Nowy Nissan Navara z hybrydą plug-in. Europa musi poczekać, znamy plany na 2027 rok
Nowy Nissan Navara Pro z napędem hybrydowym plug-in rozpoczyna międzynarodową ekspansję, ale na razie omija Europę. Pick-up najpierw trafi do Meksyku, a następnie na Filipiny, Bliski Wschód i kolejne rynki Ameryki Łacińskiej.
W 2027 roku dołączą Australia, Nowa Zelandia oraz państwa Azji Południowo-Wschodniej. W opublikowanym harmonogramie nie ma Polski ani żadnego innego kraju europejskiego, a Nissan nie ujawnił jeszcze, czy planuje wprowadzić ten model na Stary Kontynent.
Nissan Navara Pro omija Europę. Znamy plan debiutu
Pierwszym rynkiem poza Chinami będzie Meksyk. Sprzedaż pick-upa ma tam ruszyć w październiku 2026 roku, ale samochód będzie oferowany pod nazwą Nissan Frontier Pro. Miesiąc później model ma pojawić się na Filipinach, a do końca roku producent planuje rozpocząć jego ekspansję na Bliskim Wschodzie i kolejnych rynkach Ameryki Łacińskiej.
Nazewnictwo będzie zależało od kraju. W Meksyku samochód otrzyma oznaczenie Frontier Pro, natomiast na wielu innych rynkach będzie znany jako Nissan Navara Pro. To pierwszy pick-up Nissana z napędem hybrydowym typu plug-in przygotowany z myślą o międzynarodowej sprzedaży.
Zobacz: Nowy Nissan Micra zdobył 5 gwiazdek. Green NCAP wysoko ocenił elektryka
W 2027 roku Nissan Navara Pro trafi do Australii i Nowej Zelandii
Kolejny etap ekspansji zaplanowano na 2027 rok. Wtedy Navara Pro ma pojawić się w Australii i Nowej Zelandii. Będą to pierwsze rynki, na których model zostanie zaoferowany w wersji z kierownicą po prawej stronie. Nissan zapowiada również wejście do państw należących do ASEAN, czyli regionu Azji Południowo-Wschodniej.
Europa nie znalazła się w żadnym z ogłoszonych etapów ekspansji. Polscy kierowcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Producent nie podał terminu europejskiego debiutu ani informacji o ewentualnej sprzedaży w Polsce. Nie znamy również potencjalnej ceny modelu na naszym rynku.
Za rozwój i produkcję odpowiada chińska spółka Nissana
Za projekt, rozwój i produkcję Navary Pro odpowiada Zhengzhou Nissan Automobile, chińska spółka joint venture związana z Nissanem. Model powstaje w Chinach z myślą o eksporcie, a nie wyłącznie o lokalnych klientach.
To przykład rosnącej roli chińskich zakładów w globalnej strategii producentów samochodów. Fabryki w Chinach mogą służyć nie tylko do obsługi tamtejszego rynku, lecz także do przygotowywania i wytwarzania modeli przeznaczonych na eksport. W przypadku Navary Pro istotne będzie dostosowanie poszczególnych wersji do wymagań technicznych i homologacyjnych na różnych rynkach.
Nissan Navara Pro PHEV ma nawet 408 KM i 800 Nm
Jednym z najciekawszych elementów nowego pick-upa jest napęd hybrydowy typu plug-in. Poszczególne rynki mają jednak otrzymać różne konfiguracje, dlatego nie należy traktować wszystkich zapowiadanych danych jako parametrów jednej, globalnej wersji.
W Meksyku Nissan zapowiedział model Frontier Pro z akumulatorem o pojemności 20 kWh. Deklarowana moc systemowa wynosi około 355 KM, a maksymalny moment obrotowy ma sięgać 660 Nm. Łączny zasięg samochodu ma zbliżać się do 1000 km. Są to wartości deklarowane dla wersji przeznaczonej na rynek meksykański.
Inną konfigurację przewidziano dla Australii i Nowej Zelandii. Tamtejsza odmiana ma korzystać z benzynowego silnika 2.0 turbo i jednostki elektrycznej zintegrowanej z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów. Wstępnie podawane parametry to około 408 KM i 800 Nm. Ostateczne dane będą zależały od specyfikacji i homologacji danej wersji.
Przeczytaj: Nissan Z Kaze zachwyca wyglądem. Jest tylko jeden problem - nie da się go kupić
Czy Nissan Navara Pro trafi kiedyś do Polski?
Na razie Nissan nie ujawnił planów wprowadzenia Navary Pro do Europy. Brak naszego rynku w harmonogramie nie oznacza, że taki debiut jest wykluczony, ale producent nie podał żadnych konkretnych terminów ani deklaracji w tej sprawie.
Hybrydowy pick-up może zainteresować kierowców szukających połączenia użytkowego charakteru z możliwością jazdy na napędzie elektrycznym. O jego atrakcyjności w Europie decydowałyby jednak nie tylko osiągi, lecz także cena, rzeczywisty zasięg elektryczny, ładowność, możliwości holowania i dostępność serwisu. Na odpowiedzi w tych kwestiach trzeba jeszcze poczekać.