Audi A7 50 TDI – nie tego oczekiwałem...
Nie tego oczekiwałem po aucie, które ma linię nadwozia coupe. Przez kilka dni jazdy nowym Audi A7 nie miałem ochoty go prowadzić –...
Nowe Audi A7 Sportback debiutuje w wersji 55 TFSI. Oznacza to, że pod maską znajdziemy trzylitrową, benzynową jednostkę TFSI o mocy 340 KM i oferującą 500 Nm momentu obrotowego. Rozpędzanie się od 0 do 100 km/h zajmuje 5,3 sekundy zaś maksymalna prędkość jest ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Silnik 3.0 TFSI współpracuje z siedmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów S tronic. system napędu na cztery koła wyposazony jest w funkcję ultra, inteligentnie załączają napęd na tylną oś w kluczowych momentach jazdy.
Z profilu odrobinę przypomina Porsche Panamera, tył ma w sobie coś z ducha Lamborghini. Nie, to nie zarzuty, raczej spostrzeżenia potwierdzające aspiracje Audi związane z tym samochodem. Całkiem uzasadnione, skądinąd.
~PowagosławSą dwa typy słynnych gitarowych solówek. Jedne mają cię oszołomić i rzucić na kolana, żebyś prosił o litość (np. Steve Vai). Ale ja wolę Briana Maya i jego harmonie, które wydobywa z instrumentu. Taka harmonia jest też w sylwetce A7. Nie oszałamia, nie rzuca na kolana, ale przyjemnie rozbrzmiewa w duszy humanisty.
~Luzacjusz