Fiat Grande Panda Hybrid La Prima urzeka prostotą i zaskakuje przestrzenią. Włosi wrócili do formy
Fiata kojarzymy głównie z przystępnymi cenowo samochodami miejskimi, jednak w ostatnim czasie brakowało nowości w gamie tej marki. Teraz Włosi powrócili z Fiatem Grande Panda, który jest strzałem w dziesiątkę i reprezentuje wszystko to, za co kochamy włoską markę. Wcale nie będzie nadużyciem z mojej strony, jeśli stwierdzę, że to jeden z najlepszych samochodów miejskich na rynku, zwłaszcza w odmianie hybrydowej.
Klasyczne samochody miejskie, choć wciąż są liczącym się segmentem, regularnie toczą nierówną walkę z miejskimi SUV-ami, do których należy aż 13,60% rynku nowych aut w Polsce w 2026 roku. Z kolei segment B Podstawa ma tylko 6,47% udziału, co przekłada się na 13 160 sprzedanych sztuk i spadek o 5,14% rok do roku. Dlatego też nawet klasyczne hatchbacki stają się crossoverami, by skutecznie stawić czoła miejskim SUV-om. Jednym z takich przypadków jest Fiat Grande Panda, który moim zdaniem należy do najciekawszych miejskich samochodów w ogóle. Nie bez powodu od stycznia do kwietnia 2026 to właśnie Grande Panda była najpopularniejszym samochodem Fiata w Polsce, znajdując aż 719 nabywców, co stanowiło ponad 55% całkowitej sprzedaży Fiata na naszym rynku. Po teście Grande Pandy Hybrid w topowej wersji La Prima przekonałem się, że Włosi powrócili do korzeni i jest to samochód praktycznie skazany na sukces.
Fiat Grande Panda jest szczególnie popularny wśród osób fizycznych, które stanowią ponad połowę nabywców. Warianty spalinowe mają ponad 73% udziału w sprzedaży, a niecałe 27% ma odmiana elektryczna. Grande Panda powstała pod skrzydłami Stellantisa i tak naprawdę zastąpiła miejskie Punto. Zadebiutowała latem 2024 roku, a na rynek trafiła w 2025 r. Dotychczasowa Panda wciąż jest oferowana jako Pandina i reprezentuje segment A, czyli tzw. aut małe. Jej następca też jest planowany i będzie to tani elektryk spokrewniony z nowym Citroënem 2CV.
Fiat Grande Panda to bliski krewny Citroëna C3. Wymiary mówią same za siebie
Jak to się w ogóle stało, że Fiat Grande Panda awansował do segmentu aut miejskich? Wszystko dzięki platformie SCP i powiązaniu konstrukcji włoskiego mieszczucha z Citroënem C3. Pozwoliła ona na zastosowanie różnych rodzajów napędu, w tym elektrycznego, przy jednoczesnym zachowaniu przystępnej ceny zakupu. Tak oto Fiat Grande Panda mierzy niemal równe 4 m długości (dokładnie 3999 mm), a jego rozstaw osi liczy 2,54 m. Oznacza to, że jest aż o blisko 35 cm dłuższy od Pandiny i ma od niej o 24 cm większy rozstaw osi. Pudełkowate kształty Grande Pandy docenimy po otwarciu klapy bagażnika - pomieści on od 412 do 1366 litrów po złożeniu oparć, choć powstaje wówczas schodek. Wysoki jest też próg załadunkowy, brakuje podwójnej podłogi, a wykonanie jest przeciętne, za to oparcie dzieli się w proporcjach 40:60.
