Szukaj

Ocena kierowcy - MG ZT Sedan

luzman6, ponad rok temu
Silnik 2.5 190KM 140kW
Rok produkcji 2002
Przebieg: 121 tys. km
Okres użytkowania: niecały rok
MG ZT Sedan 2.5 190KM 140kW 2001-2005 - Oceń swoje auto
4,07
Podobnie do średniej w segmencie
Kupiłby ponownie
Co pozytywnie zaskoczyło oceniającego:
Silnik : Zarówno donośny mruk po odpaleniu jak i ryk na wyższych obrotach powodują miły uśmiech na twarzy :) Co prawda pokazuje w pełni co potrafi dopiero na poziomie 3000 obrotów ale jeśli przez większość życia jeździło się zwykłymi 1.6 czy 2.0 to przesiadka na MG ZT 190 potrafi wywołać u kierującego swojskie "O kur**" :)
Uciążliwe usterki zgłoszone przez oceniającego:
Silnik : Zarówno największy plus jak i minus tego samochodu. Benzyny wpierdziela jak wariat a i jak zaczną się usterki (co prawda okołosilnikowe ale jednak powiązane z silnikiem) to do banku po kredyt zapraszam :)
5,0
Całokształt
Samochód duży, od przodu pięknie się prezentujący, jedynie tył to typowy, paskudny sedan. Ma to jednak swoje plusy - bagażnik dzięki temu pozwala zmieścić kompletny wózek dziecięcy a miejsca jeszcze pozostaje na 3-4 pełne torby zakupów :) W skrócie - auto wciąż wygląda atrakcyjnie i może się podobać. Dla śmiechu fakt, że nie ma tygodnia by ktoś mnie nie zapytał "Panie, co to za jakieś dziwne BMW?" :)
Wrażenia
4,0
Silnik
Konstrukcja KV6 to generalnie bardzo dobry silnik. Wyraźnie podkręcony względem swojego starszego brata - Rover'a 75, przez co jest na prawdę dynamiczny, zwłaszcza powyżej 3k rpm kiedy to pokazuje co potrafi. Niestety bolączki okołosilnikowe mogą prędko ostudzić zapał przyszłego nabywcy bo choć jest ich relatywnie niewiele to są bardzo uciążliwe.
5,0
Skrzynia biegów
Po przesiadce z Mazdy 626, skrzynia biegów zarówno w Roverze 75 jak i MG ZT (mam okazję jeździć również Roverkiem) to po prostu małe cudeńko :) Przełożenia są krótkie, płynne i nigdy nie miałem problemu z wbiciem jakiegokolwiek biegu. Wręcz masełko. Nie bez powodu skrzynie w Roverach i MG są bardzo chwalone.
5,0
Układ jezdny
Samochód sportowy (lub jak kto woli - usportowiony) więc i nie można oczekiwać od niego wysokiego komfortu. Zwłaszcza na Polskich drogach. Drogą autostradową to bajka, natomiast wsie i miasta to dramat - zawieszenie sztywne i twarde przez co kierowcą i pasażerami rzuca jak na garbach. Zwłaszcza przy oryginalnych, 18" felgach. Na duży plus - trzyma się drogi jak przyklejony.
5,0
Karoseria
Zarówno Rover'y jak i MG są znane z korodowania, jednak ewidentnie mówimy tutaj o modelach 200/25 i ZR. Zarówno 75 jak i ZT nie mają z rudą większych problemów o ile oczywiście właściciel o nie dba. Rover 75 z 1999 roku i jedynie próg do zrobienia, MG ZT z 2002 roku i... nic. No może małe wykwity na wydechu.
Komfort
3,0
Widoczność
Widoczność niestety nie należy do najlepszych. Relatywnie mała szyba czołowa już dwukrotnie spowodowała że wymusiłem pierwszeństwo. Lusterka jak i tylna - jest lepiej. Ogółem - trzeba uważać i się przyzwyczaić. Po czasie jest już lepiej jednakże trzeba uczciwie przyznać że widoczność nie jest mocną stroną tego samochodu.
