Szukaj

Informacje o Dodge Avenger I

Lata produkcji: 1994 – 2000
Segment: Klasa średnia
Model należący do klasy średniej (segment D) produkowany w latach 1995-2000 oraz ponownie od 2007 roku. Pierwotnie Avenger był coupe znanym głównie w USA. W 2000 roku model został wycofany z rynku i zastąpiony przez Dodge’a Stratusa. Z kolei siedem lat później to Avenger, już jako 4-drzwiowy sedan zastąpił Stratusa i został wprowadzony również na europejski rynek. Model został zaprojektowany przez Ryana Nagode z biura Chryslera. Jego główną inspiracją był słynny Dodge Charger. Obie generacje Avengera powstały we współpracy koncernu Chrysler z Mitsubishi Motors.
Powagosław
Auto pełne sprzeczności. Fantastyczna sylwetka nadwozia ściera się w Avengerze z fatalnym wystrojem wnętrza, dobre silniki i komfort jazdy z bardzo niedobrą ceną. Sami nie wiemy, czy plusy przysłaniają minusów. ~Powagosław
Luzacjusz
en samochód jest jak Emmanuel Olisadebe. Wyglądał na młodego boga, a tak naprawdę był 40-latkiem ze zrujnowanymi kolanami. Avenger prezentuje się jak młody Schwarzenegger, ale w środku jest cały z chińskiego plastiku. No tak, przecież mogli wyłożyć go azbestem. ~Luzacjusz

Dodge Avenger I – wybierz silnik

Pokaż silniki:

Oceny Dodge Avenger I

Liczba ocen: 17
Ogólna ocena
4,2 /5 Średnia dla segmentu 4,2
Czy kupiłbyś ponownie to auto?

TAK(100%)

Zalety

+ Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów + Całokształt + Silnik

Wady

- Skrzynia biegów - Wyciszenie - Koszty utrzymania

Wybrane oceny

4,1
[email protected]
Coupe 2.5 V6 156KM 115kW
Dodge Avenger I
Auto sportowe o dużym potencjale silnika z przymulającą skrzynią-ten problem da się ominąć-jest to świetna baza do tuningu.Wspaniały wygląd,wyróżniający się na drodze.Słabe zawieszenie które można wymienić np. amortyzatory KONI z 3-stopniową regulacją twardości,sprężyny eibach obie te pozycje są tańsze niż oryginalne!!! W środku elegancka skóra,słabe radio ale kto teraz trzyma seryjne-trzeba wywalić i zainwestować i car audio-to się odwdzięczy.Wszystko to może spowodować zwiększone zainteresowanie płci przeciwnej,a wtedy można skorzystać z ogromnej przestrzeni-szczególnie z tyłu:) Gdybyśmy chcieli wyruszyć później na wakacje to auto jest pojemne jak cholera!!!Wracając z Mazur zabralem bez rozkładania foteli(do samego bagażnika w,którym jwst butla z gazem) 5 toreb,3 plecaki,namiot,3 śpiwory(jechały ze mną dwie kobiety tak więc torby były dość pokaźne:)Podsumowując auto bardzo dobre dla młodego kierowcy z doświadczeniem...Kierowcą może być równie dobrze osoba starsza która lubi szybko jeździć bo to auto bardzo to lubi.Pozdrawiam życzę szerokiej drogi...
4,2
~Bozy Byk
Coupe 2.5 V6 156KM 115kW
Dodge Avenger I
Calkiem spoko autko dla kogos w mlodym wieku.Silnik mitsubishi 2,5 litra ,6 cylindrow.Jezdzi dosc szybko,probowalem osiagnac maxymalna predkosc i doszedlem do 127mil.Bardzo dobrze sprawdzilo sie w wypadku przy uderzeniu z predkoscia 80mil ,czyli ok 130km/h.Poduszki zapracowaly i wyszedlem z tego bez zadrapania ,oczywiscie z samochodu zrobila sie charmonijka dobra tylko na zlomowisko.Wyjatkiem stanowilo radio ,zostalo cale i nienaruszone.Z wygladu jest ok ,ale zawsze mozna cos ulepszyc ,zalozyc spojlerki ,wieksze opony itd...Ogolna ocena dobra.. Mankamenty samochodu objawiaja sie w jego zlej konstrukcji ,a mianowicie auto bylo produkowane z wadami ukladu sterowania kierownicy i materialem jaki do tego uzywano.Nie wyczuwa sie tego podczas jazdy,ale skutkiem tego bledu moze byc utrata panowania nad pojazdem i wypadek .Kazdy kto jest w posiadaniu tego samochodu powinien zlgosic sie do najblizszego dilera,w celu wymiany komponentow.Moze odbyc sie to za darmo ,lub tez za oplata ,ktorej koszty powinna zwrocic firma Chryslera.Podobno po przejechaniu 70 tysiecy mil zaczyna nawalac skrzynia biegow..
4,6
~mc21emer
Coupe 2.5 V6 166KM 122kW
Dodge Avenger I
Auto naprawde nietypowe nie wystepuje w polsce Sylwetka mimo swoich lat imponuje nadal Na ulicy zwraca uwagę wśród szarych Europejczyków z częściami niema problemu większość części to mitsubishi Auto b szybkie choc troche pali cos za cos automat w końcu Mam je od 2 lat i nie zamierzam sie go pozbywać