Exlantix ES i ET. Luksusowe wyposażenie, osiągi i cena od 329 do 349 tys. zł
329–349 tys. zł za elektryczną limuzynę lub SUV z pneumatycznym zawieszeniem, baterią 100 kWh i ładowaniem 290 kW — tak prezentuje się oferta Exlantixa. Marka wchodzi do Polski z dwoma modelami, które stawiają na pełne wyposażenie w standardzie, szybkie osiągi i komfort zamiast żmudnego konfigurowania opcji. Sprawdzamy, co realnie dostajemy za te pieniądze, jak ES i ET jeżdżą w praktyce, z kim będą rywalizować na naszym rynku i czy argumenty o luksusie oraz prostym cenniku przekonają klientów przyzwyczajonych do Tesli lub tańszych chińskich alternatyw.
Na polski rynek wjeżdża kolejna marka z ambicjami, by powalczyć w segmencie elektryków klasy premium. Tym razem zamiast rozbudowanych konfiguratorów i długiej listy opcji dostajemy prostą ofertę: bogate wyposażenie już w standardzie i jasny cennik.
Skąd pochodzi Exlantix — przegląd marki, powiązań z Chery i rebranding dla Europy
Exlantix to europejska odsłona marki Exeed należącej do koncernu Chery, pod którego skrzydłami funkcjonują już w Polsce Omoda, Jaecoo i Chery. Zmiana nazwy na naszym rynku wynika z podobieństwa do określenia kojarzonego z pewnym koreańskim modelem, a rebranding ma ułatwić pozycjonowanie gamy w segmencie premium. ES to klasyczny sedan zaprojektowany przez studio Pininfarina, ET to niemal 5‑metrowy SUV nastawiony na komfort i wszechstronność. Strategia rynkowa zakłada prostą ofertę, maksymalnie bogate wyposażenie w standardzie oraz technologiczny pakiet mający skrócić dystans do uznanych graczy.
Wyposażenie i wnętrze Exlantix ES i ET — pneumatyka, Nappa, systemy multimedialne i detale premium
Cennik uproszczono do wyboru jedynie lakieru z palety czterech kolorów, a resztę wyposażenia otrzymuje się w standardzie. Na liście są m.in. pneumatyczne zawieszenie, elektrycznie otwierane i zamykane drzwi z uruchamianiem przez naciśnięcie hamulca, panoramiczny dach, wyświetlacz head‑up, podsufitka z alcantary, trzy dyfuzory zapachów, 23‑głośnikowy system audio oraz fotele z tapicerką Nappa i masażem. W kabinie dominuje minimalistyczna estetyka z ponad 15‑calowym ekranem sterującym niemal wszystkimi funkcjami, włącznie z siłą rekuperacji; jakość obrazu z kamer stoi wysoko i obejmuje podgląd przestrzeni pod samochodem. Nie brakuje jednak niedociągnięć typowych dla młodej marki premium: kieszenie drzwi pozbawiono miękkiego wykończenia, a listwy imitują drewno; z drugiej strony kierownica ma nietypowy, spłaszczony kształt, a w ET pneumatyka potrafi podnieść auto, co przydaje się w lekkim terenie.
Sprawdź: Xpeng G6 i G9 z XOS 5.8.7. Stabilniejszy autopilot i szybsze multimedia
Specyfikacja techniczna: bateria 100 kWh, moc 480 i 525 KM, realne zasięgi i szybkość ładowania
Oba modele korzystają z akumulatora 100 kWh i instalacji umożliwiającej szybkie ładowanie z mocą do 290 kW. Deklarowany zasięg sięga 600 km w sprzyjających warunkach, a krótki postój przy ładowarce ma realnie doładować 150 km w około 5 minut; w dynamicznej jeździe po torze Silesia Ring komputer pokazał orientacyjne 17 kWh/100 km. ES dysponuje 480 KM i przyspiesza do 100 km/h w 4,2 s, ET oferuje 525 KM i sprint w 4,8 s. Sedana zbudowano na rozstawie osi 3,0 m przy długości ponad 4,9 m, a bagażnik ma 480 l, co może zaskakiwać w limuzynie tego kalibru.