4,0
Ergonomia
Nie ma się do czego przyczepić. Oczywiście w MG nie przywita nas 15" ekran a zegary to zegary, nie kolejny ekran LED, ale wszystko jest na swoim miejscu i podczas jazdy nie sprawia najmniejszych problemów. Zarówno obsługa klimatyzacji, wszelakich przycisków jak i wielofunkcyjna kierownica - wszystko na swoim miejscu. Największy minus to głośniki. Nie wiem co myśleli inżynierowie w MG Rover razem z Peterem Stevensem (może chcieli przyoszczędzić z racji zbliżającego się końca firmy) ale o ile grać grają, nawet w miarę głośno, tak głębi, basu czy jakichkolwiek pozytywnych odczuć w trakcie puszczania muzyki nie stwierdzam po dziś dzień. Czarę goryczy przelał tekst znajomego który chciał coś puścić: "Ojoooj, tu wogóle nie ma efektu" :/
4,0
Wentylacja i ogrzewanie
W zasadzie bez zastrzeżeń. Na upartego - klimatyzacja mogłaby być bardziej wydajna choć nie wiem czy to nie jakaś usterka bo w Roverze 75 daje o wiele lepiej chłodząc aż za bardzo :P Z drugiej strony, jestem świeżo po kompletnym serwisie klimy właśnie, gdzie poza uzupełnieniem czynnika, wymieniłem również chłodnicę, przewody etc. Ciężko powiedzieć ale na pewno jest wystarczająco wydajna.
5,0
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
Dwukrotny wypad nad morze w pięć osób i nigdy nikt nie narzekał na brak przestrzeni, choć pomimo jednak dużego samochodu - z tyłu mogłoby być trochę lepiej. Mega plus - kubełkowe fotele i kanapa. Po przesiadce do Rover'a to bleh te zwykłe siedzenia ;) Jakbym miał spaść przy pierwszym lepszym zakręcie :)
4,0
Wyciszenie
I znów - samochód sportowy więc nie można patrzeć na niego jak na zwykłe, codzienne auto. Silnik poniżej 3k rpm chodzi gładziutko ale jest wyraźnie słyszalny. Kwestia gustu - mi się ten mruk bardzo podoba ale siostra żony co chwilę mi przypomina że słychać nas jak się zbliżamy i wie że ma schodzić :P Powyżej - zaczyna się rasowy dźwięk V6. Na nierównościach jest po prostu dobrze choć zaznaczam - TO NIE ROVER 75! Tam zarówno pokonywanie nierówności jak i wyciszenie to w porównaniu z MG niebo a ziemia. A i sam "growl" V6 w Roverach - i to już po samym odpaleniu - może się bardziej podobać niż stłumione mruczenie MG.
Ekonomiczność
2,0
Łatwość utrzymania (pod względem kosztów)
Niestety - samochód w wersji 190KM na prawdę duuużo łyka. Po przesiadce z Mazdy 626 2.0 różnica jest ogromna. Wszystko oczywiście zależy od stylu jazdy ale fakt faktem że MG'kiem jeździć spokojnie to aż serce boli i odnosi się wrażenie że bardziej się go krzywdzi niż o niego dba. To auto stworzone do zapier******* i tak też czuje się najlepiej. W rezultacie wynik na poziomie 13-15l niech nikogo nie dziwi... Jeśli do tego doliczymy koszty serwisowania - mi na dzień dobry za wymianę piasty/łożyska z czujnikiem ABS, wahacza, chłodnicy i dwóch silniczków VIS zawołali ponad 2500zł z tekstem "No wie Pan, to jest MG, to nie Volkswagen..." :/ Nie muszę przy tym wspominać że rozmowa z 85% mechaników wygląda tak samo - "Jakie auto?" - "MG ZT" - "Jakie?" - "MG ZT!" - "O Boszsz... Co to jest?" :) Na szczęście gdy słyszą "Usportowiony Rover 75" to 50% z tych 85 odpowie "Aaa, Roooover" :) Gorzej jak się trafi na palanta który nawet na wyraz "Rover" odpowiada "A to nie...". Niestety wspomniane wcześniej usterki okołosilnikowe to już większy problem, nawet dla starszych wyjadaczy :/
5,0
Stosunek jakość/cena
