więcej pochwał zbierze za jakość wykończenia? Z całą pewnością, co nie znaczy, że będę go wyłącznie chwalił. Podoba mi się szerokie zastosowanie miękkich tworzyw, zarówno na desce rozdzielczej (tam mają przeszycie imitujące skórę), jak i na panelach drzwi i boczkach, a boki konsoli środkowej wykonano z miłej w dotyku ekoskóry. Spasowanie również jest całkiem dobre i wnętrze BYD wolne jest od jakichkolwiek trzasków. Z drugiej strony rażą pewne detale jak wykonane z taniego plastiku klamki, a niektóre materiały są podatne na zabrudzenie. W aucie o takich aspiracjach takie rzeczy nie powinny się zdarzać.
Wydaje się komfortowy i przestronny, ale ma swoje niedociągnięcia
Pora na walory praktyczne i przestrzeń, które są niezwykle istotnymi aspektami rodzinnego kombi klasy średniej. Tutaj BYD Seal 6 DM-i Touring również jest pełen sprzeczności. Z jednej strony mamy bowiem sporo miejsca z przodu i obszerne fotele z elektryczną regulacją, podgrzewaniem i wentylacją, a także spory schowekw podłokietniku, półkę pod konsolą środkową i pojemne kieszenie w drzwiach, z drugiej zaś fotele mają zbyt twarde siedziska, przez co kilkugodzinna trasa wymaga postojów co godzinę - w takim aucie to wręcz dyskwalifikacja. Kolejnej konsternacji doznałem w drugim rzędzie siedzeń, który co prawda oferuje wystarczającą, choć mniejszą niż w Passacie czy Superbie przestrzeń na nogi, osobne nawiewy, płaską podłogę i 2 porty USB-C, jednak przy tym kanapa nie podpiera wystarczająco dobrze ud, a ilość miejsca na stopy jest tak mała, że zapomnijcie o podróży w zimowych butach. Taka wpadka w dużym kombi, auć.
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 Comfort - wyposażenie. Solidny standard
W wersji Comfort chińskie kombi jest już solidnie wyposażone. W standardzie dostaniemy m.in.:
- pakiet systemów ADAS
- adaptacyjny tempomat
- system kamer 360°
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
- system multimedialny z 15,6-calowym wyświetlaczem
- bezprzewodową łączność Apple CarPlay i AndroidAuto
- funkcję V2L
- 4 porty USB-C
- reflektory LED
- system audio z efektami dźwiękowymi Hi-Fi, 8 głośników
- cyfrowe wskaźniki z 8,8-calowym wyświetlaczem
- chłodzoną ładowarkę indukcyjną o mocy 50 W
- filtr PM2.5 (oczyszczanie powietrza w kabinie)
- wielokolorowe oświetlenie ambientowe
- tapicerkę ze skóry wegańskiej
- podgrzewaną kierownicę
- podgrzewane i wentylowane przednie fotele
- elektrycznie sterowane przednie fotele
- panoramiczny dach z funkcją antyprzycięcia i elektrycznie regulowaną roletą
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 Comfort - układ napędowy. Płynność, dobre osiągi i komfort...
BYD słynie z hybryd plug-in, a zatem spodziewam się czegoś naprawdę dopracowanego. Tym bardziej, że producent obiecuje łączny zasięg na poziomie 1350 km. Co zatem kryje się pod maską? Samochód wyposażono w zaawansowaną technologię Super DM (Dual Mode plug-in hybrid), która zapewnia wrażenia z jazdy elektrycznej z dodatkowym wsparciem wydajnego silnika benzynowego. Bazą jest wolnossąca jednostka benzynowa 1.5 z wtryskiem pośrednim o mocy 98 KM, która współpracuje z silnikiem elektrycznym o mocy 197 KM. Łącznie mamy do dyspozycji 212 KM oraz 300 Nm, które trafiają na przednią oś za pośrednictwem 1-biegowej przekładni DHT. Daje to podobne wrażenia jazdy co w elektryku i przyzwoite osiągi - od 0 do 100 km/h w 8,5 s i prędkość maksymalną 180 km/h. Co istotne, mimo przedniego napędu samochód nie ma problemów z trakcją. Dynamika byłaby jeszcze lepsza, gdyby nie opóźniona reakcja skrzyni biegów przy ruszaniu, ale w statecznym kombi aż tak to nie przeszkadza.
Samochody BYD dostępne od ręki: Poznaj ofertę
...Dopóki nie wyjedziemy w trasę. Czemu on tak wyje?
