Test: MG S9 PHEV Exclusive to realna alternatywa dla minivana. Ma swoje wady, ale też potrafi się obronić
Ma niemal 5 metrów długości, mocną hybrydę plug-in i pełnoprawne 7 miejsc, a przy tym kosztuje tyle co kompaktowy SUV. Kolejny chiński SUV próbuje przewrócić rynek do góry nogami i udowodnić, że niska cena wcale nie musi oznaczać wielu wyrzeczeń. Najnowsze MG S9 PHEV to solidna propozycja na rynku dużych rodzinnych SUV-ów, której liczne zalety na czele z ceną pozwalają przymknąć oko na pewne niedociągnięcia.
Chińskie samochody stanowią już 13,4% rynku nowych aut w Polsce. Prym wiedzie MG z całkowitą sprzedażą na poziomie 12 149 aut w okresie od stycznia do sierpnia 2026. Co prawda najpopularniejszym modelem tej marki jest SUV klasy średniej, jednak dotychczas brakowało producentowi 7-osobowego samochodu. W czerwcu sytuacja uległa zmianie, gdyż do gamy dołączył flagowy SUV MG S9 PHEV. Nie jest to jednak auto pokroju Škody Kodiaq czy Kii Sorento, lecz o numer większy, blisko 5-metrowy kolos. Jednocześnie kosztuje tyle co kompaktowe SUV-y z Europy. Do końca sierpnia MG S9 PHEV znalazło 355 nabywców, z czego blisko połowę stanowiły floty, a 34% osoby fizyczne. Przed testem zapaliła mi się od razu lampka ostrzegawcza, gdyż tak niska cena zawsze oznacza pewne wyrzeczenia, a im większa różnica w cenie, tym jest ich więcej. Czy w przypadku MG S9 PHEV było podobnie? Przeczytajcie i przekonajcie się sami.
Przeszło co trzeci chiński samochód na naszym rynku jest hybrydą plug-in (34,16% udziału w sprzedaży), a blisko 92% nowych chińskich aut stanowią SUV-y. Większość z nich to modele kompaktowe lub średniej wielkości, tymczasem MG poszło o krok dalej i wypuściło SUV-a segmentu E, który w przypadku marek popularnych jest absolutną niszą. Taki samochód można śmiało określić alternatywą dla minivana, gdyż jest w stanie zapewnić podobne warunki dla 7 osób co właśnie niegdyś popularne MPV.
MG S9 wcale nie jest rynkową nowością
Na początek mam dla was ciekawostkę. Czy MG S9 PHEV faktycznie jest nowością? U nas tak, jednak w Chinach ten samochód zadebiutował już w 2022 roku jako Roewe RX9 (ta sama historia co z MG HS). Dopiero w 2024 roku model ten zaczął trafiać na zagraniczne rynki, z czego w Europie pojawił się dopiero wiosną 2026 roku, wyłącznie z napędem hybrydowym plug-in.
MG S9 PHEV 2026 - stylistyka. Po prostu duży nowoczesny SUV
MG S9 PHEV zwraca uwagę masywnym nadwoziem i sylwetką zdradzającą gabaryty auta, przy czym za sprawą charakterystycznej srebrnej wstawki na słupku D przypomina ona aktualnie oferowaną Škodę Kodiaq. Przedni pas charakteryzuje się dużym grillem płynnie przechodzącym w reflektory LED, które wyposażono w światła do jazdy dziennej w kształcie cyfry 7. Nowoczesny projekt samochodu podkreślają także takie elementy jak chowane w nadwoziu klamki, 20-calowe dwukolorowe felgi z oponami 245/50 czy blenda świetlna z tyłu z efektem 3D (zdaniem producenta tylne lampy mają przypominać rogi byka). Jak spojrzymy na sylwetkę pojazdu, dostrzeżemy też naprawdę duże tylne drzwi świadczące o gabarytach pojazdu oraz chromowane wstawki na progach. MG nie próbuje ukryć swoich wymiarów, prezentuje się po prostu dobrze jak przystało na współczesnego SUV-a.
