Klasa S bez kierowcy? Mercedes, Uber i NVIDIA chcą zbudować imperium robotaksówek
Mercedes nie chce już tylko sprzedawać luksusowych aut – chce zdominować rynek przewozów bez kierowcy. Niemiecki producent ogłosił, że nowa Klasa S stanie się bazą dla globalnego ekosystemu robotaksówek. Dzięki współpracy z gigantami takimi jak NVIDIA i Uber, firma planuje wprowadzić autonomiczne przejazdy na ulice miast w Ameryce, Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie.
Sercem projektu jest autorski system operacyjny MB.OS, który w połączeniu z architekturą nowej Klasy S zapewnia tzw. fail-safe operation. Oznacza to, że pojazd posiada pełne dublowanie (redundancję) najważniejszych układów – kierowniczego, hamulcowego oraz zasilania i jednostek obliczeniowych. Dzięki temu, w razie awarii jednego komponentu, samochód jest w stanie bezpiecznie kontynuować jazdę lub zatrzymać się bez udziału człowieka.
Współpraca z NVIDIą i Uberem
Niemiecki producent nie zamierza działać w pojedynkę – strategia zakłada podział ról między liderów branży. W nowym projekcie Mercedesa za stronę technologiczną odpowiada NVIDIA, która dostarcza architekturę DRIVE Hyperion wraz z pełnym pakietem oprogramowania NVIDIA DRIVE AV na poziomie 4. i zaawansowaną sztuczną inteligencję "Alpamayo". To ona uczy samochód "myślenia" i przewidywania tego, co zrobią inni kierowcy. Z kolei współpraca z Uberem rozwiązuje problem tego, jak dotrzeć do klientów poprzez wykorzystanie bazy klientów w Ameryce, Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie.
Od Abu Zabi do Pekinu – Pierwsze wdrożenia w terenie
Jeszcze w tym roku na drogach Abu Zabi pojawią się pierwsze testowe egzemplarze autonomicznej Klasy S, obsługiwane przez operatora Lumo (spółkę zależną koncernu K2). Inicjatywa ta jest wspierana przez firmę Momenta, partnera Mercedesa w zakresie systemów ADAS. Równolegle niemiecki producent jako pierwszy międzynarodowy koncern motoryzacyjny uzyskał zgodę na testowanie pojazdów poziomu 4. na wybranych drogach publicznych w Pekinie. Pojazdy testowe wyposażone są w kompleksowy zestaw czujników, w tym LiDAR-y i radary nowej generacji, które weryfikują sprawność algorytmów w wymagających warunkach miejskich.
Nowa definicja luksusu i odzyskany czas?
Rozwój projektu robotaksówek to kolejny krok w ewolucji roli samochodu, który z narzędzia wymagającego stałej uwagi kierowcy zmienia się w przestrzeń mobilną ukierunkowaną na komfort pasażera. Choć Mercedes oferuje już teraz system DRIVE PILOT (poziom 3.), umożliwiający warunkową jazdę autonomiczną na autostradach, nowy projekt przesuwa te granice znacznie dalej.
Jörg Burzer, przedstawiciel zarządu Mercedes-Benz Group AG, zaznacza, że celem firmy jest wyznaczenie nowych standardów dla inteligentnego transportu na całym świecie. Docelowo technologia ta ma nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, ale również zoptymalizować czas podróży, pozwalając użytkownikom na swobodne dysponowanie nim w trakcie jazdy.
Fot: Mercedes