Jestem raczej mocno średnio zarabiającym Polakiem który od zawsze fascynował się wszelkiego rodzaju amerykańskimi krążownikami i samochodami pokroju Chrysler 300c czy inne Mustangi z V8. Niestety o zakupie mogłem (i mogę) jedynie pomarzyć. Jeśli zaś stać mnie było na MG ZT z V6 o pojemności 2.5,190KM i dzięki temu czuję że zaczynam mieć coś do powiedzenia na drodze to znaczy że chyba taniej się już nie znajdzie samochodu tej klasy :) Jakościowo więc nie ma co narzekać bo ma się inne spojrzenie. Ogółem - auto ma swoje bolączki ale za taką cenę...? Tyle kunia...? Taki silnik...? :P
Niezawodność
3,0
Bezawaryjność (drobiazgi)
Niby tragedii nie ma ale jednak jak nie głupoty pokazuje czujnik zamknięcia maski, to zamek bagażnika szlag trafił, za chwilę nie działa klakson, kilka dni później przestał działać mechanizm regulacji lusterek (elektryczny), czujnik zużycia klocków krzyczy a mechanik twierdzi że klocki w porządku, "Airbag Fail" to już tradycyjnie a czasem nawet sama z siebie wyskakuje informacja że włączyłem światła przeciwmgielne :P Sporo tego ale jednak pierdoły które nie mają wpływu na samą frajdę z jazdy.
3,0
Bezawaryjność (poważne usterki)
Przyznam szczerze że po półrocznej jeździe Rover'em 75 bez praktycznie żadnych problemów, tego samego spodziewałem się po MG ZT. Oczywiście zdaję sobie sprawę z problemów silników 1,8 z serii K w tańszych wersjach (HGF) ale przecież tu mówimy o KV6. Prędko się przekonałem jak bardzo byłem w błędzie :) KV6 to usterki przeważnie okołosilnikowe - padające tzw. silniczki VIS co skutkuje klekotem silnika, zwiększonym spalaniem i spadkiem mocy (koszt jednego to prawie 300zł a lubią padać dwa), problemy z wentylatorem chłodnicy, termostatem i w najgorszym wypadku moim zdaniem - z kolektorem ssącym. Często dochodzi w nim do luzów łopatki sterującej zamykaniem i otwieraniem silniczków VIS co przede wszystkim powoduje znowu klekotanie tejże. Z jednej strony niby nie skutkuje to niczym złym i można tak jeździć, z drugiej - z rasowego V6 robi nam się tani Diesel w brzmieniu. Naprawa teoretycznie nie wchodzi w grę gdyż całość jest z plastiku (choć zapewne jakoś się da). Najprościej wymienić kolektor na nowy - w używce za chwilę może być to samo. Problemem dostępność oraz cena. Zamówienie głównie z UK, koszt w granicach 4500-6500zł :/ :/ :/ Do tego legendarne już problemy z pompką sprzęgła i wysprzęglikiem. No i kwestia mechaników. Ponoć nawet jeden z najlepszych u mnie w mieście na wiadomość o VIS'ach czy próbie naprawy kolektora ssącego, rozłożył ręce przyznając się, że nie wie o co chodzi. Całość składa się na samochód o którym na pewno nie powiemy "Brytyjski to się nie psuje" :P Psuje się i potrafi podnieść ciśnienie jak wyjdą koszta naprawy (którą jeszcze ogarnie ktoś kto się zna) ale jeśli chcemy poczuć się choć trochę jak w sportowym samochodzie z rasowym silnikiem to przyjemność obcowania z nim kiedy jeździ jak trzeba daje ogromne pokłady frajdy oraz pozwala odczuć że ma się cokolwiek do powiedzenia na drodze :) Jedno jest pewne - mniej z nim zabawy i kosztów niż z takim RX-8 :P

Pb - zużycie paliwa dla silnika 2.5 190KM 140kW [l/100km]

Średnie zużycie
12,7
Minimalne średnie zużycie paliwa
13,0
Maksymalne średnie zużycie paliwa
15,0
Minimalne zużycie paliwa przy oszczędnej jeździe
10,0
Zobacz więcej na temat zużycia paliwa
Zobacz raport zużycia paliwa tego kierowcy
Czy ocena była przydatna?
Dyskusja
Ładowanie komentarzy...
MG ZT Sedan