Jaecoo 5 1.6 T-GDI DCT Premium celuje w mainstream. Całkiem nieźle mu to idzie, choć rewolucji nie ma
Obecnie nie wystarczy mieć jednego kompaktowego SUV-a, by zaistnieć w segmencie. Producenci silą się na całe gamy kompaktowych SUV-ów i crossoverów, czego świadomi są Chińczycy. Najnowsze Jaecoo 5 celuje w prawdziwy mainstream, czyli Volkswagena T-Roca i Toyotę C-HR. Muszę przyznać, że nieźle mu to wychodzi, choć o rewolucji nie ma mowy.
Po wyjątkowo ciepłym przyjęciu Jaecoo 7 należąca do koncernu Chery marka postanowiła wycisnąć jeszcze więcej z wyjątkowo ciasnego segmentu kompaktowych SUV-ów. Dość powiedzieć, że kompaktowe SUV-y odpowiadają za blisko 30% rynku nowych aut w Polsce, co czyni je najpopularniejszą grupą samochodów. Oferujące do niedawna wyłącznie kompaktowe SUV-y Jaecoo zanotowało w tym czasie 2889 sprzedanych sztuk, co oznacza wzrost o 35,19% rok do roku (udział kompaktowych SUV-ów w sprzedaży wyniósł aż 91,10%). Producent rozszerzył niedawno gamę o mniejszy kompaktowy model Jaecoo 5, które znalazło od początku roku 1090 nabywców. Chiński SUV celuje w tuzów segmentu i na ich tle nie ma powodów do wstydu, mimo, że jest tańszy. Przełomem jednak bym go nie nazwał.
Jaecoo 5 2026 - stylistyka. Znajoma, ale bardziej konwencjonalna
Wprowadzając na rynek Jaecoo 5 w 2025 roku Chińczycy postawili na kontynuację udanej, outdoorowej estetyki, którą polubili nabywcy większego Jaecoo 7. W moim odczuciu Jaecoo 5 ma jeszcze bardziej wyrazisty i jeszcze większy grill inspirowany wodospadem, jednak poszczególne rozwiązania stylistyczne są bardziej konwencjonalne niż w gadżeciarskim Jaecoo 7. Przykładowo przednie reflektory LED mają konwencjonalne klosze, pozbawione pikselowych wzorów, a zamiast chowanych w nadwoziu klamek znajdziemy tu klasyczne. Do większego brata najbardziej nawiązuje tylny pas ze smukłymi lampami LED połączonymi czarną blendą z napisem JAECOO. Wycieraczkę tylnej szyby ukryto pod spojlerem dachowym. Pudełkowata sylwetka nawiązuje do Range Rovera Evoque, a spore powierzchnie przeszklone optycznie powiększają nadwozie chińskiego SUV-a.
Jaecoo 5 2026 - dane techniczne. Gabaryty mówią same za siebie
Już po samych gabarytach Jaecoo 5 widać, w jakie modele celuje chiński SUV. Mierzy ono 4,38 m długości, a rozstaw osi liczy 2,62 m. Platformę oczywiście zaczerpnięto z Omody 5 i większego Jaecoo 7. Bagażnik liczy solidne 480-1284 litry, choć sprawia wrażenie dość płytkiego. Prześwit liczy 174 mm. Jaecoo chwali się parametrami terenowymi - kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 20° oraz 29,8°, a głębokość brodzenia to 450 mm. Co ciekawe, wynosząca 497 kg ładowność wypada lepiej niż w większym modelu. Dostęp do bagażnika ułatwia elektrycznie sterowana klapa, ma on regularne kształty, a kanapę kładzie się w proporcjach 40:60.
Jaecoo 5 2026 Premium - wnętrze. Znajome klocki, mniej ekstrawagancji niż w Jaecoo 7
Po zajrzeniu do kabiny również poznamy te same klocki, które znamy z Jaecoo 7, choć sam projekt nieco się różni i nie ma outdoorowych detali kojarzonych z większego modelu. Centrum dowodzenia stanowi pionowy wyświetlacz systemu infotainment o przekątnej 13,2", który całkiem estetycznie wkomponowano w deskę rozdzielczą, a przed kierowcą zastosowano prosty, 8,9-calowy ekran cyfrowych zegarów. Projekt kabiny jest prosty, pozbawiony krzywizn i fantazyjnych kształtów, dzięki czemu sprawia ona wrażenie większej niż jest. Nowością względem modelu 7 jest czteroramienna, spłaszczona u dołu kierownica ze wstawkami imitującymi karbon. Zamiast masywnej dźwigni zmiany biegów w terenowym stylu znajdziemy wybierak w postaci dźwigienki przy kolumnie kierowniczej. Całość wygląda schludnie i wystarczająco nowocześnie jak na segment C.