Jak jeżdżą ES i ET: prowadzenie, komfort na drogach i zachowanie na torze oraz w terenie
ES na torze pokazał priorytet komfortu i stabilności, a nie sportu: pneumatyka skutecznie wygładzała tarki, układ kontroli trakcji działał łagodnie, przy ostrym hamowaniu przód wyraźnie nurkował, a przy przyspieszaniu nadwozie się unosiło. Przyspieszenie ma płynny, liniowy charakter, pedał hamulca okazuje się zbyt czuły, a układ kierowniczy pozbawiono wyczucia, co w codziennej jeździe przełoży się raczej na wygodę niż na precyzję. ET na drogach lokalnych stawia na ciszę i miękko zestrojone reakcje napędu; w trybach Comfort i Eco pojawia się zauważalne opóźnienie po dodaniu gazu, które znika w trybie Sport. W lekkim terenie SUV korzysta z kamer i kontroli zjazdu, podniesione zawieszenie daje 21 cm prześwitu, a napęd radzi sobie nawet przy uślizgach i chwilowej utracie kontaktu jednego z kół, choć wymaga to wyczucia gazu.
Cena i finansowanie w Polsce: od 329 do 349 tys. zł, raty leasingu, ubezpieczenie i promocje
Exlantix ES kosztuje 329 900 zł, a minimalna rata leasingu zaczyna się od 2499 zł netto. Producent akcentuje rok produkcji 2025 i dorzuca promocyjne ubezpieczenie. SUV ET wyceniono na 349 900 zł i wyposażono w zasadzie identycznie jak sedana. Strategia cenowa ma skusić klientów zestawem gotowym do jazdy bez dopłacania za kluczowe elementy komfortu i bezpieczeństwa. W tej klasie liczą się koszty całkowite, więc prosta kalkulacja rat i brak pułapek w cenniku mogą okazać się atutem w rozmowach flotowych i z klientami indywidualnymi.
Gdzie stawiają konkurencję: porównanie z Teslą Model S/X, Xpeng P7+ i innymi chińskimi ofertami
Profil ES‑a lepiej koresponduje z odchodzącą już Teslą Model S i Xpengiem P7+ niż z Porsche Taycanem, a ET naturalnie zahacza o przestrzeń Tesli Model X. Przewagą Exlantixa jest kompletne wyposażenie oraz szybkie ładowanie, ale na korzyść rywali często przemawia cena i rozpoznawalność. Xpeng oferuje podobne modele za około 35–80 tys. zł mniej i mimo to w poprzednim roku w Polsce zarejestrował zaledwie około 100 aut, co dobrze obrazuje skalę wyzwania dla nowej marki premium z Chin. Z drugiej strony Chery ma w Polsce działające struktury dzięki Omodzie i Jaecoo, co może ułatwić logistykę oraz serwis.
Przeczytaj: Chiński SUV z 7 miejscami i 197 KM. Jetour X70 Plus kusi ceną
Ostateczny rachunek: dla kogo Exlantix ES i ET są sensownym wyborem i jakie kompromisy trzeba zaakceptować
ES i ET są dla kierowców, którzy cenią maksymalny komfort, komplet wyposażenia bez dopłat, szybkie ładowanie i osiągi wystarczające na każdą drogę, ale nie oczekują sportowej precyzji prowadzenia. Kupujący musi zaakceptować kilka kompromisów: interfejs skupiony w ekranie z mniej intuicyjnym menu, detale wykończenia nieprzystające do deklarowanego luksusu, mało komunikatywny układ kierowniczy i przeciętny bagażnik w sedanie. W zamian otrzymuje cichą, dobrze wyciszoną kabinę, skuteczną pneumatykę i praktyczne rozwiązania w ET, włącznie z realnym wsparciem w lekkim terenie. Jeśli kalkulacja leasingu, ubezpieczenie i serwis zadziałają, Exlantix może wywalczyć sobie niszę w segmencie, gdzie do tej pory królowali bardziej rozpoznawalni gracze.
Szukasz nowego samochodu w leasingu? Poznaj ofertę Superauto.pl
Wnioski są ostrożnie optymistyczne: zestaw atutów jest mocny, ale realna walka o klientów premium będzie trudna, bo rynek nie wybacza potknięć w detalach. Każdy trzycyfrowy wynik sprzedaży w pierwszym roku można uznać za sukces, zwłaszcza przy presji cenowej ze strony chińskich konkurentów. Jeśli dołączy do tego szybko rosnąca sieć i zapowiadane w przyszłości odmiany hybrydowe, to może być początek ciekawszego rozdziału dla Chery w Polsce; dla części kierowców to także sygnał, że segment premium z Chin przestaje być ciekawostką i zaczyna grać na serio.