Test: Hyundai Tucson PHEV Platinum 4WD to kura znosząca złote jaja i długo się to nie zmieni
Biorąc pod uwagę obecne realia miarą sukcesu są kompaktowe SUV-y. Bez przedstawiciela tego segmentu żaden liczący się producent nie ma co marzyć o rentowności. W Polsce do liderów od kilku ładnych lat należy Hyundai Tucson, którego obecne wcielenie mimo kończącego się stażu rynkowego wciąż jest kurą znoszącą złote jaja i benchmarkiem w klasie. Sprawdziłem topową wersję PHEV i przekonałem się, że to wciąż świetny SUV, który wymaga jedynie drobnej aktualizacji układu napędowego.
Niemal 65% nowych samochodów w Polsce od stycznia do sierpnia 2026 roku stanowiły SUV-y, z czego niemal 30% nowych aut stanowią kompaktowe SUV-y. Oznacza to, że od początku roku zarejestrowano aż 121 724 SUV-ów segmentu C (wzrost o 17,60%), a do najpopularniejszych należą Kia Sportage i Hyundai Tucson. Mimo 6 lat na karku, presji chińskich konkurentów i pokazanego we wrześniu następcy (trafi na rynek dopiero w 2027 r.) kompaktowy SUV Hyundaia wciąż sprzedaje się świetnie - znalazł 8725 nabywców, co daje wzrost o 6,25% rok do roku. Topowy Hyundai Tucson PHEV z napędem 4WD i w kompletnej konfiguracji Platinum stanowi nie tyle remedium na chińskie SUV-y, co wręcz benchmark w segmencie... z jednym małym wyjątkiem.
Hyundai Tucson 2026 Platinum - stylistyka. Koreańska szkoła zdaje próbę czasu
Pomimo premiery w 2020 roku i liftingu w 2024 r. Hyundai Tucson ani trochę się nie zestarzał. Co więcej, te daty i tak nie znaczą tyle, ile fakt, że jeździ ich po drogach bardzo dużo. Klienci cenią futurystyczny design Tucsona i wcale im się nie dziwię. Karoseria opiera się na ostrych krawędziach, przetłoczeniach i geometrycznych płaszczyznach, co wynika ze stylistyki "Parametric Dynamics". Cechą charakterystyczną nadal są światła dzienne schowane w atrapie chłodnicy. Gdy są wyłączone, praktycznie znikają w grillu, a po zapaleniu układają się w rozpoznawalny motyw teselowanych trójkątów. Powtarza się on, jednak w bardziej subtelnym zakresie, także w tylnych lampach połączonych blendą świetlną. Testowany egzemplarz wyposażono w czerwony lakier metalik oraz eleganckie 19-calowe dwukolorowe szlifowane felgi. W wersji Platinum Tucsona wyróżnia także chromowana listwa biegnąca wzdłuż górnej krawędzi szyb i płynnie pociągnięta aż pod koniec tylnej szyby.
Hyundai Tucson 2026 PHEV - dane techniczne. Czołówka segmentu
Pomimo napędu hybrydowego plug-in i kilku lat na karku Tucson to wciąż kawał pojemnego i praktycznego samochodu. Koreański SUV mierzy 4,52 m długości, a jego rozstaw osi liczy 2,68 m. Nawet w odmianie plug-in hybrid jego bagażnik pomieści od 558 do 1721 litrów, co jest jedną z naljepszych wartości w segmencie. Solidna jest także ładowność wynosząca 593 kg, a prześwit o wartości 170 mm to już akceptowalna wartość w tej klasie aut. Bagażnik jest ustawny, a oparcie kanapy składa się w proporcjach 40/20/40.
Hyundai Tucson 2026 PHEV Platinum 4WD - wnętrze. Pokaz koreańskiego sprytu
Największe zmiany i to zdecydowanie na lepsze lifting przyniósł w kabinie koreańskiego SUV-a. Zupełnie nowy kokpit przypomina pozostałe modele marki, w tym flagowego Santa Fe, składa się z dwóch wyświetlaczy o przekątnej 12,3" każdy, tworzących jedną płaszczyznę, przeprojektowano także panel klimatyzacji, konsolę środkową i zastosowano nową kierownicę z logo marki zapisanym alfabetem Morse'a. Nowe nawiewy elegancko wkomponowano w deskę rozdzielczą, wybierak skrzyni biegów w formie selektora powędrował na kolumnę kierownicy, a przed pasażerem pojawiła się praktyczna półka na desce rozdzielczej. Zmiany przemyślane nie tylko pod kątem formy, ale przede wszystkim użytkownika.