Pod względem jakości Jaecoo 5 również nie ma się czego wstydzić. Nie brakuje tu miękkich powierzchni, tworzywo w górnej partii deski rozdzielczej ma przyjemną fakturę przypominającą tkaninę, panele drzwi wykończono miękką ekoskórą, a jakość montażu stoi na dobrym poziomie, choć tu i ówdzie zdarzają się pojedyncze trzaski, jednak nie są one nagminne. Trochę tanio wygląda jedynie imitująca karbon listwa na desce rozdzielczej. Na drzwiach znajdziemy natomiast plastikowe listwy imitujące aluminium, jednak bardziej pasują one do kabiny Jaecoo 5 niż pseudokarbon. Nie zabrakło oczywiście uwielbianego przez Chińczyków oświetlenia ambiente.
Jaecoo 5 dostępne od ręki: Poznaj ofertę
Znowu ta "ekranoza"...
W kwestii obsługii również nie ma rewolucji, a raczej chińska norma. Wiecie co to oznacza - ten jakże okazały ekran multimediów skupia niemal wszystkie funkcje samochodu, co skutecznie odrywa naszą uwagę podczas jazdy. Chcesz zmienić ustawienia klimatyzacji - przeklikaj się przez ekran, chcesz posłuchać radia, które raz działa a raz nie - klikaj w ekran, chcesz cokolwiek zmienić w ustawieniach pojazdu i sprawdzić jakieś funkcje - znowu trzeba się przeklikać. Powiecie, że przecież jest asystent głosowy, który reaguje na komendy w języku polskim. Owszem, ale działa tak fatalnie, że lepiej jakby go w ogóle nie było. Dobrze chociaż, że ekran jest responsywny, grafiki czytelne, a CarPlay bezprzewodowy, choć zdarza mu się zawiesić. Już wolałbym dopłacić te kilka tysięcy zł i mieć fizyczne przyciski i panel klimy, a tutaj jedyne przyciski, jakie zastosowano, obsługują światła awaryjne, tryby jazdy i centralny zamek. Oszczędzać trzeba mądrze, choć ten zarzut dotyczy także znacznie droższych aut, nie tylko z Chin.
Pod względem przestrzeni Jaecoo 5 jest jak chińska Škoda Karoq
Jaecoo 5 w małym nadwoziu kryje całkiem sporo przestrzeni dla podróżujących. Z przodu podróżuje się wygodnie, wykonane z ekoskóry fotele są komfortowe, siedzi się wysoko jak przystało na SUV-a, dzięki czemu widoczność jest bardzo dobra. Wśród udogodnień znajdziemy elektryczną regulację foteli, podgrzewane i wentylowane siedziska czy podgrzewaną kierownicę. Brakuje jednak regulacji odcinka lędźwiowego, co przy dłuższej trasie może doskwierać. Pudełkowate nadwozie pozwoliło również na wygospodarowanie sporej przestrzeni nad głową. W otoczeniu podróżujących z przodu nie brakuje półek i schowków. Schowek ukryto pod podłokietnikiem czy przed pasażerem, kieszenie w drzwiach są pojemne, dodatkowo znajdziemy półkę pod konsolą środkową i za centralnym ekranem. Z tyłu przestrzeni również nie brakuje, zwłaszcza na nogi i nad głową. Do dyspozycji mamy też nawiewy i 1 port USB-A, a podłoga jest płaska. Szkoda tylko, że kanapa jest dość płaska, przez co uda nie mają odpowiedniego podparcia, a drzwi wykończono twardym, dość tandetnym plastikiem.
Jaecoo 5 2026 Premium - wyposażenie. niemal kopiuj-wklej z Omody
Lista wyposażenia również do znudzenia wręcz przypomina inne modele koncernu Chery. Jest obficie, ale bez rewolucji.
| Kategoria | Elementy wyposażenia |
|---|---|
| Systemy ADAS (Bezpieczeństwo) |
|
| Multimedia i łączność |
|
| Komfort i klimatyzacja |
|
| Wnętrze i fotele |
|
| Widoczność i parkowanie |
|
| Wygląd zewnętrzny |
|
Co ciekawe, deska rozdzielcza wykonana z miękkich materiałów jest standardem dopiero w testowanej, bogatszej wersji Premium, podobnie jak podłokietnik z uchwytami na napoje w drugim rzędzie.
Jaecoo 5 2026 1.6 T-GDI DCT - układ napędowy. Znowu to samo...