Fiat Grande Panda 2026 - stylistyka. Pudełko z lego w klimacie retro
W kwestii stylistyki Włochom nigdy nie brakowało fantazji i nie inaczej jest w tym przypadku. Fiat Grande Panda stawia na retrodesign i pudełkowate kształty nawiązujące bezpośrednio do pierwszej Pandy z lat 80. XX wieku, za której stylistykę odpowiadał nie kto inny jak Giorgetto Giugiaro. Grande Panda sprawia wrażenie napompowanej, ma dużo kanciastych linii i przypomina pudełko na kołach, co jednak pasuje do ogólnej koncepcji pojazdu. W połączeniu z plastikowymi nakładkami na nadkola, progi i zderzaki, 17-calowymi alufelgami i liczącym aż 182 mm prześwitem (więcej niż w Kii Sportage czy Nissanie Qashqaiu) czyni to Grande Pandę wszechstronnym crossoverem nie tylko do pokonywania miejskich krawężników. Charakterystyczne dla nowej Pandy są pikselowe reflektory LED z motywem litery X (wzór ten znajdziemy też w tylnych lampach) oraz detale jak np. logo Fiata na słupku C czy wytłoczenie PANDA w dolnych partiach drzwi, nawiązujące do kultowego przodka sprzed 40 lat. Nawet w tym nienajlepszym niebieskim kolorze Lago (dopłata 3000 zł) wyglądająca niczym ułożona z klocków Lego Grande Panda prezentuje się bardzo dobrze, jednak w moim odczuciu najlepiej jej jest w jaskrawym, żółtym lakierze Limone, tym bardziej, że nie wymaga on dopłaty.
Fiat Grande Panda dostępny od ręki: Sprawdź ofertę
Prosta kabina Grande Pandy jest urocza. Nawet jest bambus!
Proste i pudełkowate kształty przywędrowały także do kabiny Grande Pandy. Jednocześnie nie można odmówić jej fantazji. Oczywiście możemy poznać tutaj klocki znane z Citroëna C3 jak panel klimatyzacji, multimedia czy poszczególne przyciski i przełączniki, jednak nie brakuje tu też akcentów zarezerwowanych dla Fiata. Przede wszystkim w oczy rzuca się żółta ramka otaczająca zegary i system multimedialny, na której krańcu znalazła się sylwetka starej Pandy. Zresztą kształt tego elementu inspirowany jest torem Lingotto w Turynie. Kolejnym wyjątkowo ciekawym akcentem jest zamykany schowek na rękawiczki przed pasażerem, tzw. Bambox, który wkomponowano w wykonany w 33% z włókien bambusowych pas na desce rozdzielczej, gdyż - jak wszyscy wiemy - Pandy lubią bambus. Kolejnym ciekawym akcentem jest wytłoczony w drzwiach napis FIAT. Grande Pandę wyróżniają także pionowe kratki bocznych nawiewów z żółtymi wstawkami, charakterystyczna dwuramienna kierownica z nowym i starym logo marki obok siebie. Wykonane z niebieskiej tapicerki i białej ekoskóry fotele są miękkie, wygodne jak tapczan, mają ciekawy wzór kostki, nawiązującej do pikseli na zewnątrz, a na ich oparciach znajdziemy żółty napis "PANDA MADE WITH LOVE IN FIAT". Szczerze już dawno nie spotkałem tak uroczego i oryginalnego wnętrza w miejskim aucie, brawo Fiat!
Doceniłem łatwą obsługę, ale nie obyło się bez wpadek jakościowych
Jednocześnie kabina Grande Pandy pozostaje przyjazna w obsłudze. Ekran systemu infotainment ma 10,25", dobrą reakcję na dotyk, sam system jest prosty w obsłudze i oferuje nawigację, kamerę cofania oraz bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba w takim aucie. Nie zabrakło też ładowarki indukcyjnej oraz portów USB-C. Doceniam również zachowanie klasycznego panelu klimatyzacji z fizycznymi przełącznikami. Na konsoli środkowej znalazł się znany z innych aut Stellantisa selektor od skrzyni biegów, jednak połacie lakieru piano black wokół niego Włosi mogli już sobie darować - chyba nigdy do tego się nie przekonam, gdyż rysuje się dosłownie w oczach. Przed kierowcą znajdziemy 10-calowy wyświetlacz cyfrowych wskaźników, prosty i czytelny, dokładnie taki, jakiego oczekujemy po miejskim samochodzie. Układ przycisków na kierownicy znamy doskonale z Citroëna C3 i jest on po prostu przemyślany.