Potwierdza to zresztą sposób obsługi poszczególnych elementów. Wyświetlacz systemu multimedialnego lekko zakrzywiono w stronę kierowcy, przez co nie mamy problemów z obsługą nawet jego skrajnej części, posiada on funkcję podziału ekranu, jest responsywny i ma czytelne menu, choć niektóre funkcje (na szczęście te mniej istotne) ukryto w licznych ustawieniach. Najważniejszą zmianą in plus jest wprowadzenie bezprzewodowej łączności z Apple CarPlay i AndroidAuto. Doceniłem też wygodnie umieszczoną tackę z ładowarką indukcyjną, którą rozwiązano tak samo jak w Santa Fe (smartfon częściowo w powietrzu, przez co się tak nie nagrzewa jak przy tradycyjnej ładowarce, a dzięki gumowej powierzchni nie przesuwa się nawet przy pokonywaniu zakrętów). Z kolei zastosowanie selektora skrzyni biegów pozwoliło na wygospodarowanie większej przestrzeni na konsoli środkowej, zarówno w postaci sporej półki z portami USB-C jak i dodatkowego miejsca na kolana podróżujacych z przodu. Zdecydowanie bardziej przypadła mi też do gustu trójramienna kierownica z grubym wieńcem zamiast czteroramiennej z przedlifta. Estetetyczne cyfrowe zegary działają płynnie, komputer pokładowy obsługuje się łatwo za pomocą przycisków na kierownicy, a panel klimatyzacji mimo częściowo dotykowej obsługi zachował pokrętła, a dotykowe panele mają haptykę.
Przy okazji liftingu poprawiono jakość wykończenia wnętrza Tucsona. Już w przedlifcie było ono solidne, jednak dzięki zastosowaniu nowych materiałów wykończeniowych na kokpicie jak wstawki z tkaniny czy miękkie tworzywo na desce rozdzielczej i boczkach drzwi, z charakterystycznym przetłoczeniem, przypominające swoją fakturą skórę, jeszcze bardziej poprawiło się wrażenie porządnie wykonanego auta. Zniknął też srebrny plastik z konsoli środkowej, a jedynym, co jeszcze może delikatnie doskwierać, jest twarda obudowa konsoli środkowej. Wszystkie tworzywa są naprawdę solidnie spasowane i nie ma tu mowy o jakimś niedbalstwie czy szukaniu oszczędności na siłę.
Dużo miejsca, przemyślane półki i dbałość o pasażerów
Przestrzeń i funkcjonalność to kolejne mocne strony Hyundaia Tucsona. Fotele są obszerne i wygodne, choć daleko im do kubłów. Nie mają też wysuwanej podpórki pod uda, jednak ich siedziska są sprężyste i w trasie okazują się całkiem wygodne, choć nie jest to poziom foteli AGR z Peugeota 3008 czy Intelli-Seats z Opla Grandlanda. Wyposażono je w elektryczną regulację (u kierowcy także pamięć ustawień), wentylację oraz podgrzewanie - tak dobrze myślicie, nie wrzucono tych funkcji w ekran jak u wielu rywali, ale poświęcono im dedykowane przyciski na dotykowym panelu klimatyzacji. Oprócz sporego schowka w podłokietniku i równie dużej półki w dolnej części konsoli środkowej przed pasażerem znajdziemy schowek i półkę na drobiazgi, a kieszenie w drzwiach pomieszczą nawet 1,5-litrową butelkę z wodą.
Równie dobre warunki panują także w drugim rzędzie siedzeń. Podłoga jest niemal płaska, miejsca na nogi i nad głową jest sporo, a kanapę wyprofilowano przyzwoicie. Siedzi się tam po prostu wygodnie. Komfort poprawiają udogodnienia jak trzecia strefa klimatyzacji, 2 porty USB-C, podłokietnik z cupholderami, rolety bocznych szyb czy podgrzewane zewnętrzne siedziska.