MG S9 PHEV - dane techniczne. Kawał SUV-a z ogromnym bagażnikiem
Skoro już tyle mówię o tych gabarytach nowego MG S9 PHEV, pora na konkretne liczby. Samochód mierzy 4,98 m długości, 1,97 m szerokości oraz 1,78 m wysokości, a jego rozstaw osi liczy 2915 mm. Prześwit liczy solidne 20 cm, jednak ładowność na poziomie 557 kg absolutnie nie imponuje. Bagażnik pomieści od 332, przez 1026, aż po 2093 litrów, co przy takich wymiarach nadwozia nie powinno nikogo dziwić. Co istotne, nawet po złożeniu obu rzędów siedzeń zachowujemy płaską podłogę, a klapa bagażnika otwierana jest elektrycznie i bezdotykowo. Do ideału brakuje jednak dedykowanego schowka na roletę.
MG S9 PHEV - wnętrze. Znajomy projekt z kilkoma zmianami na plus
Zaglądam do kabiny i od razu widzę, że wsiadam do MG. Znane z modelu HS fotele z ekoskóry mają masywniejsze i lekko wysunięte zagłówki, a znajomy układ kokpitu z dwoma 12,3-calowymi wyświetlaczami sprawia, że mam poczucie obcowania z napompowanym HS-em. Są jednak pewne różnice, m.in. w projekcie konsoli środkowej, na której to inny kształt ma dźwignia skrzyni biegów, a pod konsolą wygospodarowano półkę na drobiazgi. Indywidualny kształt mają także wkomponowane w deskę środkowe nawiewy, które wyposażono w aktywne suwaki rozprowadzające równomiernie powietrze podczas pracy klimatyzacji. Najbardziej przypadło mi do gustu pokrętło do wyboru trybów jazdy na konsoli środkowej, którego próżno szukać w mniejszym modelu. Generalnie ujmując wnętrze MG S9 PHEV wygląda znajomo, jednak jako całość prezentuje się bardziej elegancko niż to w modelu HS, zwłaszcza z obecnymi w testowanym egzemplarzu dekorami imitującymi drewno, co pasuje do kremowo-brązowej tonacji wnętrza, której również nie zastaniemy w HS.
Gdzie widać oszczędności? Przeciętna ergonomia, wariująca elektronika i jakość gorsza niż w MG HS
Obsługa poszczególnych instrumentów MG S9 PHEV może nie należy do najwygodniejszych, jednak za sprawą paru detali i tak wypada lepiej niż w MG HS. System multimedialny ma dobrą reakcję na dotyk, jednak sama płynność działania systemu pozostawia trochę do życzenia. Zdarzają mu się przycięcia czy problemy z łącznością z Apple CarPlay i AndroidAuto, a przełączanie się pomiędzy poszczególnymi widokami odbywa się zbyt wolno. Doceniłem za to obecność bezprzewodowego Apple CarPlay'a. Obsługa komputera pokładowego za pomocą przycisków i joysticka na kierownicy również jest komfortowa, jednak jego grafiki nie należą do zbyt wyszukanych, a możliwość personalizacji widoku są marginalne. Pod centralnym ekranem znalazło się kilka przycisków funkcyjnych, w tym przycisk HOME (najczęściej używany podczas testu) czy podstawowe funkcje jak nadmuch na szybę, światła awaryjne czy szybki dostęp do menu klimatyzacji, którą oczywiście sterujemy dotykowo.
MG S9 PHEV cierpi jednak na pewne choroby wieku dziecięcego. Pomijając już nierówną, a nieraz zbyt wolną pracę samego systemu infotainment muszę wspomnieć o okazjonalnych problemach z działaniem kamery cofania, funkcją dostępu bezkluczykowego czy łącznością z telefonem. Bywało też tak, że system potrafił się na dłuższą chwilę zaciąć i nie można było nawet zmienić ustawień klimatyzacji, a jego restart nie zawsze pomagał. Są to jednak kwestie, które na początku mają prawo się przydarzać i z czasem producent powinien sobie z nimi poradzić za pośrednictwem aktualizacji oprogramowania.