Po takim aucie trudno natomiast oczekiwać wybitnego wykończenia, a włoskie korzenie widać też po jakości spasowania, która jest co najwyżej przeciętna. Odniosłem jednak wrażenie, że to mogła być kwestia konkretnego egzemplarza, gdyż deska rozdzielcza miejscami odstawała jakby była z jakiegoś powodu rozebrana i powtórnie, dość niechlujnie zmontowana. Na szczęście kabina nie trzeszczy na nierównościach, a wystające nawiewy wcale nie sprawiają wrażenia, jakby miały zaraz zostać w ręce. Oczywiście dominują twarde i niezbyt szlachetne plastiki, jednak odbiór kabiny poprawia żywa kolorystyka i wspomniany już bambusowy materiał.
Miejsca więcej niż w niejednym miejskim SUV-ie
Fiat Grande Panda prawdziwie zaimponował mi jednak przestrzenią w kabinie. Pudełkowate kształty sprawiają, że miejsca nad głową jest naprawdę sporo, fotele są wygodne i mają miękkie siedziska, które sprawiają się dobrze podczas przemieszczania się po mieście, dzięki licznym schowkom na drobiazgi możemy utrzymać porządek w kabinie. Najbardziej zaskoczyły mnie jednak warunki w drugim rzędzie siedzeń, gdzie ilość miejsca na nogi jest więcej niż w niejednym miejskim SUV-ie. Kanapę ponadto dobrze wyprofilowano, jest ona miękka i wygodna, a do dyspozycji mamy port USB-C. Nie liczcie na podłokietnik czy osobne nawiewy, ale w tym segmencie to akurat nie powinno nikogo dziwić. Dziwi natomiast brak oświetlenia w drugim rzędzie.
Nowe Fiaty z rabatami do 25%: Przejdź do oferty
Fiat Grande Panda 2026 La Prima - wyposażenie. Wszystko co niezbędne do miasta
Pod względem wyposażenia Grande Panda w topowej wersji La Prima oferuje wszystko co potrzebne w miejskim samochodzie. Mamy zatem zestaw systemów bezpieczeństwa z monitorowaniem martwego pola, aktywnym asystentem pasa ruchu, ostrzeżenie o ograniczeniach prędkości, tempomat czy kamerę cofania z czujnikami parkowania z przodu i tyłu, a także ładowarkę indukcyjną, porty USB-C, nawigację, Bluetooth i bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto, dostęp bezkluczykowy, klimatyzację automatyczną, podłokietnik czy reflektory LED. Oprócz tego testowany egzemplarz wyposażono w pakiet zimowy za 2000 zł, zawierający podgrzewaną przednią szybę, podgrzewane fotele przednie oraz podgrzewaną kierownicę.
Fiat Grande Panda 2026 Hybrid - układ napędowy. Stary Znajomy w Grande Pandzie sprawdza się naprawdę dobrze
Pod maską znalazł się iście miejski napęd, a zatem niewielki benzynowy silnik 1.2 R3 z turbodoładowaniem i układem miękkiej hybrydy, stąd też Hybrid w nazwie. To dobrze znana jednostka z rodziny PureTech, która jest bazą dla całej gamy miejskich i kompaktowych modeli koncernu Stellantis, jednak już jej teoretycznie poprawiona wersja na łańcuchu rozrządu. Jednostka spalinowa rozwija 100 KM, a elektryczna 28 KM. Łącznie mamy do dyspozycji 110 KM oraz 205 Nm, które w tak małym aucie "robią robotę". Napęd trafia na przód za pośrednictwem 6-stopniowej zelektryfikowanej przekładni dwusprzęgłowej eDCS6, która może nie działa najpłynniej i zdarza się jej szarpnąć przy ruszaniu, jednak i tak czyni jazdę po mieście komfortową. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 11,2 s, a prędkość maksymalna to 160 km/h, jednak subiektywnie Grande Panda sprawia wrażenie dynamiczniejszej. Przyspieszaniu towarzyszy oczywiście warkot 3 cylindrów, choć w takim aucie jak Panda nawet to pasuje. Szkoda tylko, że układ hybrydowy nie działa tak płynnie jak np. w Toyocie Yaris i zdarza mu się szarpać w momencie przełączania się z napędu elektrycznego na spalinowy.