Hyundai Tucson 2026 Platinum - wyposażenie. Koreańska przeciwwaga
Koreańczycy przyzwyczaili nas też do wysokiego standardu wyposażenia, jeszcze na długo przed ekspansją chińskich koncernów. Poniższa tabela pokazuje jak bogate jest wyposażenie topowego Tucsona.
| Kategoria | Wyposażenie |
|---|---|
| Wygląd i oświetlenie |
|
| Komfort |
|
| Multimedia i łączność |
|
| Bezpieczeństwo i systemy wspomagające |
|
| Parkowanie |
|
| Praktyczność |
|
Hyundai Tucson 2026 PHEV Platinum 4WD - układ napędowy. Dość klasyczne i udane podejście do hybrydy
W zależności od roku modelowego i nieustannej walki o każdy gram C02 Tucson w wersji PHEV miewał różną łączną moc, od 265 KM w przedlifcie, przez 252 KM w początkowej fazie wersji po liftingu, aż po obecne 288 KM i 380 Nm. Bazą cały czas pozostawała jednak dobrze znana jednostka benzynowa 1.6 T-GDI o mocy 180 KM i maksymalnym momencie obrotowym 265 Nm, która współpracuje z silnikiem elektrycznym generującym 108 KM i 334 Nm. Współpracuje ona z 6-biegową przekładnią automatyczną (skrzynia hydrokinetyczna), która przekazuje napęd na obie osie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,5 s, a prędkość maksymalna to 206 km/h. Na brak dynamiki absolutnie nie mogę narzekać - zastrzyk mocy i momentu obrotowego sprawia, że koreański SUV chętnie przyspiesza w każdych warunkach, a przy tym nie mogę odmówić braku płynności jego układowi napędowemu. Mimo klasycznego hydrokinetyka napęd Tucsona PHEV działa płynniej i ma krótszą zwłokę w reakcji na dodanie gazu niż mająca tendencje do szarpania przekładnia dwusprzęgłowa e-DCS7 w Oplu Grandlandzie PHEV.
Hyundai Tucson 2026 PHEV Platinum 4WD - spalanie. Wiek konstrukcji czuć przy dystrybutorze
Wiek Tucsona PHEV widać jednak przy dystrybutorze. Zapewne zwróciliście uwagę, że przy każdym teście hybrydy plug-in, jakie ostatnie wychodziły, wspominałem o współczesnym napędzie PHEV, czyli takim, który dobrze sprawdza się zarówno w mieście jak i w trasie, jest wyposażony w dużą baterię, a system zarządzania energią pozwala pokonać nawet kilkaset kilometrów w asyście prądu. Tucson niestety przenosi nas o kilka lat wstecz. W momencie premiery w 2020 roku jego parametry były jak najbardziej konkurencyjne, jednak obecnie czasy się zmieniły i rywale poszli do przodu. Koreański SUV ma ogniwa o pojemności 13,8 kWh i pokona na prądzie realnie co najwyżej 55-60 km. Nie jest to zły wynik, ale wielu rywali oferuje już realne zasięgi przekraczające 100 km, możliwość szybkiego ładowania prądem stałym i baterie o pojemności zbliżonej lub przekraczającej 20 kWh.
Hyundai Tucson z rabatami do 25%: Poznaj ofertę
To właśnie trasa, szczególnie jazda autostradowa, która stanowiła większość mojego testu, obnażyła główną wadę Tucsona PHEV. Samochód pali podczas jazdy autostradowej około 9-10 l, podczas gdy rywale osiągają w podobnych warunkach wyniki średnio o 1,5-2 l/100 km mniejsze. Gdy dodamy do tego niewielki zbiornik paliwa (42 l), robi się nagle zasięg na poziomie 400-440 km. Średnie katalogowe zużycie paliwa z naładowanym akumulatorem wynosi 2,6-2,9 l/100 km, natomiast po rozładowaniu baterii wynosi ono 5,9-6,1 l/100 km. Według użytkowników Autocentrum.pl jest to 7,1 l/100 km (średnia z 3 raportów).
