Polska policja przesiada się do potężnych Volvo – BMW ma godnego rywala! Jeden z samochodów już po chrzcie bojowym
Czy właśnie nastąpił koniec dominacji BMW we flocie polskiej policji? Na drogi Dolnego Śląska wyjechały nowe radiowozy, które budzą respekt nie tylko eleganckim wyglądem, ale przede wszystkim ukrytą pod maską mocą nieskrępowaną elektronicznymi ograniczeniami. Funkcjonariusze z Wrocławia i okolic otrzymali do dyspozycji flotę, która ma sprawić, że każda próba ucieczki stanie się z góry skazana na porażkę.
Polska dołączyła tym samym do grona państw, takich jak Szwecja, Norwegia czy Wielka Brytania, gdzie marka Volvo od lat stanowi fundament bezpieczeństwa na drogach. Łącznie do służby trafiło 61 pojazdów, z czego znaczną część stanowi model V60, uzupełniony o egzemplarz XC90. Choć Volvo kojarzy się głównie z bezpieczeństwem rodzinnym, w policyjnych wersjach zrezygnowano z kontrowersyjnego ogranicznika prędkości, który w modelach cywilnych nie pozwala rozpędzić się powyżej 180 km/h.
Bestie od Volvo gotowe do akcji
Pod maską nowych radiowozów pracują dwulitrowe silniki benzynowe o mocy 197 KM, wspierane technologią miękkiej hybrydy (MHEV). Moment obrotowy wynoszący 300 Nm w połączeniu z błyskawicznie działającą automatyczną skrzynią biegów sprawia, że policyjne V60 osiąga "setkę" w zaledwie 7,6 sekundy. Parametry te pozwalają na niezwykle dynamiczną jazdę i skuteczne patrolowanie nawet najszybszych odcinków tras ekspresowych. Brak elektronicznie ustalonego limitu prędkości oznacza, że policyjne maszyny mogą teraz pędzić nawet 220 km/h.
Szwedzka szkoła bezpieczeństwa i pościgu
Wybór marki Volvo nie jest przypadkowy, ponieważ szwedzka firma współpracuje ze służbami mundurowymi od niemal stu lat, dostarczając pierwsze radiowozy już w 1929 roku. Nad bezpieczeństwem funkcjonariuszy czuwa nie tylko zaawansowana technika, ale i lata doświadczeń Volvo Cars Safety Centre, gdzie każdego roku setki aut są niszczone w testach zderzeniowych, by dopracować systemy ochrony do perfekcji.
Co ciekawe, oprócz standardowych jednostek, polskie służby mają teraz dostęp do technologii opancerzenia typu light armoured, która zapewnia ochronę balistyczną bez utraty dynamiki jazdy.
Szybka wpadka i ambitne plany na przyszłość
Pojawienie się nowych policyjnych Volvo nie obyło się bez wpadek. Zaledwie kilka dni po przekazaniu kluczyków, jeden z nowoczesnych radiowozów uległ uszkodzeniu na oblodzonej nawierzchni. Choć oczywiście incydent ten wywołał falę komentarzy w internecie, eksperci podkreślają, że nawet najbardziej zaawansowane systemy wspomagania nie zawsze są w stanie wygrać z mroźną zimą.
Policja już teraz zapowiada kolejne zakupy, planując do 2029 roku wcielenie do służby blisko pół tysiąca nowych pojazdów w ramach wielomilionowego programu modernizacji.
Fot: Volvo