Ostatni ryk japońskiego V8. Lexus wygasza produkcję modelu LC
Japoński gigant motoryzacyjny oficjalnie potwierdził, że jeden z jego najbardziej widowiskowych modeli w historii marki, Lexus LC, przechodzi do historii. Produkcja tego luksusowego grand tourera zakończy się już w sierpniu 2026 roku, co oznacza, że obecny rocznik modelowy jest ostatnią szansą na zakup tego unikatowego auta bezpośrednio z salonu.
Decyzja o wycofaniu modelu LC z oferty zamyka trwającą blisko dekadę erę, w której Lexus skutecznie nam udowodnił, że potrafi budować samochody równie piękne, co zaawansowane technicznie. Choć model ten nigdy nie miał być masowym hitem – o czym świadczy sprzedaż na poziomie 15 tysięcy egzemplarzy w ciągu całego cyklu produkcyjnego – stał się on pokazem możliwości inżynierów Lexusa. Zakończenie produkcji w sierpniu to też niestety symboliczny koniec pewnej filozofii, w której pierwszoplanową rolę grały emocje i tradycyjne, potężne jednostki napędowe.
Dziedzictwo wizjonera i genialna inżynieria
Lexus LC od samego początku był wyjątkowym projektem, nad którym czuwał sam Akio Toyoda. Prezes koncernu chciał, aby seryjne auto niemal w 100% odwzorowywało odważny koncept LF-LC z 2012 roku, co zmusiło inżynierów do stworzenia zupełnie nowej platformy i zastosowania mocniejszych materiałów.
W konstrukcji auta wykorzystano stal o podwyższonej wytrzymałości na niespotykaną wcześniej w marce skalę, a pod maskę trafiło japońskie arcydzieło – wolnossący silnik V8 o pojemności 5 litrów. Jednostka ta, generująca blisko 470 KM, współpracowała z 10-biegową przekładnią automatyczną, która w tym czasie miała konkurować szybkością pracy z najlepszymi skrzyniami dwusprzęgłowymi na rynku.
Pożegnanie przez edycje specjalne
W ostatnich latach obecności na rynku Lexus starał się podtrzymywać zainteresowanie modelem poprzez wypuszczanie niezwykle rzadkich serii limitowanych, które dziś są wyjątkowo poszukiwane przez kolekcjonerów. Dobrym przykładem jest wersja Ultimate Edition z 2023 roku, wyróżniająca się satynowym lakierem i detalami z włókna węglowego, czy też ubiegłoroczna edycja Pinnacle, przygotowana wyłącznie na rynek japoński w liczbie zaledwie 200 sztuk. Każda z tych wersji podkreślała charakter Lexusa LC, oferując m.in. kute felgi czy unikalne wzory tapicerek, co miało być godnym pożegnaniem z flagowym coupe i kabrioletem. Dla polskich klientów historia ta nabrała tempa już nieco wcześniej, gdyż ostatnie premierowe sztuki tych serii debiutowały w salonach w 2024 roku.
Nowy rozdział w motoryzacji
Wygaszenie produkcji Lexusa LC to nie tylko koniec tego konkretnego modelu, ale też ostateczne pożegnanie z silnikami V8 w ofercie japońskiego producenta, które wcześniej zniknęły już z gamy modelu IS. Japończycy jednak już teraz zapowiadają następcę – nowy model ma być inspirowany konceptem LFA i ma przejąć rolę flagowego sportowca marki. Tym razem jednak, zamiast charakterystycznego ryku V8, kierowcy będą musieli przyzwyczaić się do ciszy napędu elektrycznego.
Fot: lexusnews.eu