Czy pod każdym względem MG S9 PHEV wypada lepiej od HS? Otóż nie. Okazuje się, że jakość wykończenia, która w mniejszym modelu wypada naprawdę dobrze, tutaj jest co najwyżej przyzwoita. Nie powiem, ilość miękkich tworzyw i ich faktura są przyjemne, na konsoli środkowej znajdziemy obszycia z ekoskóry, a przeszycia na boczkach drzwi wyglądają estetycznie, mimo tego, że pochodzą z wtryskarki. Co zatem mi nie pasuje? Tu i ówdzie pojawiają się plastiki niepasujące do segmentu E, w dodatku dekory na desce rozdzielczej potrafią dość wyraźnie trzeszczeć nawet pod niewielkim naciskiem. Z tego co kojarzę, w MG HS takich sytuacji nie miałem a testowałem aż 3 różne egzemplarze. Ogólna estetyka kabiny jest jednak dobra, ale półka premium absolutnie to nie jest.
MG S9 PHEV 2026 - przestronność i funkcjonalność. Trzy rzędy bez wyrzeczeń
Przyjęło się, że 7-osobowe SUV-y klasy średniej mają godnie zastępować minivany. Często jednak oferowane u nas modele mają trzeci rząd siedzeń wyłącznie o charakterze awaryjnym, gdzie posiadzimy w miarę wygodnie co najwyżej dzieci w wieku szkolnym. Tutaj na scenę wkraczają Chińczycy z MG S9 PHEV, które przy swoich gabarytach posiada pełnoprawny trzeci rząd, gdzie bez problemu wejdą nawet średniej postury dorośli. Przy moim wzroście 1,8 m bez problemu się tam mieściłem, a dostęp do ostatniego rzędu jest całkiem wygodny, gdyż drugi rząd po odchyleniu mocno przesuwa się do przodu, tworząc spory otwór do wsiadania. Do dyspozycji mamy port USB-A, osobne nawiewy oraz cupholdery i półkę na drobiazgi, a zatem MG nie potraktowało ostatniego rzędu po macoszemu i za to brawa. Oczywiście siedzisko osadzono dość nisko, przez co uda będą w powietrzu, jednak pod kątem przestrzeni chiński SUV wypada wyraźnie lepiej niż główni europejscy rywale w postaci Škody Kodiaq czy Peugeota 5008, a także lepiej niż rodzime propozycje w postaci Chery Tiggo 9 czy Jaecoo 8.
MG S9 PHEV dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Jeszcze lepsze warunki panują w drugim rzędzie siedzeń. Wygodna kanapa, dużo przestrzeni w każdym kierunku dla trzech osób, płaska podłoga i nawiewy w podsufitce - to tylko niektóre z wielu udogodnień. Z pozostałych mamy trzecią strefę klimatyzacji, 2 porty USB-C, podłokietnik z cupholderami czy przesuwaną kanapę z regulacją kąta pochylenia oparcia - to prawdziwy rodzinny samochód.
Dla formalności wspomnę jeszcze o pierwszym rzędzie siedzeń, który jest po prostu w porządku. Fotele są wygodne, choć nie zapewniają podparcia w zakrętach, a wyższe osoby mogą narzekać na zbyt krótkie siedzisko (dla mnie było wystarczające w trasie), mają za to elektryczną regulację, podgrzewanie i wentylację, a nawet funkcję masażu. Miejsca nikomu nie zabraknie w żadnym kierunku, a ilość półek i schowków jest absolutnie wystarczająca.
MG S9 PHEV 2026 Exclusive - wyposażenie. Wszystko co potrzeba
Wyposażenie wersji Exclusive również jest adekwatne do dużego rodzinnego SUV-a. Na liście znajdziemy m.in.:
- reflektory LED
- przednie i tylne czujniki parkowania
- nawigację satelitarną
- 12,3-calowy wyświetlacz systemu infotainment
- bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i AndroidAuto
- podgrzewane i wentylowane przednie fotele
- elektrycznie regulowane przednie fotele
- funkcję masażu przednich foteli
- 5 portów USB, w tym 4xUSB-C i 1 USB-A
- tapicerkę z ekoskóry
- system audio Bose z 12 głośnikami
- trójstrefową automatyczną klimatyzację
- adaptacyjny tempomat
- pakiet systemów ADAS
- system kamer 360°
- elektrycznie i bezdotykowo sterowaną klapę bagażnika
- 20-calowe alufelgi
- elektrycznie regulowane, składane, podgrzewane lusterka zewnętrzne z funkcją pamięci położenia
- dostęp bezkluczykowy
- indukcyjną ładowarkę
- funkcję V2L
- przyciemniane tylne szyby
- panoramiczny szklany dach z elektrycznie sterowaną roletą
- oświetlenie ambientowe
MG S9 PHEV 2026 - układ napędowy. Znana baza, dobre osiągi i przeciętna trakcja
Sercem MG S9 PHEV jest układ hybrydowy plug-in oparty na jednostce 1.5T o mocy 142 KM i maksymalnym momencie obrotowym 230 Nm oraz na silniku elektrycznym rozwijającym 231 KM i 390 Nm. Łącznie mamy do dyspozycji 299 KM i 390 Nm, które trafiają na przednie koła za pośrednictwem 1-biegowej przekładni. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9,6 s, a prędkość maksymalna to 200 km/h.