Pod maską znowu bez rewolucji (wiem, już powtarzam się), ale naprawdę trudno czegokolwiek innego oczekiwać po tym aucie. Ma być mainstream i jest! Czterocylindrowe turbodoładowane 1.6 T-GDI z Omody 5 i Jaecoo 7 rozwija tutaj również 147 KM i 275 Nm, współpracuje z 7-stopniową przekładnią dwusprzęgłową Getraga, a moc trafia na przednie koła. Osiągi? Bez rewelacji - przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,2 s, a prędkość maksymalna to 190 km/h. Owszem, nie jest to zawalidroga, jednak większe SUV-y pokroju Kii Sportage czy Volkswagena Tiguana z podobnymi jednostkami osiągają wyniki zbliżone bardziej do 9 s. Niestety spora w tym "zasługa" przekładni DCT, która nie należy do najszybszych ani najpłynniejszych, o czym już zdążyłem przekonać się podczas testu Jaecoo 7. Do spokojnej, codziennej jazdy wystarcza jak najbardziej, ale w mieście lubi szarpnąć i skutecznie ogranicza elastyczność jednostki napędowej w trasie. Aby uzyskać jakąkolwiek dynamikę w tym samochodzie, trzeba jeździć stale w trybie Sport, co odbija się rzecz jasna na spalaniu, a osiągi i tak pozostawiają do życzenia.
Jaecoo 5 2026 1.6 T-GDI DCT - spalanie. Może nie jedzie, ale wypić potrafi
Spalanie w Jaecoo 5 również nie zachwyca. Co prawda użytkownicy Autocentrum.pl jeszcze nie podzielili się wynikami, jednak bliźniacza i podobna gabarytowo Omoda 5 uzyskała średnio 8,2 l/100 km. W przypadku Jaecoo 5 jest to około 8,5 l/100 km, co jest sporym wynikiem jak na małego kompaktowego SUV-a. Rywale jak VW T-Roc, Nissan Qashqai czy Škoda Karoq uzyskują z podobnymi silnikami wyniki rzędu 7-7,5 l/100 km. Zbiornik paliwa liczy 51 litrów, a zatem zrobimy na nim co najwyżej 600 km. W mieście spokojnie dobijemy do 10 l/100 km i powyżej, na drogach pozamiejskich będzie to około 7 l/100 km, a autostrada oznacza wyniki rzędu 8-8,5 l/100 km.
Komfortowe i zwarte, Ale elektronika działa po chińsku
Pod względem komfortu jazdy Jaecoo 5 wypada dobrze, jednocześnie pozostając dość sprężyste i zwarte w zakrętach. Oczywiście nie liczcie tu na prowadzenie hot hatcha, ale jak na chińskiego SUV-a prowadzi się całkiem nieźle, pozostająć stabilne i przewidywalne. Wyciszenie nie jest jednak najmocniejszą stroną tego modelu, co zawdzięczamy także pudełkowatej sylwetce. Podczas jazdy po nierównościach zGłwróciłem też uwagę na problem znany również z Jaecoo 7, czyli skrzypiący dach panoramiczny. Tradycyjnie dla chińskich aut mamy też przeciętnie skalibrowane, nerwowo działające systemy bezpieczeństwa, które jak zwykle polecam dezaktywować przy każdym odpaleniu auta (klasyczny zestaw, czyli monitorowanie wzroku kierowcy, asystent pasa ruchu czy rozpoznawanie znaków drogowych). Hamulce działają raczej przeciętnie, a układ kierowniczy pracuje lekko, typowo po miejsku.
Jaecoo 5 2026 1.6 T-GDI DCT Premium - ceny. Dokładnie tego się spodziewałem
Po zajrzeniu w cennik również zaskoczenia nie ma. Zniknął już cenowy efekt WOW!, choć uczciwie muszę przyznać, że obecna cena promocyjna jest korzystna. Jaecoo 5 w bazowej wersji Comfort kosztuje 104 900 zł, a w bogatszej Premium 116 900 zł. Do tego pamiętajmy o gwarancji na 7 lat z limitem do 150 000 km. Dobra oferta, prawda? Z drugiej strony szoku nie ma, bo przywykliśmy do tego, że chińskie auto z założenia musi być tanie w zakupie.
Jaecoo 5 w ofercie Superauto.pl
Jeśli Wy również uważacie Jaecoo 5 za dobrą ofertę, zajrzyjcie na stronę naszego zaufanego partnera Superauto.pl, gdzie traficie na kilkanaście egzemplarzy chińskiego SUV-a w różnych wersjach wyposażeniowych. Samochody są nowe, dostępne od ręki i oferowane z rabatami rzędu kilkunastu procent oraz atrakcyjnym finansowaniem.