Jak to działa w praktyce? Całkiem dobrze. Przede wszystkim spodobała mi się płynność pracy układu hybrydowego i sprawne, liniowe nabieranie prędkości, zarówno w mieście jak i na drogach ekspresowych. W połączeniu z komfortowymi nastawami zawieszenia (za wyjątkiem następujacych po sobie poprzecznych nierówności, kiedy to nadwozie auta wpada w nieprzyjemnie drgania) i dobrym wyciszeniem kabiny (do około 130 km/h) podróż BYD Seal 6 DM-i okazuje się naprawdę przyjemna... Przynajmniej do czasu, aż nie przyjdzie nam się rozpędzać nawet na lekkim wzniesieniu z niskim poziomem naładowania baterii. Wówczas silnik spalinowy tak niemiłosiernie wyje bez chwili wytchnienia, że można po prostu oszaleć. Jadąc samochodem w góry w pewnym momencie myślałem, że jednostka spalinowa zaraz się zatrze i już mentalnie szykowałem się na wzywanie lawety. Po liderze samochodów hybrydowych plug-in czegoś takiego bym się nie spodziewał.
To właśnie połączenie charakterystyki pracy napędu, niewygodnych foteli, kiepskiej ergonomii i nadgorliwych systemów ADAS (m.in. ELKA, z którym musiałem nieraz wręcz walczyć, by zmienić pas ruchu, rozpoznawanie znaków czy monitorowanie wzroku kierowcy) czyni w gruncie rzeczy dalszą podróż BYD Seal 6 DM-i Touring męczącą. Na krótkie dystanse jest bardzo fajny, ale chyba nie po to kupuje się duże kombi. W mieście natomiast doceniłem lekko pracujący układ kierowniczy, który ułatwia manewrowanie tym bądź co bądź dużym samochodem.
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 Comfort - spalanie. Tutaj już nie mogę narzekać
Może chociaż BYD Seal 6 DM-i Touring uratuje się spalaniem? Na pewno jest to mocny punkt chińskiego modelu. Średnie spalanie podczas testu wyniosło około 5-5,5 l/100 km, co jest świetnym wynikiem jak na samochód klasy średniej. Dodam też, że większość testu odbywała się przy niskim poziomie naładowania baterii. Baterie mają 19 kWh pojemności i można je ładować prądem zmiennym o mocy do 6,6 kW lub stałym o mocy 26 kW. Podczas jazdy autostradowej samochód potrzebuje około 7,5-8 l/100 km, a w mieście bez problemu zejdziemy do okolic 4,5 l/100 km. Na drogach krajowych będą to wyniki około 5,5-6 l/100 km. Według producenta zasięg na prądzie wynosi 100 km, a uzyskanie łącznego zasięgu 1350 km umożliwia liczący aż 60 litrów zbiornik paliwa. Realnie na prądzie zrobimy jakieś 70-80 km, w zależności od warunków i stylu jazdy, a łącznie chińskim kombi przejedziemy na jednym baku i ładowaniu co najmniej 900 km, a przy odrobinie starań przekroczymy nawet próg 1000 km. To się chwali.
Ponad 2400 samochodów hybrydowych z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz ofertę
BYD Seal 6 DM-i Touring 2026 Comfort - cena i gwarancja. Cennik zdradza "europejskie" aspiracje marki
Skoro mamy chiński samochód, to pewnie powinien też brylować ceną. Okazuje się, że nie do końca. O ile bazowa wersja Boost kosztuje 159 100 zł, o tyle już testowany wariant Comfort wyceniono na 187 100 zł. Doliczając do tego lakier za 5000 zł robi nam się 192 100 zł. Teoretycznie wciąż jest to atrakcyjna kwota jak za kombi klasy średniej w hybrydzie plug-in, z drugiej strony nie widać już tak dużej przewagi cenowej względem europejskich rywali. Atutem BYD jest natomiast gwarancja na 6 lat lub 150 000 km oraz ochrona na baterie wynosząca 8 lat lub 250 000 km. W ofercie znajdziemy też tańszego o około 5 tys. zł sedana.
BYD Seal 6 DM-i w ofercie chińskiesamochody.pl
Jeśli uważacie BYD Seal 6 DM-i za dobrą ofertę, zajrzyjcie koniecznie na chińskiesamochody.pl, gdzie traficie na kilka fabrycznie nowych egzemplarzy w różnych wariantach wyposażeniowych i nadwoziowych. Samochody pochodzą z 2025 i 2026 roku, dostępne od ręki, w atrakcyjnym finansowaniu i rabatami przeszło 20%.
Przykładowa kalkulacja leasingu BYD Seal 6 DM-i na Superauto.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
BYD Seal 6 DM-i vs rywale
BYD Seal 6 DM-i nie ma zbyt wielu rywali, jeśli rozpatrujemy segment D przez pryzmat marek popularnych.
