Rząd wygasi wypłaty za auta z PRL. Na odbiór czeka jeszcze 238 osób
Blisko 30 tysięcy złotych – taką rekompensatę można odebrać za nieotrzymane w czasach PRL samochody. Choć od upadku PRL minęły już dekady, państwo wciąż czeka na 238 osób, które mają prawo do wypłaty środków. Czasu jest jednak coraz mniej, ponieważ Ministerstwo Finansów planuje ostateczne zakończenie programu.
W latach 80. zakup samochodu w Polsce wymagał nie lada cierpliwości, ale też wieloletniego oszczędzania w ramach systemu przedpłat. Między 1982 a 1985 rokiem setki tysięcy Polaków wpłacały pieniądze na specjalne rachunki, licząc na przydział Fiata 126p, czyli Malucha lub FSO 1500, czyli tzw. Dużego Fiata. Zmiany ustrojowe, otwarcie rynku na auta zachodnie oraz zakończenie produkcji popularnych modeli sprawiły, że około 342 tysięcy osób nigdy nie doczekało się odbioru wymarzonego auta. Dla nich, oraz ich spadkobierców, państwo przewidziało finansową rekompensatę.
Rekordowe stawki w 2026 roku
Kwoty rekompensat są regularnie waloryzowane co kwartał. Zgodnie z najnowszymi wyliczeniami Ministerstwa Finansów na pierwszy kwartał 2026 roku, posiadacze książeczek na Fiata 126p mogą ubiegać się o 20 019 zł. Wyższe stawki dotyczą Dużego Fiata – w tym przypadku kwota rekompensaty wynosi 28 368 zł. Należy pamiętać, że do tych sum doliczany jest również zwrot zgromadzonego wkładu wraz z należnymi odsetkami bankowymi.
Widmo wygaszenia programu
Choć większość z 342 tysięcy uprawnionych odebrała już swoje środki, w rejestrach PKO BP wciąż figuruje 238 nierozliczonych książeczek. Jednak zainteresowanie programem rekompensat w praktyce już niemal nie istnieje. W latach 2015-2024 zrealizowano tylko 10 wniosków, a dane za 2025 rok wskazują na zerową liczbę wypłat. Wiceminister finansów Jarosław Neneman zapowiadał analizy dotyczące odejścia od waloryzacji i całkowitego wygaszenia ustawy z 1996 roku. Dla zapominalskich oznacza to, że środki mogą wkrótce przepaść na rzecz Skarbu Państwa.
Jak odebrać pieniądze za Malucha i Dużego Fiata?
Aby odzyskać pieniądze, niezbędna jest oryginalna książeczka samochodowa oraz dokument tożsamości. Z takim kompletem dokumentów należy udać się do dowolnej placówki PKO BP. System dopłat dostępny jest wyłącznie dla osób, które dokonywały wpłat regularnie i bez przerw.
Wielu pierwotnych właścicieli książeczek już nie żyje, dlatego o środki mogą ubiegać się także ich spadkobiercy. W takim wypadku, oprócz samej książeczki, konieczne jest przedłożenie dokumentów potwierdzających nabycie spadku, np. prawomocne postanowienie sądu lub akt poświadczenia dziedziczenia od notariusza. Bank wypłaca zgromadzony wkład, należne odsetki oraz samą kwotę rekompensaty. Biorąc pod uwagę zapowiedzi o możliwym zakończeniu programu w 2026 roku, warto przeszukać domowe archiwa w poszukiwaniu starych dowodów wpłat, póki mechanizm jeszcze funkcjonuje.
Fot: Fiat