Przykładowa kalkulacja leasingu Jaecoo 5 na Superauto.pl
Poznaj indywidualną kalkulację finansowania. Wejdź na Kalkulator Leasingowy Superauto.pl
Jaecoo 5 vs rywale
Jak już wcześniej wspomniałem, Jaecoo 5 rywalizuje w bardzo wymagającym segmencie kompaktowych SUV-ów, w którym naprawdę trudno wybić się z tłumu. Jak prezentują się jego najpoważniejsi rywale?
Volkswagen T-Roc 2026
Główny rywal Jaecoo 5 pochodzi z Niemiec, ma pod maską sprawdzoną jednostkę 1.5 eTSI o mocy 150 KM, która zapewnia znacznie lepsze osiagi (od 0 do 100 km/h w 8,9 s) i zauważalnie mniej pali (średnio między 6,5 a 7 l/100 km). Do tego T-Roc gwarantuje lepsze prowadzenie oraz łatwiejszą obsługę, a także bogatszy wybór opcji. Co prawda w bazowej wersji Trend 1.5 eTSI o mocy 116 KM kosztuje 119 390 zł, a za mocniejszy wariant trzeba dać 135 190 zł, jednak już w topowej konfiguracji R-Line wraz z opcjami jego cena przekroczy nawet 180 tys. zł. Fakt, że VW T-Roc sprawia wrażenie bardziej dopracowanej konstrukcji, ale jest też odpowiednio droższy i ma krótszą gwarancję (2 lata bez limitu kilometrów).
Volkswagen T-Roc z atrakcyjnym finansowaniem: Zobacz ofertę
Toyota C-HR 2026
Za bazową Toyotę C-HR 1.8 Hybrid Comfort trzeba dać 123 800 zł, jednak już podobnie skonfigurowana odmiana Executive oznacza koszt 161 400 zł. W zamian otrzymujemy jednak dynamicznie stylizowanego SUV-a coupe, oferującego dobre prowadzenie i legendarną niezawodność. Zamiast paliwożernego silnika benzynowego z Jaecoo mamy tutaj sprawdzoną i oszczędną hybrydę 1.8, która pali realnie około 5 l/100 km w cyklu mieszanym, a przy tym zapewnia nieco lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 9,9 s). Toyota jest też bardziej ergonomiczna i niewiele traci na wartości, jednak pod względem przestrzeni i funkcjonalności (bagażnik 388 l, ciasny drugi rząd) wyraźnie odstaje od Jaecoo 5.
Niezawodna i oszczędna Toyota C-HR dostępna od ręki: Sprawdź ofertę
Dacia Duster 2026
Jeżeli chcecie jeszcze taniej kupić kompaktowego SUV-a, dobrym wyborem będzie Dacia Duster. Rumuński SUV oferuje równie bojowy design co Jaecoo 5, ma wyraźnie większy prześwit (209 mm), obszerniejszy bagażnik (517 l), a w wersji 1.2 TCe o mocy 140 KM zapewnia też lepsze osiągi (od 0 do 100 km/h w 9,4 s). W topowej konfiguracji Journey Duster wraz z paroma pakietami kosztuje 111 200 zł, a więc jeszcze mniej niż Jaecoo 5, jednak odstaje od niego poziomem wyposażenia i wykończeniem kabiny.
Dacia Duster z rabatami do 15%: Przejdź do oferty
Podsumowanie
Podsumowując, Jaecoo 5 to przykład kolejnego samochodu, który z góry jest skazany na sukces. Chińczycy stworzyli konkurencyjną propozycję w segmencie C-SUV, jednak nikt nie próbował wymyślać koła na nowo, tylko postawili na konwencjonalne rozwiązania i przystępną cenę. W połączeniu z bogatym wyposażeniem, przestronnym i funkcjonalnym wnętrzem oraz atrakcyjnymi warunkami gwarancji Jaecoo nie pozostaje nic innego jak tylko łapać kolejnych klientów. Co jeszcze można usprawnić? Na pewno obsługę, działanie systemów bezpieczeństwa i układ napędowy, choć tutaj jestem przekonany, że sprawę rozwiązałaby klasyczna hybryda rodem z Omody 5. Powiem szczerze, że mnie Jaecoo 5 nie urzekło, ale może dlatego, że to auto absolutnie nie jest stworzone do tego, by dawać emocje i być wyjątkowe - to kolejny masowy produkt, który ma się po prostu sprzedawać.