Subiektywnie samochód wydaje się jednak dynamiczniejszy, przyspiesza sprawnie nawet przy prędkościach autostradowych i odbywa się to płynnie... Tutaj muszę jednak postawić pewną gwiazdkę, a mianowicie dzieje się tak wyłącznie wtedy, gdy droga jest sucha. Wystarczy bowiem lekko wilgotna jezdnia, by przednie koła przy przyspieszaniu potężnie buksowały, a układ ESP wpadał w panikę. Cóż, tak duża moc i moment w połączeniu z przednim napędem nie mogła się inaczej skończyć, dlatego też przy hybrydach plug-in o tej mocy obligatornie powinien być już stosowany napęd na obie osie, choćby na zasadzie napędzania tylnej osi dodatkowym silnikiem elektrycznym.
Samochody MG z atrakcyjnym finansowaniem: Sprawdź ofertę
MG S9 PHEV 2026 - spalanie. Rozsądne wyniki
Jak na ważącego 2160 kg kolosa MG S9 PHEV potrafi być całkiem wstrzemięźliwe. Przy rozładowanej baterii normą są wyniki rzędu 7,5-8 l/100 km w cyklu mieszanym. Na autostradzie będzie to już około 9,5-10 l/100 km, natomiast podczas jazdy po mieście i drogami podmiejskimi zakręcimy się wokół 6,5-7 l/100 km. Przy naładowanych bateriach nawet jadąc drogą ekspresową udało mi się zejść do sensownych 5,2 l/100 km, a po mieście jesteśmy w stanie poruszać się dosłownie o kropelce. Bierze się to z faktu, że baterie mają aż 24,7 kWh pojemności i zrobimy na nich blisko 100 km. W połączeniu z liczącym aż 65 litrów zbiornikiem paliwa daje to około 850-900 km zasięgu.
Chce być komfortowe, ale nie zawsze potrafi
Podczas jazdy MG S9 PHEV okazuje się miękko zestrojone i sprawnie pochłania większość nierówności, jednak większe dziury i studzienki bywają dla niego wyzwaniem, co akurat mnie negatywnie zaskoczyło. Konkurencyjne SUV-y jak Chery Tiggo 9 czy Hyundai Santa Fe radzą sobie pod tym kątem lepiej. Doceniam za to dobre wyciszenie kabiny, także podczas jazdy drogami szybkiego ruchu, a także umieszczenie lusterek na poszyciach drzwi, co poprawia widoczność. Oczywiście przy manewrowaniu czuć gabaryty chińskiego SUV-a, podobnie rzecz ma się z hamulcami, które mogłyby być lepsze. Muszę jednak uczciwie przyznać, że MG S9 PHEV na autostradzie okazuje się naprawdę komfortowe, a jego układ kierowniczy nie sprawia wrażenia skrajnie sztucznego. Systemy bezpieczeństwa jak to w chińskim aucie bywają dość nachalne, na szczęście można je dezaktywować w zakładce dostępnej na wierzchu ekranu. Krótko mówiąc układ jezdny MG S9 PHEV wypada poprawnie, lecz momentami brak mu konsekwencji.
MG S9 PHEV 2026 Exclusive - ceny i gwarancja. Tańszego nie znajdziecie
Na koniec zostawiłem największy atut MG S9 PHEV, który oczywiście już znacie. Bazowa wersja Excite kosztuje 172 900 zł, a testowana Exclusive 181 900 zł. Do tego mamy gwarancję na 7 lat lub 150 000 km.