Fiat Grande Panda 2026 Hybrid - spalanie. Jest dobrze... po prostu
Zdecydowanie pasuje mi spalanie, gdyż Fiat Grande Panda Hybrid jest naprawdę oszczędny. Samochód pali średnio 5,5-5,7 l/100 km, co jest rozsądną wartością jak na pudełkowatego crossovera z miękką hybrydą. Bez wątpienia w warunkach miejskich spalanie obniża intensywna rekuperacja. Wówczas możemy zejść nawet poniżej 5 l/100 km. Na autostradzie natomiast realnym wynikiem będa okolice 7 l/100 km. Oczywiście nie są to też jakoś wybitnie imponujące wyniki, ale narzekać nie mogę, tym bardziej, że zbiornik paliwa pomieści solidne 44 litry, co oznacza, że na jednym baku zrobimy nawet 700 km. Według użytkowników Autocentrum.pl Grande Panda Hybrid pali średnio 5,1 l/100 km, jednak jest to wynik z zaledwie 2 raportów.
Komfortowa i zwinna, ale ma potężne martwe pole
Podczas jazdy na każdym kroku czujemy, że jedziemy miejskim samochodem o tak po prawdzie francuskim rodowodzie. Grande Panda nastawiona jest na komfort, sprawnie filtruje nierówności, a lekko pracujący układ kierowniczy i niewielka średnica zawracania (10,9 m), sprawiają, że Grande Panda jest naprawdę zwrotna. Próżno oczekiwać po niej sportowych doznań czy precyzyjnego prowadzenia, ale do pokonywania miejskiej dżungli jest w sam raz. Jedynym poważnym mankamentem nowej Pandy jest ogromne wręcz martwe pole, wynikające z szerokich słupków A i przytwierdzenia lusterek do podszybia - często nie pomaga nawet funkcja monitorowania martwego pola i bardzo łatwo kogoś przeoczyć. W miejskim samochodzie to akurat duża wada... Na szczęście jedyna. Wyciszenie również nie należy do najlepszych, ale to można akurat Grande Pandzie wybaczyć.
Fiat Grande Panda 2026 Hybrid La Prima - cena. Uczciwa oferta
Fiat Grande Panda należy do rozsądnych samochodów także po zajrzeniu w cennik. Bazowa wersja Pop z benzynowym 1.2 Turbo o mocy 100 KM i 6-biegową skrzynią manualną kosztuje 73 800 zł. Hybryda startuje od 81 800 zł, a wariant elektryczny o zasięgu 320 km w trybie mieszanym, silnikiem o mocy 113 KM i bateriami 44 kWh zaczyna się od 107 000 zł. Testowana odmiana La Prima Hybrid startuje od 98 900 zł, a wraz z opcjami jej finalny koszt wynosi 103 900 zł.
Fiat Grande Panda - opinie użytkowników
Fiat Grande Panda jest świeżym modelem, stąd też niewiele opinii na jej temat. Z pierwszych dwóch raportów opublikowanych na Autocentrum.pl wynika, że użytkownicy są bardzo zadowoleni ze swoich samochodów. Grande Panda uzyskała średnią ocen 4,93. Jedynym gorzej ocenianym aspektem nowej Pandy jest jej wyciszenie, natomiast cała reszta kategorii oceniona została bardzo dobrze.