Volkswagen Passat 2026
Najbardziej oczywistym rywalem jest Volkswagen Passat. W obecnym wydaniu B9 występuje on wyłącznie jako kombi Variant, w wersji hybrydowej eHybrid o mocy 204 KM startuje z pułapu 176 790 zł, a podobnie skonfigurowana wersja Elegance wraz z opcjami kosztuje już 257 640 zł, jednak po uwzględnieniu promocji będzie to około 237 tys. zł. Passat jest bardziej dopracowaną konstrukcją, jego układ napędowy ma wyższą kulturę pracy i większy zasięg na prądzie (realnie zrobimy około 100 km) i pali średnio około 5-5,5 l/100 km, czyli tyle co BYD. Niemieckie kombi oferuje też lepiej wykonaną i przestronniejszą kabinę, niedostępne w BYD opcje jak zawieszenie DCC czy audio Harman Kardon, a także lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 8,1). VW ma jednak krótszą gwarancję (2 lata bez limitu kilometrów oraz 8 lat lub 160 000 km na baterie) i mniejszy zasięg łączny z racji na liczący raptem 45 litrów zbiornik paliwa.
Volkswagen Passat z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz samochody dostępne od ręki
Škoda Superb 2026
Kolejną alternatywą jest Škoda Superb Combi z tym samym napędem hybrydowym co Volkswagen Passat. W promocyjnej wersji Drive czeskie kombi startuje z pułapu 197 900 zł, oferuje lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 8,1 s) i większy zasięg na prądzie (wg producenta 137 km, realnie ponad 100 km). Atutami Superba są też przestronne oraz funkcjonalne wnętrze i lepsza ergonomia (m.in. za sprawą wielofunkcyjnych pokręteł Smart Dials) oraz bardziej dopracowany układ jezdny. Aby jednak zrównać poziom wyposażenia, należy uwzględnić topową wersję Laurin&Klement wraz z dodatkami, co podniesie finalnie cenę do 248 300 zł. Zarówno Škoda jak i Volkswagen pozwalają na ładowanie baterii prądem stałym o mocy do 40 kW.
Przestronna i funkcjonalna Škoda Superb dostępna od ręki: Poznaj ofertę
Toyota Camry 2026
Trzecią alternatywą jest Toyota Camry, jednak bardziej należy ją traktować jako konkurencję dla BYD Seal 6 DM-i w wersji sedan. W podobnie wyposażonej wersji Prestige kosztuje ona 196 500 zł, lecz korzysta z klasycznego napędu hybrydowego, który jednak zapewnia podobne spalanie i uchodzi za niezawodny. To właśnie trwałość i niska utrata wartości są największymi atutami Toyoty. Do kolejnych należą przestronna i ergonomiczna kabina, komfort jazdy oraz lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 7,2 s). Toyota oferuje jednak krótszą gwarancję (3 lata lub 100 000 km oraz 5 lat i 100 000 km na układ hybrydowy).
Niezawodna i komfortowa Toyota Camry z rabatami do 15%: Przejdź do oferty
Podsumowanie
Podsumowując, BYD Seal 6 DM-i Touring jest przykładem wysokich aspiracji Chińczyków, które spotykają się z twardą rzeczywistością. Z jednej strony chińskie kombi próbuje być samochodem rodzinnym, który tak samo kocha trasy co jazdę miejską, przy tym stara się być komfortowy i przyjazny kierowcy i podróżującym. Z pewnością do jego atutów należą bogate wyposażenie, nowoczesny design i komfortowe zawieszenie, a także - to podałbym jako główną zaletę - niskie zużycie paliwa. Pierwsza dłuższa trasa obnaża jednak wady BYD, z których tylko część jest mało uciążliwych, za to jest też kilka rażących. Przede wszystkim dyskomfort związany z twardymi fotelami, hałasem silnika i bardzo nerwowymi asystentami. Kolejną bolączką jest uciążliwa obsługa pokładowych funkcji, a także wpadki funkcjonalne jak mała ilość miejsca na stopy w drugim rzędzie czy przeciętnie wyprofilowana kanapa. Sytuacji nie ratuje stosunkowo wysoka cena, która niebezpiecznie zbliża się do uznanych rywali z Europy i Japonii, nawet jeśli są oni wyjściowo gorzej wyposażeni. Jeśli BYD Seal 6 DM-i Touring w wersji Comfort kosztowałby tyle co wariant Boost, a więc niecałe 160 tys. zł, wówczas byłaby to naprawdę dobra propozycja na rynku. Pamiętajmy jednak, że cena katalogowa stanowi tylko punkt wyjścia do negocjacji i rabatów.