MG S9 PHEV w ofercie chińskiesamochody.pl
Jeżeli wy również uważacie MG S9 PHEV za dobrą ofertę, zajrzyjcie na chińskiesamochody.pl, gdzie znajdziecie kilkadziesiąt egzemplarzy w różnych wersjach wyposażeniowych. Dostaniecie je od ręki, z atrakcyjnym finansowaniem i sporymi rabatami.
Przykładowa kalkulacja leasingu MG S9 PHEV na chińskiesamochody.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
MG S9 PHEV vs rywale
Żeby jeszcze lepiej pokazać przewagę cenową MG S9 PHEV nad rywalami, przyjrzę się ofercie najważniejszych.
Chery Tiggo 9 Super Hybrid 2026
Główny chiński rywal w postaci Chery Tiggo 9 Super Hybrid jest o blisko 30 tysięcy zł droższy, gdyż kosztuje 209 900 zł, jednak ma już napęd AWD, rozwija 428 KM i zapewnia znacznie lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 5,4 s), większy zasięg na prądzie wynoszący aż 147 km oraz pozwala na ładowanie baterii prądem stałym o mocy do 71 kW. Chery jest też lepiej wykonane oraz ma bogatsze wyposażenie. Pod względem przestrzeni, zwłaszcza w trzecim rzędzie, ustępuje jednak MG i jest od niego krótsze (4,81 m), ma też mniejszy prześwit (181 mm).
Chery Tiggo 9 z rabatami do 10%: Przejdź do oferty
ŠKoda Kodiaq 2026
Chcąc mieć 7-osobową Škodę Kodiaq już na wstępie musimy zrezygnować z wersji hybrydowej plug-in. Bazowy Kodiaq 2.0 TDI o mocy 150 KM w konfiguracji Selection kosztuje co prawda 180 800 zł, a po doposażeniu w trzeci rząd siedzeń 185 900 zł, jednak ustępuje poziomem wyposażenia MG S9 PHEV, w dodatku trzeci rząd w Škodzie jest raczej awaryjny. Chcąc doposażyć Škodę do poziomu MG cena czeskiego SUV-a rośnie aż do 255 700 zł, a nadal mówimy tu o aucie o segment mniejszym (4,76 m). Škoda oferuje jednak bogatszy wybór jednostek napędowych, warianty z napędem 4x4, wygodniejszą obsługę i więcej funkcjnonalnych rozwiązań.
Škoda Kodiaq z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz samochody dostępne od ręki
Hyundai Santa Fe 2026
Hyundai Santa Fe w konfiguracji Platinum w wersji PHEV 4WD o mocy 288 KM kosztuje aż 287 900 zł. Pomimo mniejszego nadwozia (4,82 m) oferuje całkiem sporo miejsca w trzecim rzędzie siedzeń, choć nie aż tyle co MG, do tego jest najlepiej wykonany z przywołanych tutaj rywali i ma najwygodniejszą obsługę, gdyż ekrany idą tu w parze z fizycznymi przyciskami. Hyundai oferuje lepsze osiągi od MG (od 0 do 100 km/h w 8 s) i 5-letnią gwarancję, jednak ma mniejszy prześwit (177 mm), jest znacznie droższy i ma wyraźnie mniejszy zasięg na prądzie (54 km).
Hyundai Santa Fe dostępny od ręki: Zobacz ofertę
Podsumowanie
Podsumowując, MG S9 PHEV stanowi naprawdę dobre uzupełnienie gamy chińskiego producenta. W cenie niespotykanej wśród konkurencji Chińczycy oferują atrakcyjnie stylizowanego i bogato wyposażonego SUV-a segmentu E, który ma naprawdę przestronną i funkcjonalną kabinę z wygodnym trzecim rzędem oraz ogromnym bagażnikiem, a przy tym posiada przyjemnie zestrojony napęd hybrydowy, łączący osiągi z niskim zużyciem paliwa i sporym zasięgiem na prądzie. Oczywiście miejscami czuć pewne oszczędności, jak chociażby po sposobie obsługi, działaniu pokładowej elektroniki czy spasowaniu wybranych elementów, jednak zważywszy na cenę samochodu można na wiele z tych aspektów przymknąć oko. Po raz kolejny chiński producent rozdaje karty ceną i wywiera coraz większą presję nie tylko na uznane europejskie marki, ale nawet na rodzimych rywali.