Komfortowy, przewidywalny i bezpieczny
Podczas jazdy Tucson zachowuje się pewnie i przewidywalnie, zapewnia wysoki komfort i okazuje się zwinniejszy niż mogłoby się wydawać na początku. Poczucie bezpieczeństwa podnosi jego masywne nadwozie, a w trasie doceniłem dobre wyciszenie kabiny. Asystenci kierowcy bywają dość nachalni, jednak nie jest to tak irytujący poziom co u wielu chińskich rywali. Do wyboru mamy tryby Eco oraz Sport, a także dedykowane tryby terenowe. Samochód sprawnie filtruje nierówności, dobrze radzi sobie z progami zwalniającymi, jednak duże lusterka w parze z szerokimi słupkami A tworzą sporą martwą strefę, przez co uważam wspomnianą już funkcję wyświetlania obrazu z martwego pola na cyfrowych zegarach za absolutny must have w tym aucie. Nie zmienia to faktu, że jeździło mi się po prostu przyjemnie Tucsonem, lepiej niż w niejednym nowszym rywalu... a o to w sumie chodzi w aucie.
Hyundai Tucson IV - usterki i opinie użytkowników
6 lat rynkowego stażu to już wystarczająco dużo, by co nieco powiedzieć o tym aucie. Samochód postrzegany jest jako niezawodny, co nie znaczy, że jest całkowicie wolny od usterek. W jednostkach benzynowych 1.6 T-GDI eksploatowanych głównie w mieście zapycha się filtr GPF, natomiast skrzynie dwusprzęgłowe w wersjach spalinowych wymagają płynnego ruszania i regularnej wymiany oleju co 60 tys. km, by uniknąć szybkiego zużycia sprzęgieł. Oprócz tego zdarzają sie też błędy w działaniu pokładowej elektroniki, w tym multimediów, jednak najczęściej pomaga aktualizacja oprogramowania. W egzemplarzach z układem 48V mHEV niekiedy dochodzi do awarii rozrusznika-alternatora i sterownika systemu. Jednostka 1.6 T-GDI miewa też problemy z pompą wysokiego ciśnienia i wtryskiwaczami, ale są to raczej pojedyncze przypadki. W początkowych egzemplarzach z napędami hybrydowymi zdarzały się usterki falownika i modułu sterującego akumulatorem.
Hyundai Tucson jest dobrze oceniany przez użytkowników. Uzyskał średnią ocenę 4,15 (112 raportów), a 62% właścicieli kupiłoby go ponownie. Najlepiej oceniają oni ergonomię, widoczność, przestrzeń dla kierowcy i pasażerów oraz koszty utrzymania. Nieco gorzej oceniane są wyciszenie i stosunek jakości do ceny, natomiast wśród usterek użytkownicy wymieniają najczęściej układ elektryczny.
Hyundai Tucson 2026 PHEV 4WD Platinum - cena i gwarancja. Wyraźny podział na strefę rozsądku i emocji
Po zajrzeniu w cennik Tucsona widać wyraźny podział na strefę rozsądnych i tych mocniej szarpiących za portfel wersji. Jest on o tyle wyraźny, że obecnie dochodzi jeszcze wyprzedaż rocznika 2026, w ramach której wariant benzynowy 1.6 T-GDI Modern o mocy 150 KM, z 6-biegową skrzynią manualną i napędem na przód, można dostać już za 117 900 zł. Z kolei bazowa hybryda plug-in w konfiguracji Smart kosztuje 177 900 zł, co wciąż jest atrakcyjną kwotą. Testowany topowy wariant Platinum 4WD kosztuje już 234 700 zł, a po dodaniu dachu i lakieru metalik cena rośnie do okolic 245 000 zł, a to już poziom SUV-ów klasy średniej. Hyundai kusi gwarancją na 5 lat bez limitu kilometrów oraz 8-letnią ochroną na baterie z limitem do 160 000 km, czym przeciwstawia się chińskiej konkurencji.