Fiat Grande Panda w ofercie Superauto.pl
Jeśli na Was nowa Grande Panda zrobiła pozytywne wrażenie, zajrzyjcie na stronę naszego zaufanego partnera, Superauto.pl, gdzie znajdziecie kilka ofert fabrycznie nowej Pandy w różnych wersjach silnikowych i wyposażeniowych. Samochody dostaniecie od ręki, z atrakcyjnym finansowaniem oraz sporymi rabatami względem ceny katalogowej.
Przykładowa kalkulacja leasingu Fiata Grande Pandy na Superauto.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
Fiat Grande Panda vs rywale
Segment B nadal jest mocno obsadzony, jednak to właśnie proste i przystępne samochody mają największy potencjał, by w nim zaistnieć.
Citroën C3
Topowy Citroën C3 1.2 Hybrid o mocy 110 KM w wersji Max w podobnej konfiguracji kosztuje 105 650 zł. Francuski crossover ma bardzo zbliżone parametry do Fiata Grande Pandy, jednak nie ma tylu ciekawych detali co jego włoski krewniak i mimo oryginalnego designu wypada pod tym kątem gorzej niż Fiat. Generalnie jednak wybór między tymi modelami pozostaje kwestią gustu.
Stylowy Citroën C3 z rabatami do 30%: Poznaj ofertę
Dacia Sandero Stepway
Alternatywą jest też Dacia Sandero Stepway z silnikiem 1.2 R3 o mocy 122 KM i fabryczną instalacją LPG. W konfiguracji Extreme z przekładnią automatyczną i paroma opcjami kosztuje 93 500 zł, jednak nie posiada nawet wśród dodatków pakietu zimowego. Dacia jest nieco większa (4,1 m długości i 2,6 m rozstawu osi), ma podobny prześwit i lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 10 s na LPG), jednak nie jest tak wyszukana stylistycznie i nie oferuje wariantu elektrycznego.
Dacia Sandero dostępna od ręki: Zobacz ofertę
Toyota Yaris
Z drugiej strony już za 106 300 zł dostaniemy Toyotę Yaris Hybrid o mocy 116 KM, w bogatej konfiguracji Style i z pełnym napędem hybrydowym. Japoński mieszczuch wyróżnia się wysokim poziomem niezawodności, niższym spalaniem (średnio 4,6 l/100 km według użytkowników Autocentrum.pl) i lepszymi osiągami (od 0 do 100 km/h w 9,7 s). Toyota jest jednak ciaśniejsza i ma mniejszy bagażnik (286 l).
Toyota Yaris z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz samochody dostępne od ręki
Podsumowanie
Już dawno nie spotkałem tak ciekawego auta miejskiego co właśnie Fiat Grande Panda. Ma on wszystkie cechy, za które od lat cenione są auta włoskiej marki - proste i funkcjonalne wnętrze, nieszablonowy design oraz przystępną cenę. Z napędem hybrydowym miejskiemu Fiatowi nie brakuje wigoru, a przy tym potrafi zachować wstrzemięźliwość. Oczywiście to nie jest i nigdy nie będzie luksusowe auto, co czuć po zajęciu miejsca w kabinie, która jest twarda i plastikowa, jednak wygląda przy tym naprawdę uroczo i już od samego patrzenia na nią mamy dobry humor. I chyba właśnie o to chodzi w miejskim samochodzie - ma być, zwinny, prosty i praktyczny, a przy tym cieszyć oko zarówno na zewnątrz jak i po zajęciu miejsca za kierownicą. Co jednak najważniejsze, ma być tani w zakupie i eksploatacji. Właśnie taki jest Fiat Grande Panda, dlatego daję mu zdecydowanego lajka.