Nowe Hyundaie dostępne od ręki: Sprawdź ofertę
Jako jeden z ostatnich przedstawicieli segmentu C Hyundai Tucson oferuje też diesla 1.6 CRDi o mocy 136 KM, czym wyróżnia się na tle bliźniaczej Kii Sportage. Z kolei alternatywą dla odmiany PHEV jest klasyczna hybryda 1.6 T-GDI o mocy 239 KM, która startuje od 143 800 zł.
Co ciekawe, Kia Sportage PHEV Business Line jest tańsza od Hyundaia i kosztuje od 212 300 zł.
Hyundai Tucson w ofercie Superauto.pl
W ofercie naszego zaufanego partnera, Superauto.pl, znajdziecie kilkadziesiąt egzemplarzy Hyundaia Tucsona w różnych wersjach wyposażeniowych i napędowych. Samochody dostaniecie od ręki, w atrakcyjnym leasingu oraz z rabatami sięgającymi ponad 50 tysięcy zł.
Przykładowa kalkulacja leasingu Hyundai Tucson na Superauto.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
Hyundai Tucson vs rywale
Jest to najpopularniejszy segment, stąd też nie dziwi fakt, że wybór modeli jest naprawdę ogromny. Co oferuje najbliższa konkurencja Tucsona?
Toyota RAV4 Plug-in Hybrid 2026
Toyota RAV4 Plug-in Hybrid Executive kosztuje 252 100 zł i oferuje 309 KM oraz jeszcze lepsze osiągi od Hyundaia Tucsona (od 0 do 100 km/h w 5,9 s). Ponadto japoński SUV pokona na prądzie od 121 do 133 km (realnie ponad 100 km), ma baterie 22,7 kWh i pozwala na ładowanie prądem stałym o mocy do 50 kW. Poziom wyposażenia i ergonomia są równie dobre co w Hyundaiu. Toyota ma jednak mniejszy bagażnik (446 l) i gorzej wykonane wnętrze.
Volkswagen Tiguan eHybrid 2026
Volkswagen Tiguan eHybrid o mocy 272 KM w topowej konfiguracji R Line Plus z porównywalnym wyposażeniem kosztuje 242 830 zł, a więc podobnie co Tucson. Tiguan oferuje znacznie większy zasięg na prądzie (117 km), baterie 19,7 kWh i możliwość ładowania prądem stałym o mocy 40 kW. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,2 s, jednak Tiguan nie oferuje napędu na obie osie dla odmiany PHEV i ma mniejszy bagażnik (490 l).
Volkswagen Tiguan z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz ofertę
Jaecoo 7 Super Hybrid 2026
Chińską konkurencję reprezentuje Jaecoo 7 Super Hybrid. Rywal Tucsona rozwija 279 KM i oferuje 91 km zasięgu na prądzie oraz możliwość ładowania prądem stałym o mocy do 40 kW. Ma bogate wyposażenie i gwarancję na 7 lat lub 150 000 km. Jaecoo oferuje jednak gorsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 8,5 s), mniejszy bagażnik (500 l) oraz trudniejszą obsługę urządzeń pokładowych.
Jaecoo 7 z rabatami do 15%: Przejdź do oferty
Podsumowanie
Może nie jest już najnowszy, ale formę dalej trzyma. Hyundai Tucson potwierdził, że jest dopracowaną konstrukcją, która broni się jako całokształt, począwszy od wciąż atrakcyjnego designu, przez praktyczną, solidnie wykonaną i przemyślaną kabinę, bogate wyposażenie i dobre osiągi, aż po przyjemnie zestrojony układ jezdny i bogatą gamę jednostek napędowych. Jeżeli nie stawiamy na absolutny top wyposażenia, cena pozostanie na rozsądnym poziomie. Oczywiście są pewne aspekty, w których to Tucson już musi uznać wyższość konkurencji, takie jak zasięg i zużycie paliwa, jednak pamiętajmy, że w blokach startowych czeka już następca, który jest jeszcze lepiej stylizowany i znacznie większy (4,7 m) i nowocześniejszy... Krótko mówiąc Tucson to dojrzała i niezawodna konstrukcja, która stanowi niejako definicję wszechstronnego kompaktowego SUV-a. Jego następca najprawdpodobniej przeniesie wszystkie te atuty do segmentu D.